Awatar implicite

Plenery mazowieckie

implicite 109

Forum classic powiększa się o kolejny wątek. „Mazowieckie”, bo „warszawskie” mogą się okazać zakresowo niewspółmierne w stosunku do podejmowanych perygynacji. Poniżej fotorelacja z dzisiejszego, ad hoc zaplanowanego wyjazdu do Żelazowej Woli. Gdyby nie rzeczone "ad hoc", jestem przekonany, że towarzystwo byłoby świetniejsze. Na dobry początek przetarliśmy z Anią szlaki. Oto poszlaki:

Początek jak zwykle banalny:

----------------------------------------------------------------------------------------------

Szopin i jego Europa (trochę się wali, jak to Europa)

----------------------------------------------------------------------------------------------

Miało być 6x12, wyszło jak zwykle

----------------------------------------------------------------------------------------------

Wierzba dachowa

----------------------------------------------------------------------------------------------

Devires

----------------------------------------------------------------------------------------------

Syndrom braku dużego formatu

----------------------------------------------------------------------------------------------

Kofiheven

----------------------------------------------------------------------------------------------

Sie ściemnia (ściemnia sie)



Wstęp do wątpienia

Odpowiedzi 109

Awatar Pet
Pet

Szkoda, że szybciej jesteś skłonny nazwać fanatykami osoby, którym działania Rajkowskiej nie przypadają do gustu, niż ją samą i jej kolegów, którzy bawią się w przystrajanie sztucznej palmy transparentami, obieranie jej z liści, a potem zakladanie ich na nowo. Dziękuję za kulturalną dyskusję. Pa pa.

Awatar implicite
implicite

Pecie, jeżeli Ci tak zależy, żeby przestrzeń publiczna, a nawet przestrzeń dyskursu na AT były apolityczne, to może przestań ją na siłę upolityczniać? Informację o przywróceniu palmie liści wkleiłem jako wydarzenie potencjalnie fotograficzne, tymczasem najpierw Jac, teraz Ty uparcie koncentrujecie się na jego aspekcie politycznym. Nie chcesz mieć polityki na AT, to jej nie rób.

Post był edytowany 2012-08-30 09:50:52



Wstęp do wątpienia
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

rbit9n napisał(a):
Jacuek chyba zapomniał ... jak pod moim apolitycznym zdjęciem, wkleił agitkę zachęcającą do blokowania, wraz z brudasami z NRD, MN 2011.


a możesz podać link do zdjęcia? pls.



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar rbit9n
rbit9n

Janeq-2010 napisał:
a możesz podać link do zdjęcia? pls.

nie mogę, bo skasowałem. ha!

ale to było to zdjęcie:

Post był edytowany 2012-08-30 09:58:11

Awatar Pet
Pet

implicite napisał(a):
Pecie, jeżeli Ci tak zależy, żeby przestrzeń publiczna, a nawet przestrzeń dyskursu na AT były apolityczne, to może przestań ją na siłę upolityczniać? Informację o przywróceniu palmie liści wkleiłem jako wydarzenie potencjalnie fotograficzne, tymczasem najpierw Jac, teraz Ty uparcie koncentrujecie się na jego aspekcie politycznym. Nie chcesz mieć polityki na AT, to jej nie rób.


Sztuka odwracania kota ogonem - lvl 99.

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

rbit9n napisał(a):
Janeq-2010 napisał:
a możesz podać link do zdjęcia? pls.

nie mogę, bo skasowałem. ha!

ale to było to zdjęcie:


O, ładnie w tych moich Bieszczadach - wyjazd w pocz. września już właściwie postanowiony



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar rbit9n
rbit9n

o widzisz, a my z początkiem września jedziemy w okolice Popradu, popatrzeć sobie na słowackie Tatry.

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

rbit9n napisał(a):
o widzisz, a my z początkiem września jedziemy w okolice Popradu, popatrzeć sobie na słowackie Tatry.


a co, Krynica, Muszyna, etc.?...



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar rbit9n
rbit9n

Janeq-2010 napisał:
a co, Krynica, Muszyna, etc.?...

eee... nie, okolice Popradu, czyli Vrbov.
Krynicy i Muszyny mam trochę powyżej uszu, bowiem ja mieszkałem jakiś czas w Neu Sandez, a Żona moja w Krynicy. i tego, ileż to ja razy wbiegłem na Jaworzynę Krynicką.

właśnie przeglądam w pracy przewodnik po tych okolicach, bo stamtąd i w Tatry i do Fatry blisko...

Post był edytowany 2012-08-30 10:50:33

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

rbit9n napisał(a):
... ileż to ja razy wbiegłem na Jaworzynę Krynicką.


...a ja zjeżdżałem - zimą na nartach -
ale raz to wbiegłem na górę zimą dróżką spod kolejki



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar rbit9n
rbit9n

Janeq-2010 napisał:
...a ja zjeżdżałem - zimą na nartach -
ale raz to wbiegłem na górę zimą dróżką spod kolejki

latem, zimą, zawsze na nogach. raz tylko, jak się przeprowadzaliśmy do Rzeszowa, to wjechaliśmy kolejką na górę.

Awatar implicite
implicite

Niemal równo roczek temu założyłem ten wątek, który wprawdzie nie odniósł jakiegoś spektakularnego sukcesu na AT, ale i tak go lubię. Dzisiaj z Anią, Martą i Pawłem (Wadi-Akarit) udaliśmy się w plener szukać śladów wiosny.

1. Najsamprzód rzucił nam się w oczy przypadkowy pejzaż pozaokienny. Mnie może trochę bardziej, niż innym.

___________________________________________________________________________

2. Droga do celu obfitowała w niespodzianki. W jednej z miejscowości z szacunkiem ustąpiliśmy asfaltu żniwiarzom zwożącym do gumna plon siewny. Choć mówienie o asfalcie jest tu chyba nieco na wyrost.

___________________________________________________________________________

3. A oto malownicze rozlewiska będące celem naszej podróży: Sowia Góra. Trochę ją już oswoiliśmy, więc jest to także swoja góra.

___________________________________________________________________________

4. Swoja, czy może raczej nasza góra w podobnym, choć nieco innym ujęciu. Jest to też dobra okazja, żeby podziękować Ani za to, że nas tam zabrała. I to już drugi raz. Niestety, przygotowywane rozdziewiczenie Graflexa Marty znowu nie doszło do skutku. Może za rok.

___________________________________________________________________________

5. Paweł i jego niepinhol (zapomniałem nazwy).

___________________________________________________________________________

6. Brzozy ukradły cały kadr i pyszny placek ze śliwkami wypieku Ani już się niestety nie zmieścił, a szkoda. Przy okazji zrobię ukłon akonto kolejnego pleneru i powiem, że plener bez placka Ani to nie plener. Każdy, kto go spróbował (placka, nie pleneru, choć w pewnym sensie pleneru też) z konieczności dostrzega głęboką słuszność tego spostrzeżenia.

___________________________________________________________________________

7. Rozlewiska w Ciapach. Godne elefa, ale Marta zamiast Graflexa wolała ćwiczyć dupkę od Kieva 88 przerobioną na pinhola.

___________________________________________________________________________
8. A po odwróceniu się i przejściu przez huczącą autostradę pokłoniliśmy się takiemu oto malowniczemu rozlewisku.

___________________________________________________________________________
Sami oceńcie, czy udało się nam znaleźć ślady wiosny.

Post był edytowany 2013-03-02 21:30:45



Wstęp do wątpienia
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

implicite napisał(a):
Niemal równo roczek temu założyłem ten wątek, który wprawdzie nie odniósł jakiegoś spektakularnego sukcesu na AT, ale i tak go lubię. Dzisiaj z Anią, Martą i Pawłem (Wadi-Akarit) udaliśmy się w plener szukać wiosny.

Sami oceńcie, czy udało się nam znaleźć jej ślady.


Mieliście fajny wypad - zazdraszczam.



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar marctwain
marctwain

O, byliście tam! Byłem na Sowiej Górze w styczniu. Mam identyczne panoramy doliny Liwca. Proponuję wyjazd na początku kwietnia, tą samą drogą ale dalej, na Siemiatycze. Jest ciekawie. I podlaskie klimaty z okna auta prawie. ????

Awatar implicite
implicite

Niestety, nie dało się podejść do zakola rzeki i pokłonić słynnemu suchemu drzewku. Najwyraźniej byliśmy o tydzień za wcześnie.

A w kwietniu? Jak najbardziej.



Wstęp do wątpienia
Awatar rouge
rouge

implicite napisał(a):
Dzisiaj z Anią, Martą i Pawłem (Wadi-Akarit) udaliśmy się w plener szukać śladów wiosny.
__________________________________________________________________________
Sami oceńcie, czy udało się nam znaleźć ślady wiosny.



Fantastycznie. Super wypad i lubiane przeze mnie motywy i okoliczności na wędrówki.
Już sam ten wypad świadczy, że wiosna tuż tuż. U mnie na razie wystąpiły dwie wyraźne przesłanki:
a) zewnętrzna - spaliła się żarówka w aucie założona jesienią - tak się dzieje co rok w marcu nim pierwsze koty zaczną miauczeć.
b) wewnętrzna - czuję wiosnę, czyli wielką potrzebę zmiany opon na letnie.

Post był edytowany 2013-03-03 12:17:59

Awatar implicite
implicite

W najbliższą sobotę planuję spontaniczny spacer po Warszawie. Gdyby ktoś chciał mi dotrzymać towarzystwa, będzie mi bardzo miło.



Wstęp do wątpienia
Awatar implicite
implicite

Korzystając z pięknej pogody, która się potem przekształciła w pogodę zmienną (z której też korzystaliśmy), wybraliśmy się byli dzisiaj we trójkę na przejażdżkę fotograficzną. Rzeczona trójka składała się z MartyW, Marctwaina i mnie. Była jeszcze dzielna Renia, która nas ofiarnie woziła po Wiązownej i okolicach zapewniając moc niezapomnianych wrażeń.
1. Pierwsze zdjęcie musi być tradycyjne i dokumentować wyjazd z miasta:

2. Co tam na fejsie?

3. Będzie w sam raz na fejsa:

4. Wiązowna przywitała nas słońcem, chmurami i ogromną ilością przelewającej się przez pola wody:

5. Terenia nie dała się zmusić do bycia terenówką. Samochody mają charakter:

6. W oczekiwaniu na papaja:

7. Oczekiwanie na papaja umilaliśmy sobie zabawą w teatrzyk i innymi grami towarzyskimi:

8. Biedna, niezłomna Terenia w terenie:

9. Papaj. Tutaj zacząłem kręcić film, ale w 12 sekundzie dramatu skończyła mi się komórka. Pozostałą część fotorelacji musicie sobie utworzyć w teatrze wyobraźni:

10. Nie złamało to naszego ducha, a co najważniejsze, nie złamało to zawieszenia Tereni. Kontynuując rajd, natrafiliśmy na ogromne rozlewiska nad którymi złowieszczo jęła się czaić burza. Kolory były nieprawdopodobne:

11. Wycieczka zaprowadziła nas do fantastycznej ruiny, która w czasach swojej świetności była pono elegancką restauracją z pokojami gościnnymi:

12. Trafiliśmy też nad Wisłę, ale padało, to nie wysiadłem z samochodu, dlatego zdjęcie jest słabe, bo nic na nim nie widać:

Do Warszawy wracaliśmy w doskonałych humorach, rześko śpiewając pieśni turystyczne. Wycieczka krajoznawcza była ciekawa i pouczająca i bez wątpienia poszerzyła naszą wiedzę o okolicach naszej stolicy.



Wstęp do wątpienia
Awatar marctwain
marctwain

Jacek, kilku zdjęć nie widać, na końcu

A tutaj przedstawiamy krótki z powodu awarii zasilania film. Odc 12, ostatni, "Jak złapać papaja."

Papajem lżej

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

implicite napisał(a):
Korzystając z pięknej pogody, która się potem przekształciła w pogodę zmienną (z której też korzystaliśmy), wybraliśmy się byli dzisiaj we trójkę na przejażdżkę fotograficzną. Rzeczona trójka składała się z MartyW, Marctwaina i mnie. Była jeszcze dzielna Renia, która nas ofiarnie woziła po Wiązownej i okolicach zapewniając moc niezapomnianych wrażeń.
5. Terenia nie dała się zmusić do bycia terenówką. Samochody mają charakter:

6. W oczekiwaniu na papaja:



Na kłopoty moja Hania!



mimo wyglądu w średnio ciężkim terenie Musso daje radę ...



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.