Awatar Yoonson

dziwactwa

Yoonson 86


fot.Ewa Brzozowska

co myślicie o takich dziwacznych kadrach, takich cieciach?
nie chodzi mi tu o przypadkowe obrazki, czy takie - które robione w pośpiechu, pokrojone są jak jeden tort na 40-stu rozbójników (nie licząc Pani Ali).
myślę raczej o celowym amputowaniu, z premedytacją
mi się to w portrecie bardzo podoba...
kiedyś, kilkadziesiąt lat temu byłoby to nie do przyjęcia (no, chyba że w zepsutym awangardowym środowisku, pełnym zboczeńców, hippisów i odmieńców wszelkiej maści)
a dziś? dziś to nie dziwi! (no, może nie wszystkich)

hy?

Odpowiedzi 86

Awatar taxus
taxus

yoonson napisał(a):

fot.Ewa Brzozowska

co myślicie o takich dziwacznych kadrach, takich cieciach?
nie chodzi mi tu o przypadkowe obrazki, czy takie - które robione w pośpiechu, pokrojone są jak jeden tort na 40-stu rozbójników (nie licząc Pani Ali).
myślę raczej o celowym amputowaniu, z premedytacją
mi się to w portrecie bardzo podoba...
kiedyś, kilkadziesiąt lat temu byłoby to nie do przyjęcia (no, chyba że w zepsutym awangardowym środowisku, pełnym zboczeńców, hippisów i odmieńców wszelkiej maści)
a dziś? dziś to nie dziwi! (no, może nie wszystkich)

hy?



Jeżeli tak kadruje przypadkowo, na skutek nieuwagi, początkujący fotograf to określamy takie kadrowanie jako "nieporadne". Chociaż jest ono fatalne.A jeżeli tak kadruje świadomie rasowy fotograf, to tylko z tego powodu należy określać kadrowanie jako "dziwaczne"? Moim zdaniem takie kadrowanie jest tak samo fatalne.Renoma fotografa niczego nie zmienia.

Awatar Henry
Henry

jarek napisał(a):
Przesada.


Zgadzam się. Im sztuka staje się mniej wartościowa tym bardziej przesadzają.

taxus napisał(a):
Jeżeli tak kadruje przypadkowo, na skutek nieuwagi, początkujący fotograf to określamy takie kadrowanie jako 'nieporadne'. Chociaż jest ono fatalne.A jeżeli tak kadruje świadomie rasowy fotograf, to tylko z tego powodu należy określać kadrowanie jako 'dziwaczne'? Moim zdaniem takie kadrowanie jest tak samo fatalne.Renoma fotografa niczego nie zmienia.


Z tym się nie zgadzam. Sztuka zawsze miała kryterium celowości. Jak 2-latek nabazgrze coś na kartce to sztuką nie jest, a jak artysta to jest. I ma to sens.
Czy te zdjęcia są sztuką? Tak. Czy są wartościowe? Nie. Wiele dyskusji o sztuce tyczy właśnie tego - wydaje się że jeśli coś jest sztuką to od razu musi być wartościowe i że życie artysty jest lepsze niż przecietnego zjadacza chleba. Jak to się stało że tyle ludzi w to wierzy?

Awatar karczoch
karczoch

Henry napisał(a):
Zgadzam się. Im sztuka staje się mniej wartościowa tym bardziej przesadzają.


wartościowa, czyli jaka?.. zgodna z czyim systemem wartości?.. Twoim czy może skina bijącego obcych, a może żebraka spod hipermarketu proszącego o bułkę, tudzież biznesmena który płaci za kradzież kolejnego Rembrandta do swojej chowanej w piwnicy kolekcji?

piękno tego świata polega na jego różnorodności, tylko nam ludziom jakoś ciężko to zaakceptować, próbujemy szufladkować, segregować co za tym idzie odrzucać i negować wszystko co nie mieści się w naszych własnych ramach postrzegania rzeczywistości. gdybyśmy od nastu dziesięcioleci klepali podobne, poprawnie kompozycyjnie fotografie już dawano uznalibyśmy tę cześć sztuki za nic nie wnoszące w nasz duchowy rozwój rzemiosło.

takie "kurioza" (zgodnie z nomenklaturą norda), są moim zdaniem, jak najbardziej na miejscu, chociaż nie wszystkie do mnie trafiają, a słowo "gniot" (i pokrewne) już dawno wymazałem ze swojego słownika



łapy precz od Trójki
Awatar jarek
jarek

karczoch napisał :
a słowo 'gniot' (i pokrewne) już dawno wymazałem ze swojego słownika


To również trochę przesada.



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar Henry
Henry

karczoch napisał(a):
gdybyśmy od nastu dziesięcioleci klepali podobne, poprawnie kompozycyjnie fotografie już dawano uznalibyśmy tę cześć sztuki za nic nie wnoszące w nasz duchowy rozwój rzemiosło.


Rozwój duchowy to akurat zależy od tego jak się robi, a nie co.

Awatar Yoonson
Yoonson

rozwój duchowy, to akurat(a co, pokuszę się o takie stwierdzenie) najbardziej jest powiązany z tym, czego nie robimy... a moglibyśmy.

Awatar implicite
implicite

Tomku, masz całkowitą rację. "Prawdziwe życie jest gdzie indziej"... Duchowa ojczyzna (jakkolwiek brzmi to górnolotnie) zawsze jest nie tam, gdzie my.

Co do mnie, to już się pogodziłem z tym, że jestem skazany na bycie nie tam, gdzie powinienem, na robienie nie tego, co należy, na bycie nie tym, kim chcę być.

I nie dlatego, że brak mi sił, by sięgać po to, czego się pragnie (jak wmawiają różni hochsztaplerzy), lecz że taka jest duchowa kondycja człowieka.

Niestety, brak mi sił, by znieść to z klasą. A mógłbym, gdybym się bardziej o to starał.



Wstęp do wątpienia
Awatar hobbes
hobbes

trawa zawsze jest bardziej zielona po drugiej stronie góry..

jzl napisał(a):
Tomku, masz całkowitą rację. 'Prawdziwe życie jest gdzie indziej'... Duchowa ojczyzna (jakkolwiek brzmi to górnolotnie) zawsze jest nie tam, gdzie my.

Co do mnie, to już się pogodziłem z tym, że jestem skazany na bycie nie tam, gdzie powinienem, na robienie nie tego, co należy, na bycie nie tym, kim chcę być.

I nie dlatego, że brak mi sił, by sięgać po to, czego się pragnie (jak wmawiają różni hochsztaplerzy), lecz że taka jest duchowa kondycja człowieka.

Niestety, brak mi sił, by znieść to z klasą. A mógłbym, gdybym się bardziej o to starał.

Awatar Yoonson
Yoonson

A kiedy wreszcie nadejdzie
ta chwila oczekiwana,
że staniesz wysoko na szczycie,
wielka radość...
Lecz to,co ujrzysz,
twym całym światem zakołysze.
Bo obok twojej,tej naj...
Są inne góry,jeszcze wyższe

Awatar implicite
implicite

Dlatego słucham gorliwie, słucham tego szarlatana Woltera, gloryfikującego mały rozumek, ot, w sam raz wystarczający, żeby uprawiać swój ogródek i nie troszczyć się o to, co za płotem.



Wstęp do wątpienia
Awatar lolo
lolo

Hohoho. Głośny gwar i szum sprzeczków
Ja bym sobie odpuścił wszystkie pro i contra. Kadrowanie to środek wiodący do celu. Podobnie jak oświetlenie/zacienienie, ułożenie rąk, szeroki uśmiech, wilczy wzrok i setki innych ŚRODKÓW wyrazu, "umajających" nam portretowany obiekt. Czym różni się cięcie boczne od cięcia górnego? Dlaczego raz twarz (czasem nawet niecała), raz plan amerykański? Czemu dziś czarno/biało, choć wczoraj kolorowo? Fotograf-portrecista musi coś o portretowanym wiedzieć, musi mieć do niego jakiś stosunek, umieszczać swego Modela w jakimś układzie odniesienia. W dobrym portrecie tyleż jest z Modela, co i z fotografującego.
Nawiasem mówiąc też taki połówkowy portret kiedyś popełniłem... Nie uważam go za swoje najgorsze zdjęcie



Jeśli Bóg jest wszechmogący to czy może stworzyć taki kamień, którego nie będzie mógł podnieść?
Awatar harry
harry

Wszystkich nas to czeka. Skóra jak pięta słonia.
Przeczytałem tytuł wątku i zgadzam się z tytułem

Awatar Yoonson
Yoonson

od długiego czasu pracuję w głowie nad cyklem portretów.
kilkanaście dni temu przyszła do mnie taka właśnie myśl...
dziwaczna.
dziś odciąłem ją z szyby jako namacalny fragment rzeczywistości, choć to tylko arkusz papieru - dla mnie to dużo...

Awatar marctwain
marctwain

Może i dziwactwo, ale mnie się podobuje!

Awatar Yoonson
Yoonson

somsiatka

Awatar jarek
jarek

Zastanawiam się jedynie nad proporcjami.



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar harry
harry

Trochę się wgapiam, żeby skumać.
Teraz dopiero przeczytałem podpis pod zdjęciem. Bracia i siostry.
Brat rzuca cień?

Jakby nie było, dla mnie takie kadry to dziwactwo

Post był edytowany 2012-10-31 21:43:45

Awatar Yoonson
Yoonson

napisałbym parę zdań, ale przeszedłem na nadawanie analogowe

Post był edytowany 2012-10-31 22:23:34

Awatar jarek
jarek

A kiedy biskup ;>



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.