Awatar rbit9n

CZY IDZIESZ NA WYBORY?!?

rbit9n 329

Wybaczcie ten propagandowy ton, ale obserwując niezadowolenie społeczne oddolne, jestem ciekaw ilu z nas czuje się w jakikolwiek sposób odpowiedzialni za wygląd parlamentu VI kadencji. Jeśli można to proszę o krótkie uzasadnienie.

Ja zaznaczam TAK, bo to niestety jedyny sposób, aby w demokratycznym (mam nadzieję, że Polska jest jeszcze takowym) kraju wyrazić swoja opinię na tematy bieżące.

Odpowiedzi 329

Awatar Pet
Pet

janus napisał(a):
Moje zaufanie budzi też to, że Palikot nie pcha się do władzy po pieniądze.


A to ciekawe? Skąd ta pewność?

Awatar janus
janus

No, pewności oczywiście nie mam, tak jak nie ma jej nikt, kto poszedł wczoraj do urny. Wszyscy podejmujemy pewne ryzyko i tak właśnie pojmuję rolę zaufania w demokratycznym systemie.

Wychodzi mi po prostu na to, że ten, kto ma pieniądze, stara się je raczej pomnażać w sposób wypróbowany, a nie wdaje się w sprawy, które mu tych pieniędzy nie przysporzą w sposób szybki i bezpośredni. Oczywiście, mówimy tu o dużych, palikotowych pieniądzach.

Awatar fiakier
fiakier

janus napisał(a):
(...)
Wychodzi mi po prostu na to, że ten, kto ma pieniądze, stara się je raczej pomnażać w sposób wypróbowany, a nie wdaje się w sprawy, które mu tych pieniędzy nie przysporzą w sposób szybki i bezpośredni. Oczywiście, mówimy tu o dużych, palikotowych pieniądzach.


O tyle interesujące, że w trakcie przepychanek rozwodowych swego czasu prorok dokumentował brak jakiegokolwiek majątku a jedynie akcje spółek martwych oraz przynoszących straty...

P.S. A tak swoją drogą w ubiegłym tygodniu miałem okazję zaoferować swój głos jednemu z agitatorów ruchu proroka... ale pod warunkiem, że prorok będzie na moich oczach lewitował. Niestety chyba słowo "lewitował" było zbyt trudne dla agitatora (wyglądał na MWzWM ale rzecz jasna mylić się mogę) bo popatrzył na mnie wzrokiem określanym zwykle jako barani...

Ale niech tam mu się wiedzie.

Pozdrawiam pogodnie - tak jak przewidywałem dzisiaj wstał normalny dzień.


P.S. Się edytowało bo się p na b literkę poprawiło.

Post był edytowany 2011-10-10 11:32:40

Awatar implicite
implicite

Palikot to zdolny menadżer. Partia to kolejny produkt, który wprowadza na rynek, na razie z sukcesem. Moje obawy wobec zdolnych menadżerów są takie, że podległych sobie pracowników traktują wyłącznie jako instrumenty niezbędne do osiągnięcia założonego celu.

Przy czym należy dobrze rozumieć słowo "niezbędne"



Wstęp do wątpienia
Awatar Pet
Pet

janus napisał(a):
No, pewności oczywiście nie mam, tak jak nie ma jej nikt, kto poszedł wczoraj do urny. Wszyscy podejmujemy pewne ryzyko i tak właśnie pojmuję rolę zaufania w demokratycznym systemie.

Wychodzi mi po prostu na to, że ten, kto ma pieniądze, stara się je raczej pomnażać w sposób wypróbowany, a nie wdaje się w sprawy, które mu tych pieniędzy nie przysporzą w sposób szybki i bezpośredni. Oczywiście, mówimy tu o dużych, palikotowych pieniądzach.


A nie pomyślałeś, że dla Palikota, który o ile mi wiadomo ma dużo pieniędzy, wejście w politykę jest sposobem na zrobienie BARDZO dużych pieniędzy? Sądzisz, że zdecydował się na zainwestowanie własnych nakładów w promocję swojej osoby (a zainwestował niemało - niemało też ponoć wyłudzając), mając na sercu jedynie uwolnienie narodu polskiego od jażma klerykalizmu i dając Polakom legalne konopię?

Awatar janus
janus

Fiakrze, no tak... Myślę, że łatwo uruchomić teraz lawinę anegdot, co kto komu powiedział na jakim zebraniu i jak ten ktoś zareagował lub nie. Ale ja nie o tym.

Jacku, sądzę, że wobec faktu jawnego i ciągłego instrumentalizowania swoich żałosnych klakierów przez prezesa, należy skupić się raczej na tym, co rzeczywiście ma miejsce, a nie na tym, co może być lub będzie. Mówiąc krótko, popatrz sobie raczej, jak traktuje się ludzi w Pisie. To jest dopiero jazda!

Awatar janus
janus

Pet napisał(a):
A nie pomyślałeś, że dla Palikota, który o ile mi wiadomo ma dużo pieniędzy, wejście w politykę jest sposobem na zrobienie BARDZO dużych pieniędzy?


Nie, nie pomyślałem.

Awatar Pet
Pet

janus napisał(a):
Pet napisał(a):
A nie pomyślałeś, że dla Palikota, który o ile mi wiadomo ma dużo pieniędzy, wejście w politykę jest sposobem na zrobienie BARDZO dużych pieniędzy?


Nie, nie pomyślałem.


Rozumiem.

Ja natomiast tak sobie kombinowałem i kombinowałem i jakbym nie kombinował to za kazdym razem wychodziło mi, że jednak troszkę słabo bym się czuł dając krzyżyk na gościa, który rusza do wyborczego boju z błogosławieństwem Urbana i z jego koleżkami z redakcji "NIE" na swoich listach.

Awatar fiakier
fiakier

janus napisał(a):
Fiakrze, no tak... Myślę, że łatwo uruchomić teraz lawinę anegdot, co kto komu powiedział na jakim zebraniu i jak ten ktoś zareagował lub nie. Ale ja nie o tym.

(...)


Ależ anegdotka przytoczona przeze mnie nijak nie dotyczy majątku p. Palikota - wrzuciłam ją ot tak dla rozluźnienia (aczkolwiek miała miejsce).

A co do majątku to z wieści prasowych wynika, że na potrzeby sądu p. Palikot dokumentuje brak takowego co sugeruje aby raczej z pewną ostrożnością pisać o "dużych, palikotowych pieniądzach".

Pozdrawiam.

Awatar janus
janus

Szczerze mówiąc bliższy jest mi cyniczny - a dziś już niegroźny - Urban niż tłuszcza "patriotów", których nieobliczalny capo jest w stanie ściągnąć na nas wojnę.

Ja tam nie wiem, co ma Palikot w porfelu, a tym bardziej nie twierdzę, że to świetlana postać polskiej polityki. Wystarczy mi jednak, że nie mam torsji, kiedy widzę go na ekranie. Czego nie mogę powiedzieć odnośnie lidera partii omawianej powyżej.

Wybrałem, jak wybrałem. Na razie nie żałuję. A jak pożałuję, to przyznam Wam rację. Ok?

Post był edytowany 2011-10-10 12:07:36

Awatar Pet
Pet

janus napisał(a):
Wybrałem, jak wybrałem. Na razie nie żałuję. A jak pożałuję, to przyznam Wam rację. Ok?


Grabulka

Awatar janus
janus

No, grabulka.

Awatar implicite
implicite

Wy tak na poważnie? Że niby zgoda w narodzie? Idę poszukać jakichś dzwonów, żeby w nie bić jak z okazji jakiegoś święta czy może raczej kataklizmu...



Wstęp do wątpienia
Awatar fiakier
fiakier

implicite napisał(a):
Wy tak na poważnie? Że niby zgoda w narodzie? Idę poszukać jakichś dzwonów, żeby w nie bić jak z okazji jakiegoś święta czy może raczej kataklizmu...


Ależ Jacku - chyba już zauważyłeś, że światopoglądowo na ten przykład w wielu elementach się z Tobą nie zgadzam ale jakoś nie pamiętam żebyśmy się kłonic czy orczyków przy okazji spotkań imali. Czyli da się.

Pozdrawiam.

Awatar janus
janus

Ej, no Jaaacek. Przecież chyba fakt, że ktoś głosował inaczej, nie oznacza, że mu nie podam ręki. Choć faktycznie jest to postawa, która ostatnio w tym kraju powoli zaczyna być uznawana za normalną. A szkoda. Polacy muszą się jeszcze nauczyć tego, jak pięknie można się różnić.

O, proszę, jak się spontanicznie zgodziłem z Fiakrem.

Post był edytowany 2011-10-10 12:26:22

Awatar maciusza666
maciusza666

No to jedziemy.
Palikot w 2005r. kupił akcje po wielokrotnie zaniżonej cenie, na umowie figurował jednocześnie jako sprzedający i kupujący. Prokuratura nie widzi problemu. OK.
Porównanie oświadczeń majątkowych Palikota i tych z urzędami skarbowymi wynika, że zatajał i nie wykazywał wszystkich długów. Np. analiza CBA z 4 maja 2007r., kiedy to Palikot nie wykazał 16mln długu wobec Carey Agri International o 3 mln zł wobec prywatnej osoby. Miał też problemy z wierzytelnością wobec Żołądkowa S.A i wydawnictwa książek Słowo/Obraz/Terytoria. Następnie problemy z firmą Jabłonna SA - pożyczki przejęcia długów oraz pieniądze, które winien był swojej byłej żonie. CBA stwierdziło, że chodzi o mniej więcej 23mln zł. Palikot nie wykazał przychodu z umorzenia akcji Jabłonna SA, których wartość oscyluje w granicy 18mln zł. Nieprawidłowe rozliczenie podatku dochodowego? Chyba nie. CBA wykazało, że nabył w 2005 r. udziały w wydawnictwie Słowo/Obraz/Terytoria po znacznie zaniżonej cenie - za 1700 udziałów o wartości około 800 tyś. zł zapłacił 40 tyś. zł. Palikot rozpisał tą umowę w imieniu obu stron, ponieważ sprzedający udziały Piotr K. udzielił mu pełnomocnictwa. Kolejny zbieg okoliczności?
Pomijając etykę i moralność człowieka Palikot to karierowicz, posiedzi w sejmie kadencję czy dwie i zniknie.
Niektórzy jednak widać lubią obecny stan rzeczy.
Ale to już jest kompletne dno, tak głębokie, że nie umiem wyobrazić sobie elektoratu.

Pani/Pan, która zasiada w sejmie

Nie chcę transseksualistów szczególnie na polskiej scenie politycznej.

Awatar implicite
implicite

fiakier napisał:
implicite napisał:
Wy tak na poważnie? Że niby zgoda w narodzie? Idę poszukać jakichś dzwonów, żeby w nie bić jak z okazji jakiegoś święta czy może raczej kataklizmu...


Ależ Jacku - chyba już zauważyłeś, że światopoglądowo na ten przykład w wielu elementach się z Tobą nie zgadzam ale jakoś nie pamiętam żebyśmy się kłonic czy orczyków przy okazji spotkań imali. Czyli da się.

Pozdrawiam.

No przecież żartuję. W myśl zasady, że zgoda rujnuje, a dowcip buduje.

Tego już zupełnie nie rozumiem:
maciusza666 napisał:
Nie chcę transseksualistów szczególnie na polskiej scenie politycznej.

Czyżby od płci zależała wartość człowieka?

Post był edytowany 2011-10-10 12:30:59



Wstęp do wątpienia
Awatar Pet
Pet

janus napisał(a):
Ej, no Jaaacek. Przecież chyba fakt, że ktoś głosował inaczej, nie oznacza, że mu nie podam ręki.


Otóż to.

Kochajmy się.

Obrazek

Awatar Pet
Pet

janus napisał(a):
Jawohl.


Mówiłem już, że youtuba też w robocie nie mam?

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.