Awatar Pietrek

PO CO TO ROBIĘ

Pietrek 108

Wątek zakładam, bo taką mam potrzebę, bo myślę, że warto coś napisać, by spojrzenie na prezentowany obraz było bardziej ukierunkowane. Uważam bowiem, że podstawowym punktem odniesienia każdego obrazu jest autor. Uważam, że patrzenie na obraz tylko przez pryzmat jego poprawności jest błędem i spłycaniem treści, a wręcz kastrowaniem go z tejże. Czemu to robię? Bo wciągnęło mnie to gdy miałem siedem lat. Później były różne przerwy, ale wracałem. Każdy powrót był bogatszy w doświadczenia i wiedzę. Mając lat dwadzieścia dostałem wybór- albo ASP, albo SGGW. Pasje i przygotowanie były równoważne. Pod naciskiem rodziny- teraz to wiem, wybór padł na SGGW. Takie to były czasy. Teraz nie wiem, czy żałuję wyboru. Ta wiedza jest do niczego nie potrzebna. W sumie, by robić, co się robi papier z ASP nie jest potrzebny, zaś wiedza teoretyczna jest w odpowiednich, ogólnie dostępnych źródłach. To tyle "ebałt mi".

Odpowiedzi 108

Awatar ozjasz
ozjasz

DAAD napisał(a):
ozjasz napisał(a):
4. nie można zrobić odbitki pod powiększalnikiem .


Fałsz, można tyko powiększalnik odpowiednio droższy.


No, w sumie...



📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷
Awatar analogowiec
analogowiec

ozjasz napisał(a):
Dlaczemu porzuciłem cyfrę:
...

spodobał mi się ten Twój deka_(+3)_log

Awatar analogowiec
analogowiec

DAAD napisał(a):
ozjasz napisał(a):
4. nie można zrobić odbitki pod powiększalnikiem .


Fałsz, można tyko powiększalnik odpowiednio droższy.


A mógłbyś podać jakiś konkretny przykład?
Chciałbym się temu przyjrzeć (w sieci oczywiście...).

Awatar ozjasz
ozjasz

dydżytal enlardżer



📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷
Awatar DAAD
DAAD

Ja czekam na domowe projektory do holografii 3D. Tak mi dopomóż Bóg.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar jaskiniar
jaskiniar

"Po co to robię?" ____ po to by mieć przyjemność.
"Dlaczego to robię" ____ bo w ogóle lubię fotografować. Zatrzymywać - na moment - historię dziejącą się dookoła, by później, posiłkując się tą zatrzymaną chwilą, móc innym opowiedzieć jakąś historię.
A co...
______________________-
Być może później, albo innego dnia mój przebrzydły, pyskaty charakter weźmie górę i - na zasadzie czystej prowokacji odpowiem punkt, po punkcie na wypowiedź kol. Ozjasza.

ozjasz napisał(a):
Dlaczemu porzuciłem cyfrę:
1. jest nudna
2. do bólu przewidywalna
3. rejestruje ograniczoną ilość poziomów jasności na kanał (tak, wiem, prezentując tu zdjęcia też mamy to ograniczenie, ale wcześniej mamy znacznie więcej poziomów, z których można coś wybrać)
4. nie można zrobić odbitki pod powiększalnikiem
5. będąc amatorem, mogłem sobie pozwolić na jedno body, w razie awarii zostałbym bez aparatu. Teraz mam przynajmniej 3-4 fajne body (które w sumie same z siebie dostarczają tylko migawkę i ewentualnie pomiar)
6. Nie potrzebuję prądu w dużej ilości
7. Nie muszę się tak bardzo przejmować warunkami atmosferycznymi
8. Cały proces daje mi znacznie większą satysfakcję
9. Większa rozpiętość tonalna
10. Zmiana medium (kolor, producent, czułość, wywoływacz, papier, technika pozytywowa, etc) jest znacznie tańsza niż zmiana całego, cyfrowego body 'bo matryca kiepska', 'bo mój roczny canon jest już przestarzały' etc
11. Przez ostatnie 2 lata wydałem mniej na filmy i sprzęt niż wydałbym na średniej jakości body cyfrowe + szkła
12. Amatorska cyfra nie pozwala na wykonywanie ekstremalnie długich ekspozycji (szum, prąd) a w przypadku otworków nie sprawdza się w ogóle.
13. Uwielbiam zapach caffenolu o poranku.

Bo z wieloma punktami tego trzynastopunktowego dekalogu się - może nie tyle nie zgadzam, co bym podyskutował.

A być może nie...



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar rafcio
rafcio

Ja dzieki temu na nowo odkrywam świat, który w codziennym pospiechu, bez aparatu mijam bez zastanowienia.
Fotografia służy mi do patrzenia.

Awatar jarek
jarek

ozjasz napisał:
2. do bólu przewidywalna


Można jaśniej?



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar milionmysli
milionmysli

Typowe kobiece "bo tak" to za mało i nie prawda - fotografia to nie kaprys, to pasja.

Dlaczego to robię:

-bo jest to dla mnie wyjątkowe...
-bo to fantastyczne tworzyć fotografię od początku do końca, na każdym etapie osobiście...
-bo fotografie wykonane analogowym aparatem mają duszę...
-bo mogę zobaczyć więcej w obiektywie niż bez niego...
-bo mnie mocno kręci nastawianie przysłony, czasu naświetlania, ostrości...
-bo zapominam o całej reszcie, kiedy trzymam w rękach aparat i bark mnie boli od noszenia torby z obiektywami...
-bo to mój mały świat...
-bo mogę stawać się coraz lepsza...
-bo nikt mi tego nie odbierze.

Awatar ozjasz
ozjasz

jarek napisał(a):
ozjasz napisał:
2. do bólu przewidywalna


Można jaśniej?

No chodzi o to, że focie "zawsze tak samo wychodzą". Może nieprzewidywalność (a przynajmniej mniejsza przewidywalność niż cyfry) filmu, nie jest zaletą samą w sobie, to na pewno dostarcza więcej emocji.
No chyba że jesteś takim wymiataczem, że wytrzaskałeś wszystkie dostępne na rynku filmy (a mimo wszystko trochę tego jest) we wszystkich możliwych warunkach. Nie wspominam nawet o the impossible project, które dają z każdą paczką inne doznania



📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷
Awatar jarek
jarek

Mała przewidywalność filmu jak to Pan ujął, jest wynikiem stosowania niestabilnych procesów.
Co do ogółu, sporo tu pomieszanych pojęć takich jak: technika, charakterystyka nośników, ładunek emocjonalny i techniki losowe. Tylko gdzie w tym wszystkim mój stosunek do świata? Bo tak właśnie rozumiem chęć utrwalania obrazu.



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar Pietrek
Pietrek

Każdy z Was ma rację. Mnie osobiście nie pociąga rozpatrywanie tematu na poziomie chemii. Praca z analogiem jest zupełnie inna, magiczna i ciężka. To zauważył jeden z moich modeli. Ponadto jej efekty sa jednak inne. Są przemyślane, dopracowane i bardziej emocjonalne. Nawet jeśli te emocje dotyczą zainteresowanych, czyli fotografa i podmiotu, to już warto.

Awatar jarek
jarek

To się nazywa: myślenie magiczne.



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar jaskiniar
jaskiniar

W przypadku fotografowania aparatem cyfrowym - w którym można zrezygnować z automatyki nastaw (łącznie z ostrością dla ortodoksów) - jedyną różnicą (z której również można zrezygnować - dzięki sile woli) w stosunku do aparatu "tradycyjnego" - jest możliwość wcześniejszego obejrzenia półproduktu - jakim jest pozytywowy obraz na wyświetlaczu.
Po kolei:
1. jest nudna
- tego punktu po prostu nie rozumiem. Obraz, który chcemy uzyskać w wyniku fotografowania powstaje w naszych myślach sporo przed samym "aktem" fotografowania. Nie widzę tu miejsca na "nudę". No chyba, że zupełnie inaczej będziemy definiowali to pojęcie...;

2. do bólu przewidywalna
- "przewidywalność" można wyłączyć, wyłączając tryb automatyczny czy półautomatyczny. To bardzo proste;

3. rejestruje ograniczoną ilość poziomów jasności na kanał (tak, wiem, prezentując tu zdjęcia też mamy to ograniczenie, ale wcześniej mamy znacznie więcej poziomów, z których można coś wybrać)
- nie znam się na "poziomach", ale - generalnie - tego typu określenia kojarzą mi się z opracowywaniem plików graficznych w komputerze (ew. na etapie programowania aparatu cyfrowego);

4. nie można zrobić odbitki pod powiększalnikiem
- co to znaczy nie można?

5. będąc amatorem, mogłem sobie pozwolić na jedno body, w razie awarii zostałbym bez aparatu. Teraz mam przynajmniej 3-4 fajne body (które w sumie same z siebie dostarczają tylko migawkę i ewentualnie pomiar)
- bez przesady "body" Hassela, Rolleiflexa, - nie pisząc już o jakiś skrzynkowcach są porównywalne w cenach z "body" Canona czy Nikona. ;

6. Nie potrzebuję prądu w dużej ilości;
- żart - doceniam, ale mało przekonuje...

7. Nie muszę się tak bardzo przejmować warunkami atmosferycznymi
- przypuszczam, że znakomita większość fotografów-amatorów jak i spora część "zawodowców" fotografuje w warunkach atmosferycznych, które niespecjalnie wpływają na pracę aparatów fotograficznych. A jeśli już - to w podobny sposób oddziaływają na "cyfry" jak i na "analogi";

8. Cały proces daje mi znacznie większą satysfakcję
- solidny argument , ale bardzo osobisty - jedna z realnych odpowiedzi na pytanie: "dlaczego to robię" ;

9. Większa rozpiętość tonalna
- o ile dobrze zrozumiałem niektóre fragmenty, niektórych książek - to kwestia dyskusyjna, zwłaszcza w przypadku "korzystania" z tego zakresu na poziomie fotografii amatorskiej;

10. Zmiana medium (kolor, producent, czułość, wywoływacz, papier, technika pozytywowa, etc) jest znacznie tańsza niż zmiana całego, cyfrowego body 'bo matryca kiepska', 'bo mój roczny canon jest już przestarzały' etc
- imperatyw sprzętowy według mnie nie jest argumentem. Nie ma obowiązku wymiany cyfrowego aparatu raz na rok, natomiast, wraz z - nieuniknioną "niszowatością" tradycyjnej metody - jej koszt raczej będzie wzrastał...;

11. Przez ostatnie 2 lata wydałem mniej na filmy i sprzęt niż wydałbym na średniej jakości body cyfrowe + szkła
- ciąg dalszy wątpliwości związanych z pkt. 10. Na filmy i sprzęt/chemię niezbędną do fotografowania i uzyskiwania odbitek - wydajesz zdecydowanie więcej niż na średniej, a nawet wysokiej klasy body cyfrowe i szkła. Zwłaszcza gdy w rozliczeniowym okresie nie kupujesz takowego. ;

12. Amatorska cyfra nie pozwala na wykonywanie ekstremalnie długich ekspozycji (szum, prąd) a w przypadku otworków nie sprawdza się w ogóle.
- czy jest gdzieś (może w Konstytucji) zapis, który zakazuje używania statywu razem z "amatorską" cyfrą?;

13. Uwielbiam zapach caffenolu o poranku -
- to jest kwestia nałogów i indywidualnych preferencji. Dobra odpowiedź na pytanie: "dlaczego to robię" - ale nie dająca się uogólnić



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

Problemem fotografii cyfrowej jest jej nazwa zaczynająca się od 'c'.
Przewagą fotografii tradycyjnej jest, że nie jest cyfrowa.

Post był edytowany 2015-01-28 23:30:59 przez Janeq-2010



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar Spomasz
Spomasz

Pietrek napisał(a):
... Praca z analogiem jest zupełnie inna, magiczna i ciężka. To zauważył jeden z moich modeli. Ponadto jej efekty sa jednak inne. Są przemyślane, dopracowane i bardziej emocjonalne. Nawet jeśli te emocje dotyczą zainteresowanych, czyli fotografa i podmiotu, to już warto.


Chyba jednak guzik prawda. wlasciwosci sprzetu czy techniki moga miec wplyw ale wcale nie musza. To ze technika cyfrowa pozwla na to zeby "przyszedl, pstryknal a nastepnej sekundzie zdjecie bylo na fejsbuku" to jest opcja, z ktorej mozna skorzystac ale obowiazku ni ma. Niestety z drugiego konca biorac, ograniczen technik tradycyjnych nie da sie obejsc. I dlatego fotografia za przeproszeniem analogowa poddala sie tak szybko i prawie bez walki.

Awatar Pietrek
Pietrek

Spomasz napisał(a):
Pietrek napisał(a):
... Praca z analogiem jest zupełnie inna, magiczna i ciężka. To zauważył jeden z moich modeli. Ponadto jej efekty sa jednak inne. Są przemyślane, dopracowane i bardziej emocjonalne. Nawet jeśli te emocje dotyczą zainteresowanych, czyli fotografa i podmiotu, to już warto.


Chyba jednak guzik prawda. wlasciwosci sprzetu czy techniki moga miec wplyw ale wcale nie musza. To ze technika cyfrowa pozwla na to zeby 'przyszedl, pstryknal a nastepnej sekundzie zdjecie bylo na fejsbuku' to jest opcja, z ktorej mozna skorzystac ale obowiazku ni ma. Niestety z drugiego konca biorac, ograniczen technik tradycyjnych nie da sie obejsc. I dlatego fotografia za przeproszeniem analogowa poddala sie tak szybko i prawie bez walki.
Raczej nie poddała się. Nadal wielu znanych i uznanych z jej dóbr korzysta. Jasne- street, koncerty, wszędzie, gdzie potrzeba szybkostrzelności- tak. Tam, gdzie nam zależy na strukturze- już nie. Zakładam, że nie mówimy o tu o cyfrze sięgającej Phase One.

Awatar Marian
Marian

ozjasz napisał(a):
Dlaczemu porzuciłem cyfrę:

1. jest nudna
- zależy jaka zabawka, analogi dawniej drogie czekają...


2. do bólu przewidywalna
- zależy jaka zabawka...


3. rejestruje ograniczoną ilość poziomów jasności na kanał (tak, wiem, prezentując tu zdjęcia też mamy to ograniczenie, ale wcześniej mamy znacznie więcej poziomów, z których można coś wybrać)
- no przy podobnej cenie wygrywa klisza, ale teraz problem skanera....

4. nie można zrobić odbitki pod powiększalnikiem
- zależy jakie masz zabawki, ale przy niskim budżecie prawda. z drugiej strony wydruki co rok lepsze...

5. będąc amatorem, mogłem sobie pozwolić na jedno body, w razie awarii zostałbym bez aparatu. Teraz mam przynajmniej 3-4 fajne body (które w sumie same z siebie dostarczają tylko migawkę i ewentualnie pomiar)
- tu celnie bardzo. miałem lustro olympusa. tragedia. chmur unikałem bo masakrował, a nowy to żal wyrzucić. i co można zrobić? sprzedać ze stratą. boli

6. Nie potrzebuję prądu w dużej ilości
- prawda. w sylwestrową mroźną noc zostałem o trzeciej z moim aps. wszystkim padły cyfrówki i telefony


7. Nie muszę się tak bardzo przejmować warunkami atmosferycznym
- no w sumie tak. ale stare cyfry też tanie i nie żal jak padnie.

8. Cały proces daje mi znacznie większą satysfakcję

9. Większa rozpiętość tonalna
- przy podobnym budżecie to prawda

10. Zmiana medium (kolor, producent, czułość, wywoływacz, papier, technika pozytywowa, etc) jest znacznie tańsza niż zmiana całego, cyfrowego body "bo matryca kiepska", "bo mój roczny canon jest już przestarzały" etc
- też racja

11. Przez ostatnie 2 lata wydałem mniej na filmy i sprzęt niż wydałbym na średniej jakości body cyfrowe + szkła

12. Amatorska cyfra nie pozwala na wykonywanie ekstremalnie długich ekspozycji (szum, prąd) a w przypadku otworków nie sprawdza się w ogóle.
- prawda

13. Uwielbiam zapach caffenolu o poranku.
- no nie znam

w sumie się zgadzam, miałem jeszcze kilka doniosłych myśli, ale zapomniałem

Post był edytowany 2015-01-29 11:52:49 przez marian



"Apart po zalozeniu kliszy 120 jest gotowy do wykonywania zdjęć a to z tego powodu,ze ze jest on 100% sprawny"
Awatar DAAD
DAAD

Nic nie napiszę, bo i po co.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar Pietrek
Pietrek

Dopiszę jeszcze jedno, bo widzę, że wszyscy się boją. BO LUBIĘ HIPSTERZYĆ .

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.