Awatar cichy70

nasze koty

cichy70 173

nie może tak być, że tak ważny temat nie ma wątku na forum.
proponuję tutaj wklejać zdjęcia i wymieniać się opiniami.
ja na początek
księżniczka Aszka:

Odpowiedzi 173

Awatar cichy70
cichy70

problem jest w tym, że nie każdy ma modelkę pod bokiem, albo talent za obiektywem.
cykanie jak to nazwałeś sprawia radość, jeszcze większą gdy cyka się zeissem.
Rozumiem Tomek, Twój punkt widzenia, ale nie zgadzam się z nim całkowicie.
lepiej cykac sobie niż nie robić nic.
dodatkowo dużo fot jest robionych testowo, w to film sie próbuje, a to wywojke itd...
lepiej chyba to niz bateryjki co ?

Awatar tomwidlak
tomwidlak

Fotografowanie wszystkiego moze byc fotografia swiadoma, cykac tez mozna wszystko :-) Obiekt fotografowany nie ma zadnego znaczenia, to juz zalezy od tego co kto lubi fotografowac :-) Fotografowanie swiadome przynosi efekty w postaci coraz lepszych zdjec, rozwoju, jako ze wtedy moim skromnym, celem fotografujacego jest uzyskanie jak najlepszej fotografi. Jesli zdjecia wygladaja zle, lub na cykniete przypadkiem/od niechcenia i sa takie caly czas, czy po miesiacu cykania czy po roku to cos moim zdaniem jest nie tak.


EDIT: A czemu zamiast cykania nie zaczac fotografowac ? Smiem twierdzic ze wiekszosc cykaczy moglo by robic naprawde dobre zdjecia, jesli zamiast sie skupiac na sprzecie, cykaniu czy foceniu analogiem dla samego procesu, skupili by sie bardziej na tym aby rozwijac sama sztuke "widzenia". Poprostu staram sie propagowac robienie lepszych zdjec, czyli tzw. fotografie :-)

Post był edytowany 2012-05-14 10:45:52

Awatar implicite
implicite

Tomie Widlaku, ludzie fotografują z różnych powodów. Ty wymieniłeś tylko jeden z nich. Ja też wymieniłem tylko jeden z nich. A skłonności do uważania swojej motywacji do fotografowania jako najsłuszniejszej najlepiej unikać.



Wstęp do wątpienia
Awatar tomwidlak
tomwidlak

Ja to w pelni rozumiem, z tym ze z definicji celem fotografa jest jak najlepsza fotografia. Jesli ktos sie nazwie swiadomie "cykaczem" czy "sprzetowym onanem" to wtedy calkiem inna sprawa, oznajmia swe zainteresowania wszem i wobec :-) Ale nikt tego nie robi, wszyscy sa fotografami :-)

Awatar cichy70
cichy70

tomwidlak napisał(a):
Fotografowanie wszystkiego moze byc fotografia swiadoma, cykac tez mozna wszystko :-) Obiekt fotografowany nie ma zadnego znaczenia, to juz zalezy od tego co kto lubi fotografowac :-) Fotografowanie swiadome przynosi efekty w postaci coraz lepszych zdjec, rozwoju, jako ze wtedy moim skromnym, celem fotografujacego jest uzyskanie jak najlepszej fotografi. Jesli zdjecia wygladaja zle, lub na cykniete przypadkiem/od niechcenia i sa takie caly czas, czy po miesiacu cykania czy po roku to cos moim zdaniem jest nie tak.


EDIT: A czemu zamiast cykania nie zaczac fotografowac ? Smiem twierdzic ze wiekszosc cykaczy moglo by robic naprawde dobre zdjecia, jesli zamiast sie skupiac na sprzecie, cykaniu czy foceniu analogiem dla samego procesu, skupili by sie bardziej na tym aby rozwijac sama sztuke 'widzenia'. Poprostu staram sie propagowac robienie lepszych zdjec, czyli tzw. fotografie :-)

ha ale skąd wiesz, jakie kto robi zdjecia ? na podstawie paru fot kota, czy też dwóch zdjęć w galerii czesto przypadkowych ?
posiedzisz trochę tutaj, poogladasz i wtedy ze zdziwieniem stwierdzisz, że jest tu duzoo wiecej dobrych fot i fotografów niz Ci sie wydaje, czego ci serdecznie zycze

Awatar implicite
implicite

tomwidlak napisał:
z definicji celem fotografa jest jak najlepsza fotografia.

Cele w fotografii mogą być różne, "najlepsza fotografia" (cokolwiek to znaczy) to tylko jeden z nich. Tomie, mamy różnorodność, szerokie możliwości wyboru sprzętu, motywacji i motywu. Nie ma powodu nikomu narzucać normatywnego reżimu zmuszającego do zajęcia określonego miejsca w szeregu. Mam wypasiony aparat i żadnej chęci na podnoszenie swoich kwalifikacji za to ogromną do pstrykania co popadnie? Świat jest duży, zmieszczę się i ja ze swoim ekscentryzmem.



Wstęp do wątpienia
Awatar tomwidlak
tomwidlak

Oceniam to co widze, a widze to co jest :-) Dla tego wlasnie tu zapytalem na samym poczatku, czy nie szkoda Wam materialu na takie cykanie :-) Ciezko mi sie wypowiedziec na temat zdjec ktorych nie widze :-)

Awatar cichy70
cichy70

tomwidlak napisał(a):
Oceniam to co widze, a widze to co jest :-) Dla tego wlasnie tu zapytalem na samym poczatku, czy nie szkoda Wam materialu na takie cykanie :-) Ciezko mi sie wypowiedziec na temat zdjec ktorych nie widze :-)


znaczy cierpliwosci i spokojnego ogladania
ps a gdzie twoje foty w galerii ? ja je znam, ale reszta tez by pewnie chetnie zobaczyła

Awatar tomwidlak
tomwidlak

Oczywiscie ze sie zmiescimy wszyscy, chyba ze filmu zabraknie kiedys, ewentualnie Ale wiedz ze sa jeszcze tacy na forach, ktorzy chca robic lepsze zdjecia a zostali omotani przez cykaczy i onanow, i miast myslec o zdjeciach mysla o zakupie nastepnego Zeissa, bo przekonano ich ze to wlasciwa droga :-) O tych bardziej mysle :-) Ci co swiadomie maja wypasiony aparat i cykaja co popadnie robia to swiadomie w koncu :-)

Awatar tomwidlak
tomwidlak

cichy70 napisał(a):
tomwidlak napisał(a):
Oceniam to co widze, a widze to co jest :-) Dla tego wlasnie tu zapytalem na samym poczatku, czy nie szkoda Wam materialu na takie cykanie :-) Ciezko mi sie wypowiedziec na temat zdjec ktorych nie widze :-)


znaczy cierpliwosci i spokojnego ogladania
ps a gdzie twoje foty w galerii ? ja je znam, ale reszta tez by pewnie chetnie zobaczyła


O, znalazlem jak mozna cytowac

Faktycznie, racja, niby mozna wyguglowac ale strona nie dziala chwilowo i tak :-) Prosze bardzo, dla tych co chcieli by zobaczyc - http://www.facebook.com/TomWidlakNiedzielnaPhotography

Post był edytowany 2012-05-14 11:02:16

Awatar implicite
implicite

tomwidlak napisał:
Ale wiedz ze sa jeszcze tacy na forach, ktorzy chca robic lepsze zdjecia a zostali omotani przez cykaczy i onanow, i miast myslec o zdjeciach mysla o zakupie nastepnego Zeissa, bo przekonano ich ze to wlasciwa droga :-)

Tak, z tym się wypada zgodzić. Z tym że nie Zeissa, ale Rolleiflexa.



Wstęp do wątpienia
Awatar MartaW
MartaW

tomwidlak napisał(a):
... Jesli ktos sie nazwie swiadomie 'cykaczem' czy 'sprzetowym onanem' to wtedy calkiem inna sprawa, oznajmia swe zainteresowania wszem i wobec :-) Ale nikt tego nie robi, wszyscy sa fotografami :-)

Jak to nikt?
Ja nieustająco powtarzam, że nie jestem fotografem, ale radosną cykaczką
Na dodatek uwielbiam bawić się kolejno nabywanymi aparatami
No może nie z tej najwyższej półki, raczej z tych dolnych, ale jakiś rodzaj sprzetowego onanizmu to jest
I wiesz co?
Dobrze mi z tym
i chyba nikomu krzywdy tym nie robię



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar tomwidlak
tomwidlak

MartaW napisał(a):
tomwidlak napisał(a):
... Jesli ktos sie nazwie swiadomie 'cykaczem' czy 'sprzetowym onanem' to wtedy calkiem inna sprawa, oznajmia swe zainteresowania wszem i wobec :-) Ale nikt tego nie robi, wszyscy sa fotografami :-)

Jak to nikt?
Ja nieustająco powtarzam, że nie jestem fotografem, ale radosną cykaczką
Na dodatek uwielbiam bawić się kolejno nabywanymi aparatami
No może nie z tej najwyższej półki, raczej z tych dolnych, ale jakiś rodzaj sprzetowego onanizmu to jest
I wiesz co?
Dobrze mi z tym
i chyba nikomu krzywdy tym nie robię


Hehe Marto, no nie tak calkiem do konca :-) Radosnym cykaniem nie robisz nikomu krzywdy a wiele przyjemnosci Sobie, wiec z tym masz absolutnie racje :-) Ale jesli chodzi o "uwielbiam sie bawic kolejno nabywanymi aparatami" to juz nie jest tak rozowo :-) Moze nie bede pisal tak bardzo o Tobie, bo jak wspominasz sa to aparaty z nizszej polki ktorych na rynku jest zatrzesienie :-) Ale sa ludzie ktorzy maja to samo podejscie, duzo pieniedzy i co za tym idzie zainteresowanie tymi z wysokiej polki niestety :-) A tu juz sie pojawia problem :-) Rynekj aparatow analogowych z wysokiej polki jest bardzo ograniczony i zamkniety, jako ze tych aparatow juz sie nie produkuje i ich liczba jest ograniczona, czasem mocno ograniczona :-) Tak wiec kolekcjonerzy takich aparatow nie dosc ze winduja ceny o wiele wyzej niz sprzet jest wart, bardzo czesto uniemozliwiajac zakup owych ludziom ktorzy sa zainteresowani uzywaniem ich do fotografi, to jeszcze bardzo ograniczaja ich dostepnosc :-)

Tak wiec cykanie nikomu nie szkodzi, ale kolekcjonerstwo juz absolutnie tak, szkodzi fotografom i fotografi samej w sobie :-) Handluje analogowym sprzetem z wyzszej polki juz od bardzo dawna, znam wiec rynek i wiem dokladnie o czym mowie :-) Celem kolekcjonerow sa najlepsze sprzety, takie ktore rzeczywiscie maja wplyw na jakosc efektu koncowego, zdjecia.

Zaraz ktos odpowie ze kazdy moze sobie robic z wlasnymi pieniedzmi co chce, co jest absolutnie prawda. Ale nie znaczy to ze taki proceder jest godnym akceptacji lub tym bardziej zachwalania. Cos jak Amerykanie bedacy 5% populacji a zuzywajacymi 40% zasobow i produkujacymi tylez samo smieci, calej naszej planety :-) Im tez wolno bo ich na to stac, ale zbytnio fajnym to nie jest :-)

Awatar fiakier
fiakier

tomwidlak napisał(a):
(...) wszyscy sa fotografami :-)


Się nie poczuwam...

tomwidlak napisał(a):
(...)Jesli ktos sie nazwie swiadomie (...)"sprzetowym onanem"(...)


Się nie poczuwam...

tomwidlak napisał(a):
(...)Jesli ktos sie nazwie swiadomie "cykaczem" (...)





tomwidlak napisał(a):
(...) nikt (...)





Pozdrawiam.


P.S. Za sierściuchami nie przepadam

P.S.2. Edzia dodała peesy...

Post był edytowany 2012-05-14 11:36:51

Awatar MartaW
MartaW

tomwidlak napisał:
... Zaraz ktos odpowie ze kazdy moze sobie robic z wlasnymi pieniedzmi co chce, co jest absolutnie prawda. Ale nie znaczy to ze taki proceder jest godnym akceptacji lub tym bardziej zachwalania. Cos jak Amerykanie bedacy 5% populacji a zuzywajacymi 40% zasobow i produkujacymi tylez samo smieci, calej naszej planety :-) Im tez wolno bo ich na to stac, ale zbytnio fajnym to nie jest :-)

No przyznam, że ten kawałek Twojej argumentacji spowodował u mnie właczenie procesów myślowych w nowym trybie
Tzn. jest coś w tym, co piszesz i skłonna jestem oddać Ci sporo racji.
Ale nie pełną, bo jednak analogia między zużywaniem ogólnych zasobów (niezbędnych do życia planety) i produkcją śmieci (zatruwających ziemskie środowisko), a odcinaniem dostępu do najdoskonalszych fotograficznych technologii (i zabawek) nie jest stuprocentowa.



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar lizol
lizol

tomwidlak napisał(a):
Ja tam nic do kotow nie mam, chodzi mi bardziej o to czy nie szkoda Wam filmu na takie 'cykanie', czy kota czy tez innego obiektu :-) Wyglada to jak byscie dokumentowali ze kot istnieje, cos co mozna malpka syfrowa zrobic doskonale :-) Nie wiem, szacunku do materialu jestem nauczony, moze dla tego mnie to dziwi :-)


Wczoraj zrobiłem zdjęcie pierogom!

Były takie dobre, że zasłużyły na to aby je zachować na kliszy. Dlaczego to zrobiłem?

Bo chciałem i mnie na to stać.

Awatar rbit9n
rbit9n

lizol napisał:

Wczoraj zrobiłem zdjęcie pierogom!

Były takie dobre, że zasłużyły na to aby je zachować na kliszy. Dlaczego to zrobiłem?

Bo chciałem i mnie na to stać.

domowe czy sklepowe? ja marnuję klisze na pizzę, zapiekanki, pizze (bardzo lubię pizzę, dlatego wymieniłem dwa razy).

Awatar tomwidlak
tomwidlak

MartaW napisał(a):
tomwidlak napisał:
... Zaraz ktos odpowie ze kazdy moze sobie robic z wlasnymi pieniedzmi co chce, co jest absolutnie prawda. Ale nie znaczy to ze taki proceder jest godnym akceptacji lub tym bardziej zachwalania. Cos jak Amerykanie bedacy 5% populacji a zuzywajacymi 40% zasobow i produkujacymi tylez samo smieci, calej naszej planety :-) Im tez wolno bo ich na to stac, ale zbytnio fajnym to nie jest :-)

No przyznam, że ten kawałek Twojej argumentacji spowodował u mnie właczenie procesów myślowych w nowym trybie
Tzn. jest coś w tym, co piszesz i skłonna jestem oddać Ci sporo racji.
Ale nie pełną, bo jednak analogia między zużywaniem ogólnych zasobów (niezbędnych do życia planety) i produkcją śmieci (zatruwających ziemskie środowisko), a odcinaniem dostępu do najdoskonalszych fotograficznych technologii (i zabawek) nie jest stuprocentowa.


Nie nie, nie jest stuprocentowa, absolutnie sie zgadzam :-) Jest podobna i na szybko przyszla mi do glowy :-)

Podam Ci przyklad z zycia wziety, ktory swietnie obrazuje jaki kolekcjonerstwo ma wplyw na fotografie w swiecie rzeczywistym :-)

Jest taki obiektyw, zwacy sie Leica Noctilux 50mm w wersji f1.0 ktory ja osobiscie uwazam za najlepszy obiektyw jaki istnieje, poprostu. Wiem ze jest to moja subiektywna opinia oczywiscie, ale nie ma to wielkiego znaczenia, nawet jak jest tylko z jednym z najlepszych :-) No wiec jakies 8 lat temu, taki obiektyw nowy kosztowal $5000, uzywane lezaly po $1500 i jako malo popularne obiektywy, bez problemu mozna je bylo nabyc niemalze w kazdym lepszym sklepie z uzywkami, czy na Ebayu. W pewnym momencie poszla fama na internecie ze Leika zaprzestala produkcji owego szkla i ceny skoczyly doslownie z dnia na dzien na $4000 a ze sklepow nowe zniknely natychmiast. Kolekcjonerzy doslownie rzucili sie na ten obiektyw, mimo ze jeszcze tydzien wczesniej nikt za bardzo sie nim nie interesowal. Po dwoch tygodniach Leika oficjalnie oglosila zaprzestanie jego produkcji i oglosila ze ostatnie 100 sztuk nowych sprzeda po 10 000 EURO za sztuke, dorzucajac pikne kolekcjonerskie drewniane pudeleczko. Te tez oczywiscie rozeszly sie na pniu Po owym ogloszeniu, uzywki skoczyly na $6000 i do dzis tyle kosztuja :-) Tak wiec cena uzywek w jeden miesiac skoczyla z $1500 na $6000, po nabraniu wartosci kolekcjonerskiej, a dostepnosc spadla niemalze do zera :-)

Ogolnie wyprodukowano 10 000 tych obiektywow, kresla niesamowicie, ale gwarantuje Ci ze nie znajdziesz wiecej niz 100 dobrych zdjec na necie nimi zrobionych, bo bardzo niewielu fotografow ich uzywa. W wiekszosci onany lub kolekcjonerzy, tacy jak ten (Noctilux na M8 chyba, w najlepszym przypadku 50 000zl, w najgorszym 70 000zl ) - http://www.youtube.com/watch?v=X5IYahsPK2k

Post był edytowany 2012-05-14 12:28:21

Awatar lizol
lizol

rbit9n napisał(a):
lizol napisał:

Wczoraj zrobiłem zdjęcie pierogom!

Były takie dobre, że zasłużyły na to aby je zachować na kliszy. Dlaczego to zrobiłem?

Bo chciałem i mnie na to stać.

domowe czy sklepowe? ja marnuję klisze na pizzę, zapiekanki, pizze (bardzo lubię pizzę, dlatego wymieniłem dwa razy).


Oczywiście domowe! Moja lepsza połowa zrobiła. Jeszcze na dzisiaj mam porcyjkę MNIAM.

A jeżeli chodzi o sam wątek, który traktuje o naszych kotach (!)... Popełniłem koło 10 zdjęc swojej kotce. Żadne nie wyszło dobrze. Sera (kotka) jest czarna, w mieszkaniu ciemno a ja z uporem maniaka zakładam filmy o czułości 100

Edyta mówi, że koleżanki i koledzy nie obrażą sie jak wrzucę zdjęcie syfrówką zrobione:



Jeżeli kogoś uraziłem cyfrowym pstrykiem to przepraszam.

Post był edytowany 2012-05-14 12:27:42

Awatar rbit9n
rbit9n

ech. wieki nie jadłem domowych pierdogów. niestety praca zawodowa zabiera tyle czasu, że nie ma kiedy polepić.


aaaa.... to ja już rozumiem. Tom W. jest salesmanem i ma pretensje do szwedzkich dentystów, że mu wszystkie hasselblady wykupili.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.