Awatar cichy70

nasze koty

cichy70 173

nie może tak być, że tak ważny temat nie ma wątku na forum.
proponuję tutaj wklejać zdjęcia i wymieniać się opiniami.
ja na początek
księżniczka Aszka:

Odpowiedzi 173

Awatar implicite
implicite

Nie będę robił researchu bo jestem w pracy ale tak, oczywiście. To, czym fotografuje większość z nas ma aż nadto "mocy reaktora" jak na nasze potrzeby. A że stosunkowo wysokiej klasy sprzęt jest ogólnie dostępny, więc zaczynamy niuansować, co jest zresztą normalną koleją rzeczy.

Ale z drugiej strony jeżeli masz sprzęt, który Cię zawiedzie wtedy, kiedy robisz ważne zdjęcia, albo spieprzysz je na etapie wołania/kopiowania bo oszczędzisz na porządnym koreksie/powięszkalniku to wtedy rozumiesz, że sprzęt pewne "minimum programowe" musi sobą reprezentować.

Dlatego uważam, że problem jest wydumany tylko częściowo.



Wstęp do wątpienia
Awatar hobbes
hobbes

implicite napisał(a):
Nie będę robił researchu bo jestem w pracy ale tak, oczywiście. To, czym fotografuje większość z nas ma aż nadto 'mocy reaktora' jak na nasze potrzeby. A że stosunkowo wysokiej klasy sprzęt jest ogólnie dostępny, więc zaczynamy niuansować, co jest zresztą normalną koleją rzeczy.

Ale z drugiej strony jeżeli masz sprzęt, który Cię zawiedzie wtedy, kiedy robisz ważne zdjęcia, albo spieprzysz je na etapie wołania/kopiowania bo oszczędzisz na porządnym koreksie/powięszkalniku to wtedy rozumiesz, że sprzęt pewne 'minimum programowe' musi sobą reprezentować.

Dlatego uważam, że problem jest wydumany tylko częściowo.


No to jak zrobisz kolejny risercz na czym tłukli swoje wiekopomne odbitki.. to też zobaczysz, że to co my tutaj prezentujemy, cały wątek "chwalipięctwa" to jest overkill.. Sprzęt porządny i solidny to jest zwykły Pentax ME Super i Takumar 50/1.4 na ten przykład.. czy Canon EOS50E z 50/1.8 - co najwyżej zdublowany jakimś backupem aby uniknąć sytuacji o której piszesz .. a nie Bessa III za milion pieniędzy..

Awatar tomwidlak
tomwidlak

Pet napisał(a):
hobbes napisał(a):
implicite napisał(a):
- sprzętowi onaniści bałamucą laików wmawiając im, że bez dobrego sprzętu nie będzie dobrych zdjęć.

Może tylko ten ostatni problem nie jest do końca wydumany.


A może jest

Odpowiedz sobie na pytanie czym robili zdjęcia (taka większa 'próba' - żeby było bardziej wiarygodnie):

- Werner Bischof
- Friedlander
- Robert Frank
- Lartigue
- Kertesz
- Weston
- Winogrand
- Capa
- Josef Koudelka
- Ansel Adams
- Lee Shelby Adams
- Helmut Newton
- Bill Brandt
- Cartier Bresson
- Elliott Erwitt
- Edward Hartwig
- Wacław Wantuch
- Krzysztof Gierałtowski
- Zofia Nasierowska
- Bogdan Łopieński
- Pierściński
- Bułhak
- (Cała szkoła kieleckiego krajobrazu)
- (tutaj dopisz sobie jeszcze ze 20 nazwisk jak Ci pasuje..)

..jak już zrobisz research - to się okaże, że to czym my tutaj focimy - to w części w/w Fotografowie właśnie używali, a w części mogli tylko pomarzyć .. o Contaxowym 80/2 czy innym Noctiluxie nikt z nich nawet nie marzył (o słyszeniu/widzeniu nie wspominając)..


Dokładnie to miałem na myśli gdym pisał: 'Ośmielę się zaryzykować twierdzenie, że najbardziej wartościowe/historyczne/poruszające etc etc zdjęcia powstały przy użyciu stosunkowo 'przeciętnego' sprzętu.'

Do listy mogę dopisać, że taki np. Witold Dederko używał Reflecty II. Stoi sobie taka u mnie na półce popsuta i się kurzy. Kudy jej do mojej Jasi, czy Rolleikordiana


My sie tak spieramy i spieramy, a ja w sumie to samo twierdze przeciez :-) Umiejetnosc widzenia i wizja maja o wiele wieksze znaczenie niz sprzet i wiedza techniczna. Jak juz sie czlek uwrazliwi i nauczy "widziec" wtedy wiedza techniczna powinna zostac zglebiona zeby sie nauczyc fotografowac. A jak juz sie to wszystko posiadzie, wtedy dopiero powinno sie myslec o sprzecie.

Mnie osobiscie otorzyla oczy na fotografie mloda fotografka z Polski, jak bylem jeszcze w US, ktorej wlasnie pomagalem kupic sprzet jakis w miare, za grosze. Mialem wtedy wypasiony zestaw Canona za $15 000 a zdjec bym sie wstydzil pokazac dzis :-) Ona aparatem za $100 robila takie zdjecia ze wbijalo w podloge. Sprzedalem wszystko w cholere, kupilem analoga i zaczalem fotografowac :-) Wiem wiec dokladnie jak to jest byc "zagubionym", z pierwszej reki :-)

Awatar hobbes
hobbes

no więc właśnie.. jak mawiała moja Ciocia-babcia.. baza sprzętowa jest, zasoby są, materiałów i chemii aż nadto! .. tylko te lepsze zdjęcia robić pozostało..

Awatar implicite
implicite

Dominik, uzgodnijmy zeznania. Mówiąc o porządnym sprzęcie miałem na myśli taki, który Cię nie zawiedzie i pozwoli zrealizować zamierzenie. Czy na nim jest napisane Pentax czy Zeiss to sprawa drugorzędna.



Wstęp do wątpienia
Awatar lizol
lizol

a tak lubiłem ten wątek...

Nasze koty.

Awatar MartaW
MartaW

lizol napisał:
a tak lubiłem ten wątek...

Nasze koty.

Po tej dygresji możemy przecież kontynuować:



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar rbit9n
rbit9n

lizol napisał:

Wczoraj zrobiłem zdjęcie pierogom!

Były takie dobre, że zasłużyły na to aby je zachować na kliszy. Dlaczego to zrobiłem?

Bo chciałem i mnie na to stać.

a ja znalazłem zdjęcie zapiekanki ziemniaczanej, była godna Jehowy!

Awatar implicite
implicite

Zrobić takie zdjęcie jedzenia, żeby zachęcało do jedzenia (to znaczy do siebie) to nie lada wyczyn. Poległ już na tym niejeden specjalista od fotografii produktowej, choć z drugiej strony czy przypadkiem nie mamy tu do czynienia raczej z lokowaniem produktu?



Wstęp do wątpienia
Awatar rbit9n
rbit9n

jeśli o to chodzi, to nie mam nic wspólnego z BSH Polska. mam inne zdjęcie, które bardziej zachęca do konsumpcji:

niestety ucięte, to była końcówka filmu ładowanego ze szpuli.
a może założę nowy wątek pt.: nasze zapiekanki? tylko pan tomwidlak będzie musiał zadać sobie nerwosolu K.

Awatar rbit9n
rbit9n

a propos kotów:





gdzieś jeszcze miałem zdjęcie kota Njorla, wylegującego się na moich papierach (kota, nie Njorla), ale nie wiem gdzie schowałem.

Awatar Pet
Pet

rbit9n napisał(a):
a może założę nowy wątek pt.: nasze zapiekanki?


Jstem za! Jak Wam zaprezentuję arcydzieło kulinarne mojego pomysłu z makaronu, parówek i sera wędzonego, to Wam szelki popękają z wrażenia.

Awatar rbit9n
rbit9n

nie noszę szelek, bo przy szelkach trzeba wpuszczać koszulkę w gacie, czego nienawidzę jak czarnej mamby!

Awatar Pet
Pet

rbit9n napisał(a):
nie noszę szelek, bo przy szelkach trzeba wpuszczać koszulkę w gacie, czego nienawidzę jak czarnej mamby!


Aaaale... przecież można nosić szelki POD koszulą

Awatar rbit9n
rbit9n

szelki pod tiszertem? no weź.

Awatar Pet
Pet

rbit9n napisał(a):
szelki pod tiszertem? no weź.


A co! Brejkajmy wszystkie rule. Nic mi już nie straszne, odkąd zobaczyłem pewnego skina, który chciał być tak na bieżąco ze wszelkimi subkulturowymi modami, że założył szelki na bluzę Lonsdale, uprzednio wpuściwszy tąże w nachy

Awatar rbit9n
rbit9n

Pet napisał:
A co! Brejkajmy wszystkie rule. Nic mi już nie straszne, odkąd zobaczyłem pewnego skina, który chciał być tak na bieżąco ze wszelkimi subkulturowymi modami, że założył szelki na bluzę Lonsdale, uprzednio wpuściwszy tąże w nachy

ciekawe czy bombera wpuszcza w gacie. albo harrnigtonkę, to byłby nie lada wyczyn.

Awatar Pet
Pet

rbit9n napisał(a):
Pet napisał:
A co! Brejkajmy wszystkie rule. Nic mi już nie straszne, odkąd zobaczyłem pewnego skina, który chciał być tak na bieżąco ze wszelkimi subkulturowymi modami, że założył szelki na bluzę Lonsdale, uprzednio wpuściwszy tąże w nachy

ciekawe czy bombera wpuszcza w gacie. albo harrnigtonkę, to byłby nie lada wyczyn.


Po przekroczeniu pewnej granicy, żadna opcja nie wydaje się zbyt ekstrawagancka.

O! Na przykład wczoraj oglądałem film "12 gniewnych ludzi", w którym Martin Balsam (czyli przysięgły nr 1) nosił krawat do koszulki polo. Można? Można. A film polecam.

Awatar MartaW
MartaW

Pet napisał:
... O! Na przykład wczoraj oglądałem film '12 gniewnych ludzi', w którym Martin Balsam (czyli przysięgły nr 1) nosił krawat do koszulki polo. Można? Można. A film polecam.

Oglądam ten film od lat kilkanaście razy do roku.
Dla akcji i dla fenomenalnych zdjeć - klasycznie fotograficznych kadrów.
W zasdzie można sobie dowolnie zamrażać klatki i napawać się ich zawartością.
Ja tak mogę bez końca



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.