Awatar Pietrek

PO CO TO ROBIĘ

Pietrek 108

Wątek zakładam, bo taką mam potrzebę, bo myślę, że warto coś napisać, by spojrzenie na prezentowany obraz było bardziej ukierunkowane. Uważam bowiem, że podstawowym punktem odniesienia każdego obrazu jest autor. Uważam, że patrzenie na obraz tylko przez pryzmat jego poprawności jest błędem i spłycaniem treści, a wręcz kastrowaniem go z tejże. Czemu to robię? Bo wciągnęło mnie to gdy miałem siedem lat. Później były różne przerwy, ale wracałem. Każdy powrót był bogatszy w doświadczenia i wiedzę. Mając lat dwadzieścia dostałem wybór- albo ASP, albo SGGW. Pasje i przygotowanie były równoważne. Pod naciskiem rodziny- teraz to wiem, wybór padł na SGGW. Takie to były czasy. Teraz nie wiem, czy żałuję wyboru. Ta wiedza jest do niczego nie potrzebna. W sumie, by robić, co się robi papier z ASP nie jest potrzebny, zaś wiedza teoretyczna jest w odpowiednich, ogólnie dostępnych źródłach. To tyle "ebałt mi".

Odpowiedzi 108

Awatar Pietrek
Pietrek

DAAD- to standard. Wchodzisz do mnie, i w 30 minut masz rtg, badania laboratoryjne, co tam jeszcze. Tak się pracuje. Nie wiem, skąd u Ciebie takie zdziwienie. Pół godziny, diagnoza i decyzja. Twój zachwyt nad norma mnie dziwi. Porównanie do POZ-etu jest złe. Tam rządzi ochłap pozostały po skradzionych pieniadzach, a lekarzom tam pracującym szczerze współczuje, po po 20 pacjencie siłą rzeczy przestajesz myśleć. Sprzęt medyczny nalezy faktycznie do grupy bardzo drogiego hobby zbieraczego, ale w skali przepustowości przychodni ludzkich tych 200 tysięcy na podstawę diagnostyczną, to chyba nie jest wiele. Ale to już polityka. A przy okazji, by pozostać w temacie fotograficznym- ostatnio gadałem z kumplem radiologiem, z równie długim stażem pracy jak mój. RTG cyfrowy jest diagnostycznie gorszy, niż analogowy, acz obraz często ładniejszy I nie wywyższaj się stolicą

Post był edytowany 2015-01-07 11:32:40 przez Pietrek

Awatar DAAD
DAAD

Pietrek napisał(a):
Tak się pracuje. Nie wiem, skąd u Ciebie takie zdziwienie.


Dziwak pewnie jestem.
Ja się nie dziwię, bo do lekarza ze sobą chodzę prywatnie i też mnie świetnie obsługują.
Ale jak pójdę do lekarza co mi się za składki należy, to chętnie bym go odstrzelił razem z recepcjonistką.
Ci ludzie zachowują się jak jakiś wrzód na dupie.

Post był edytowany 2015-01-07 11:45:45 przez DAAD



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar taeda
taeda

KOl. "Pietrek".
Ja także uważam, że na twoje szczęście wybrałeś SGGW.
Nie można absolutnie twierdzić, że wiedza z uczelni przyrodniczej do niczego się nie nadaje. To ona kształtuje cały dorosły światopogląd__i to we właściwa stronę ona to robi. Ciesz się że przez tą wiedzę jesteś ukształtowany, a nie przez np. wspaniały wydział filozofii.
Owszem, tej wiedzy się nie wykorzystuje w praktyce , bo praktyka wymaga 3 klas szkoły podstawowej i tak jest w każdym zawodzie.
Ale sposób myślenia na codzień, sposób rozwiązywania problemów__to skutek wiedzy przyrodniczej.
Wiedza ta TAKŻE odciąga cię skutecznie od zwariowania, które ci zawsze grozi z powodu wady genetycznej objawiającej się "uwielbieniem pstrykania zdjęć".
Prawdopodobnie masz ją jako błąd postrzegania zjawisk (podobnie jak malarze) i gdybyś nie stał twardo na ziemi z powodu SGGW to dawno byś zwariował __podobnie jak większość tutejszych bywalców.

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

DAAD napisał(a):
Ja się nie dziwię, bo do lekarza ze sobą chodzę prywatnie i też mnie świetnie obsługują.
Ale jak pójdę do lekarza co mi się za składki należy, to chętnie bym go odstrzelił razem z recepcjonistką.
Ci ludzie zachowują się jak jakiś wrzód na dupie.


czyt. "Wolność wyboru" - Milton Freedman



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar DAAD
DAAD

Janeq-2010 napisał(a):

czyt. 'Wolność wyboru' - Milton Freedman


Wolę strzelać.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar Pietrek
Pietrek

Ja niczego nie żałuję, strzelać też do nikogo nie będę. Każdy coś tam robi, by się utrzymać, i swoja rodzinę. Reszta to efekt wyborów. Co do filozofii- nie zgodzę się, bo to ciekawy kierunek, zwłaszcza teraz- mówię o uczelni łódzkiej, gdzie zmienił się od tego roku sposób podejścia do tematu. Chętnie bym sobie postudiował, nawet miałem zamiar w tym roku, ale życie napisało troszkę inny scenariusz. A co do zwariowania. To dobra rzecz. Już to zrobiłem, i też nie żałuję.

Post był edytowany 2015-01-07 12:58:50 przez Pietrek

Awatar DAAD
DAAD

Pietrek napisał(a):
strzelać też do nikogo nie będę.


Dobra zamieniam na chłostę i pręgierz.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar Pietrek
Pietrek

DAAD napisał(a):


Dobra zamieniam na chłostę i pręgierz.
DAAD- a po co? Ludzie sobie już wymyślili takiego, co za wszystko karze w imie dobrego samopoczucia, płacą mu za to, a nic z tego nie wynika. Chcesz być następny?

Awatar DAAD
DAAD

Pietrek napisał(a):
Chcesz być następny?


Niby nie ale od czasu, do czasu to bym komuś przywalił.

Post był edytowany 2015-01-07 15:41:21 przez DAAD



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar implicite
implicite

taeda napisał:
Ciesz się że przez tą wiedzę jesteś ukształtowany, a nie przez np. wspaniały wydział filozofii.

Całkowicie się zgadzam. Studia filozoficzne to zmarnowany czas. Jednak żeby się o tym przekonać, trzeba posiąść gruntowne studia filozoficzne. A to bezcenna wiedza, dlatego warto poświęcić czas na studiowanie filozofii.



Wstęp do wątpienia
Awatar Pietrek
Pietrek

Wiem, Jacku, że emotów nie lubisz, ale...

Awatar jaskiniar
jaskiniar

Baaardzo ciekawe pytanie: "po co to robię?". Także gdy zastanawiać się nad odpowiedzią na nie w kontekście "robienia" fotografii jako takiej, a "tradycyjnej" w szczególności. Na poważniejsze wypowiedzi w temacie przyjdzie zapewne jeszcze poczekać - ewentualnie przenieść dyskusję na bezpośrednie spotkania zwłaszcza w obecności "rozwiązywaczy".
Natomiast co do zdobywania/posiadania wykształcenia/wiedzy przyrodniczej - to też uważam, że jest ona przydatna w życiu.

Post był edytowany 2015-01-07 20:57:43 przez jaskiniar



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar Pietrek
Pietrek

Jaskiniarze, w pewnym momencie życia okazuje się, że każda zdobyta wiedza jest ważna i zmienia patrzenie. Proces, pasmo doświadczeń, istota bytu.

Post był edytowany 2015-01-07 21:00:15 przez Pietrek

Awatar jaskiniar
jaskiniar

Pietrek napisał(a):
Jaskiniarze, w pewnym momencie życia okazuje się, że każda zdobyta wiedza jest ważna i zmienia patrzenie. Proces, pasmo doświadczeń, istota bytu.

Wiem o tym - nieomal - od dziecka
Dlatego z pewnym rozbawieniem - od dawna - obserwuję (w wielu dziedzinach życia, nie tylko fotograficznego) "tryumfalny" i gwałtowny rozwój mody na "młodych z doświadczeniem"
Wracając do tytułowego pytania - na własny użytek zmieniłem/dodałem jeszcze jedno słowo: dlaczego/po co to robię?.
Doświadczenie podpowiada mi, że różnica pomiędzy odpowiedzią na pytanie: dlaczego? - a odpowiedzią na pytanie: po co? może być bardzo istotna

Post był edytowany 2015-01-07 22:12:38 przez jaskiniar



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar Pietrek
Pietrek

Rzadko używam " dllaczegosiów". Dlaczego ma w sobie oskarżajacą z góry wibrację. Po co- to sprecyzowane pytanie.

Awatar jaskiniar
jaskiniar

dla mnie pytanie: "po co?" - jest nieomal tożsame z pytaniem: "w jakim celu?". A zdecydowanie "lepiej" brzmi np. takie zdanie: "fotografuję dlatego, ponieważ sprawia mi to przyjemność" - od takiego: "fotografuję po to by mieć przyjemność" Wiem, że to głównie kwestia semantyczna



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar sej
sej

Pietrek napisał(a):
a ta mi daje swobodę i możliwość raz lepszego, raz gorszego życia za obcinanie kocich jaj.


Łomatko, znowu "nieludzki dohtor".

Awatar ozjasz
ozjasz

Dlaczemu porzuciłem cyfrę:
1. jest nudna
2. do bólu przewidywalna
3. rejestruje ograniczoną ilość poziomów jasności na kanał (tak, wiem, prezentując tu zdjęcia też mamy to ograniczenie, ale wcześniej mamy znacznie więcej poziomów, z których można coś wybrać)
4. nie można zrobić odbitki pod powiększalnikiem
5. będąc amatorem, mogłem sobie pozwolić na jedno body, w razie awarii zostałbym bez aparatu. Teraz mam przynajmniej 3-4 fajne body (które w sumie same z siebie dostarczają tylko migawkę i ewentualnie pomiar)
6. Nie potrzebuję prądu w dużej ilości
7. Nie muszę się tak bardzo przejmować warunkami atmosferycznymi
8. Cały proces daje mi znacznie większą satysfakcję
9. Większa rozpiętość tonalna
10. Zmiana medium (kolor, producent, czułość, wywoływacz, papier, technika pozytywowa, etc) jest znacznie tańsza niż zmiana całego, cyfrowego body "bo matryca kiepska", "bo mój roczny canon jest już przestarzały" etc
11. Przez ostatnie 2 lata wydałem mniej na filmy i sprzęt niż wydałbym na średniej jakości body cyfrowe + szkła
12. Amatorska cyfra nie pozwala na wykonywanie ekstremalnie długich ekspozycji (szum, prąd) a w przypadku otworków nie sprawdza się w ogóle.
13. Uwielbiam zapach caffenolu o poranku.



📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷
Awatar DAAD
DAAD

ozjasz napisał(a):
4. nie można zrobić odbitki pod powiększalnikiem .


Fałsz, można tyko powiększalnik odpowiednio droższy.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.