Awatar Fotomanek

Jaka cyfra dla zatwardziałego analogowca?

Fotomanek 189

No właśnie. Gdybym nie był zatwardziałym analogowcem, to pewnie nie miałbym prawa zakładać takiego tematu.
Ale jestem, na szczęście, na dodatek jednym z najbardziej zatwardziałych

Choć uważam, że klasyczna fotografia przetrwa, choćby w formie ekskluzywnego i drogiego hobby, to nie mogąc żyć bez fotografowania muszę się przecież jakoś zabezpieczyć przed przykrymi niespodziewankami w rodzaju wstrzymania produkcji błon i filmów światłoczułych.

Zatem pewnie jednak warto rozejrzeć się za jakąś cyfrą, która, po pierwsze, będzie jakoś logicznie pasować do zgromadzonego wcześniej arsenału obiektywów, a po drugie, spełni nasze analogowe wymagania dotyczące jakości obrazu

Co do tych wymagań jakościowych, to najtrudniej będzie z obrazami monochromatycznymi, gdyż akurat w tej kategorii cyfra nie sprawdza się najlepiej
Pewnym pocieszeniem może być przypuszczenie, że jeżeli już zaprzestaną produkcji filmów, to tych B&W zaprzestaną produkować na samiuteńkim końcu.
Cyfrowa oferta dla fanów B&W w postaci Leiki Monochrom nie jest bowiem tym, co tygrysy lubią najbardziej

Kolejnym problemem cyfry, który spędza sen z powiek zatwardziałych analogowców jest dynamika, czyli zdolność rejestrowania mocno zróżnicowanych tonalnie obrazów.

Zatem, jak wybrnęliście lub jak zamierzacie wybrnąć z opisanego wyżej problemu??

***

Post był edytowany 2013-08-09 10:01:34

Odpowiedzi 189

Awatar Grisza
Grisza

Archetyp napisał(a):
Ponownie nie dokładne nie czytasz o czym napisałem.
Cyfra jest genialna w temacie reporterki w akceptowalnych warunkach świetlnych.
Tam gdzie światła prawie że nie ma wysiada każda istniejąca i najdroższa przy dowolnej błonie i najtańszym - najprostszym sprzęcie.

Co to są akceptowalne warunki świetlne? Bo nie rozumiem.

Awatar jaskiniar
jaskiniar

To i ja coś dorzucę. Do roku 2005 - jak Pan Bóg przykazał - fotografowałem sobie Canonem EOS 300. Moja Lepsza Połowa miała zaprzyjaźniony Zakład Fotograficzny - negatywy sprzedawali po kosztach, wywoływali w gratisie, odbitki bez kolejki. Do tego EOS-a miałem jakieś dwa-trzy dodatkowe obiektywy. No i EOS padł na posterunku w zetknięciu z ekstremalnymi warunkami fotografowania. Zbliżały się wakacje - więc trzeba było pomyśleć o jakimś aparacie - stąd wziął się EOS 300D, nieco później 350D, a potem 7D. Tylko i wyłącznie z racji posiadanych obiektywów. Bo dodatkowo - jeszcze do trzech-setki (tej "analogowej") dorobiłem przejściówkę by móc wykorzystywać rozmaite "stare szkło", z Zenita czy Practiki ... Dobór aparatu cyfrowego - pod kątem posiadanego "tradycyjnego" szkła - to całkiem rozsądne rozwiązanie...



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

Keek napisał(a):
Ja sie przymierzam do nowego temtu: Nocne wyscigi jezy po plazy.
Mam zamiar uzyc do tego mokrego kolodionu. Minimum 8x10 cali.


Tylko na jeżach nie siadaj!



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar HrabiaMiod
HrabiaMiod

Archetyp napisał(a):
Cyfra jest genialna w temacie reporterki w akceptowalnych warunkach świetlnych.
Tam gdzie światła prawie że nie ma wysiada każda istniejąca i najdroższa przy dowolnej błonie i najtańszym - najprostszym sprzęcie.


E... jest ciemno, repo, więc bez statywu - aby naświetlić zdjęcie, potrzebujesz powiedzmy ISO 6400 albo 12800 1/30s i f/1.4 - jaki negatyw ma taką czułość? Czarnobiałą Delte3200 da się pchnąć na 6400 ale ziarno będzie niesamowicie dawać się we znaki (a co z kolorowymi negatywami?) - obraz z ISO 6400 z Nikona D800 będzie gładki, dynamika nie ucierpi, kolory wciąż akceptowalne.

Archetyp napisał(a):
[...]
Nawet strzelając jedną klatka jednocześnie dwa obrazy/ekrany z rzutników zawsze będą przekłamania.
Technika graficzna HDR niweluje brak dynamiki cyfry i poważnie zbliża ją ( a nawet może i przewyższa) do obrazu wyświetlanego z slajdu.


E.. nie ma czary-mary tylko jest fizyka. Jeśli obraz pochodzący z rzutnika się nie zmieni, zdjęcia będą takie same. Poza tym nawet jeśli miałyby wystąpić jakieś różnice na poziomie poszczególnych pixeli, nie mają wpływu na cały obraz.

Co do HDR, wygląda to dramatycznie (w 99% przypadków) - już prędzej jakieś DRI. Jednak jeśli porównasz rozpiętość tonalną np. takiego Nikona D800 (to w tym momencie jeden z najlepszych aparatów cyfrowych) z rozpiętością slajdu, to cyfra wygrywa. Walczyć może jeszcze jedynie negatyw czarno-biały.


Są producenci którzy nie stosują nachalnych reklam ponieważ ich sprzęt jest ich reklamą, a ilość to nie jakość.


Na rynku w tym momencie jest Canon i Nikon jeśli rozważamy najwyższą jakość i zastosowania profesjonalne. Oczywiście, jest wiele ciekawych amatorskich sprzętów, ale do zastosowań profesjonalnych 99% fotografów używa jednego albo drugiego.


Generalnie nie masz za wiele pojęcia o świecie cyfrowym, opowiadasz jakieś dyrdymały o Pentaxie K10D, który być może jest ciekawym aparatem, ale mocno już nieświeżym jak chodzi o jakość obrazka, możliwości matrycy.


Jeśli chodzi o "analogowy klimat" obrazka, wszystko jest kwestią umiejętności i doświadczenia w obróbce obrazu - jestem pewien, że jestem w stanie przygotować takie pliki, że nigdy nie zgadniecie, który jest z cyfry, a który z negatywu - jedynie kolory ze slajdu w niektórych warunkach oświetleniowych mogą być trudne do "podrobienia", ale na pewno jest wielu, którzy to potrafią. Rozważamy oczywiście mały obrazek - w przypadku średniego, czy wielkiego formatu błona wygra, bo nie ma cudów, jest fizyka.

Żeby nie było, używam równolegle cyfry i analogów, z tym, że odkąd mam Canona 5D, analogowy mały obrazek przestał mieć dla mnie sens - za to z powodzeniem używam średnich i wielkich formatów.


Przemek



www.przemyslawmatlag.com
Awatar Archetyp
Archetyp

HrabiaMiod napisał(a):
....
Rozważamy oczywiście mały obrazek - w przypadku średniego, czy wielkiego formatu błona wygra, bo nie ma cudów, jest fizyka.

Żeby nie było, używam równolegle cyfry i analogów, z tym, że odkąd mam Canona 5D, analogowy mały obrazek przestał mieć dla mnie sens - za to z powodzeniem używam średnich i wielkich formatów.

Przemek


Przemku zgadzam się prawie że w 80% z Twoją wypowiedzią. Te 20% dotyczy slajdu, HDR, DRI, firm i moich uproszczeń w temacie reporterki które na szybko połączyłem z długimi czasami w analogu i cyfrze upraszczając wypowiedz do braku światła. Wysokie ISO cyfry jest cacy. OK ? Długi czasy w cyfrze są be, a w analogu cacy. OK ?
Canon i Nikon zgoda ale to tylko dobry /no niech będzie / bardzo dobry sprzęt popularny. Jak bym miał wybierać pomiędzy N3, a starym Haskiem H3 to wybieram Haska i tyle w temacie.
Tak K10D (LE GP2007) jest archaicznym zabytkiem który śmiał fizycznie prawie że dać po d...e najnowszemu N3, 5D, 7D i 1DII i tyle w temacie. Właściciele N3 i 1DII są powiedzmy osiągalni w sieci. 350D, 5D i 7D osiągalni ale nie wiem czy zechcą potwierdzić swoją tożsamość i tą naszą zabawę. I tak to traktuj. Zabawa dla sportu.

Proszę nie zaśmiecajmy tego wątku. Wybaczcie ale z mojej strony __> EOT.

Bardzo przepraszam autora wątku za tą dyskusję sporo odbiegająca od tematu postu prosząc o wybaczenie. Przepraszam.

Ps.
Dalsze dywagacje tylko cyfra vs. analog TYLKO na pw.



... Fotografia to obraz myśli czasu. Tylko Ona potrafi z nim wygrać ...
Awatar jaskiniar
jaskiniar

przepraszam za podtrzymywanie "off-u". Jestem właścicielem 350D i 7D. Potwierdzam swoją tożsamość



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar Grisza
Grisza

HrabiaMiod napisał(a):

Jeśli chodzi o 'analogowy klimat' obrazka, wszystko jest kwestią umiejętności i doświadczenia w obróbce obrazu - jestem pewien, że jestem w stanie przygotować takie pliki, że nigdy nie zgadniecie, który jest z cyfry, a który z negatywu - jedynie kolory ze slajdu w niektórych warunkach oświetleniowych mogą być trudne do 'podrobienia', ale na pewno jest wielu, którzy to potrafią. Rozważamy oczywiście mały obrazek - w przypadku średniego, czy wielkiego formatu błona wygra, bo nie ma cudów, jest fizyka.
Przemek

Keek już to udowodnił swoim poprzednim podejściem do "reportażu o jeżach", który trzepał cyfrą. Dopóki sam się nie zdemaskował nikt nie skumał, a przynajmniej publicznie tego nie ogłosił, że foty są z cyfry.
Teraz w ramach samokrytyki i odkupienia win będzie robił już porządnie na LF.

Awatar DAAD
DAAD

Grisza napisał(a):
Teraz w ramach samokrytyki i odkupienia win będzie robił już porządnie na LF.


Tylko czy potrafi?



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar Fotomanek
Fotomanek

Archetyp napisał(a):
Bardzo przepraszam autora wątku za tą dyskusję sporo odbiegająca od tematu postu prosząc o wybaczenie

Eeee ... , nie gniewam się Choć, jak tak dalej pójdzie, to zamkniemy portal, bo już każdy będzie przekonany, że cyfra rządzi i szlus.
Zresztą, jak widzę, to od początku nie byłem dobrze rozumiany

Spróbuję zatem wskazać źródła, które skłoniły mnie do założenia tego tematu.

Zainteresowałem się fotografowaniem dokładnie 44 lata temu (patrz felieton "Ruskie badziewie")
Wszystko, co na ten temat wiem sączyło mi się do głowy właśnie przez te lata!

Cyfrę i jej "wejście smoka" w początkach minionego dziesięciolecia traktowałem jako zagrożenie dla tej całej mojej analogowej wiedzy, którą przez lata systematycznego zainteresowania udało mi się pozyskać.
To tak, jakby człowiek się wykształcił a zamiast spodziewanego uznania i splendoru otrzymał informację, że owo wykształcenie to relikt przeszłości

Jasne, że to nie jest prawda (i zdawałem sobie z tego sprawę!) ale odczucia trudno moderować, zatem czułem to co czułem
Od początku cyfrowej ery miałem pełną świadomość, że "cyfra" weszła na rynek "nieprzygotowana", niczym młody, utalentowany ale surowy bokser do walki ze starym mistrzem!
Co to znaczy?
Ano, to właśnie, że w początkowych latach poprzedniej dekady cyfra wygrywała z analogiem jedynie wygodą użytkowania dla (UWAGA!!) pokolenia wychowanego wraz PC-tami!
A stare repy musiały najpierw nauczyć się komputera aby w ogóle być w stanie z tym nowym sposobem obrazowania się zapoznać

Uważam się za świadomego człowieka, zatem obserwując oszałamiająco szybki rozwój nowej, fotograficznej ery, zdawałem sobie sprawę, że kiedyś będzie trzeba kupić cyfrowe body i oswoić tego potwora

Pytanie główne brzmiało KIEDY?? A w domniemaniu chodziło o to, KIEDY CYFRA ZADOWOLI JAKOŚCIĄ OBRAZOWANIA ZATWARDZIAŁEGO VELVISTĘ??

Dziś już wiem, że można to było zrobić w 2007 roku - ale ponieważ zabierałem się do tego zadania jak przysłowiowy pies do jeża, zapytałem dopiero teraz - pięć lat później.
Zapytałem ponadto (a przynajmniej, tak mi się wydawało!) bynajmniej nie fryzjerów, ale mądrzejszych od siebie
Zapytałem takich, którzy podzielają moje ulubione hobby, choć doszli do niego przez zakrystię, czyli zaczynając najczęściej (jak mi się wydawało) od cyfrowej małpki.

Dlaczego zapytałem, skoro taki ze mnie mądrala??

Ponieważ już nie czytam opisów sprzętu foto! Nie rozumiem ich i nie bardzo mi się chce wgłębiać w te wszystkie elektroniczne terminy i nazewnictwo.
Jeżeli coś czytam, to wstępy do ... i podsumowania testów - ot i wszystko!

Zatem, tak na wszelki wypadek (!) gdyby Wasze doświadczenia wskazywały na konieczność skorygowania moich rozwiązań, zapytałem już nie tylko o cyfrę dorównującą czołowym slajdom ale jednocześnie porządną i stosunkowo tanią

Przyznam szczerze, że czekałem na nową linię lustrzanek Nikona, tą zastępującą D700/D300. Ale - jak mi się wydało - Nikon poszedł był w piksele, niewiele w sumie dodając do możliwości poprzedników.
Fuji, z kolei, nie zapowiedział nawet prac nad S7. Zatem ile można jeszcze czekać?

Z taką pewną nieśmiałością, sprzedam na koniec swoje tajemne przypuszczenie, że gdzieś tak od pięciu lat cyfra dostała zadyszki a wszelkie nowości, to już tylko taki pełzający postęp, okraszony dla niepoznaki marketingowym szumem.

Jak widzicie - było o co pytać - przynajmniej z pozycji repa

***

Post był edytowany 2013-08-13 11:43:20

Awatar HrabiaMiod
HrabiaMiod

Archetyp napisał(a):
Przemku zgadzam się prawie że w 80% z Twoją wypowiedzią. Te 20% dotyczy slajdu, HDR, DRI, firm i moich uproszczeń w temacie reporterki które na szybko połączyłem z długimi czasami w analogu i cyfrze upraszczając wypowiedz do braku światła. Wysokie ISO cyfry jest cacy. OK ? Długi czasy w cyfrze są be, a w analogu cacy. OK ?
Canon i Nikon zgoda ale to tylko dobry /no niech będzie / bardzo dobry sprzęt popularny. Jak bym miał wybierać pomiędzy N3, a starym Haskiem H3 to wybieram Haska i tyle w temacie.
Tak K10D (LE GP2007) jest archaicznym zabytkiem który śmiał fizycznie prawie że dać po d...e najnowszemu N3, 5D, 7D i 1DII i tyle w temacie. Właściciele N3 i 1DII są powiedzmy osiągalni w sieci. 350D, 5D i 7D osiągalni ale nie wiem czy zechcą potwierdzić swoją tożsamość i tą naszą zabawę. I tak to traktuj. Zabawa dla sportu.


Nie wiem co to N3.

K10D nie miał możliwości "dokopać" wymienionym aparatom - ma gorszą matrycę o niższych możliwościach. Mam 5D, w pracy używam 5DII, używałem D700 i D800, podobnie jak serii 1D Canona, używałem również cyfrowego średniego formatu (Leaf), więc nie jestem teoretykiem. Niestety, ale nie oszukasz większej i nowszej matrycy, dodatkowo z serii pro a nie amatorskiej.



www.przemyslawmatlag.com
Awatar Archetyp
Archetyp

Dzięki kolego Fotomannek. Gdybym dziś odczuwał potrzebę kupna nowej cyfry to jedno jest pewne nie kupił bym ani Canona ani Nikona. To dobry sprzęt ale mnie nie interesuje sprzęt tylko to co potrafi za akceptowalna cenę. Mam kilka typów ale muszę je fizycznie " obmacać " aby wybrać.
Zapukaj na pw. od czasu do czasu to może coś się więcej wyjaśni i poskrobie.
Na dziś publicznie tego nie napisze.

HrabiaMiod napisał(a):
Nie wiem co to N3.

K10D nie miał możliwości 'dokopać' wymienionym aparatom - ma gorszą matrycę o niższych możliwościach. Mam 5D, w pracy używam 5DII, używałem D700 i D800, podobnie jak serii 1D Canona, używałem również cyfrowego średniego formatu (Leaf), więc nie jestem teoretykiem. Niestety, ale nie oszukasz większej i nowszej matrycy, dodatkowo z serii pro a nie amatorskiej.


N3 to __> http://www.fotopolis.pl/index.php?n=6264&nikon-d3-nowa-klasa-zawodowcow
Szkoda że nie zapytałeś o te literki po K10D __> LE GP, ale zapewne wiesz co znaczą i tyle.

Kolego Przemku wybacz mi moją naiwność oraz głupotę i te bzdury które śmiałem napisać i trwaj przy swoich wartościach itp. racjach.
Nawet gdyś był wtedy fizycznie obecny to zapewne oni wszyscy mieli felerne (klasy refused) egzemplarze. To tylko mój seny wymysł.EOT.



... Fotografia to obraz myśli czasu. Tylko Ona potrafi z nim wygrać ...
Awatar analogowiec
analogowiec

Archetyp napisał(a):
Szkoda że nie zapytałeś o te literki po K10D __> LE GP

W takim razie ja zapytam o te literki 'LE GP'(jeśli można )
Jak na razie ja również nie rozumiem na czym miałaby polegać przewaga Pentax'a K10D.
Sam jestem jego użytkownikiem, a także K5 i powiem, że ten drugi jakoś na razie zaspokaja moje potrzeby, natomiast jeśli chodzi o dziesiątkę, to nieraz czuję duuuży niedosyt w kwestii jej możliwości i niezawodności. Byłem także użytkownikiem Nikona D80 oraz D90 i moim skromnym zdaniem K10 jest od nich wyraźnie słabszym aparatem.

Awatar HrabiaMiod
HrabiaMiod

D3? Przespałeś więc premierę D4 i D800 ; )


E.. ale ja dalej nie rozumiem tego "testu", który zrobiliście. W czym niby K10 był lepszy? Jestem ciekaw, poproszę szefa, żeby zmienił mi 5DII na K10D.



www.przemyslawmatlag.com
Awatar Keek
Keek


Tylko czy potrafi?


Myslisz, ze zapomnial? Spoko. Jakby co moze sie zapisac na studia. Najlepiej dla inzynierow.

Kurde. Dlaczego niktorzy z was nie przyznaja, ze po prostu lubicie robic zdjecia na filmie, tylko brniecie w jakies dysrdymaly piszac o przewadze analoga nad cyfra. Nie jestescie z tych, ktorzy dobieraja aparat do tematu, tylko dobieracie temat do aparatu. Dzieki temu robicie zdjecia jaki robicie. Moj dziadek w latach trzydziestych w podobnym klimacie plul na maloobrazkowa lajke. Bo prawdziwa fotografia to tylko na szklanych plytkach byla.

Szkoda, ze prawie najwyzszy moderator wywalil te cyfrowe zdjecia z galerii. Moglo zostac ku przestrodze. Ale widac, ze bardziej wazny porzadek niz uzytecznosc. Typowa przypadlosc moderatorow i sympatykow wszelkich regulaminow.

Post był edytowany 2013-08-13 22:15:24



DZIWNE - CZESC ZDJEC PRZYPADKIEM ZROBILEM APARATAMI TRADYCYJNYMI

NOWOSCI NA FACEBOOKU
Awatar Fotomanek
Fotomanek

Keek napisał(a):
Kurde. Dlaczego niktorzy z was nie przyznaja, ze po prostu lubicie robic zdjecia na filmie, tylko brniecie w jakies dysrdymaly piszac o przewadze analoga nad cyfra. Nie jestescie z tych, ktorzy dobieraja aparat do tematu, tylko dobieracie temat do aparatu. Dzieki temu robicie zdjecia jaki robicie. Moj dziadek w latach trzydziestych w podobnym klimacie plul na maloobrazkowa lajke. Bo prawdziwa fotografia to tylko na szklanych plytkach byla.

To jest dobrze zauważone, jednak powinieneś przyznać, że fotografowanie tradycyjne z całą pewnością ma swój niepowtarzalny urok i w zasadzie wszystkim do niedawna wystarczało
Coś jednak spowodowało, że np. wychowani na cyfrowych małpkach zainteresowali się analogami a nawet stworzyli portal dla entuzjastów, jak ten właśnie.

Mnie - na przykład - w tradycyjnej fotografii najbardziej podoba się ograniczenie roli fotografa do wyboru motywu, aparatu, obiektywu i materiału oraz parametrów naświetlania.
Reszta praktycznie była już zrobiona, co zapewniał (a właściwie, powinien zapewniać!) profesjonalny lab i wytwórca materiałów światłoczułych.

Najsławniejsi fotografowie epoki analogowej właśnie tak pracowali
Oddawali naświetlony materiał profesjonalnemu laborantowi wraz z dyrektywami, co ma z tego być i szlus.

Cyfra odwróciła proporcje i teraz najważniejsze jest to, co dzieje się PO samym akcie fotografowania - a przynajmniej znakomitej większości fotografujących tak się wydaje.
Można przecież wyostrzać, podbijać kontrast i kolory - po co zatem się starać, skoro wszystko można poprawić a nawet ulepszyć?

Starzy - tacy jak ja - zadawali sobie zatem całkiem usprawiedliwione pytania, po co w takim razie precyzyjne obiektywy, migawki i światłomierze?

Lubię fotografować analogiem bo mam wrażenie, że posługuję się precyzyjną snajperką a nie bynajmniej siermiężnym rozpylaczem w stylu kałasznikowa.
Lubię, bo mam świadomość, jak dużo zależy od pojedynczego strzału - czyli - jakby nie patrzyć, od moich umiejętności i wiedzy.

Użytkując lustrzankę cyfrową bynajmniej nie zmieniam sposobu fotografowania co owocuje najczęściej minimalnym wachlowaniem suwaczkami podczas cyfrowego wywoływania.

Jednak w czym pokazuje się ta przewaga nad ktosiem bylejakosiem, który tymi suwaczkami wachluje jak oszalawszy??

Fotografowanie analogowe wydaje mi się być jakieś takie szlachetniejsze
I pewnie Twojemu dziadkowi (per analogiam!) również się wydawało, że fotografowanie na płytach szklanych, zwłaszcza tych samodzielnie pokrywanych emulsją, jest szlachetniejsze niż korzystanie z gotowych produktów przemysłowych.

Jasne, że kijem Wisły nie zawrócę!

Dlatego też w pierwszym poście tego tematu zapytałem o taką cyfrę, która Waszym zdaniem najbardziej będzie odpowiadać komuś przyzwyczajonemu do analogowego sposobu obrazowania.
Różnica, jakby nie patrzyć, jednak jest! Mnie najbardziej rzuca się w oczy, gdy oglądam film nakręcony na tradycyjnej taśmie kinematograficznej a zaraz po nim popularny serial telewizyjny zrealizowany techniką cyfrową.

PS: może wiesz, czy w Hollywood nadal kręcą na filmach, czy też zarzucono już ten sposób filmowania??

***

Awatar ophiuchus
ophiuchus

Fotomanek napisał(a):
[...]
Mnie - na przykład - w tradycyjnej fotografii najbardziej podoba się ograniczenie roli fotografa do wyboru motywu, aparatu, obiektywu i materiału oraz parametrów naświetlania.
[...]
Dlatego też w pierwszym poście tego tematu zapytałem o taką cyfrę, która Waszym zdaniem najbardziej będzie odpowiadać komuś przyzwyczajonemu do analogowego sposobu obrazowania.
[...]


Ja bym zaproponował którąś z najnowszych "budżetowych" małoobrazkowych lustrzanek cyfrowych. Kąt widzenia posiadanych obiektywów się nie zmieni, a filozofię wykonywania zdjęć przecież, nawiązując do powyższego, można przełożyć na cyfrę. Akurat dużego wyboru tu nie ma, bo jest tylko Nikon D600 czy Canon 6D, albo jeszcze 5D w wersji drugiej. Głównie mam tu na myśli rozdzielczość matryc zbliżoną do klatki filmu 135, czy wreszcie powoli osiągającą "filmowe" wartości dynamikę tonalną. Keek pokazał, że nie ma znaczenia, czym wykonano zdjęcie, jeśli jest dobre. Do tego nie ma obowiązku zabawy suwaczkami, czy zapełniania karty pamięci do końca. A dobrze zrobiony wydruk może, wisząc na ścianie, cieszyć oko równie skutecznie jak odbitka z dobrego negatywu.
Naturalnie póki co nie ma co pisać o czarnobiałych formatach większych niż 135, ale myślę, że do codziennego użytkowania w/w korpusy z jakimiś jasnymi dwudziestoma ośmioma milimetrami na ten przykład są świetnym rozwiązaniem

Awatar Keek
Keek

Fotografowanie tradycyjne ma przede wszystkim ten urok, ze przy pomocy nieduzego nakladu srodkow - analogi z drugiej reki poza kilkoma wyjatkami to taniocha - niewielkiej, prostej do opanowania wiedzy technicznej mozna poczuc sie kims lepszym od milionow cyfrowych pstrykaczy. Ot. Cala prawda. I po co sie meczyc z wyszukiwaniem tematu, oryginalnymi ujeciami skoro mozna strzepac drzewo z lasu na baryt. U starszych, dochodzi do tego strach przed opanowaniem nowego.
PO fotografowaniu, dobry fotograf robi ze zdjeciem mniej niz robil w mokrym procesie. Suwaczki suwa sie w sekunde, podobnie kreci sie zegarem pod powiekszalnikiem.

Jak chcesz cyfre podobna w obrazku do analoga wybierz aparat z matryca CCD.
Nie bierz Nikona do kolorowych zdjec.

Technika cyfrowa w serialu to kiepska kamera albo inny predkosc niz 24 klatki na sekunde.
Trzymajac sie seriali obejrzyj ostatnie odcinki "House M.D" i zobacz czy widzisz roznice.

Jedyne, jedyne co moze dzis naprawde przeszkadzac w cyfrze, to brak fizycznosci zdjecia i przywiazanie tej techniki do komputera. Ale to rzecz niezwiazana z jakoscia obrazu.



DZIWNE - CZESC ZDJEC PRZYPADKIEM ZROBILEM APARATAMI TRADYCYJNYMI

NOWOSCI NA FACEBOOKU
Awatar jac123
jac123

Wydaje mi się, że zdjęcie ostatecznie powinno przybrać formę na papierze, a nie istnieć tylko w formie pixeli (choć oczywiście przymusu nie ma).
Co do barier, to mam pytanie ile kosztuje wydruk cyfrowego zdjęcia dajmy na to 20x30, tak aby można to było powiesić na ścianie (a jakość była porównywalnego do tego co osiągniemy pod powiększalnikiem)? Wie ktoś?



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.