Awatar tynia

gdzie jest administracja?

tynia 125

Długi czas temu (liczony w miesiącach) to konto zostało zgłoszone do usunięcia.
Od tamtej pory widnieje informacja, iż konto posiada status "do usunięcia" oraz dodatkowa notka, że administracja usunie moje konto w przeciągu kilku(nastu) dni - co NIE NASTĄPIŁO!
Prosiłabym o zrobienie czegoś z "tym fantem".
Pozdrawiam.

Odpowiedzi 125

Awatar DAAD
DAAD

Tynia nie masz zdjęć, nie masz sprzętu, nie masz zainteresowań.
Dodatkowo przebywasz w Dublinie, to co Cię obchodzi martwe bezpłatne konto???



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar Lukasz
Lukasz

DAAD napisał(a):
Tynia nie masz zdjęć, nie masz sprzętu, nie masz zainteresowań.
Dodatkowo przebywasz w Dublinie, to co Cię obchodzi martwe bezpłatne konto???


Amen.

Awatar nipen
nipen

Tynia miala kaprys zalozyc konto, teraz ma kaprys zlikwidowac i wszystko na temat. To psi obowiazek tej dziwnej administracji. Zwlaszcza. ze obiecali. Nie ona jedna jest olewana w tej kwestii. A co do tego ma zamieszkanie, ni chuchu nie moge pojac.

Awatar DAAD
DAAD

nipen napisał(a): To psi obowiazek tej dziwnej administracji.


Bez przesady, to nie jest psie forum, tylko ludziowe.

nipen napisał(a):
Tynia miala kaprys zalozyc konto, teraz ma kaprys zlikwidowac i wszystko na temat.


Tynia miała kaprys, administrator też ma kaprys i wszystko na temat.

Post był edytowany 2014-05-31 14:19:22



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar nipen
nipen

DAAD napisał(a):
nipen napisał(a): To psi obowiazek tej dziwnej administracji.


Bez przesady, to nie jest psie forum, tylko ludziowe.


Biorąc pod uwagę skundlenie obyczajów i nierzadkie ujadanie, wahałbym się.

Awatar DAAD
DAAD

Kundle były, są i będą wśród nas. Ważne by samemu nie dać się skundlić.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar nipen
nipen

A tak abstrahując, jaka pogoda w Warszawie, bo mam ambitny plan obejrzenia Vivian Meier i Witolda Flaka, niedzielnie zaliczając Stodołę, a że ode mnie ze wsi moc kilometrów, a w planach troszku fotografowania, nie chcę wjechać w strugi deszczu, bo to mam u siebie od paru dni.

Awatar bavarsky
bavarsky

Ciekawe. Ludzie usuwają konta z fb. Żart polega na tym że niektórzy sądzą iż je usunęli.

Awatar TomaszK
TomaszK

nipen napisał(a):
A tak abstrahując, jaka pogoda w Warszawie, bo mam ambitny plan obejrzenia Vivian Meier i Witolda Flaka, niedzielnie zaliczając Stodołę, a że ode mnie ze wsi moc kilometrów, a w planach troszku fotografowania, nie chcę wjechać w strugi deszczu, bo to mam u siebie od paru dni.


Dzisiaj było (i jest) wspaniale, nawet niebo grało "fotograficznie", plus komfort termiczny. Na jutro zapowiadają przelotne opady. Na giełdę taż mógłbym wpaść...

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

Nie ma się co martwć jest wysokoprawdopodobne że internet umrze przed śmiercią ludzkości, więc czym się martwić?
Co do reszty zgadzam się z Dariuszem.

Post był edytowany 2014-05-31 17:19:34 przez RagnarokIII

Awatar nipen
nipen

Jeszcze a propos Wawy - prace z wystawy jaskiniara i zladygina zrobione plujką czy odbijane?
Dzięki, Tomasz za info : ).

Post był edytowany 2014-05-31 17:29:42 przez nipen

Awatar jaskiniar
jaskiniar

nipen napisał(a):
Jeszcze a propos Wawy - prace z wystawy jaskiniara i zladygina zrobione plujką czy odbijane?
Dzięki, Tomasz za info : ).

Oddane do Zakładu - do wydruku na papierze fotograficznym



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar nipen
nipen

Czego nie odbitki? Co to za maniera? Widziałem "Karczeby" wyplute z drukarki. Jakieś takie bez jaj, gładziutkie, nieskazitelne, sterylne. Zwłaszcza przy takiej tematyce chropowatość papieru, ten feeling, ta dodatkowo świadomość, że ktoś "tymi ręcami...". A tak, zamiast oryginału reprodukcje z kalendarza. Zawracanie dupy.

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

Odbitka kosztuje 5-10 razy więcej niż dobry wydruk. Trzeba dużego sponsora na taką wystawę. Co do chropowatości można drukować na macie lub jedwabiu lub innej fakturze.

Post był edytowany 2014-05-31 20:03:19 przez RagnarokIII

Awatar jac123
jac123

RagnarokIII napisał(a):
... Co do chropowatości można drukować na macie lub jedwabiu lub innej fakturze.

Tija, widziałeś kiedyś te "odbitki"? Tak to można jelenia na rykowisku albo gołą babę nad łóżko wydrukować.



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar nipen
nipen

RagnarokIII napisał(a):
Odbitka kosztuje 5-10 razy więcej niż dobry wydruk. Trzeba dużego sponsora na taką wystawę. Co do chropowatości można drukować na macie lub jedwabiu lub innej fakturze.

Można i wytatuować. Autor "Karczebów" ma możliwości, jaskiniar ma "Zygę w zakładzie" [chyba czas na jakiś bonus ; )], poza tym nie każdy musi odbijać u dadana, nie : ). Poza tym, jeśli kogoś stać na zabawę w klasykę, jedna wystawa na jakiś czas nie zabije. Zwłaszcza, że jest spora grupa ludzi z tego i okolicznych forów, która zrobiłaby to taniej i na porządnym poziomie. Nie demonizujmy.
Chropowatość powinienem napisać w "". To tak, jak weźmiesz w garść Xpressa i chociażby Deluxa. Albo F65 i F100.

Post był edytowany 2014-05-31 20:49:10 przez nipen

Awatar jarek
jarek

Ktoś chętny na chińską zupkę?



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar jaskiniar
jaskiniar

nipen napisał(a):
Czego nie odbitki? Co to za maniera? Widziałem 'Karczeby' wyplute z drukarki. Jakieś takie bez jaj, gładziutkie, nieskazitelne, sterylne. Zwłaszcza przy takiej tematyce chropowatość papieru, ten feeling, ta dodatkowo świadomość, że ktoś 'tymi ręcami...'. A tak, zamiast oryginału reprodukcje z kalendarza. Zawracanie dupy.

Prosta sprawa - pomijając koszt wydruku w formacie 30x30 cm sześćdziesięciu zdjęć - versus - koszt wykonania tylu odbitek w analogicznym formacie - ponieważ fotografie, a przynajmniej ta część, która powstała na negatywie, były później obrabiane w ciemni cyfrowej i prezentowany był obraz uzyskany tą metodą - praktycznie nie miałem możliwości wykonania (choćby z braku własnej ciemni) tylu odbitek. I nie jest to tylko kwestia oddania negatywu komuś do "zrobienia" odbitki, bo mimo wszystko nad tą odbitką trzeba popracować - a nie jestem przekonany, by ktoś mógł to zrobić za mnie. Drugą przyczyną "reprodukcji z kalendarza" - równie prostą (zwłaszcza dla kogoś, kto zadałby sobie trud zainteresowania się ową wystawą (lokalna bo lokalna, ale zawsze) było to, że dokładnie połowa zdjęć została wykonana aparatem cyfrowym - i choć oczywiście jest możliwe, by "przerzucić" obraz cyfrowy tak, by ostateczny wynik "obrobić" pod powiększalnikiem - to w tym przypadku nie było takiego założenia. Zawracanie dupy...



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar bavarsky
bavarsky

Złoty Kurczak?

Awatar jaskiniar
jaskiniar

nipen napisał(a):
[ciach...] Zwłaszcza, że jest spora grupa ludzi z tego i okolicznych forów, która zrobiłaby to taniej i na porządnym poziomie. Nie demonizujmy.
[ciach...]

I gdzie te zaproszenia na te wystawy? Zrobione przez tę grupę ludzi z tego i okolicznych forów (taniej i na poziomie) - w oparciu o własne fotografie?
Nie demonizujmy...



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.