AGFA PankineK
sądzę teraz, że ziarnistość to sprawka mojego skanera EOS-5 + EF 28-135IS + AGFA PankineK 50ASA + D76 1+3 18min 20C + MicroTek i800
Odpowiedzi na to zdjęcie (0):
Nikt jeszcze nie odpowiedział zdjęciem.
Komentarze 59
Czarku, pozdrawiam ponownie...
Dziękuję, wzajemnie
Janeq
[ciach...] granie jak PanekineK pozwala [ciach...]
[ciach...]'Gra' - parafrazując żargon sprawozdawców sportowych - możliwa jest wyłącznie na warunkach jakie 'proponuje' PankineK [ciach...]
Oponenci chcieliby, żeby użytkownicy PankineK zaprzestali używania tego filmu.
Ci jednak mają 'swoją piaskownicę' i w niej, ku rozpaczy oponentów, mają zabawę.
Pokaż mi w którym miejscu ktokolwiek wyraża pragnienie, żebyś Ty, bądź ktoś inny przestał używać tego materiału.
Jeżeli o mnie chodzi, to chciałbym co najwyżej, żeby większość dyskusji na forum i w galerii była wolna od Twoich permanentnych wtrętów o tym filmie (przeważnie nie mających się nijak do tematu), bo przestało być to już nudne, a robi się powolutku irytujące.
Oponenci chcieliby, żeby użytkownicy PankineK zaprzestali używania tego filmu.
Dopóki pankiniści prezentują poziom jaki prezentują, nikt na tym nie traci.
Gorzej gdyby robili ciekawe i dobre zdjęcia, wtedy tych prac było by szkoda.
Raczej bym polemizował. 'Gra' - parafrazując żargon sprawozdawców sportowych - możliwa jest wyłącznie na warunkach jakie 'proponuje' PanikineK.
Przecież właśnie o to mi chodziło. Czego ma więc dotyczyć polemika?
Warunki gry zaś bardzo łatwo zmienić. Wystarczy zastosować inny materiał.
To czy kres - mnie bardziej pasuje określenie: cel - drogi jest bliski czy daleki - to odrębna sprawa
Cel/kres - wiadomo o co chodzi. A w wyprawie biorą udział nie tylko twórcy, ale i odbiorcy. Ci pierwsi świadomie zaprosili na wyprawę tych drugich publikując efekty swoich starań.
[ciach...] granie jak PanekineK pozwala [ciach...]
[ciach...]'Gra' - parafrazując żargon sprawozdawców sportowych - możliwa jest wyłącznie na warunkach jakie 'proponuje' PankineK [ciach...]
Oponenci chcieliby, żeby użytkownicy PankineK zaprzestali używania tego filmu.
Ci jednak mają 'swoją piaskownicę' i w niej, ku rozpaczy oponentów, mają zabawę.
[ciach...] Dobrze by jednak było, żeby było to świadome działanie, a nie granie jak PanekineK pozwala - że sparafrazuje Dariusza Szpakowskiego. [ciach...]
Raczej bym polemizował. "Gra" - parafrazując żargon sprawozdawców sportowych - możliwa jest wyłącznie na warunkach jakie "proponuje" PanikineK. Zwłaszcza - po informacjach, które przedstawił Czarek. To czy kres - mnie bardziej pasuje określenie: cel - drogi jest bliski czy daleki - to odrębna sprawa
Pytanie, czego pan oczekuje od nas pokazując te zdjęcia.
Jeżeli oczekuję krytyki, to nienapastliwej, wyważonej i konstruktywnej.
ale śmiechy z janka nie na miejscu. naprawdę całkiem poprawne kadry. kto nie próbował ten nie wie...
Ja się z Janqa nie śmieję, śmieję się jedynie z efektów bo mnie śmieszą, tak już mam.
ad 1. Najwidoczniej ma Pan oczekiwania, których nie spełniam.
ad 2. Zapytany, odpowiem. Mz to brak samodyscypliny. Poza tym to nie są dyskusje, a raczej serie docinków i ciętych ripost - właściwie bez sensu.
Pytanie, czego pan oczekuje od nas pokazując te zdjęcia.
Co do drugiego, to jeszcze nikt nikogo nie przekonał przez Internet. Na żywo zresztą też.
Jednakowoż wyskakując z "ziarnem spod płaszczaka" sam się pan wystawia. Takie uroki tego portalu, o czym (niech pan nie udaje, że nie) wie doskonale.
1. Problem w tym, że pańskie zdjęcia, wyglądają tak, jakby pan nie zwracał uwagi i na ujęcia.
2. Jeśli chodzi o zdjęcie to fakt, przechodzę dalej, ale kiedy widzę dyskusję, to już przejść obojętnie nie mogę. No i jak to o mnie świadczy?
ad 1. Najwidoczniej ma Pan oczekiwania, których nie spełniam.
ad 2. Zapytany, odpowiem. Mz to brak samodyscypliny. Poza tym to nie są dyskusje, a raczej serie docinków i ciętych ripost - właściwie bez sensu.
Problem w tym, że pańskie zdjęcia, wyglądają tak, jakby pan nie zwracał uwagi i na ujęcia.
Jeśli chodzi o zdjęcie to fakt, przechodzę dalej, ale kiedy widzę dyskusję, to już przejść obojętnie nie mogę. No i jak to o mnie świadczy?
Czy będzie w tym coś złego? Czasem istotne jest by banalny widok zrobił się mniej czytelny, czasem istotne jest również jaką metodą zostało to osiągnięte. A czasem nie.
Generalnie w robieniu kiepskich zdjęć nie ma nic złego. I oczywiście masz rację: czasem istotne jest by banalny widoczek zrobił się mniej czytelny. Dobrze by jednak było, żeby było to świadome działanie, a nie granie jak PanekineK pozwala - że sparafrazuje Dariusza Szpakowskiego. Oczywiście, jeśli cała walka Janqa i użytkowników tego materiału jest jednym wielkim eksperymentowaniem i poszukiwaniem tematów i motywów, do których ten materiał się sprawdza i efekt, który daje jest pożądany, to życzę im sukcesu na tym polu. Póki co jednak nie widzę, żeby kres tej drogi był bliski
Na koniec dodam, że nie jestem pewien które z wyrażeń:
- 'głupawe ironizowanie o 'technicznych purystach''
- ''patologiczny' materiał o gównianej jakości'
lepiej charakteryzuje je piszącego.
Podpowiem Ci: żadne.
Teraz weźmy przypadek Janqa... Janeq wprost mówi, że nie chodzi mu o jakąś hi-endową jakość obrazu (przy czym zakładam, ze gdyby niechcący tą hi-endowa jakość jednak uzyskał, to nie miał by nic przeciwko temu), tylko o zabawę.
I bardzo dobrze. Jego prawo.
Gorzej, jeśli do obrazków robionych na 'patologicznym' materiale o gównianej jakości zaczyna być dorabiana 'ahtystyczna filozofia', że 'ziarno jest dobre'. Owszem. Jest. Ale tylko wtedy, kiedy dzięki niemu obraz zyskuje nowy wyraz, a nie wtedy, kiedy zwykły, banalny widok robi się mniej czytelny.
A jeszcze gorzej, kiedy zaczyna się głupawe ironizowanie o 'technicznych purystach' wskazujące, że autor ma raczej nikłe pojęcie o tym co pisze.
Hmm,
W odróżnieniu zapewne od innych, w tym Autora cytowanego wpisu, uważam siebie w zakresie fotografowania za przeciętnego amatora, a w zakresie odbioru/oglądania zdjęć za przeciętnego widza. Dla mnie zdjęcie to przede wszystkim ujęcie i temat, a doskonałość techniczna jest zdecydowanie na dalszym planie. Przy czym tematy do oglądania dobieram zgodnie z zainteresowaniami i gustem. I uwagę zwracam na ujęcia.
Fotografuję dla przyjemności, a na filmie dla zabawy. Ten cel osiągam w zadowalającym mnie stopniu, niezależnie od temperatury i charakteru wpisów ukazujących się pod moimi zdjęciami w galerii AT. 'Połajanki' i pouczanie traktuję raczej jako świadectwo o piszących. Poco się zatem na takie wpisy wysilać - jeśli moje zdjęcie komuś nie pasuje - można przecież przejść dalej.
Na koniec dodam, że nie jestem pewien które z wyrażeń:
- "głupawe ironizowanie o 'technicznych purystach'"
- "'patologiczny' materiał o gównianej jakości"
lepiej charakteryzuje je piszącego.