Awatar DAAD
DAAD

Akt z przed lat

Zenit/Helios/?? Ja też kiedyś robiłem akty, choć specyficzne :-)

Zdjęcia-odpowiedzi

Odpowiedzi na to zdjęcie (0):

Nikt jeszcze nie odpowiedział zdjęciem.

Komentarze 147

Awatar rbit9n
rbit9n 15 lat temu
jac123 napisał:
[...]

kompletnie nic nie rozumiesz. między przemocą fizyczną (klaps to przemoc fizyczna, nie oszukujmy się), a pozwalaniem na wszystko co dusza zapragnie, jest jeszcze wiele odcieni szarości.

może jestem dziwny, ale ja wcale nie jestem wdzięczny za te kilka klapsów, wprost przeciwnie.
Awatar jarek
jarek 15 lat temu
jac123 Skoro bezstresowe i bezklapsowe wychowanie jest takie fajne, to czemu jest tak źle?

Ponieważ ilość czasu spędzonego z rodzicami jest znikomy.
Internetu też nie da się kontrolować, a w takim okresie życia chłonie się sporo bez większej krytyki.
Bicie nie ma tu nic do rzeczy, tylko szkodzi, nie pomaga.
Awatar jarek
jarek 15 lat temu
jac123 Skoro bezstresowe i bezklapsowe wychowanie jest takie fajne, to czemu jest tak źle?

Ponieważ ilość czasu spędzonego z rodzicami jest znikomy.
Internetu też nie da się kontrolować, a w takim okresie życia chłonie się sporo bez większej krytyki.
Bicie nie ma tu nic do rzeczy, tylko szkodzi, nie pomaga.
Awatar jac123
jac123 15 lat temu
Trzeba odróżnić bicie od klapsa, jeszcze czym innym jest przemoc psychiczna i poniżanie dziecka.
Patrząc na kondycję naszej młodzieży i porównując ją do wychowania powiedzmy wcześniejszego pokolenia jasnym jest, że owe klapsy miały zbawienny i dobroczynny wpływ na wychowanie. Skoro bezstresowe i bezklapsowe wychowanie jest takie fajne, to czemu jest tak źle?
Osobiście zdarzył mi się dostać klapsa, a raz i pasem od ojca, za co jestem mu dozgonnie wdzięczny.
Awatar rbit9n
rbit9n 15 lat temu
yoonson napisał:
Nie wiesz o czym mówisz. Miałem okazję poznać norweskie rodzimy - warto się od nich uczuć.

za to w Polsce... dwie anegdoty. kiedyś z towarzyszami wracaliśmy z giełdy pankowej w herbaciarni Ika (tektura dziś). w pewnym momencie zauważyliśmy jak ojczulek strofuje dziecko dłonią. najbardziej rosły z nas kolega o ksywie BiEj (wglądał jak Mr T, tylko że biały), podszedł spokojnie do pana ojca i spytał, czy nie zmierzyłby się z kimś silniejszym, może wybierać spośród naszej bandy. pan ojciec od razu zmienił zdanie. innym razem byłem samojeden świadkiem, jak mamucia do swego dziecięcia powiedziała: ty skurwysynu. teraz pytanie, kto wyrośnie na "brejwika", bezstresowy mały Norweg, czy konserwatywny mały Polak, poniżany i bity przez starych. można się bulwersować lewackimi pomysłami Skandynawów, ale nie powinno się przeczyć, że słusznym jest odpowiedzialny i konsekwentne rodzicielstwo bez przemocy. bo tak myślę, że psa też się wytresuje kijem. a jak nie kijem to pałką, ale...
co ja w ogóle pierdzielę?
Awatar rbit9n
rbit9n 15 lat temu
yoonson napisał:
Nie wiesz o czym mówisz. Miałem okazję poznać norweskie rodzimy - warto się od nich uczuć.

za to w Polsce... dwie anegdoty. kiedyś z towarzyszami wracaliśmy z giełdy pankowej w herbaciarni Ika (tektura dziś). w pewnym momencie zauważyliśmy jak ojczulek strofuje dziecko dłonią. najbardziej rosły z nas kolega o ksywie BiEj (wglądał jak Mr T, tylko że biały), podszedł spokojnie do pana ojca i spytał, czy nie zmierzyłby się z kimś silniejszym, może wybierać spośród naszej bandy. pan ojciec od razu zmienił zdanie. innym razem byłem samojeden świadkiem, jak mamucia do swego dziecięcia powiedziała: ty skurwysynu. teraz pytanie, kto wyrośnie na "brejwika", bezstresowy mały Norweg, czy konserwatywny mały Polak, poniżany i bity przez starych. można się bulwersować lewackimi pomysłami Skandynawów, ale nie powinno się przeczyć, że słusznym jest odpowiedzialny i konsekwentne rodzicielstwo bez przemocy. bo tak myślę, że psa też się wytresuje kijem. a jak nie kijem to pałką, ale...
co ja w ogóle pierdzielę?
Awatar Steuermann
Steuermann 15 lat temu
rouge napisał(a):
Steuermann napisał(a):
Jakoś tych pierdół nikt nie prostował.


Ależ oczywiście, że prostowano ...


Jeżeli tak piszesz, to wycofuję stwierdzenie. Byłem na urlopie i śledziłem wydarzenia wyłącznie poprzez prasę tygodniową.
Awatar Steuermann
Steuermann 15 lat temu
rouge napisał(a):
Steuermann napisał(a):
Jakoś tych pierdół nikt nie prostował.


Ależ oczywiście, że prostowano ...


Jeżeli tak piszesz, to wycofuję stwierdzenie. Byłem na urlopie i śledziłem wydarzenia wyłącznie poprzez prasę tygodniową.
Awatar DAAD
DAAD 15 lat temu
Steuermann napisał(a):
Jakoś tych pierdół nikt nie prostował.


Bo u nasz się tylko prawdę odszczekuje.
Awatar DAAD
DAAD 15 lat temu
Steuermann napisał(a):
Jakoś tych pierdół nikt nie prostował.


Bo u nasz się tylko prawdę odszczekuje.
Awatar rouge
rouge 15 lat temu
Steuermann napisał(a):
Jakoś tych pierdół nikt nie prostował.


Ależ oczywiście, że prostowano. A potem zaległa cisza jak makiem zasiał. Z resztą - wiedząc jakie u nas panują normy - wcale się nie dziwię.
Awatar rouge
rouge 15 lat temu
Steuermann napisał(a):
Jakoś tych pierdół nikt nie prostował.


Ależ oczywiście, że prostowano. A potem zaległa cisza jak makiem zasiał. Z resztą - wiedząc jakie u nas panują normy - wcale się nie dziwię.
Awatar Steuermann
Steuermann 15 lat temu
rouge napisał(a):

Naczytaliście się pierdół przy okazji akcji Rutkowskiego w Norwegii ?

Jakoś tych pierdół nikt nie prostował.
Awatar Steuermann
Steuermann 15 lat temu
rouge napisał(a):

Naczytaliście się pierdół przy okazji akcji Rutkowskiego w Norwegii ?

Jakoś tych pierdół nikt nie prostował.
Awatar rouge
rouge 15 lat temu
Steuermann napisał(a):
yoonson napisał(a):
... W Norwegii dzieci maja okazję być szczęśliwe.

Chyba raczej obowiązek. Bo jak nie są szczęśliwe, to dostają nową mamusię i tatusia od rządu.


Naczytaliście się pierdół przy okazji akcji Rutkowskiego w Norwegii ?
Awatar rouge
rouge 15 lat temu
Steuermann napisał(a):
yoonson napisał(a):
... W Norwegii dzieci maja okazję być szczęśliwe.

Chyba raczej obowiązek. Bo jak nie są szczęśliwe, to dostają nową mamusię i tatusia od rządu.


Naczytaliście się pierdół przy okazji akcji Rutkowskiego w Norwegii ?
Awatar Steuermann
Steuermann 15 lat temu
yoonson napisał(a):
... W Norwegii dzieci maja okazję być szczęśliwe.

Chyba raczej obowiązek. Bo jak nie są szczęśliwe, to dostają nową mamusię i tatusia od rządu.
Awatar Steuermann
Steuermann 15 lat temu
yoonson napisał(a):
... W Norwegii dzieci maja okazję być szczęśliwe.

Chyba raczej obowiązek. Bo jak nie są szczęśliwe, to dostają nową mamusię i tatusia od rządu.
Awatar Yoonson
Yoonson 15 lat temu
Nie wiesz o czym mówisz. Miałem okazję poznać norweskie rodzimy - warto się od nich uczuć.
Awatar DAAD
DAAD 15 lat temu
yoonson napisał(a): żeby rodzic poszedł z dzieckiem do baru, knajpy czy do parku i pił alkohol.


Boże, nieludzki kraj