Awatar Fotomanek

Jaka cyfra dla zatwardziałego analogowca?

Fotomanek 189

No właśnie. Gdybym nie był zatwardziałym analogowcem, to pewnie nie miałbym prawa zakładać takiego tematu.
Ale jestem, na szczęście, na dodatek jednym z najbardziej zatwardziałych

Choć uważam, że klasyczna fotografia przetrwa, choćby w formie ekskluzywnego i drogiego hobby, to nie mogąc żyć bez fotografowania muszę się przecież jakoś zabezpieczyć przed przykrymi niespodziewankami w rodzaju wstrzymania produkcji błon i filmów światłoczułych.

Zatem pewnie jednak warto rozejrzeć się za jakąś cyfrą, która, po pierwsze, będzie jakoś logicznie pasować do zgromadzonego wcześniej arsenału obiektywów, a po drugie, spełni nasze analogowe wymagania dotyczące jakości obrazu

Co do tych wymagań jakościowych, to najtrudniej będzie z obrazami monochromatycznymi, gdyż akurat w tej kategorii cyfra nie sprawdza się najlepiej
Pewnym pocieszeniem może być przypuszczenie, że jeżeli już zaprzestaną produkcji filmów, to tych B&W zaprzestaną produkować na samiuteńkim końcu.
Cyfrowa oferta dla fanów B&W w postaci Leiki Monochrom nie jest bowiem tym, co tygrysy lubią najbardziej

Kolejnym problemem cyfry, który spędza sen z powiek zatwardziałych analogowców jest dynamika, czyli zdolność rejestrowania mocno zróżnicowanych tonalnie obrazów.

Zatem, jak wybrnęliście lub jak zamierzacie wybrnąć z opisanego wyżej problemu??

***

Post był edytowany 2013-08-09 10:01:34

Odpowiedzi 189

Awatar Fotomanek
Fotomanek

Janeq-2010 napisał(a):
Fujifilm Finepix S5 Pro - a co z fotografowaniaem 'u cioci na imieninach' w świetle zastanym?
A te pięć kadrów wyżej, to w świetle sztucznym robiłem?

Na imieninach u cioci z zasady nie fotografuję, podobnie jak na pogrzebach, obiadach rodzinnych itp.
Takie tam "Bushido" - młodsi ATiści nie zrozumieją

Te zdjęcia powstały niemal wyłącznie dlatego, że różnica jasności najwyższych świateł i najgłębszych cieni była po prostu kolosalna !!

Tylko zdjęcie z kotem w bramie robiłem powodowany ambicjami

Aparat - pomimo, że staruszek, poradził sobie z problemem doskonale i to jest oczywiście wyłącznie moje zdanie na ten temat a także mojej córki (35!) fotografującej od lat D700, który to aparat (znowu, wyłącznie wg jej opinii!) tak dobrze by sobie nie poradził

Zakładając temat nie chciałem udowadniać, że oto niczym Salomon wybrałem najbardziej optymalne rozwiązanie uzyskując tym samym stosowny patent i zasługując co najmniej na kilka pomników

Myślałem sobie naiwnie, że skoro ja - cyfrowa dupa z uszami - ale za to zagorzały analogowiec, proviowiec i superista x-tra kombinuję miesiącami, co by tu wybrać z cyfry aby być zadowolony - to co dopiero Wy, młodsi średnio o pokolenie i wychowani na cyfrze spece potraficie wymyślić!

I co się pokazało?

***

PS: miałem poprosić o opinię dotyczącą optymalnego negatywu B&W do SLR, gdyż jakże miło by było powrócić do dawnych czasów

Ale, dam sobie spokój!

Post był edytowany 2013-08-08 15:33:16

Awatar Grisza
Grisza

Fotomanek napisał(a):

Co do tych wymagań jakościowych, to najtrudniej będzie z obrazami monochromatycznymi, gdyż akurat w tej kategorii cyfra nie sprawdza się najlepiej
Pewnym pocieszeniem może być przypuszczenie, że jeżeli już zaprzestaną produkcji filmów, to tych B&W zaprzestaną produkować na samiuteńkim końcu.
Cyfrowa oferta dla fanów B&W w postaci Leiki Monochrom nie jest bowiem tym, co tygrysy lubią najbardziej

Kolejnym problemem cyfry, który spędza sen z powiek zatwardziałych analogowców jest dynamika, czyli zdolność rejestrowania mocno zróżnicowanych tonalnie obrazów.

Zatem, jak wybrnęliście lub jak zamierzacie wybrnąć z opisanego wyżej problemu??

***

Co do BW obejrzyj sobie zdjęcia Salgado z ostatniej jego książki pt. Genesis, wszystkie są z cyfry, wszystkie są BW.I nie są robione Monochromem, który bardzo specyficznie rejestruje obraz, bo po prostu nie ma filtra Bayera i jeszcze jakiegoś dolnoprzepustowego pewno i pracuje zupełnie na innej zasadzie niż błona BW, która ma swoją spektralną charakterystykę.
Co do dynamiki tonalnej to owszem film BW ma większą niż cyfrowa matryca z filtrem Bayera, ale w przypadku koloru i slajdów to proponuję sprawdzić w fachowej literaturze. A generalnie to ja w swoim fotografowaniu nie widzę aż takiej różnicy w tonalności między matrycą a kliszą szczególnie po skanowaniu.

Ja wybrnąłem tak, że sobie kupiłem fuji x100. Mam szkło z bagnetem M i w przyszłości może się skusze na fuji XE-1 albo jego następce wraz z przejściówką na bagnet M. Poza tym mam 2 szkła canona w systemie EOS i jakbym miał pod tym kątem kupować to pewno bym szedł w 7D, albo coś w ten deseń. Pełna klatka jest za droga i zbyt wymagająca dla amatorskich stałek które posiadam.
Zasadniczo wyznaję zasadę że lepszy porządny kompakt cyfrowy niż jakakolwiek puszka typu lustrzanka z gównianymi szkłem. Jakość optyki, wizjer optyczny i małe rozmiary są u mnie bardzie w cenie niż wielkie lustro z jeszcze większym obiektywem.
Z wyglądu podoba mi się Olek OM-D. Ma bardzo udany wizjer elektroniczny i świetny obrazek wypluwa, według tego co widziałem w testach różnych.

Awatar Fotomanek
Fotomanek

Grisza napisał(a):
Ja wybrnąłem tak, że sobie kupiłem fuji x100. Mam szkło z bagnetem M i w przyszłości może się skusze na fuji XE-1 albo jego następce wraz z przejściówką na bagnet M. Poza tym mam 2 szkła canona w systemie EOS i jakbym miał pod tym kątem kupować to pewno bym szedł w 7D, albo coś w ten deseń. Pełna klatka jest za droga i zbyt wymagająca dla amatorskich stałek które posiadam.
Zasadniczo wyznaję zasadę że lepszy porządny kompakt cyfrowy niż jakakolwiek puszka typu lustrzanka z gównianymi szkłem. Jakość optyki, wizjer optyczny i małe rozmiary są u mnie bardzie w cenie niż wielkie lustro z jeszcze większym obiektywem.
Z wyglądu podoba mi się Olek OM-D. Ma bardzo udany wizjer elektroniczny i świetny obrazek wypluwa, według tego co widziałem w testach różnych.
Wielkie dzięki za konstruktywne podejście do tematu
Sam się zastanawiałem nad jakimś retro-kompaktem Fuji ale nie mogłem dojść do wiedzy, czy wbudowane tam matryce to konstrukcje oparte na tej samej technologii co w S5.

Jednak bateria Nikkorów przeważyła i ta wspomniana koncepcja budowy matrycy, gdzie połowa pixeli pracuje na światłach a połowa na cieniach.

Przy okazji!
Nie sądzę aby "amatorskie stałki" nie potrafiły "zaspokoić" matryc pełnoklatkowych Dawniej nie było aż takich różnic pomiędzy optyką pro a taką amatorską

***

Post był edytowany 2013-08-08 15:31:50

Awatar Grisza
Grisza

Fotomanek napisał(a):

Sam się zastanawiałem nad jakimś retro-kompaktem Fuji ale nie mogłem dojść do wiedzy, czy wbudowane tam matryce to konstrukcje oparte na tej samej technologii co w S5.

Jednak bateria Nikkorów przeważyła i ta wspomniana koncepcja budowy matrycy, gdzie połowa pixeli pracuje na światłach a połowa na cieniach.

Przy okazji!
Nie sądzę aby 'amatorskie stałki' nie potrafiły 'zaspokoić' matryc pełnoklatkowych Dawniej nie było aż takich różnic pomiędzy optyką pro a taką amatorską

***

W X100 jest inna matryca niż w S5, w X100S X1PRO i XE-1 jest jeszcze inna taka gdzie filtr kolorowy Bayera zastąpili mozaiką bardziej losowo rozrzucona i naśladującą film kolorowy.
Niestety film nie był tak wymagający odnośnie optyki jak matryca. Matryca jest bardzo cienką warstwą światłoczułą, która aby najlepiej pracować musi dostawać promień światła prawie prostopadle, film jest grubszy i ze względu na budowę krystaliczną tj losowe ułożenie kryształów światłoczułych nie jest tak wrażliwy na padanie promieni pod kątem. Ponadto zdolność rozdzielcza matrycy pełnoklatkowej przewyższa zdolność rozdzielczą filmu małoobrazkowego. Te cechy powodują, że wszelkie drobne niedoskonałości optyki amatorskiej, które w przypadku kliszy były zaniedbywalne, w przypadku matrycy zaczynają być istotne i widoczne.

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

Fotomanek napisał(a):
Te zdjęcia [powyżej - JK] powstały niemal wyłącznie dla tego, że różnica jasności najwyższych świateł i najgłębszych cieni była po prostu kolosalna !!
Tylko zdjęcie z kotem w bramie robiłem powodowany ambicjami
Aparat - pomimo, że staruszek, poradził sobie z problemem doskonale i to jest oczywiście wyłącznie moje zdanie na ten temat a także mojej córki (35!) fotografującej od lat D700, który to aparat (znowu, wyłącznie wg jej opinii!) tak dobrze by sobie nie poradził


Szanowny Fotomanku,
Świetnie dobrane ujęcia do testowanego tematu.
Myślę, że masz całkowitą rację. MZ dobrą cyfrą zdjęcia robi się albo lepsze, albo bardzo zbliżone (żeby rozróżnić, trzeba dobrego monitora i sprawnego oka) do analoga. I dotyczy to mz również b&w. Twój aparat jest dobrym wyborem (przede wszystkim dla Ciebie), bo masz szkła Nikona i D700 na podorędziu

Co do uzyskiwanych i publikowanych zdjęć, to zauważyłem ostatnio 'zdjęcie dnia' (cyfrowe) na jednym z portali foto. Było zbyt czerwone (bardzo!), przesycone i dopiero po intensywnej korekcie mogłem na nie spojrzeć. Jeśli jesteś zadowolony z otrzymywanej rozdzielczości, ostrości, kolorystyki i tonalności - to znaczy że jest OK. W końcu "zdjęcie, to ujęcie" (cytat chyba mój), reszta, to sprawna rejestracja.
A co do 'różnicy pokoleń' podyskutowałbym przy zimnym piwe
Pozdrawiam, Janek



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar Fotomanek
Fotomanek

Grisza napisał(a):
W X100 jest inna matryca niż w S5, w X100S X1PRO i XE-1 jest jeszcze inna taka gdzie filtr kolorowy Bayera zastąpili mozaiką bardziej losowo rozrzucona i naśladującą film kolorowy.
Niestety film nie był tak wymagający odnośnie optyki jak matryca. Matryca jest bardzo cienką warstwą światłoczułą, która aby najlepiej pracować musi dostawać promień światła prawie prostopadle, film jest grubszy i ze względu na budowę krystaliczną tj losowe ułożenie kryształów światłoczułych nie jest tak wrażliwy na padanie promieni pod kątem. Ponadto zdolność rozdzielcza matrycy pełnoklatkowej przewyższa zdolność rozdzielczą filmu małoobrazkowego. Te cechy powodują, że wszelkie drobne niedoskonałości optyki amatorskiej, które w przypadku kliszy były zaniedbywalne, w przypadku matrycy zaczynają być istotne i widoczne.
No i nie zawiodłem się na technofanach zainteresowanych także i cyfrowym sposobem obrazowania

O tych wymaganiach matrycy dotyczących prostopadłego padania promieni światła, dowiedziałem się już dość dawno, aczkolwiek kojarzyłem to zjawisko wyłącznie w kontekście stosowania obiektywów "analogowych" do cyfrowych korpusów.

Wywodziłem stąd, na przykład, genezę powstania linii obiektywów DX, które Nikon zaprojektował wyłącznie do "formatu cyfrowego", jakim do niedawna nazywano format APS-C.

W praktyce bywa różnie a np. wszystkie zamieszczone wyżej zdjęcia wykonałem Nikkorem AF-D 18-35 IF, czyli analogowym.
Także staruszek Nikkor 35-105, kupiony na Allegro za 300 zł. radzi sobie z cyfrowym obrazowaniem nadzwyczaj dobrze
Wystarczy popatrzeć tu:



lub tu:



Co do rozdzielczości nowoczesnych matryc cyfrowych, to w najnowszej, nikonowskiej wersji sięga ona 36 Mpixów.
Ale warto zauważyć, że najnowszy sprzęt dla zawodowców tegoż producenta oferuje zaledwie 16 Mpixów!!

Kiedyś liczyłem rozdzielczość klatki małoobrazkowej i przy założeniu zastosowania wiodącego pod tym względem filmu, wyszło mi 19,2 Mpixów.

Podejrzewam sobie skrycie, że ilość owych pixów to jednak nie wszystko

***

Post był edytowany 2013-08-08 16:35:31

Awatar noritsu-koki
noritsu-koki

Szefie, a jaki budżet? Bo bez tej jednej informacji trudno cokolwiek powiedzieć.

Chyba, że gdzieś była i mi umknęła.

Szklarnię masz do Nikona, więc głupio by było proponować coś w innym systemie. Pytanie, ile chcesz wydać na korpus.

Generalnie strzelam w ciemno, że ze wszystkim od półki amatorskiej-wyższej (D7000, D90 i lepsze) byłbyś zadowolony. W cyfrze zauważalne różnice są tylko między pełną klatką a cropem, a i to nie zawsze, bo trzeba umieć to wyciąnąć i trzeba dobrych szkieł. Chyba, że ktoś się bawi w fotografię tablic testowych, to bardzo popularne ostatnio hobby. To wtedy zobaczy różnicę między poszczególnymi modelami np. z tej samej półki. I chyba tylko wtedy.



http://symbolicinteraction.wordpress.com
Awatar Fotomanek
Fotomanek

Janeq-2010 napisał(a):
Szanowny Fotomanku,
Świetnie dobrane ujęcia do testowanego tematu.
Myślę, że masz całkowitą rację. ........................................
A co do 'różnicy pokoleń' podyskutowałbym przy zimnym piwe
Pozdrawiam, Janek
Drogi Janku! A nie dworujesz sobie czasami?

A zaproszenie przyjmuję z wielkim zadowoleniem

Pozdrawiam najserdeczniej, Tomek

***

Awatar Fotomanek
Fotomanek

noritsu-koki napisał(a):
Szefie, a jaki budżet? Bo bez tej jednej informacji trudno cokolwiek powiedzieć
Jak najmniejszy, przy założeniu, że kochamy stylowe analogi w kwitnącym stanie i nimi głównie fotografujemy!

Nie jesteśmy przy tym zawodowcami, nie obsługujemy ślubów itp, jednym słowem nie wykonujemy tysięcy klatek na tydzień a aparatu fotograficznego używamy jak precyzyjnej snajperki a nie rozpylacza

Mnie wyszło 1600 zł. za korpus z przebiegiem 4200, w stanie niewskazującym na użytkowanie.

***

Post był edytowany 2013-08-08 16:53:18

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

Fotomanek napisał(a):
Janeq-2010 napisał(a):
Szanowny Fotomanku,
Świetnie dobrane ujęcia do testowanego tematu.
Myślę, że masz całkowitą rację. ........................................
A co do 'różnicy pokoleń' podyskutowałbym przy zimnym piwe
Pozdrawiam, Janek
Drogi Janku! A nie dworujesz sobie czasami?

A zaproszenie przyjmuję z wielkim zadowoleniem

Pozdrawiam najserdeczniej, Tomek

***


Tomku,
Jak sobie dworuję ze śmiechu piszę drżącym tekstem.
Rocznik 1950 pozdrawiam i na piwo ZIMNE serdecznie zapraszam.

Janek



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar noritsu-koki
noritsu-koki

Fotomanek napisał(a):
Nie jesteśmy przy tym zawodowcami, nie obsługujemy ślubów itp, jednym słowem nie wykonujemy tysięcy klatek na tydzień a aparatu fotograficznego używamy jak precyzyjnej snajperki a nie rozpylacza

Mnie wyszło 1600 zł. za korpus z przebiegiem 4200, w stanie niewskazującym na użytkowanie.

***


Biorąc pod uwagę wszystko powyższe, a także fakt posiadania szklarni od Nikona, to wychodzi na to, że najlepszą opcją będzie tylko to.

Trochę ponad budżet, ale nówka, odświeżona formuła świetnej D80ki. Bardzo ergonomiczny aparat. Ponadto silnik AF w korpusie(działa z większą liczbą obiektywów, w tym ze świetną budżetową 50ką Nikona, czyli 1.8D), pomiar centralnie ważony, ustawianie temperatury barwowej w stopniach Kelvina i w ogóle dużo przydatnych pro-funkcji w amatorskim body. Na ślub może trochę za mało, ale jak na wymagania imć Fotomanka i przy tym budżecie - strzał w dziesiątkę.

Edyta dodaje, że sprzedawca ma 100% pozytywnych komentarzy, co przy takiej ilości transakcji jest co najmniej dobrze rokujące.

Post był edytowany 2013-08-08 19:12:35



http://symbolicinteraction.wordpress.com
Awatar kowal331
kowal331

Dobra.Było coś dla posiadaczy szkieł Nikona,a co byłoby dobre dla kogoś kto ma tylko szkiełka M42 i pentaxowe manuale?

Awatar noritsu-koki
noritsu-koki

To coś z cyfrowego systemu Pentaxa - z uwagi na dobrą zgodność z M42 przez przejściówkę i takoż starymi szkłami Pentaxa (ale powiem szczerze - nie pamiętam, czy też nie trzeba jakiejś przejściówki). Ponoć przyjemny system na amatorskie zastosowania.

Post był edytowany 2013-08-08 19:48:36



http://symbolicinteraction.wordpress.com
Awatar Fotomanek
Fotomanek

noritsu-koki napisał(a):
To coś z cyfrowego systemu Pentaxa - z uwagi na dobrą zgodność z M42 przez przejściówkę i takoż starymi szkłami Pentaxa (ale powiem szczerze - nie pamiętam, czy też nie trzeba jakiejś przejściówki). Ponoć przyjemny system na amatorskie zastosowania.
______________________________________________________________________________________jak na wymagania imć Fotomanka i przy tym budżecie - strzał w dziesiątkę.

Za to ja pamiętam dokładnie! Do każdego Pentaxa z bagnetem K będzie pasować każde szkło z tym bagnetem + M42 przez przejścówkę.

Gdybym analogowe fotografowanie opierał wyłącznie na systemie Pentaxa, to moje rekomendacje byłyby identyczne!

Zaś co do wymagań imć Fotomanka, to nie doceniłeś "potrzeb" tego jegomościa
To zarozumialec, bufon i gbur. Zatem musi być korpus semipro, a najlepiej z frazą Pro w nazwie modelu.

D90? Nigdy w życiu

***

Post był edytowany 2013-08-08 20:55:28

Awatar gsmk
gsmk

Owszem przyjemny, jestem bardzo zadowolony. Mam od ładnych paru lat K20 i nigdy nie miałem zastrzeżeń. Teraz oczywiście są o wiele nowsze puszki, ale nie czuję potrzeby wymiany.

Szkła systemowe działają bez żadnych przejściówek, na M42 trzeba kupić adapter na bagnet - z kołnierzem (bez ostrzenia na nieskończoność), lub bez, który chowa się całkiem w puszce. Ten drugi kiedyś mi w niej został, dostarczając pewnego kłopotu, ale szczęśliwie dał się 'wydłubać'.

Awatar januszM
januszM

Ze wszystkich cyfrowych zdjęć jakie widziałem najbardziej analogowy wygląd i kolory mają zdjęcia z Canona 5D. Można go teraz dostać za około 2000 zł. Dynamika może nie powala ale kolorki naprawdę super. Szum na wysokim ISO piękny jak z filmu.
Sprawiłem sobie takie coś ostatnio, do tego naleśnik 40/2.8 i jestem bardzo zadowolony.
Jak chcesz mieć dobrą dynamikę i tani aparat to kup nikona 5100, chyba ma najlepsza teraz matrycę z niepełnoklatkowych lustrzanek. Malutki, lekki, jedynie wizjer trochę za skromny. Czasem robiłem nim te same klatki analogiem i dynamika była często lepsza niż z mojego skanera.

Awatar Archetyp
Archetyp

Puk puk.
Pozwolę sobie wsadzić swoje na dwa grosze. Podobnie byłem zatwardziałym analogowcem (Canon T90) i od pojawienia się syfry kusiło mnie aby coś wybrać. Przed wyborem obmacałem mniej czy więcej sporo korpusów i żaden ... powtarzam żaden nie spełniał moich (być może przesadnych) oczekiwań. Jak sądzę na dziś też było by podobnie może drobinkę mniej bym marudził.
Moja sugestia to spróbuj zapomnieć o dynamice dowolnej błony w porównaniu do matrycy syfry.
Macałem i najwyższe Nikty, Marki, Penki i Soneczka wszystko do D... gdy nie ma akceptowalnego światła. To tylko przereklamowane i cholernie drogie zabawki.
Teraz do rzeczy wybrałem Penka K10D (Ltd. Esd. SN 117) choć zastanawiałem się nad Soneczkiem.
Dlaczego ?
Matryca 10 Mb (na luziku do 100x72cm), cała istniejąca i przyszła szklarnia pasuje nie tylko od Penka ale każdego producenta po przez przejściówki oraz akceptowalna cena.
Bajery drobinę spartolone ale ideały nie istnieją.
Na dziś pewno bym wybrał coś innego ale jestem całkowicie zadowolony bo nawet dziś spokojnie dokopie takiemu 5D, 7D, 1D czy N3 XYZ na manualnych słoikach.
Fujii i Olek to też dobry wybór, natomiast wszystko zależy od tego czego oczekujesz od sprzętu ?
Ja strzelenia akceptowalnej foty w absolutnie każdych ekstremalnych warunkach. Bez biegania do sklepu że coś się spartoliło w puszce czy słoiku po kilku godzinach pracy w ulewie, śnieżnych zaspach czy piachu.
Hejka.



... Fotografia to obraz myśli czasu. Tylko Ona potrafi z nim wygrać ...
Awatar Fotomanek
Fotomanek

Archetyp napisał(a):
Puk puk.
Pozwolę sobie wsadzić swoje na dwa grosze. Podobnie byłem zatwardziałym analogowcem (Canon T90) i od pojawienia się syfry kusiło mnie aby coś wybrać. Przed wyborem obmacałem mniej czy więcej sporo korpusów i żaden ... powtarzam żaden nie spełniał moich (być może przesadnych) oczekiwań. Jak sądzę na dziś też było by podobnie może drobinkę mniej bym marudził.
Moja sugestia to spróbuj zapomnieć o dynamice dowolnej błony w porównaniu do matrycy syfry.

Dzięki serdeczne za tą opinię Nie wiem, czy masz tego świadomość - ale wielokrotnie spotykałem się z niemal identyczną opinią w Internecie i to nie tam, jakiś niezweryfikowanych amatorów ale zawodowców często nagabywanych przez otoczenie by zarekomendowali wybór jakiejś konkretnej DSLR.

Pentax K10D to znakomita puszka! W swoim czasie deklasował rywali zdolnością rozpoznawania odcieni poszczególnych barw
Podobnie jak Ty uważam, że 10 Mpixów to świat!

A teraz prywata, jeżeli pozwolisz Szukam muszli ocznej do swojego Canona T90 i niestety nie znam symbolu tego ustrojstwa a sprzedawcy na Allegro nie potrafią niczego ustalić na pewno!
Prawdopodobnie to ta sama muszla, jak do pierwszych EOS-ów. Ale żadnej pewności nie mam

Za pomoc będę szczerze zobowiązany

***

Post był edytowany 2013-08-08 22:40:58

Awatar analogowiec
analogowiec

Piotrze mam K10, a na temat Pentaxów potwierdzam, to co pisał gsmk, zarówno w temacie puszki (K20 jest lepszy od K10), jak i przejściówki - ta bez kołnierza potrafi dostarczyć duuużej dawki stresu, więc unikam jej jak ognia . Innym modelem z tej stajni, którym czasami mam przyjemność pofotografować jest K5. Jak dla mnie, to najlepsza cyfra tej firmy, niewiele więcej można sobie zamarzyć. Najnowszego K30 jeszcze nie miałem w rękach, więc na jego temat się nie wypowiadam. Dodam tylko, że ten ostatni miał być powiązany z PEŁNOKLATKOWYM K3, o którego rychłym nadejściu sporo już plotkowano, lecz nadal go nie ma

Awatar olowek74
olowek74

Do Pentaxów oczywiście Pentax cyfrowy.Manuale z bagnetem K pasują i działają,gwintowane też przez odpowiedni adapter(taki z kołnierzem nie pozwala ostrzyć na nieskończoność-podobno,bo nie posiadam).Trzeba tylko pamiętać,że obiektywy bez styku przysłony można używać tylko w trybie manualnym i przed wykonaniem zdjęcia nacisnąć odpowiedni przycisk(w moim K100d to jest AE-L)żeby aparat zmierzył światło dla przysłony roboczej.W szkłach pentaxa aparat przymyka przysłonę po naciśnięciu i mierzy.W M42 trzeba sobie domknąć przysłonę samemu do roboczej,a potem zmierzyć światło.Do statycznych ujęć ujdzie,ale ogólnie upierdliwe.W dodatku bywają kłopoty z prawidłowym naświetlaniem,bo aparat robi błędy.Dokładniejsze wiadomości do zdobycia na forum pentaksowym.
Jeśli obiektyw manualny ma bagnet ze stykiem to działa również w trybach automatycznych.Tak czy siak po włączeniu aparatu trzeba podać ogniskową obiektywu,żeby redukcja drgań działała prawidłowo,a jeszcze wcześniej ustawić odpowiednią opcję w menu pozwalającą na wyzwolenie migawki i pomiar światła przy korzystaniu z obiektywów bez styków informacyjnych.
Jednym słowem-niby wszystkie szkła pentaxa pasują do cyfrówek,ale korzystanie z niektórych nie zawsze jest wygodne.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.