Awatar czarek

Almanach bzdur miejscowych

czarek 80

Szlag człowieka trafia, jak zagląda na AT (coraz rzadziej) i widzi te same, powtarzane od lat bzdury. Może ten wątek pozwoli je trochę zredukować.

recha napisał(a):
Zimne te kolory jak na portrę

Nie oceniaj filmu po skanie, ...ranie :->

Polon napisał(a):
...obraz jakiś taki chropowaty jak na Perceptol (nawet jak na 1+1).

Jak wyżej.

Post był edytowany 2016-07-24 12:07:21 przez czarek



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.

Odpowiedzi 80

Awatar jaskiniar
jaskiniar

GomerPyle napisał(a):
[ciach...] kłamie )))


Richard Whelan \"Robert Capa. Definitive collection\" wyd. PHAIDON, str. 10 (wyd. I 2001) napisał(a):
Capa was equipped with three cameras for the including: two 35 mm Contax single-lens reflex cameras, each loaded with a roll of black-and-white film giving 36 exposures, and a Rolleiflex loaded 2 1/4 inches square. He used the Rolleiflex to photograph onboard the transpord ship and on the landing craft as it made its way toward Omaha Beach. As soon as he left the landing craft and began wading toward shore, he switched to his first Contax. When he finished its 36 exposures, he switched to the second Contax. When he finished that roll, he found that his hands were shaking so badly that he could not insert a new roll. So he made his way back into the water and reached a medical landing craft that was evacuating casualities. Once he was onboard that craft, he resumed using his Rolleiflex.
The landing craft took Capa back to the transport ship, where he photogarphed (still with his Rolleiflex) corpes in sacks being laid on the ship\'s deck. He intended to return to the beach, but he was exhausted and lay down. By the time he woke up, the ship was back in England, He handed his exposed film to a messenger who took them by motorcycle to the LIFE office in London, where they had to be developed at once and passed by the censor before being sent to New York for publication. In all the haste to make the deadline for the next week\'s issue, a technican in the LIFE darkroom turned up the hest in the drying cabinet so high that the emulsion on the film began to melt. By the time he realized what was happening, all but eleven of the seventy-two frames that Capa had shot with his Contax - at such immense risk to his life - had been ruined. The Rolleiflex negatives were not damaged.
When the now famous images of American soldiers landing at Normandy were first published, LIFE claimed that it was becouse of the shaking of the photographer\'s hand that the pictures were \"slightly out of focus\". That last phrase provided Capa with an ironic title for his war memoirs.


Odnoszę wrażenie, że Panowie dyskutujecie o dwóch różnych sprawach. Dwa 36-klatkowe negatywy, na których Capa uwiecznił lądowanie w Normandii prawie w całości uległy zniszczeniu. W sumie nie jest istotny sposób w jaki do tego doszło. Z zarejestrowanych na tych negatywach 72 klatek - tylko 11 nadawało się do tego, by na ich podstawie wykonać odbitki. Część z tych odbitek była \"technicznie\" - według dzisiejszych purystów - nieciekawa, wręcz nadająca się \"do kosza\": nieostra, rozmazana (w związku z ruchem obiektów fotografowanych i fotografującego), część (co przecież można obejrzeć) przeciwnie. Ponieważ \"uratowało się\" tylko 11 ujęć, a były to PIERWSZE na Świecie zdjęcia z momentu lądowania - nikt nic nie wyrzucał. Późniejsze (całkiem przecież niewiele) opowieści o tym co się działo właśnie na Plaży Omaha sprawiły, że te \"najgorsze\" zyskały największą popularność - bo oddają \"nastój chwili\"... Nie wiemy - i z pewnością się nigdy nie dowiemy - czy, gdyby ówczesny edytor tegoż wydania LIFE - miał do dyspozycji wszystkie 72 zdjęcia - wybrałby akurat te. To miał być przyczynek do dyskusji na temat świadomego wyboru fotografii do publikacji - a nie podstawa do przepychanek, kto z Szanownych Kolegów wie lepiej w jaki sposób produkowano negatywy w 1944 roku i jak w firmowej ciemni magazynu LIFE opracowywano dostarczany materiał. Nie uchodzi Panowie, nie uchodzi.

ps
Edytor LIFE - też chciał zachować \"poprawność polityczną\" i usiłował \"tłumaczyć\" nieostrość niektórych fotografii - drżeniem rąk fotoreportera...

Post był edytowany 2016-07-25 01:17:14 przez jaskiniar



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar jaskiniar
jaskiniar

czarek napisał(a):
Nie ma takiego miasta - Londek. Jest za to coraz większa ilość bzdur.

Janku, epoxy, podłożem nie była nitroceluloza, a jeśli nawet gdyby, to jej temperatura zapłonu wynosi około 200°C. Nie słyszałem, żeby jakaś suszarka do filmów tak grzała. Podłożem materiałów był celuloid. Słyszałeś o wybuchających piłeczkach ping-pongowych?

Poza tym to mój wątek. Jeśli chcecie pisać kolejne bzdury, to załóżcie swój

A czy nitroceluloza ma jakiś związek z celuloidem? Pytam - bo nie wiem, chemii nie lubię i się nie znam, a Wikipedii nie wierzę...



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

jaskiniar napisał(a):
czarek napisał(a):
Jest za to coraz większa ilość bzdur.

Janku, epoxy, podłożem nie była nitroceluloza, a jeśli nawet gdyby, to jej temperatura zapłonu wynosi około 200°C. Nie słyszałem, żeby jakaś suszarka do filmów tak grzała. Podłożem materiałów był celuloid.
Słyszałeś o wybuchających piłeczkach ping-pongowych?

A czy nitroceluloza ma jakiś związek z celuloidem?


Podobny jak palna taśma typ 135 z piłeczkami ping-pongowymi.
Dobrze, że Czarek takiej taśmy nie miał w rękach, bo zaraz by ją skalibrował, wysuszył i dobrze jak by przy tym oczu, czy wręcz życia nie stracił.



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar marek1953
marek1953

Mały Modelarz rozpowszechnił swego czasu (lata 60te) budowę silników rakietowych napędzanych kliszami fotograficznymi. W ten sposób pozbyłem się wszystkich negatywów z Druha. Zostały mi do dzisiaj tylko klisze ze smieny z 1968 roku wzwyż. Wąskie klisze miały małą wartość energetyczną.



co robią dorosłe dzieci bez kontroli
Awatar czarek
czarek

jaskiniar napisał(a):
A czy nitroceluloza ma jakiś związek z celuloidem? Pytam - bo nie wiem, chemii nie lubię i się nie znam, a Wikipedii nie wierzę...

A encyklopedii PWN wierzysz?

azotan celulozy

celulozy azotany, pot. nitroceluloza,
estry celulozy z kwasem azotowym(V), o wzorze ogólnym [C6H7O2(OH)3–p(ONO2)p]n;
o właściwościach i zastosowaniu azotanów celulozy decyduje zawartość azotu (wynikająca ze stopnia zestryfikowania celulozy); azotany celulozy są stosowane do wyrobu lakierów i klejów nitrocelulozowych (bawełna kolodionowa), prochów bezdymnych (bawełna strzelnicza), dawniej także do wyrobu celuloidu.



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar jaskiniar
jaskiniar

marek1953 napisał(a):
Mały Modelarz rozpowszechnił swego czasu (lata 60te) budowę silników rakietowych napędzanych kliszami fotograficznymi. W ten sposób pozbyłem się wszystkich negatywów z Druha. Zostały mi do dzisiaj tylko klisze ze smieny z 1968 roku wzwyż. Wąskie klisze miały małą wartość energetyczną.

A czy pamiętasz w jaki sposób należało przygotować te klisze - by spełniły funkcję napędzającą?

czarek napisał(a):
[ciach...]
A encyklopedii PWN wierzysz?

[ciach...]

Wierzę
Panowie - z Waszych odpowiedzi na moje ostatnie pytanie widać wyraźnie, że jak się chce - to można. Zaczynając dyskusję - spór - zwłaszcza w internecie - zdefiniujcie podstawowe problemy. Będzie merytorycznie i ciekawie.
__________-
A teraz można wracać do czarkowego almanachu.

Moja propozycja (związana z większością portali fotograficznych, której to bzdury nie spodziewałem się zastać w tak szacownym, doświadczonym i poważnym gronie)

- trzeba było -

Post był edytowany 2016-07-25 10:18:43 przez jaskiniar



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar rbit9n
rbit9n

jaskiniar napisał:
A czy nitroceluloza ma jakiś związek z celuloidem? Pytam - bo nie wiem, chemii nie lubię i się nie znam, a Wikipedii nie wierzę...

jednym zdaniem, to celuloid otrzymano przez dodanie kamfory (jako plastyfikatora) do azotanu celulozy. dlatego stare pióra wieczne wykonane z celuloidu lekko potarte pachną kamforą, tudzież piłeczki do tenisa stołowego podczas spalania takoż wydzielają zapach kamfory.



we came to wreck everything, and ruin your szambo.
Awatar jaskiniar
jaskiniar



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar marek1953
marek1953

jaskiniar napisał(a):
A czy pamiętasz w jaki sposób należało przygotować te klisze - by spełniły funkcję napędzającą?

Pamiętam i opłakuję szczeniacką głupotę. Na szczęście zachowały się zdjęcia. Trzeba będzie zeskanować.



co robią dorosłe dzieci bez kontroli
Awatar jaskiniar
jaskiniar



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar epoxy1
epoxy1

Otóż jest na ten temat (estrów celulozy) i ich zastosowania w fotografii tyle w sieci, z bardzo zacnych instytucji - nie wyłączając firmy Kodak, że daruję sobie zawracania głowy Szanownemu Gronu z Czarkiem na czele. Można sobie poczytać za pomocą \"wujka Gugle\".
A celuloid wymyślono nie dla uprawiania szlachetnej sztuki fotografii, a dla innej rozrywki, jaką jest bilard.

Awatar DAAD
DAAD

epoxy1 napisał(a):
dla innej rozrywki, jaką jest bilard.


Mnie sprzedawano ciemnotę, że dla kina.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

a filmy nitro-celulozowe są do dziś dnia lepsze od poliestrowych



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar epoxy1
epoxy1

Z tego co ja pamiętam Kodak zastosował celuloid z kamforą w 1887 roku po raz pierwszy.
A kule bilardowe z celuloidu to lata 60-te XIX wieku.

Plastikowy świat - Onet.pl

Awatar GomerPyle
GomerPyle

Jak zwykle, dyskusja poszła w krzaki.. a chodziło o to:

John G. Morris:

\\\\\\\"Braddy, our lab chief, gave the film to young Dennis Banks to develop. Photographer Hans Wild looked at it wet and called up to me to say that the 35-millimeter, though grainy, looked \\\\\\\"fabulous!\\\\\\\" I replied, \\\\\\\"We need contacts - rush, rush, rush!\\\\\\\" Again I phoned Butler through the AP switchboard, but he could only bellow, \\\\\\\"When do I get pictures?\\\\\\\" Brandt\\\\\\\'s wirephoto of troops landing apparently unopposed had scarcely satisfied the West\\\\\\\'s desperate need to believe in the actuality of invasion. A few minutes later Dennis came bounding up the stairs and into my office, sobbing. \\\\\\\"They\\\\\\\'re ruined! Ruined! Capa\\\\\\\'s films are all ruined!\\\\\\\" Incredulous, I rushed down to the darkroom with him, where he explained that he had hung the films, as usual, in the wooden locker that served as a drying cabinet, heated by a coil on the floor. Because of my order to rush, he had closed the doors. Without ventilation the emulsion had melted.\\\\\\\"

A więc mieli drewnianą szafę z przenośną farelką na podłodze jako suszarkę do tych filmów - fakt, ryzykowna instalacja - ale najwidoczniej działała. Co ważne - chodziło o _mokrą_ kliszę, która DOPIERO miała się wysuszyć, ale młody zamknął szafę, a bez wentylacji klisza zamiast wyschnąć została zniszczona. Więc, zamiast tu robić wykłady o ogólnych właściwościach tego celuloidu, może włożyć wysiłek w wyjaśnienie uszkodzenia przy opisanych warunkach?


ps.
Podsumowując - w kontekście wątku - któryś z w/w panów (albo Mr Morris, albo Mr Janeq-2010) napisał bzdurę. Który? Pana Morrisa też można spytać - ma co prawda 99 lat, ale jest aktywny na fejsie.

Janeq-2010 napisał(a):
Inną donośnie powtarzaną \'prawdą\' jest, że zdjęcia R Capy z lądowania w Normandii zostały \'uszkodzone\' w zbyt mocno nastawionej suszarce. Chyba nikt ze współczesnych (oprócz specjalistów od materiałów wybuchowych i paliw rakietowych) nie włożył filmu nitro-celulozowego do mocno nastawionej suszarki - bo mógłby poprostu tego nie przetrwać.

Post był edytowany 2016-07-26 08:38:42 przez GomerPyle



pzdr.
Awatar epoxy1
epoxy1

Arkusz celuloidu włożony do skrzynki nagrzanej, pokryty do tego emulsją światłoczułą (Pozdrawiam Pankinistów-Capa pół życia fotografował na Pankine!), żółknie, kamfora paruje a arkusz zwija się od rogów. Sama emulsja spływa i retykuluje. A napisałem, bom widział oryginały (oczywiście nie na własne oczy), odbitki spod powiększalnika były poruszane w trakcie naświetlania, co zresztą wyszło dla fotografii na plus. No i na sam koniec wysuszony, przesuszony celuloid staje się bardzo kruchy i łatwopalny. Tyle.


[błąd poprawiłem]

Post był edytowany 2016-07-26 13:57:21 przez epoxy1

Awatar GomerPyle
GomerPyle

epoxy1 napisał(a):
Arkusz celuloidu włożony do skrzynki nagrzanej, pokryty do tego emulsją światłoczułą (Pozdrawiam Pankonistów-Capa pół życia fotografował na Pankine!), żółknie, kamfora paruje a arkusz zwija się od rogów. Sama emulsja spływa i retykuluje. A napisałem, bom widział oryginały (oczywiście nie na własne oczy), odbitki spod powiększalnika były poruszane w trakcie naświetlania, co zresztą wyszło dla fotografii na plus. No i na sam koniec wysuszony, przesuszony celuloid staje się bardzo kruchy i łatwopalny. Tyle.


No i nie można było tak od razu?



pzdr.
Awatar Polon
Polon

Czarku, wyraziłem się wystarczająco precyzyjnie pisząc obraz, nie zaś negatyw, czy skan.
Uznałem, że zupełnie jasne staje się dla potencjalnego czytelnika mojego postu, iż mam na myśli wrażenia dotyczące obrazu finalnego, będącego rezultatem wszystkich poszczególnych składowych prowadzących do jego końcowego wyglądu (naświetlenie, obróbka chemiczna, skanowanie, obróbka cyfrowego pliku), a których (w wysokim stopniu) nie jesteśmy w stanie od siebie odseparować mając do dyspozycji finalny plik.


Mam wrażenie, że temat założyłeś w celu połechtania swojego ego (podobnie zresztą jak w przypadku naśmiewania się na fejsbook\'u z wpisu Rafcia, którego żartobliwy, ironiczny charakter zrozumiał chyba każdy czytelnik poza Tobą).


Ze względu na Twoją wiedzę i doświadczenie (a to towar obecnie zdecydowanie deficytowy) znacznie ciekawiej by było gdybyś udzielał się merytorycznie, nie zaś podszczypywał innych użytkowników.


Pozdrawiam,
Aleksander



Olympus OM System

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.