Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 147
Dla mnie groźniejsze są zabobony KK.
a na przykład redagowanie skinowskiego fanzinu przez p. Farfała? groźne było czy nie?
Dla mnie groźniejsze są zabobony KK.
a na przykład redagowanie skinowskiego fanzinu przez p. Farfała? groźne było czy nie?
chyba lepiej (pozdrowić) a nie parę wyzwisk - ja nie jestem artystą.
nie wierzę w szczerość takiego pozdrowienia...
więc lepiej mnie nie pozdrawiaj.
chyba lepiej (pozdrowić) a nie parę wyzwisk - ja nie jestem artystą.
nie wierzę w szczerość takiego pozdrowienia...
więc lepiej mnie nie pozdrawiaj.
(...)
a wierzacy powinni raczej patrzec na to z politowaniem i chyba mu wspolczuc a nie dochodzic swoich (swoich czy boskich) praw w sadzie? sami sie nakrecacie bo gdyby ciagania po sadach nie bylo to i rozglosu by nie bylo a na arcydziela typu gacie na krzyzu nikt nawet by nie splunal.
(...)
To "nakręcacie" troszeczkę na wyrost, ale zgadzam się, że sąd w takich sytuacjach stanowi raczej reklamę "Pana Artysty" niż realną drogę do uniknięcia takich sytuacji. Obawiam się jednak, że próba choćby wyniesienia delikwenta zakłócającego procesję zakończyłaby się świętym oburzeniem innych "Panów Artystów" na agresywnych katoli.
Niemniej zgadzam się, że sąd nie jest najlepszym miejscem do załatwiania takich spraw.
(...)
ja nie jestem wierzacy ale nie robie zadnych prac o tematyce "religinej" mimo, ze wiele rzeczy mi sie nie podoba (moze nie tyle w samej religii co w pastrzach wkladajacych rece w portfele i majtki dziecece) ale jakos podskornie czuje zalosnosc takiej pracy. bylaby po prostu kolejnym pomiotem niskich lotow za ktora pewnie trafilbym do sadu. i dzieki temu bylbym w gazecie...
dziekuje
Deklarację powyższą przyjmuję z prawdziwą ulgą, że jeszcze są ludzie którzy nie mają potrzeby zdobywania reklamy tanim kosztem.
Piszesz, że nie jesteś wierzący i nie mam do Ciebie o to pretensji. Jeżeli zechcesz - przyjmij od wierzącego pozdrowienia bez żadnych podtekstów.
Dziękuję za wyważoną i sensowną wypowiedź.
(...)
a wierzacy powinni raczej patrzec na to z politowaniem i chyba mu wspolczuc a nie dochodzic swoich (swoich czy boskich) praw w sadzie? sami sie nakrecacie bo gdyby ciagania po sadach nie bylo to i rozglosu by nie bylo a na arcydziela typu gacie na krzyzu nikt nawet by nie splunal.
(...)
To "nakręcacie" troszeczkę na wyrost, ale zgadzam się, że sąd w takich sytuacjach stanowi raczej reklamę "Pana Artysty" niż realną drogę do uniknięcia takich sytuacji. Obawiam się jednak, że próba choćby wyniesienia delikwenta zakłócającego procesję zakończyłaby się świętym oburzeniem innych "Panów Artystów" na agresywnych katoli.
Niemniej zgadzam się, że sąd nie jest najlepszym miejscem do załatwiania takich spraw.
(...)
ja nie jestem wierzacy ale nie robie zadnych prac o tematyce "religinej" mimo, ze wiele rzeczy mi sie nie podoba (moze nie tyle w samej religii co w pastrzach wkladajacych rece w portfele i majtki dziecece) ale jakos podskornie czuje zalosnosc takiej pracy. bylaby po prostu kolejnym pomiotem niskich lotow za ktora pewnie trafilbym do sadu. i dzieki temu bylbym w gazecie...
dziekuje
Deklarację powyższą przyjmuję z prawdziwą ulgą, że jeszcze są ludzie którzy nie mają potrzeby zdobywania reklamy tanim kosztem.
Piszesz, że nie jesteś wierzący i nie mam do Ciebie o to pretensji. Jeżeli zechcesz - przyjmij od wierzącego pozdrowienia bez żadnych podtekstów.
Dziękuję za wyważoną i sensowną wypowiedź.
aloha!
"Obecna sytuacja w Telewizji Polskiej SA stwarza poważne zagrożenie dla ładu demokratycznego w Polsce - uznała sejmowa Komisja Kultury i Środków Przekazu. I przyjęła uchwałę potępiającą zarząd TVP za zatrudnienie w jednym z programów Adama Darskiego "Nergala"."
Dla mnie groźniejsze są zabobony KK.
"Obecna sytuacja w Telewizji Polskiej SA stwarza poważne zagrożenie dla ładu demokratycznego w Polsce - uznała sejmowa Komisja Kultury i Środków Przekazu. I przyjęła uchwałę potępiającą zarząd TVP za zatrudnienie w jednym z programów Adama Darskiego "Nergala"."
Dla mnie groźniejsze są zabobony KK.
"artysta" czy inny "mysliciel" sam sobie wystawia swiadectwo jesli "napastuje" jakas religie lub jej symbole. zazwyczaj sa emanacje kompleksow lub ogolnej inteligencji na poziomie biedronki
a wierzacy powinni raczej patrzec na to z politowaniem i chyba mu wspolczuc a nie dochodzic swoich (swoich czy boskich) praw w sadzie? sami sie nakrecacie bo gdyby ciagania po sadach nie bylo to i rozglosu by nie bylo a na arcydziela typu gacie na krzyzu nikt nawet by nie splunal.
sam Nergal czy jak mu tam wlasnie podziekowal (szczerza jak sadze) za ogromna dawke darmowej reklamy. inaczej skonczyloby sie to tak, ze pieciu fanow zrezygnowaloby z chodzenia na jego koncerty. a dzisiaj ma program w telewizji, dokladnie dzieki temu "rozdmuchaniu"
ja nie jestem wierzacy ale nie robie zadnych prac o tematyce "religinej" mimo, ze wiele rzeczy mi sie nie podoba (moze nie tyle w samej religii co w pastrzach wkladajacych rece w portfele i majtki dziecece) ale jakos podskornie czuje zalosnosc takiej pracy. bylaby po prostu kolejnym pomiotem niskich lotow za ktora pewnie trafilbym do sadu. i dzieki temu bylbym w gazecie...
dziekuje
a co Ty tak pozdrawiasz?
Nie co a kogo. Rozmówcę - chyba lepiej tak a nie parę wyzwisk - ja nie jestem artystą.
Ciebie też pozdrawiam nawet berecika uchylam
a co Ty tak pozdrawiasz?
Nie co a kogo. Rozmówcę - chyba lepiej tak a nie parę wyzwisk - ja nie jestem artystą.
Ciebie też pozdrawiam nawet berecika uchylam
(...) Porównanie z Jedwabnem, wybacz, ale idiotyczne i symptomatyczne, niestety...
Czy idiotyczne? W końcu delikwent (lub delikwenci) którzy dokonali zniszczenia tablicy pamiątkowej zrobili mniej więcej coś podobnego do "Pana Artysty" krzyczącego "żryjcie to g..." - jakość czynu porównywalna jedynie honorarium inne.
Pozdrawiam.
(...) Porównanie z Jedwabnem, wybacz, ale idiotyczne i symptomatyczne, niestety...
Czy idiotyczne? W końcu delikwent (lub delikwenci) którzy dokonali zniszczenia tablicy pamiątkowej zrobili mniej więcej coś podobnego do "Pana Artysty" krzyczącego "żryjcie to g..." - jakość czynu porównywalna jedynie honorarium inne.
Pozdrawiam.
Ja bym uważał. DAAD ostatnio mówił, że mu się ślub córki szykuje, więc sam rozumiesz... świeżo upieczony małżonek poczuć się zazdrosny
na języki to sobie poradzę, gorzej na pięści, jak się okaże mięśniakiem...
Ja bym uważał. DAAD ostatnio mówił, że mu się ślub córki szykuje, więc sam rozumiesz... świeżo upieczony małżonek poczuć się zazdrosny
na języki to sobie poradzę, gorzej na pięści, jak się okaże mięśniakiem...
w wyrażeniu 'sztuka mięs' nie ma 'R'.
(...)
Ależ Piotrze - "przypomnimy, co rzekł Cambronne...", że poetę zacytuję
(...)
sztuką można usprawiedliwić nawet Proroka z bombą w turbanie. wszystko można zrelatywizować.
Otóż to - znakomicie to ująłeś.
Pozdrawiam.
w wyrażeniu 'sztuka mięs' nie ma 'R'.
(...)
Ależ Piotrze - "przypomnimy, co rzekł Cambronne...", że poetę zacytuję
(...)
sztuką można usprawiedliwić nawet Proroka z bombą w turbanie. wszystko można zrelatywizować.
Otóż to - znakomicie to ująłeś.
Pozdrawiam.
(...) I tak jest nadużyciem, że procesje i tym podobne wydarzenia odbywają się bez żadnych procedur administracyjnych. Ot, 200 osób wychodzi na ulicę i ją blokuje. (...)
Wybacz, że zapytam wprost - organizujesz procesje, że tak autorytatywnie wypowiadasz się o procedurach bądź ich braku? Może zasięgnij informacji u źródła. Usprawiedliwiając postawy 'artystyczne' wspomniane powyżej usprawiedliwiasz choćby tych, którzy zniszczyli tablice w Jedwabnem - dla nich pewnie nie są żadną świętością - trochę równowagi jeszcze nikomu nie zaszkodziło.
KATOLE - MORDA W KUBEŁ.
Pozdrawiam.
No przecież nie ma żadnych procedur itd. Nie rób sobie żartów. Nikt nie dokonuje żadnych zgłoszeń zgromadzeń itd. A sprawę zgłoszeń znam od drugiej strony, kiedyś pracowałem w administracji. Uwierz, nie trzeba być księdzem, żeby wiedzieć coś o życiu.