Awatar jedrolek

czy jest jeszcze miejsce na analog?

jedrolek 136

Temat ten "wałkowany " był wielokrotnie ale czy nie jest czas aby ktoś powiedział analog umiera i czas na cyfrę> Chciałbym się mylić ,gdyż mam tu sentyment proszę o pomoc abym nie sprzedawał mego revueflexa

Odpowiedzi 136

Awatar janus
janus

Jeżeli faktycznie targi te przeznaczone są dla fotografów ślubnych, to chyba jednak nie do końca można się dziwić. Taki fotograf, zrzuciwszy z szyi dwukilową Mamiję, musiał z radością przytulić lekką i szybkostrzelną cyfrówkę. I już jej nie puścił, myślę.

Awatar taeda
taeda

Niestety, ja uważam, że z analogową fotografią będzie niedługo koniec zupełny.
Oczywiście, niszowo (nauka ) będa możliwości zrobienia takiego zdjęcia /na kliszy/. Ale nie będzie to już ruch amatorski.
Gdy idzie o kolor, to większość ludzi oddaje film do wywołania.
Dostajemy odbitki FATALNE !!!
Bo następuje po drodze ucyfrowienie, i odbitka NIE MA ŻADNEJ ROZDZIELCZOŚCI ! Jakąś tam ma.........ale to gorsze jest niż z cyfry.
Usługowo nikt chyba nie robi na powiększalniku.......
W domu można robić Cz-białe i to, jako prostsze, jakiś czas jeszcze pobędzie...Czyli pojedyńczy emeryci na swoich wspaniałych Krokusach. Jak długo ?
Istotą sprawy było to, że klisza ma kilka milionów ""pixeli"" na jednym milimetrze kwadratowym. I tę wielką dokładność obrazu przenosił nam powiekszalnik na papier.
Skoro nie ma teraz usługowo prac na powiększalniku\-\-to sens działania analogowo jest zerowy ! Bo te miliony pixeli chemicznych (ziaren) niwelują nam w procesach stosowania (cyfryzacji).

Post był edytowany 2011-01-16 01:10:11

Awatar janykiel
janykiel

taaaa... bo amatorzy fotografii przed cyfrą naciskając spust migawki myśleli o pikselach i rozdzielczości. nie zginęło malarstwo i rysunek wraz z wynalezieniem fotografii analogowej, nie zginie i ona.

Awatar noritsu-koki
noritsu-koki

taeda napisał(a):
Niestety, ja uważam, że z analogową fotografią będzie niedługo koniec zupełny.


Nie wiem, jak was panowie, ale mnie fakt, że to akurat ten użytkownik jest autorem tego tekstu, podnosi znacząco na duchu.

taeda napisał(a)ostajemy odbitki FATALNE !!! Bo następuje po drodze ucyfrowienie, i odbitka NIE MA ŻADNEJ ROZDZIELCZOŚCI ! Jakąś tam ma.........


Muj muzk explodowau. Nie ma. Ale jakąś tam ma! Muszę zapytać znajomej matematyczki, czy to się wpasowuje w jakąś współczesną logikę.

taeda napisał(a):Usługowo nikt chyba nie robi na powiększalniku.......


Chyba robi, zwłaszcza usługowo.

taeda napisał(a):W domu można robić Cz-białe i to, jako prostsze, jakiś czas jeszcze pobędzie...Czyli pojedyńczy emeryci na swoich wspaniałych Krokusach.


Poczułem się teraz taki stary, z moim krokusem. Taki stary za młodu :<

taeda napisał(a):I tę wielką dokładność obrazu przenosił nam powiekszalnik na papier. Skoro nie ma teraz usługowo prac na powiększalniku\-\-to sens działania analogowo jest zerowy ! Bo te miliony pixeli chemicznych (ziaren) niwelują nam w procesach stosowania (cyfryzacji).



Piksele chemiczne! Prosesy stosowania! Procesy cyfryzacji!

SKORO NJE MA TERAZ POWIĘŁKSZALNIKUF, TO NIE MA SENSU ANALOGA! WYWALCIE SKANERY! WYWALCIE ANALOGI TO NIE MA SENSU!!!!11!!!!111oneononeeleven...

...przepraszam :<

Post był edytowany 2011-01-16 01:21:50



http://symbolicinteraction.wordpress.com
Awatar Poip0
Poip0

taeda napisał(a):
W domu można robić Cz-białe i to, jako prostsze, jakiś czas jeszcze pobędzie...Czyli pojedyńczy emeryci na swoich wspaniałych Krokusach.


E! No! Gościu!
Znajdziesz nie jednego, tylko NA TYM FORUM, który nie ukończył jeszcze dwudziestki a pasjonuje się fotografią analogową.
Ja nie chwaląc się zaliczam się do tego grona "przedłużającego gatunek".


Moim zdaniem fotografia analogowa nie upadnie. Najlepsi fotografowie nadal wybierają drewniane skrzynki. Analog daje inną plastykę obrazu i wątpię by tak szybko odszedł w zapomnienie. Najlepsi zdobywali na nim sławę i tak jest w sporej mierze do dziś.

A jeśli mowa o pikselkach... Jak zeskanujesz sobie dobrym skanerem jakąś szitkę to jej jakość, rozdzielczość itp. łamie nogi cyffffrom.



(jeśli ten tekst zawiera błędy ortograficzne bądź składniowe serdecznie przepraszam)
Awatar wadi-akarit
wadi-akarit

janus napisał(a):
Jeżeli faktycznie targi te przeznaczone są dla fotografów ślubnych, to chyba jednak nie do końca można się dziwić. Taki fotograf, zrzuciwszy z szyi dwukilową Mamiję, musiał z radością przytulić lekką i szybkostrzelną cyfrówkę. I już jej nie puścił, myślę.


Co do ciężaru sprzętu to się mylisz janusie. Nawet zwykłe D700z gripem oraz 24-70/2.8 -podstawowym szklem do ślubniaków u nikona oraz lampą sb-900 waży blisko 3 kg. Do tego zapasowe body, kilka jasnych stałek, jakieś krótkie tele (70-200/2.8 - 1,5kg) zapasowa lampa i inne gadżety to już ważytak, że po 3h waży 3 razy więcej W tym zakresie niewiele się zmieniło - przynajmniej jeśli idzie o wagę. Żeby zrobić repo z ślubu trzeba się koszmarinie uszarpać nieważne czy analogiem czy syfrzanką

Tyle właśnie chciałem powiedzieć w tym skąd inąd kompletnie jałowym wątku.

Pozdro

Post był edytowany 2011-01-16 03:32:39

Awatar janus
janus

Fakt, wątek jest jałowy i to bodaj pierwszy raz, kiedy włączam się w proroctwa odnośnie tego, co będzie lub nie będzie. Ale niech tam, skoro już zacząłem...

Ja nie wiem, ile waży solidny sprzęt cyfrowy, o jakim mówisz, toteż przyjmuję, że mówisz prawdę. Skonfrontuj go jednak (choćby w wersji najcięższej) z odpowiadającym mu zestawem, jakiego używano 40 lat temu: Mamiya C330 (aparat typowo "ślubny") waży 1,7 kg ze standardem. Jeżeli dołożymy grip (a dołożymy, tego się przecież inaczej trzymać nie da) oraz parę stałek, to myślę, że spokojnie dojdziemy do wagi 3 kg. A zatem przy tej samej wadze mamy aparat, którego operatywność jest dużo mniejsza. 12 klatek na filmie mi osobiście wystarczy w zupełności, ale taki fotograf ślubny nieraz musiał marzyć o tym, żeby po prostu móc pstrykać bez końca. No i się doczekał.

Aparaty cyfrowe mają swoje zastosowanie i dla wielu fotografów stały się pod wieloma względami wybawieniem. Nie możemy udawać, że tak nie jest, tylko dlatego, że nasza pasja dotyczy innej sfery fotografii. Z drugiej strony prognozy Taedy są oczywiście krótkowzroczne i niepoparte obserwacją aktualnych tendencji. Mogą po części spełnić się w krajach słabo rozwiniętych, jednak społeczeństwa bogate zawsze chciały, chcą i będą chciały produktów unikatowych, wytworzonych rękami człowieka. Spójrzmy choćby na wciąż dobrze prosperujące marki francuskich czy włoskich papierów akwarelowych, których początki sięgają średniowiecza. Takich przykładów jest więcej. Sam proces nie ginie łatwo. Tylko trzeba go pielęgnować.

Awatar taeda
taeda

Kol. "noritsu-koki" pisze z pozycji:
1\-\-\-\-pasjonata
2\-\-- smarkaczowego pasjonata.

Jednak ten wątek jest dla ludzi oceniających sytuację trzeźwo, a nie dla pułkowników kawalerii mociumpanie, co to dla nich koń jest podstawą armii do dzisiaj.
Termin "pixele chemiczne" jest ,powiedzmy, umowny \-\-i dotyczy ziaren srebrowych (światłoczułych) na 1 milimetrze kliszy. Dla emulsji cz-b jest to od 1,5 do 5 milionów.
Oczywiście, że w procesie chemicznym, jeśli jest źle dobrany,może dojść do połączenia ziaren w większe zespoły, ale i tak "dokładność pikselowa" będzie o wiele większa od tej, jaką mamy przy użyciu matrycy w cyfraku.
I ten fakt, jak wyżej, tworzy jedyną przewagę analogów nad cyfrakami (optyka jest w zasadzie wspólna).
Skoro jednak wyeliminowano działanie ( w zakładach usługowych) ręcznej obróbki na powiększalniku, to cała ta przewaga przestaje istnieć.
Proszę sobie popatrzeć na efekty pracy zakładów foto działających z Rossmanem; rozdzielczość na odbitkach jest taka, że trawa np. tworzy masę zieleni BEZ WIZERUNKU ŹDŹBŁA\-\-ani jednego listka, tylko masa zieleni jak od pociągnięcia pędzlem. Umowna trawa !!!!!
Taką dokładność akurat uzyskuje moja Sony-Mavica mająca poniżej 1 Mpix matrycę.
Czyli\-\-żadna rozdzielczość to jest w praktyce.
Ja koledze radzę żeby "wziął babę" i dopiero po tym pisał swoje odpowiedzi, lub też\-\--aby się lawinowo postarzał o jakieś 30 lat i napisał ponownie odpowiedź; Tym razem innym stylem może i bez tego napuszenia i bez tej agresji w tonie. Agresja niech sobie zostanie w w. wym. babie.

Awatar gezeb
gezeb

W takim razie wszyscy którzy złozyli zamowienie w akcji AT/Korex/P@PL ( podobno w jednej przesyłce się nie zmieści ) na papiery/filmy , są nietrzeźwi :-)

Awatar noritsu-koki
noritsu-koki

taeda napisał(a):
Kol. "noritsu-koki" pisze z pozycji:
1\-\-\-\-pasjonata
2\-\-- smarkaczowego pasjonata.

taeda napisał(a):
Ja koledze radzę żeby "wziął babę" i dopiero po tym pisał swoje odpowiedzi, lub też\-\--aby się lawinowo postarzał o jakieś 30 lat i napisał ponownie odpowiedź; Tym razem innym stylem może i bez tego napuszenia i bez tej agresji w tonie. Agresja niech sobie zostanie w w. wym. babie.


To bardzo ciekawe, bo tak czytając to co piszą w internecie, to właśnie smarkaczowaci pasjonaci bez pojęcia o czym piszą nadają takie teksty jak kolega/towarzysz taeda. Stare wygi raczej mają zdanie wprost przeciwpołożne, niż kolega/towarzysz taeda. A właściwie nie wprost przeciwpołożne, co trzeźwiejsze. Może poza stwierdzeniem, że fotografia tradycyjna ma sens tylko pod powiększalnikiem, bo skaner to już nu-nu i kup sobie cyfrę.

Bo kolega/towarzysz taeda w ogóle ocenia w tym wątku fotografię tradycyjną tylko pod kątem jakości produkowanego przez nią obrazka i to tylko w zakresie pikseli (chemicznych, lol). A nawet sama jakość obrazka ma jeszcze parę innych parametrów, nie tylko stricte technicznych. I sama fotografia tradycyjna zalet ma o wiele więcej, które powodują że nie zniknęła jeszcze przygnieciona lawiną cyfry. Co z pewnością kiedyś nastąpi (ale na pewno nie już, jak zdaje się wieszczyć użytkownik/kolega/towarzysz taeda, by wywołać tanią kontrowersję).


taeda napisał(a):Tym razem innym stylem może i bez tego napuszenia i bez tej agresji w tonie. Agresja niech sobie zostanie w w. wym. babie.


Ale panie starszy, to nie jest agresja, tylko ironia. Taka wie pan, młodzieżowa. Odmłodnieje pan nagle 30 lat to pan zrozumie, no.

Post był edytowany 2011-01-16 15:24:21



http://symbolicinteraction.wordpress.com
Awatar wadi-akarit
wadi-akarit

Nie karmić trolla... Na półkach mnóstwo cyfrowych cudeniek - nawet są różne kolory

Awatar Marian
Marian

klego taeda jak drzewo - tu sosna. teoria twa mnie się podoba, ale ja się pytam co masz taką pustą galerię. no weź pan coś wrzuć. mogą być nawet same piksele

marian - z pochodzenia chłoporobotnik z zamiłowania ynteliygent

Post był edytowany 2011-01-16 17:30:43



"Apart po zalozeniu kliszy 120 jest gotowy do wykonywania zdjęć a to z tego powodu,ze ze jest on 100% sprawny"
Awatar Vilku
Vilku

Kot zjadł mi budyń.

Ot sens tej dyskusji.

Awatar Marian
Marian

trzasnąłeś jakieś foto? bo to ciekawe z kotem. właśnie zajadam budyń i zaczynam się rozglądać.



"Apart po zalozeniu kliszy 120 jest gotowy do wykonywania zdjęć a to z tego powodu,ze ze jest on 100% sprawny"
Awatar Henry
Henry

jab napisał(a):
nie zginęło malarstwo i rysunek wraz z wynalezieniem fotografii analogowej, nie zginie i ona.


Złe porównanie - malarstwo zostało bo można nim osiągnąć coś czego się nie da fotografią. Analog v. cyfra to tylko różnica pośrednika, a nie coś nowego - czyli coś jak malarstwo z pigmentów z rozgniecionego robaka v. pigmenty mineralne. Co oznacza że fotografia analogowa wymrze.

Awatar taeda
taeda

Ja sam jestem zwolennikiem tradycyjnej fotografii, podobnie jak fonografii (czarne analogi 33 obrotów/min). Niestety\-\-tak jak w fonografii , wszystko poszło w złą stronę.
Muzyczne jpeg\-\-i nie dają się słuchać tak są poobcinane.....A ludziom się podoba !!
Bo igła nie trzeszczy !!! To jest straszne !
Ale\-\--trend zidiocenia jest już wszędzie. To się zaczęło daaawno, gdy jeden naród chodził 40 lat po małej pustyni w kółko i nie mógł przestać.
Teraz chodzi u nas !. W każdej dziedzinie chodzi.
Tyle jako wstęp.
Proszę rozwinąć myśl o tym, że oprócz pikseli są inne walory fotografii tradycyjnej.
Być może, kwestia panujących wszędzie zoomów w cyfrakach rozwala perspektywe, być może kwestia wielkości matrycy w stosunku do ogniskowych (stąd kąt widzenia))). Ale ja nie widzę jakichś wyraźnych przewag analogów\-\-poza tymi pikselami, która dają wielokrotnie większą dokładność w szczegółach zdjęcia.
A więc\-\-proszę o wyjaśnienie.

Nie zamieszczam niczego w galerii z dwóch powodów:
1\-\-nie mam skanera.
2\-\-uważam że pokazywanie swoich zdjęć, często rodzinnych, często związanych z własnymi przeżyciami==sfera prywatna, jest \-\-\-\-dla mnie\-\-\-\--rzeczą nie do przyjęcia.
Nie znoszę się obnażać przed maluczkimi !
I to bez względu na ich pochodzenie panie Marian.

Awatar jarek
jarek

taeda napisał
Muzyczne jpeg\-\-i nie dają się słuchać tak są poobcinane.....A ludziom się podoba !!

Panie Taeda złotouchy, mam coś dla pana.
http://mp3ornot.com/
Powodzenia.



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar HrabiaMiod
HrabiaMiod

Ja pozwolę sobie odpowiedzieć.

Jako, żem rocznik 89', dziecko jestem cyfrowego świata. Zacząłem od cyfrowego kompakta, po dwóch latach kupiłem wymarzoną cyfrową lustrzankę, fotografia mnie pochłonęła na dobre. Gdy już trochę pofotografowałem, zobaczyłem z czym to się je, zaczęły mnie dręczyć myśli o poznaniu tej fotografii od początku - i kupiłem OM1 z manualną 50tką. I poznałem inne fotografowanie. Powolne. Z szacunkiem dla obrazu.
Jako, że nie gonię za techniką (moja cyfra ma 5mpix, a w fot. analogowej raczkuję - zawsze się cieszę, że coś widać na negatywie po wyjęciu z koreksu), nie mogę wypowiedzieć się na temat pikseli chemicznych, plastyki itd itp. Dla mnie najważniejszą zaletą fotografowania na negatywie jest pewien hmm.. feeling - inaczej widzę obraz na matówce moich analogów. Inaczej fotografuję - jakoś tak bardziej nieśpieszno? I to cudowne oczekiwanie aż skończę film. Ten szacunek dla każdej klatki, szczególnie gdy jest ich 12. Wydaje mi się, że fotografując na materiale analogowym łatwiej jest się zanurzyć w tę fotografię. Używając tych starych metalowych sprzętów mocniej odczuwam tę całą fotografię. I w fotoszopie umiem zrobić taką konwersję do bw, że połowa ludzi nie będzie wiedziała czy to skan czy cyfra; nie robię też powiększeń większych niż 30x40, więc nie potrzebuję tego pierdyliardu pikseli chemicznych czy tam niechemicznych - ale używanie negatywu daje mi przede wszystkim inne podejście do fotografii. I chyba większości o to chodzi : )



www.przemyslawmatlag.com
Awatar Yoonson
Yoonson

zawsze powtarzam, że robię na analogowym wielkim formacie z jednego powodu - jestem niecierpliwy i lubię szybkość.
o!

Awatar bmm
bmm

A ja lubię zapach chemii foto, mam zapas emulsji, gdy 'analog upadnie' to sobie będę wąchał z butelki. Albo eterem się będę upajał kolodionowym! I już.



nic nie muszę, mogę wszystko
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.