Awatar cichy70

nasze koty

cichy70 173

nie może tak być, że tak ważny temat nie ma wątku na forum.
proponuję tutaj wklejać zdjęcia i wymieniać się opiniami.
ja na początek
księżniczka Aszka:

Odpowiedzi 173

Awatar MartaW
MartaW

tomwidlak napisał:
... Podam Ci przyklad z zycia wziety, ...

Jest taki obiektyw, ...

No tak, jestem w stanie wczuć się w irytację kogoś, kogo na takie ceny nie stać, a kto ma przekonanie, że potrafiłby przy jego pomocy otworzyć się na nowe horyzonty sztuki fotograficznej

Jak to dobrze, że ja nie mam takiego przekonania (w stosunku do siebie)



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar tomwidlak
tomwidlak

MartaW napisał(a):
tomwidlak napisał:
... Podam Ci przyklad z zycia wziety, ...

Jest taki obiektyw, ...

No tak, jestem w stanie wczuć się w irytację kogoś, kogo na takie ceny nie stać, a kto ma przekonanie, że potrafiłby przy jego pomocy otworzyć się na nowe horyzonty sztuki fotograficznej

Jak to dobrze, że ja nie mam takiego przekonania (w stosunku do siebie)


Ano dokladnie, co do pierwszej czesci :-) Wielu moich znajomych fotografow wzdycha do tego szkla i co najsmieszniejsze za $1500 bylo by ich stac, za $6000 juz nie :-) A zdjec z nich jak nie bylo tak nie ma i zapewne nigdy juz nie bedzie :-)

Masz bardzo zdrowe podejscie do Siebie, gratuluje i nieco zazdroszcze nawet ;-)

Awatar cichy70
cichy70

tomwidlak napisał(a):


Ano dokladnie, co do pierwszej czesci :-) Wielu moich znajomych fotografow wzdycha do tego szkla i co najsmieszniejsze za $1500 bylo by ich stac, za $6000 juz nie :-) A zdjec z nich jak nie bylo tak nie ma i zapewne nigdy juz nie bedzie :-)


hm, oj Tomek Tomek, czyli jednak szkło robi fotografa ?
hehe

Awatar tomwidlak
tomwidlak

cichy70 napisał(a):
tomwidlak napisał(a):


Ano dokladnie, co do pierwszej czesci :-) Wielu moich znajomych fotografow wzdycha do tego szkla i co najsmieszniejsze za $1500 bylo by ich stac, za $6000 juz nie :-) A zdjec z nich jak nie bylo tak nie ma i zapewne nigdy juz nie bedzie :-)


hm, oj Tomek Tomek, czyli jednak szkło robi fotografa ?
hehe


Nie, absolutnie nie. Kolejnosc jest taka moim zdaniem - najpierw trzeba otworzyc slepia i nauczyc sie patrzec, bo to jest najwazniejsze. Po tym trzeba sie nauczyc prostych zasad technicznych, jak ekspozycja itp. Potem moim zdaniem trzeba zaczac myslec i swiadomie fotografowac. A dopiero po tym wszystkim mozna zaczac myslec o sprzecie, jaki sie juz umie fotografowac. Rzekl bym ze w 90% przypadkow sprzet nie ogranicza fotografa, a mimo to jak wiesz wszyscy szukaja tego"cudownego srodka" :-) Dla tego wlasnie zdjecia wygladaja caly czas tak samo u wiekszosci i jak focili Canonem za 300zl i jak foca Zeissami po 3000zl :-)

Dobre szklo moze wzbogacic zdjecia dobrego fotografa, jak kazde narzedzie :-) Ale trzeba wpierw nauczyc sie go uzywac, a nie liczyc ze zrobi wszystko za owego


EDIT: Dodam Ci prosty przyklad. Amelka, po tym jak Jej zrobilem Contaxiye i juz nia pofocila powiedziala mi: "Tomek, kurde, myslalam ze moj Nikon ladnie kresli ale to szklo d*pe urywa poprostu". Ona swietnie foci i to szklo spowodowalo ze Jej portrety staly sie jeszcze lepsze - https://picasaweb.google.com/118106183980451303405/Contaxiya80f2?authkey=Gv1sRgCKHurfX7z7H-7QE

Natomiast sam widziales na AO, ludzie pokupowali Contaxy i Ci co robili swietne zdjecia robili jeszcze lepsze, a Ci co robili zwykle nadal robia zwykle i Contaxem. Prosze, niby to samo szklo a masa zwyklych zdjec - http://www.flickr.com/search/?q=contax%20645

Tak wiec najpierw umiejetnosci, a sprzet na koncu dopiero :-)

Post był edytowany 2012-05-14 13:30:29

Awatar cichy70
cichy70

tomwidlak napisał(a):

Tak wiec najpierw umiejetnosci, a sprzet na koncu dopiero :-)

Podzielam kwestię tego, iż nie aparat robi fotografa, ale jak ktoś ma ochotę, niech robi i lejka wysadzaną diamentami.
Natomiast wykupili szkło ? albo jest za drogie ? jest masa innych świetnych szkieł i dobry fotograf tez nimi sobie poradzi.
Niemniej jednak rozumiem Twój punkt widzenia, choć mam trochę ambiwalentne odczucia.
Wczoraj robiłem sobie zdjęcia gwoździ w desce, kuńtaksem wraz z Planarem 85 1,4 (wiem wiem, słaby obiektyw według Ciebie )hihi nie żałując fuji160 kupionej od takiego jednego wieczniezbanowanego, potem to poskanuję coolskanem 8000ED i pewnie wywalę do kosza, ale wiesz co ? dobrze mi z tym

Awatar Pet
Pet

tomwidlak napisał(a):
cichy70 napisał(a):
tomwidlak napisał(a):


Ano dokladnie, co do pierwszej czesci :-) Wielu moich znajomych fotografow wzdycha do tego szkla i co najsmieszniejsze za $1500 bylo by ich stac, za $6000 juz nie :-) A zdjec z nich jak nie bylo tak nie ma i zapewne nigdy juz nie bedzie :-)


hm, oj Tomek Tomek, czyli jednak szkło robi fotografa ?
hehe


Nie, absolutnie nie. Kolejnosc jest taka moim zdaniem - najpierw trzeba otworzyc slepia i nauczyc sie patrzec, bo to jest najwazniejsze. Po tym trzeba sie nauczyc prostych zasad technicznych, jak ekspozycja itp. Potem moim zdaniem trzeba zaczac myslec i swiadomie fotografowac. A dopiero po tym wszystkim mozna zaczac myslec o sprzecie, jaki sie juz umie fotografowac. Rzekl bym ze w 90% przypadkow sprzet nie ogranicza fotografa, a mimo to jak wiesz wszyscy szukaja tego'cudownego srodka' :-) Dla tego wlasnie zdjecia wygladaja caly czas tak samo u wiekszosci i jak focili Canonem za 300zl i jak foca Zeissami po 3000zl :-)

Dobre szklo moze wzbogacic zdjecia dobrego fotografa, jak kazde narzedzie :-) Ale trzeba wpierw nauczyc sie go uzywac, a nie liczyc ze zrobi wszystko za owego


EDIT: Dodam Ci prosty przyklad. Amelka, po tym jak Jej zrobilem Contaxiye i juz nia pofocila powiedziala mi: 'Tomek, kurde, myslalam ze moj Nikon ladnie kresli ale to szklo d*pe urywa poprostu'. Ona swietnie foci i to szklo spowodowalo ze Jej portrety staly sie jeszcze lepsze - https://picasaweb.google.com/118106183980451303405/Contaxiya80f2?authkey=Gv1sRgCKHurfX7z7H-7QE

Natomiast sam widziales na AO, ludzie pokupowali Contaxy i Ci co robili swietne zdjecia robili jeszcze lepsze, a Ci co robili zwykle nadal robia zwykle i Contaxem. Prosze, niby to samo szklo a masa zwyklych zdjec - http://www.flickr.com/search/?q=contax%20645

Tak wiec najpierw umiejetnosci, a sprzet na koncu dopiero :-)


Tak nie za bardzo rozumiem na czym problem polega... Że ktoś ma ułańską fantazję i życzy sobie cykać knoty z kotami, pierogami, czy teściową obiektywem za 6000 zł? No to niech sobie cyka. Wolność i wolny rynek mamy. Że góra 100 dobrych zdjęć zrobionych Noctiluxem da się znaleźć w sieci? I co z tego? Na całe szczeście można też znaleźć znacznie więcej (może i nawet lepszych) zdjęć zrobionych innymi (może nawet gorszymi) obiektywami. Bez urazy Tomaszu, ale kompletnie nie rozumiem wylewania takich żali. Że przez takich amatorów, względnie kolekcjonerów z torbami pełnymi sprzętu przewyższającymi ich umiejętności skoczyła cena tego i owego szkiełka? No i co? Jeśli Ty już to szkiełko masz, to się ciesz, że je kupiłeś kiedy było tanie. Co Cię martwi to, ile ono teraz kosztuje? Niech się martwią Ci co go nie mają. Lubię sobie czasem stawiać obok fotografii malarstwo i szkukać między nimi wspólnych płaszczyzn. Kiedy słyszę o fotografach wzdychających do szkiełka, to od razu widzę malarzy wzdychających do pędzla i tak jakoś bez sensu to wygląda.

Awatar tomwidlak
tomwidlak

cichy70 napisał(a):
tomwidlak napisał(a):

Tak wiec najpierw umiejetnosci, a sprzet na koncu dopiero :-)

Podzielam kwestię tego, iż nie aparat robi fotografa, ale jak ktoś ma ochotę, niech robi i lejka wysadzaną diamentami.
Natomiast wykupili szkło ? albo jest za drogie ? jest masa innych świetnych szkieł i dobry fotograf tez nimi sobie poradzi.
Niemniej jednak rozumiem Twój punkt widzenia, choć mam trochę ambiwalentne odczucia.
Wczoraj robiłem sobie zdjęcia gwoździ w desce, kuńtaksem wraz z Planarem 85 1,4 (wiem wiem, słaby obiektyw według Ciebie )hihi nie żałując fuji160 kupionej od takiego jednego wieczniezbanowanego, potem to poskanuję coolskanem 8000ED i pewnie wywalę do kosza, ale wiesz co ? dobrze mi z tym


No i zatoczylismy pelne kolo, wracajac do tego ze jak ktos cos lubi to znaczy ze jest to wartym zachwalania a tym bardziej czynienia Dla mnie jest to niczym wiecej niz marnotrawstwem i sprzetu i materialu, no ale to ja, mnie interesuja zdjecia w fotografi :-) Kto jest do przekonania to sie nad tym nieco zastanowi, a reszcie zycze milego cykania :-)

Awatar noritsu-koki
noritsu-koki

A ja się zgadzam z imć Tomaszem, w fotografii amatorskiej od dawna, ale dziś szczególnie roi się od ludzi stawiających sprzęt i kwestie techniczne ponad obraz i umiejętności i z tym trzeba walczyć zawsze i wszędzie bo to zabija dobrą, amatorską fotografię.

Chociaż mi posiadacze aparatów i kolekcjonerzy nie przeszkadzają, wprost przeciwnie, sporo się od nich można nauczyć o technice/technologii, jeżeli to akurat potrzebne (a przeca każdemu kiedyś jest potrzebne, nawet najbardziej zbuntowanemu młodemu lomo-twórcy). Problem jest jeno wtedy, gdy się ktoś z tego grona uderzy za mocno Leicą czy Zeissem w głowę (na przykład spadnie im na głowę z półki podczas czyszczenia hassela) i się zaczyna uważać za dobrego fotografa, albo głosić, że zdjęcia nierobionego Noctliuxem/wielkim formatem za duzio dolalów to on nawet nie obejrzy, bo bez drogiego sprzętu nie ma fotografii.

Edyta mówi "miau", ciekawe czemu

Post był edytowany 2012-05-14 14:51:52



http://symbolicinteraction.wordpress.com
Awatar Pet
Pet

tomwidlak napisał(a):
cichy70 napisał(a):
tomwidlak napisał(a):

Tak wiec najpierw umiejetnosci, a sprzet na koncu dopiero :-)

Podzielam kwestię tego, iż nie aparat robi fotografa, ale jak ktoś ma ochotę, niech robi i lejka wysadzaną diamentami.
Natomiast wykupili szkło ? albo jest za drogie ? jest masa innych świetnych szkieł i dobry fotograf tez nimi sobie poradzi.
Niemniej jednak rozumiem Twój punkt widzenia, choć mam trochę ambiwalentne odczucia.
Wczoraj robiłem sobie zdjęcia gwoździ w desce, kuńtaksem wraz z Planarem 85 1,4 (wiem wiem, słaby obiektyw według Ciebie )hihi nie żałując fuji160 kupionej od takiego jednego wieczniezbanowanego, potem to poskanuję coolskanem 8000ED i pewnie wywalę do kosza, ale wiesz co ? dobrze mi z tym


No i zatoczylismy pelne kolo, wracajac do tego ze jak ktos cos lubi to znaczy ze jest to wartym zachwalania a tym bardziej czynienia Dla mnie jest to niczym wiecej niz marnotrawstwem i sprzetu i materialu, no ale to ja, mnie interesuja zdjecia w fotografi :-) Kto jest do przekonania to sie nad tym nieco zastanowi, a reszcie zycze milego cykania :-)


Skoro twierdzisz, że interesują Cię zdjęcia, to czemu cała ta rozmowa obraca się wokół sprzętu. Przecież to się kupy nie trzyma. Ośmielę się zaryzykować twierdzenie, że najbardziej wartościowe/historyczne/poruszające etc etc zdjęcia powstały przy użyciu stosunkowo "przeciętnego" sprzętu. Zresztą niby czemu n-te zdjęcie zrobione w studio anonimowej niemalże modelce w pozie "och-ach" ma mieć większą wartość od fotografii kota, ktoremu codziennie napełnia się miski i czochra się go za uchem. Bo jest lepsze technicznie (oczywiście o ile jest)? To trochę mało. Co też polecam pod rozwagę

Post był edytowany 2012-05-14 15:06:46

Awatar cichy70
cichy70

tomwidlak napisał(a):
{

No i zatoczylismy pelne kolo, wracajac do tego ze jak ktos cos lubi to znaczy ze jest to wartym zachwalania a tym bardziej czynienia Dla mnie jest to niczym wiecej niz marnotrawstwem i sprzetu i materialu, no ale to ja, mnie interesuja zdjecia w fotografi :-) Kto jest do przekonania to sie nad tym nieco zastanowi, a reszcie zycze milego cykania :-)


mnie też interesują zdjęcia w fotografii, chociażby gwoździ, natomiast nigdzie nie napisałem, że pretenduję takim zdjęciami do miana sztuki i fotografii przez duże S i F.
a tutaj od mi for ju:

Awatar tomwidlak
tomwidlak

noritsu-koki napisał(a):
A ja się zgadzam z imć Tomaszem, w fotografii amatorskiej od dawna, ale dziś szczególnie roi się od ludzi stawiających sprzęt i kwestie techniczne ponad obraz i umiejętności i z tym trzeba walczyć zawsze i wszędzie bo to zabija dobrą, amatorską fotografię.

Chociaż mi posiadacze aparatów i kolekcjonerzy nie przeszkadzają, wprost przeciwnie, sporo się od nich można nauczyć o technice/technologii, jeżeli to akurat potrzebne (a przeca każdemu kiedyś jest potrzebne, nawet najbardziej zbuntowanemu młodemu lomo-twórcy). Problem jest jeno wtedy, gdy się ktoś z tego grona uderzy za mocno Leicą czy Zeissem w głowę (na przykład spadnie im na głowę z półki podczas czyszczenia hassela) i się zaczyna uważać za dobrego fotografa, albo głosić, że zdjęcia nierobionego Noctliuxem/wielkim formatem za duzio dolalów to on nawet nie obejrzy, bo bez drogiego sprzętu nie ma fotografii.

Edyta mówi 'miau', ciekawe czemu



Zgadzam sie z tym co piszesz, szczegolnie z tym ze jesli juz potrzebna wiedza techniczna to faktycznie fora sprzetowe sa pelne ludzi z masa wiedzy teoretycznej :-) Jednakze niesie to ze soba niebezpieczenstwo pewne tez, jako ze nieswiadomy i czesto mlody umysl trafiajacy pomiedzy starych sprzetowych onanow-wyjadaczy moze zostac latwo przekonany ze wlasciwa droga do dobrych zdjec jest nie rozwijanie wrazliwosci i patrzenia, a najlepszy aparat na jaki owego pytajacego stac Widzialem to wiele razy, jak jeszcze chadzalem na dpreview - masy ludzi bardzo madrze i przekonywujaco prawiacych o fotografi od strony technicznej i sprzetu, namawiajacych na najnowszego Canona/Nikona :-) Starzy onanisci poprzez swa wiedze, doswiadczenie i czesto dar przekonywania poniekad tworza nowych onanistow niestety :-)

Prawda tez jest to ze jestem bardziej wyczulony na kolekcjonerow niz inni ludzie :-) Wzielo sie to zapewne stad ze mieszkajac przez dluzszy czas w US, mialem swietne dojscie do sprzetu foto i pomagalem wielu mlodym fotografom z PL w zakupie dobrego sprzetu taniej. Wiem wiec z pierwszej reki i bardzo dokladnie jaki to ma wplyw na rynku dobrego sprzetu analogowego.

Awatar cichy70
cichy70

tomwidlak napisał(a):
Prawda tez jest to ze jestem bardziej wyczulony na kolekcjonerow niz inni ludzie :-)

uff to na szczęście nie na mnie

Awatar hobbes
hobbes

Tomek, zapomniałeś dodać - że w Stanach kolekcjonuje się absolutnie _wszystko_ od butelek po coli przez auta, po karty z zawodnikami baseballa .. taki enterpreneurial spirit dlaczego więc aparaty foto miałyby się ostać ..takie szaleństwa są domeną społeczeństw żyjących w dostatku..i tyle. Ma to też swoje dobre strony - bo kupując jakiegoś fajnego "analoga" masz świadomość i (prawie) pewność, że nie straci na wartości, jeśli dojdzie do jakichś (odpukać) podbramkowych sytuacji.. mój rollek 2.8d zdążył 3x podrożeć przez ostatnie 10 lat

Awatar implicite
implicite

Tomie Widlaku, poruszyłeś następujące problemy:
- ludzie się podniecają sprzętem zamiast się starać robić coraz lepsze zdjęcia;
- kolekcjonerzy psują rynek wykupując najdroższy sprzęt;
- sprzętowi onaniści bałamucą laików wmawiając im, że bez dobrego sprzętu nie będzie dobrych zdjęć.

Może tylko ten ostatni problem nie jest do końca wydumany.



Wstęp do wątpienia
Awatar tomwidlak
tomwidlak

implicite napisał(a):
Tomie Widlaku, poruszyłeś następujące problemy:
- ludzie się podniecają sprzętem zamiast się starać robić coraz lepsze zdjęcia;
- kolekcjonerzy psują rynek wykupując najdroższy sprzęt;
- sprzętowi onaniści bałamucą laików wmawiając im, że bez dobrego sprzętu nie będzie dobrych zdjęć.

Może tylko ten ostatni problem nie jest do końca wydumany.



Pierwszym i najwazniejszym co staralem sie zrobic to byl apel - starajmy sie robic lepsze zdjecia, przede wszystkim ! :-)

A problem ktory poruszylem bardziej elokwetnie opisal noritsu-koki, wiec zacytuje poprostu:

"w fotografii amatorskiej od dawna, ale dziś szczególnie roi się od ludzi stawiających sprzęt i kwestie techniczne ponad obraz i umiejętności i z tym trzeba walczyć zawsze i wszędzie bo to zabija dobrą, amatorską fotografię."

To wszystko.

Awatar Pet
Pet

tomwidlak napisał(a):
Pierwszym i najwazniejszym co staralem sie zrobic to byl apel - starajmy sie robic lepsze zdjecia, przede wszystkim ! :-)

A problem ktory poruszylem bardziej elokwetnie opisal noritsu-koki, wiec zacytuje poprostu:

'w fotografii amatorskiej od dawna, ale dziś szczególnie roi się od ludzi stawiających sprzęt i kwestie techniczne ponad obraz i umiejętności i z tym trzeba walczyć zawsze i wszędzie bo to zabija dobrą, amatorską fotografię.'

To wszystko.


Pod tak postawionymi postulatami mogę się podpisać wszystkimi kończynami.

Awatar hobbes
hobbes

implicite napisał(a):
- sprzętowi onaniści bałamucą laików wmawiając im, że bez dobrego sprzętu nie będzie dobrych zdjęć.

Może tylko ten ostatni problem nie jest do końca wydumany.


A może jest

Odpowiedz sobie na pytanie czym robili zdjęcia (taka większa "próba" - żeby było bardziej wiarygodnie):

- Werner Bischof
- Friedlander
- Robert Frank
- Lartigue
- Kertesz
- Weston
- Winogrand
- Capa
- Josef Koudelka
- Ansel Adams
- Lee Shelby Adams
- Helmut Newton
- Bill Brandt
- Cartier Bresson
- Elliott Erwitt
- Edward Hartwig
- Wacław Wantuch
- Krzysztof Gierałtowski
- Zofia Nasierowska
- Bogdan Łopieński
- Pierściński
- Bułhak
- (Cała szkoła kieleckiego krajobrazu)
- (tutaj dopisz sobie jeszcze ze 20 nazwisk jak Ci pasuje..)

..jak już zrobisz research - to się okaże, że to czym my tutaj focimy - to w części w/w Fotografowie właśnie używali, a w części mogli tylko pomarzyć .. o Contaxowym 80/2 czy innym Noctiluxie nikt z nich nawet nie marzył (o słyszeniu/widzeniu nie wspominając)..

EDYTA - o zapomniałem o Paulu Strandzie .. który używał i Graflexa i pod koniec życia Mamiyi C330 - więc Jacku, możesz być dumny!

Post był edytowany 2012-05-14 15:54:17

Awatar tomwidlak
tomwidlak

hobbes napisał(a):
Tomek, zapomniałeś dodać - że w Stanach kolekcjonuje się absolutnie _wszystko_ od butelek po coli przez auta, po karty z zawodnikami baseballa .. taki enterpreneurial spirit dlaczego więc aparaty foto miałyby się ostać ..takie szaleństwa są domeną społeczeństw żyjących w dostatku..i tyle. Ma to też swoje dobre strony - bo kupując jakiegoś fajnego 'analoga' masz świadomość i (prawie) pewność, że nie straci na wartości, jeśli dojdzie do jakichś (odpukać) podbramkowych sytuacji.. mój rollek 2.8d zdążył 3x podrożeć przez ostatnie 10 lat


Nie zgodze sie do konca z Toba, choc poniekad masz racje :-) Kolekcjonuje sie owszem niemalze wszystko, ale tez wszedzie :-) Amerykanie maja poprostu wiecej kasy niz inne narody :-)

Roznica polega na tym ze duza czes tego "wszystkiego" nie nadaje sie do niczego innego niz kolekcjonowanie - monety, znaczki i setki innych przedmiotow nie maja innego zastosowania :-) Ale czlek ktory kupuje kilkaset roznych motorow marki Harley-Davidson zeby je zamknac w klimatyzowanym garazu i nigdy nawet sie zadnym z nich nie przejedzie jest dla mnie tak samo zalosnym czlekiem jak ktos kupujacy mase super aparatow tylko po to by czasem je wypolerowac i cyknac zdjecie psu (mialem napisac kotu, ale nie chcialem urazic) :-) Tak wiec wiem wiem, kazdy moze robic co chce ze swymi pieniedzmi, absolutnie sie zgadzam, ale kochajac fotografie nie moge niestety przejsc obojetnie obok tego i udawac ze nie ma to na owa zadnego wplywu :-)

Post był edytowany 2012-05-14 15:57:24

Awatar Pet
Pet

hobbes napisał(a):
implicite napisał(a):
- sprzętowi onaniści bałamucą laików wmawiając im, że bez dobrego sprzętu nie będzie dobrych zdjęć.

Może tylko ten ostatni problem nie jest do końca wydumany.


A może jest

Odpowiedz sobie na pytanie czym robili zdjęcia (taka większa 'próba' - żeby było bardziej wiarygodnie):

- Werner Bischof
- Friedlander
- Robert Frank
- Lartigue
- Kertesz
- Weston
- Winogrand
- Capa
- Josef Koudelka
- Ansel Adams
- Lee Shelby Adams
- Helmut Newton
- Bill Brandt
- Cartier Bresson
- Elliott Erwitt
- Edward Hartwig
- Wacław Wantuch
- Krzysztof Gierałtowski
- Zofia Nasierowska
- Bogdan Łopieński
- Pierściński
- Bułhak
- (Cała szkoła kieleckiego krajobrazu)
- (tutaj dopisz sobie jeszcze ze 20 nazwisk jak Ci pasuje..)

..jak już zrobisz research - to się okaże, że to czym my tutaj focimy - to w części w/w Fotografowie właśnie używali, a w części mogli tylko pomarzyć .. o Contaxowym 80/2 czy innym Noctiluxie nikt z nich nawet nie marzył (o słyszeniu/widzeniu nie wspominając)..


Dokładnie to miałem na myśli gdym pisał: "Ośmielę się zaryzykować twierdzenie, że najbardziej wartościowe/historyczne/poruszające etc etc zdjęcia powstały przy użyciu stosunkowo "przeciętnego" sprzętu."

Do listy mogę dopisać, że taki np. Witold Dederko używał Reflecty II. Stoi sobie taka u mnie na półce popsuta i się kurzy. Kudy jej do mojej Jasi, czy Rolleikordiana

Awatar hobbes
hobbes

tomwidlak napisał(a):
.. Ale czlek ktory kupuje kilkaset roznych motorow marki Harley-Davidson zeby je zamknac w klimatyzowanym garazu i nigdy nawet sie zadnym z nich nie przejedzie jest dla mnie tak samo zalosnym czlekiem jak ktos kupujacy mase super aparatow tylko po to by czasem je wypolerowac i cyknac zdjecie psu (mialem napisac kotu, ale nie chcialem urazic) :-) Tak wiec wiem wiem, kazdy moze robic co chce ze swymi pieniedzmi, absolutnie sie zgadzam, ale kochajac fotografie nie moge niestety przejsc obojetnie obok tego i udawac ze nie ma to na owa zadnego wplywu :-)


No jest to poniekąd denerwujące - ale wszystko ma swoje dobre i złe strony - wolny rynek i zasobny portfel też; Ludzkie zachcianki są nieprzewidywalne - ale to dobrze - być może kiedyś będziemy się zabijać o chińskie NoctiYuangChengluxy 50/0.8 ..tak jak jeszcze 60 lat temu, do głowy nie przyszło nikomu, że Japończycy mogą wyprodukować takie fajne Fujinony, Takumary czy Nikkory

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.