Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 34
Ja na ten przykład przeterminowane mięso wywalam czy inne sery
A jak ser ma ważność do 13go lipca
Jem i 17 ale nie chwale sie całemu światu że nie dostałem rozstroju żołądka
Ja na ten przykład przeterminowane mięso wywalam czy inne sery
A jak ser ma ważność do 13go lipca
Ja na ten przykład przeterminowane mięso wywalam czy inne sery
Pewnie że można ryzykować tylko po co??
Tak jak pisałem. Nie wiem. To próba. Generalnie nie robię zdjęć na małym obrazku, jeśli to sporadycznie - w celu przetestowania nowego nabytku, albo w takiej sytuacji jak ta.
Mam wrażenie, że już na AT były albo felietony, albo tematy na forum - poświęcone właśnie przeterminowanym filmom - lub chemii. Może da się odszukać
A poza tym, skąd pewność, że wzorowe?
Och sorrrki, poprawiam.
Poprostu, na moje oko - całkiem naturalne.
Pewnie że można ryzykować tylko po co??
... bardzo mile zaskoczył mnie ten aparacik i kilka fotografii zrobionych w dosyć mało komfortowych warunkach
Ano, kolorki wzorowe
No i w tym problem... bo czy ich "wzorowość" to zasługa pracowników Zakładu (tych samych, którzy byli odsądzani od czci i wiary za to co rzekomo "wyczyniali" z moimi negatywami), czy może zasługa mojej "obróbki" (czytaj: masakrycznej)??? A może tego jakie przyjąłem nastawy???
A poza tym, skąd pewność, że wzorowe?
... bardzo mile zaskoczył mnie ten aparacik i kilka fotografii zrobionych w dosyć mało komfortowych warunkach
Ano, kolorki wzorowe
Przy pracy - fajnie
jest klimacik, no i trochę sprzętu
Obaj byliśmy poza 'miejscem pracy', ale równocześnie całkiem ciężko pracowaliśmy. Fakt, że głównie 'mentalnie'
A kto Cię tam wie
No dobra... myśleliśmy na zmianę...
Natomiast bardzo mile zaskoczył mnie ten aparacik i kilka fotografii zrobionych w dosyć mało komfortowych warunkach
Przy pracy - fajnie
jest klimacik, no i trochę sprzętu
Obaj byliśmy poza 'miejscem pracy', ale równocześnie całkiem ciężko pracowaliśmy. Fakt, że głównie 'mentalnie'
A kto Cię tam wie
Przy pracy - fajnie
jest klimacik, no i trochę sprzętu
Obaj byliśmy poza "miejscem pracy", ale równocześnie całkiem ciężko pracowaliśmy. Fakt, że głównie "mentalnie"
jest klimacik, no i trochę sprzętu