Awatar janus

Jaki swiatlomierz?

janus 270

Witam!

Prosze o rade, jaki swiatlomierz (w przystepnej cenie) powinna kupic osoba, ktora doswiadczen z tego typu sprzetem dotychczas nie miala. Czyli ja. Chodzi mi o to, aby swiatlomierz byl precyzyjny, niezawodny, lekki i nieduzy, a przy okazji prosty w obsludze i jak najmniej zalezny od zasilania pradem (jak najmniej elektroniki itp.)

Czy fatycznie Sverdlovsk jest lepszy od Leningrada? Jakie jeszcze inne dobre swiatlomierze wchodza w rachube?

Czy zakup na allegro ma sens (jesli, tak jak ja, ktos nie zna sie i placi w ciemno)?

Pozdrawiam, J.

Odpowiedzi 270

Awatar babcia
babcia

hm wlasnie licytuje lunasix III za male pieniadze i z GB, wiec przesylka tania. Tomaszu a ten z Twojej propozycji ma fleszmiarke? Za niedlugo dzien babci, moze ktorys z czlonkow rodziny kupi mi juz taki nowoczesny

Awatar Yoonson
Yoonson

oj... błysku nie mierzy.

Awatar wadi-akarit
wadi-akarit

yoonson napisał(a):
nie kupuj żadnego sowieckiego nie-wiadomo-co; za niewielkie pieniądze kupisz światłomierz, który będzie Ci służył długo i poprawnie.


3 lata używam S4 i nigdy mnie nie zawiódł. Testowany z wieloma innymi zawsze pokazywał identyczne lub niemal identyczne wrtości. Gdyby miał jeszcze wyświetlacz podświetlany i pomiar dokonywałby się nie za pomocą kręcenia kółkiem tylko zapodania iso i zczytywania par na jakims lcdku to nie zamieniłbym bo po co Działa przecież

Ale faktycznie, koszt wysłania na wyspy może być wyższy od nabycia egzemplarza w iealnym stanie...

Post był edytowany 2011-01-15 14:06:50

Awatar Yoonson
Yoonson

no, też miałem to ruskie bydle. pokazywał ok, ale jakość wykonania, anty-ergonomia, i przedpotopowe zasilanie, nawet pomimo barypaka, z który S4 przybiera rozmiary nieporęcznego kowadełka - całkowicie i jednoznacznie włączają mi lampkę z napisem "szkoda kasy"...

Awatar wadi-akarit
wadi-akarit

Jak jest kasa to sie kupuje sekonika, jak nie to się kupuje to na co człowieka stać, wtedy stać mnie było właśnie na to czyli S4. Działa, sprawdza się, gałkologia do przywyczajenia, baterie na kopy i za grosze w każdym punkcie gdzie klucze dorabiają

Na pewno zmienię na jakieś cudo z LCD, ale dopiero wtedy gdy będę miał wolniejsze środki czyli nieprędko

Awatar kulma
kulma

romek napisał(a):
ale jeżeli światła jest na prawdę bardzo mało to niestety nic fajnego z tego nie wyjdzie.



wyszło... ciekawie, zapewne za sprawą wilgoci.

Post był edytowany 2011-01-15 17:30:24

Awatar Pet
Pet

Odgrzebuje wątek.

Ponieważ mój Swierdłowsk przeniósł się do krainy wiecznych ciemności, nadeszła pora aby zaoptarzyć się w nową (i tym razem solidniejszą) światłomiarkę. Miałem na oku używanego Gossena Starlite, ale k#!@* &*! właśnie ktoś mi go sprzątnął sprzed nosa (przyznawać się! który to był!). Hałewer.

Na placu boju pozostały mi zatem dwa modele:

Sekonic L-358 i Gossen Digipro F

Jeden kusi, drugi nęci. Ze specyfikacjami się zapoznałem. Gossen ma zakres –2.5 do +18 Sekonic -2 do 22.9. Gossen ma kąt pomiaru odbitego 25 stopni, a Sekonic aż 54. Za to do Sekonica można dokupić nakładki ze spotem - o czymś podobnym do tego gossena nie słyszałem. Za to Gossen mniejszy. Za to Sekonic tańszy.

Poradźcie koleżanki i koledzy co mi czynić należy bo już mnie głowa od tego myślenia boli. Opinie oparte o własne wrażenia z użytkowania w/w światłomairek wysoce mile widziane.

Awatar Pet
Pet

Znikąd ratunku? Znikąd pomocy? Ludziska błagam podajcie mi pomocną dłoń. Tu zamówienie trza szybko składać, bo mi znowu wykupią!

Awatar DAAD
DAAD

Tak od siebie mam Seconica L-358 i zapomniałem co to pomiar punktowy, bo i po co mi on



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar Pet
Pet

DAAD napisał(a):
Tak od siebie mam Seconica L-358 i zapomniałem co to pomiar punktowy, bo i po co mi on


Przywracasz promień nadzieji w mój smutny dzień bo po tym jak się okazało, że ten Starlite został mi sprzątnięty sprzed nosa, byłem gotowy przyznac, że bez punktowca żyć nie mogę (tak jakbym do tej pory często z niego korzystał)

Ale pytanie pozostaje otwarte. Mniejszy, za to doroższy, za to z mniejszym zakresem, pomiarowym, za to z mniejszym kątem odbitego Gossen, czy większy za to tańszy, za to z większym zakresem, za to z większym kątem Sekonic?

Awatar DAAD
DAAD

Tak naprawdę to najważniejsze by jego wskazania były prawidłowe i powtarzalne. Pomiar punktowy jest dobry w studio, jak model siedzi i jęczy, że długo. W terenie nigdy pomiar punktowy nie był mi potrzebny. Chociaż słyszałem i o takich, co więcej mierzą niż fotografują



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar hobbes
hobbes

zgadza się.. pomiar pimpągiem wystarczy punktowego używam żeby sprawdzić czy pimpąg pokazuje poprawnie. ewentualnie z ciekawości sprawdzam "rozpiętość sceny"

Awatar Pet
Pet

hobbes napisał(a):
zgadza się.. pomiar pimpągiem wystarczy punktowego używam żeby sprawdzić czy pimpąg pokazuje poprawnie. ewentualnie z ciekawości sprawdzam 'rozpiętość sceny'


Czyli co? Lać na możliwość późniejszego dokupowania akcesoriów do pomiaru punktowego i brać Gossena, czy brać Sekonica lejąc na możliwość późniejszego dokupowania akcesoriów do pomiaru punktowego?

Awatar hobbes
hobbes

Pet napisał(a):
hobbes napisał(a):
zgadza się.. pomiar pimpągiem wystarczy punktowego używam żeby sprawdzić czy pimpąg pokazuje poprawnie. ewentualnie z ciekawości sprawdzam 'rozpiętość sceny'


Czyli co? Lać na możliwość późniejszego dokupowania akcesoriów do pomiaru punktowego i brać Gossena, czy brać Sekonica lejąc na możliwość późniejszego dokupowania akcesoriów do pomiaru punktowego?


zaro, zaro... to w jednym i drugim przypadku "lejesz" na pomiar punktowy de facto ..jakieś pipsztoki na pimpąga które Ci tam "na oko" zmierzą coś tam - to jeszcze nie pomiar punktowy tak czy siak. Gossena nie miałem, L358 miałem.. nie narzekałem.. zdecydowanie nie! pomyśl jeszcze nad L-398A ..jest tańszy (analogowy) i w komplecie ma różne pipsztoczki.. widziałem taki "Aus Gross Britanien" za 136 ojro..

Awatar Pet
Pet

hobbes napisał(a):
zaro, zaro... to w jednym i drugim przypadku 'lejesz' na pomiar punktowy de facto ..jakieś pipsztoki na pimpąga które Ci tam 'na oko' zmierzą coś tam - to jeszcze nie pomiar punktowy tak czy siak.


Zawszeć to jakiś ersatz.

hobbes napisał(a):
Gossena nie miałem, L358 miałem.. nie narzekałem.. zdecydowanie nie! pomyśl jeszcze nad L-398A ..jest tańszy (analogowy) i w komplecie ma różne pipsztoczki.. widziałem taki 'Aus Gross Britanien' za 136 ojro..


Tańszy trochę jest, ale po pierwsze za identyczną cenę mam go w sklepie na osiedlu, a po drugie dokładam trzy sety i wchodzę w posiadanie tego L358. Do Gossena muszę dołożyć już niestety nieco więcej.

Post był edytowany 2011-03-08 14:41:28

Awatar jac123
jac123

Ja polecam Wam taki oto światłomierz- tani, zawsze sprawny, nigdy się nie mylący i co najważniejsze działa w każdej pogodzie na CAŁYM ŚWIECIE! No i nie trzeba baterii...









marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar Pet
Pet

jac123 napisał(a):
Ja polecam Wam taki oto światłomierz(...)


Polecany szczególnie do stritu i zdjęć sportowych :>

Awatar fiakier
fiakier

Pet napisał(a):

Polecany szczególnie do stritu i zdjęć sportowych :>


To sobie coś z pomiarem TTL zafunduj... No, chyba, że ktoś zna zewnętrzny światłomierz zdalnie ustawiający parametry na dowolnej puszce...

Awatar MartaW
MartaW

Pet napisał(a):
...Tańszy trochę jest, ale po pierwsze za identyczną cenę mam go w sklepie na osiedlu, a po drugie dokładam trzy sety i wchodzę w posiadanie tego L358. Do Gossena muszę dołożyć już niestety nieco więcej.

L-508 nabyłam jakiś czas temu na alledrogo za 800 złociszów.



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.