Awatar jedrolek

czy jest jeszcze miejsce na analog?

jedrolek 136

Temat ten "wałkowany " był wielokrotnie ale czy nie jest czas aby ktoś powiedział analog umiera i czas na cyfrę> Chciałbym się mylić ,gdyż mam tu sentyment proszę o pomoc abym nie sprzedawał mego revueflexa

Odpowiedzi 136

Awatar dzid
dzid

Zdziwiłem się gdy przeczytałem, cytuję, "smarkaczowate" i zwariowałem po przeczytaniu "przeciwpołożne".
Skojarzyło mi sie z "przeciwlotnicze" i zacząłem się zastanawiać co te położne zawiniły...
A tak na serio. Jeśli dożyję czasów gdy ostatnia firma przestanie produkować filmy, to przerzucę się na kolodion. Chyba, że szkła na szyby też zabraknie a chemia będzie np. nielegalna hahaha. (w sumie nie ma sie z czego smiac...)

Awatar wadi-akarit
wadi-akarit

yoonson napisał(a):
zawsze powtarzam, że robię na analogowym wielkim formacie z jednego powodu - jestem niecierpliwy i lubię szybkość.
o!


Mi się w zasadzie nie zdaża donieść niedokończony film do domu Też jestem diablenie niecierpliwy

Post był edytowany 2011-01-17 00:59:23

Awatar babcia
babcia

oczywiscie, ze jest miejsce na analog-przepraszam, ale nie przeczytalam calego watku. Wystarczy w naszej miescinie Dublinskiej popatrzec na sklep z materialami foto-lodowki pekaja w szwach Jest naprawde Ok. Rotacja takze jest, wiec nie ma co sie martwic na zapas. Jesli jednak wymysla, ze w EU nie bedzie mozna uzywac chemii to przeniose sie tam gdzie bedzie mozna z tego plynu korzystac lub kupie sobie prywatna oczyszczalnie sciekow

Awatar peludito
peludito

Zawsze jak ktoś wątpi w przyszłość tradycyjnej fotografii zaczynam się nad tym zastanawiać. Zginąć może nie zginie, ale może się przeobrazić w "sport elitarny". Jeżeli z roku na rok popyt na filmy, chemię, papiery i całą resztę zacznie spadać - w ciągu kilku lat kilku producentów przebranżowi się albo zamknie podwoje. Konkurencja się wykruszy, ci, którzy zostaną na rynku będą sterować podażą. Zapasy filmów, papierów i chemii sprzed okresu cyfrowego się kurczą, nie ma się co oszukiwać - to widać nawet po naszym alledrogo. Jeszcze dwa lata temu taki Fotonbrom szedł po taniości, dzisiaj jest coraz rzadziej i w cenie. Trudno mi to sobie wyobrazić, ale biorę pod uwagę sytuację, w której cena najtańszej rolki srajtaśmy to 50pln a kartka 18x24 kosztuje dyszkę... Na szczęście to nie teraz i nie zaraz, więc staram się o tym nie myśleć



http://www.flickr.com/photos/peludito/
Awatar hobbes
hobbes

babcia napisał(a):
oczywiscie, ze jest miejsce na analog-przepraszam, ale nie przeczytalam calego watku. Wystarczy w naszej miescinie Dublinskiej popatrzec na sklep z materialami foto-lodowki pekaja w szwach Jest naprawde Ok. Rotacja takze jest, wiec nie ma co sie martwic na zapas. Jesli jednak wymysla, ze w EU nie bedzie mozna uzywac chemii to przeniose sie tam gdzie bedzie mozna z tego plynu korzystac lub kupie sobie prywatna oczyszczalnie sciekow


Raczej nie wymyślą - będzie to martwy przepis, a ostatecznie złożyć chemię można samemu. Ceny nie wzrosną ani spadku na stocku nie będzie - przecież już gdzieś od 10 lat, rynek materiałów cz/b się formuje i adresuje potrzeby _nielicznej_ grupy zapaleńców; profesjonaliści już odpadli, albo ich potrzeby są zupełnie inne z racji skali (np. Clyde Butcher)...konsumenci cyfraków to zupełnie inna część rynku - cyfry i papier do drukarek, tak skrótowow; Myślę więc, że to co się miało stać już się stało.. ceny jednostkowe produkcji filmów, chemii są na takim poziomie jak teraz i _może_ się zmienią za te 20-30 lat, kiedy "wymrą" wszelkie manuale złotego wieku - czyli lat 70tych ub.stulecia... aparaty średnioformatowe będą zyć dłużej, a najdłużej wielki format - prostota konstrukcji i brak elektroniki wpływa na długowieczność.

Awatar implicite
implicite

Nie zapominajmy przy tym, że produkcję, której się nie opłaca kontynuować na Zachodzie, z zyskiem przejmują Chińczycy; wiadomo, jakim kosztem.



Wstęp do wątpienia
Awatar radekone
radekone

hobbes napisał(a):
Raczej nie wymyślą - będzie to martwy przepis, a ostatecznie złożyć chemię można samemu.


Ewentualnie bedziemy dilowac nielegalna chemia i czytrac w gazetach wiadomosci:

W dniu wczorajszym oddzialł CBŚ w Lublinie dokonał kontrolowanego zakupu nielegalnej substancji pod czarnorynkową nazwą "D76", pozwalającego na wyprodukowanie 100 litrów koncentratu wywołującego o wartości dwustu złotych. Oprócz tego u zatrzymanych znaleziono m.in. błony cięte ukryte w podręcznikach szkolnych. Dzieci aresztowanych znajdują się już pod opieką psychologiczną pracowników lokalnego MOPSu.

Awatar hobbes
hobbes

radekone napisał(a):
hobbes napisał(a):
Raczej nie wymyślą - będzie to martwy przepis, a ostatecznie złożyć chemię można samemu.


Ewentualnie bedziemy dilowac nielegalna chemia i czytrac w gazetach wiadomosci:

W dniu wczorajszym oddzialł CBŚ w Lublinie dokonał kontrolowanego zakupu nielegalnej substancji pod czarnorynkową nazwą 'D76', pozwalającego na wyprodukowanie 100 litrów koncentratu wywołującego o wartości dwustu złotych. Oprócz tego u zatrzymanych znaleziono m.in. błony cięte ukryte w podręcznikach szkolnych. Dzieci aresztowanych znajdują się już pod opieką psychologiczną pracowników lokalnego MOPSu.


A, to prędzej już znajdziesz takie anonse w prasie dotyczące nielegalnej budowy domu, nielegalnego zamieszkania w takim domu, nielegalnie wyciętych drzew w ogródku, nielegalnie postawionego płotu, nielegalnego handlu nie-atestowanymi ogórkami i pomidorami, nielegalnych pożyczek gotówkowych rodzinie, nielegalnej pomocy dziecku sąsiada w matematyce, ...i paru innym JUŻ nielegalnych aspektów codziennego życia ochoczo regulowanego przez "demokratyczne" państwo. Ale to dyskusja na zupełnie innym forum...

Awatar Henry
Henry

implicite napisał(a):
Nie zapominajmy przy tym, że produkcję, której się nie opłaca kontynuować na Zachodzie, z zyskiem przejmują Chińczycy; wiadomo, jakim kosztem.


Adoxa/Efke już przenieśli z produkcją do Chorwacji. Przynajmniej są tanie.

Awatar czarek
czarek

Chyba nie tyle przenieśli, ile Efke było produktem Fotokemika Zagreb, a Adox to po prostu Efke pakowane w inne papiórki?



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar implicite
implicite

Chcesz Czarku powiedzieć, że nie tyle Efke jest Adoxem, ile odwrotnie: Adox Efke? I czy według Twojej wiedzy można je traktować zamiennie? Pytam, ponieważ jeśli teraz się nie skalibruję, to nigdy.



Wstęp do wątpienia
Awatar cichy70
cichy70

pytasz Czarka, ale odpowiem Ci ja, IMHO to dokładnie jeden i ten sam materiał.
przynajmniej jeżeli chodzi o średni i szitki 4x5

Awatar implicite
implicite

Dziękuję, Panowie. Duży format jest w tej chwili poza moim horyzontem; skoro w średnim to ta sama amunicja, to w małym pewnie również. Zresztą i tak chodzi mi głównie o średni.



Wstęp do wątpienia
Awatar czarek
czarek

Kiedyś Fotoimpex twierdził, że to ten sam materiał. Teraz, gdy są właścicielem marki ADOX, nie można na ich stronach znaleźć żadnej informacji o Efke... Najprawdopodobniej są to identyczne filmy, jednak nie sprawdzałem.



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar Jurek
Jurek

taeda napisał(a):
Ja sam jestem zwolennikiem tradycyjnej fotografii, podobnie jak fonografii (czarne analogi 33 obrotów/min). Niestety\-\-tak jak w fonografii , wszystko poszło w złą stronę.
Muzyczne jpeg\-\-i nie dają się słuchać tak są poobcinane.....A ludziom się podoba !!
Bo igła nie trzeszczy !!! To jest straszne !


Może kolego nie wiesz, ale od dobrych kilku lat sprzedaż płyt winylowych rośnie :-)

A przyczyna złego brzmienia mp3 wcale nie tkwi w ich cyfrowym formacie ani kompresji - ale to już zupełnie inny temat...



Simple Money Planner
Awatar Marian
Marian

A przyczyna złego brzmienia mp3 wcale nie tkwi w ich cyfrowym formacie ani kompresji - ale to już zupełnie inny temat...

nawijaj, bom strasznie ciekaw



"Apart po zalozeniu kliszy 120 jest gotowy do wykonywania zdjęć a to z tego powodu,ze ze jest on 100% sprawny"
Awatar Jurek
Jurek

No dobra. Trochę to Off Topic, ale nie do końca ;-)

Rzecz dotyczy nie tyle samych mp3, co muzyki rozrywkowej wydawanej współcześnie na wszelkich nośnikach cyfrowych. Diabłu na imię Loudness War, a tutaj jest w kilku zdaniach wyłożone sedno:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Loudness_war

Czego nie napisano - winyl nie pozwala na takie zwiększanie głośności, bo igła wyskoczyłaby z rowka! Między innymi tym można IMHO tłumaczyć powracającą popularność winyli. Mają wciąż dobrą dynamikę.

Z czysto technicznego punktu widzenia, format cyfrowy ma dużą przewagę na winylem. Wszystko, jak zwykle, zepsuli spece od marketingu. Więc dopóki Loudness War nie trafi do świadomości wystarczającej liczby konsumentów, dopóty musimy cieszyć się dobrymi nagraniami tylko z winyla. Przy okazji uwaga na Wasze ulubione stare płyty w wersji Remastered na CD! Na 99% to po prostu wersja głośniejsza, a więc spłaszczona w stosunku do oryginału!



Simple Money Planner
Awatar esio
esio

Miejsce na analog? Bez sensu pytanie.
Chcesz rób, nie chcesz nie rób. Proste.

Zawodowo robię cyfrowym, bo szybciej i taniej. Normalne.
A dla siebie to czasem założę film i coś tam zrobię.
I klienci się trafiają co na filmie chcą.
Ciemni już nie mam dobrych parę lat. Tęsknie czasem.
Co do filmu i pliku w mini-labie,
to jest różnica jeśli plik był z negatywu zrobiony.
Widać to na zdjęciach.

No i tyle w tym temacie.

Awatar taeda
taeda

Sory że odgrzewam to , zwłaszcza że to już 7 stron jest !!!!!!
Ale niespodziewanie weszliśmy w muzykę analogową kontra cyfrową, i temat jest ciekawy.
Przeczytałem o Loudness-war i jednak nie o to chyba mi chodziło. Zjawisko to wystąpiło już później (po cyfryzacji jako takiej) i wiąże się z komercją. Oczywiście, jak piszą, to podniesienie głośności ogólnej jest rzeczą złą DODATKOWO. Ale nie jest to zło główne ! Nie jest to zło POCZĄTKOWE wynikające z cyfrowego zapisu. Jeszcze nie było loudness a już nagrania cyfrowe były fatalne\-\-i to nawet wtedy gdy tzw. próbkowanie stało technicznie wysoko.
Wszystkie nagrania cyfrowe mają nast. cechy:
1\-\-\-\-obcięcie wielu harmonicznych CAŁKOWITE ( a nie tylko ich tłumienie przez loudness).
2\-\--w tym\-\-\-\-obcięcie dołu bardzo wyraźne.
3\-\--nadmierna selektywność dźwięku : tu, słuchając trio skrzypcowego czujesz że siedzisz w środku skrzypiec !!!!!!

Chodzi o to ,że nagranie analogowe nawet studyjne,dawało jakby pewne zlanie się dźwięku w jedno \-\-to jest tak jak siedzisz w filharmonii i słyszysz zmieszane instrumenty RAZEM. Tymczasem cyfrowe nagranie SZTUCZNIE odcina od siebie instrumenty i słychać każdy osobno (mowa o orkiestrze symfonicznej). Dźwięki są nadmiernie czyste, bez pogłosów, są osobne, oddzielone.
Za dobrze słychać !!
W dodatku dolne harmoniczne, jak pisałem ,są wogóle zlikwidowane i to jest skutek kompresji a nie loudness.
Orkiestra symfoniczna brzmi FATALNIE, bez względu na to kto firmuje nagranie.
Zespoły rockowe na pewno brzmią o wiele lepiej ale tam jest mniej instrumentów, a to upraszcza sprawę.
Jeśli sprzedaż analogów rośnie.......to się cieszę, ale padły już wielkie wytwórnie tego typu i wzrost ten będzie robiony za stodołą przez firmy krzak, a to już gorzej.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.