Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 8
3 x było TAK ;-)
ciężko
Grzesiek, z automatyką przesłony!
preselekcja przesłony polegała na tym, że po naciągnięciu i wybraniu czasu migawki:
1. nastawiałeś przesłonę, ale obiektyw pozostawał otwarty dla wyostrzenia
2. ostrzyłeś na 'pełnej dziurze' (bo wtedy cokolwiek widać!)
3. zmykałeś przesłonę do wybranej wartości, robiło się ciemno
4. strzał!
Ale fotkę
Janku - ja pisałem o tym w jakim trybie fotografowała ta dwójka na pierwszym planie. W wielu systemach aparatów cyfrowych nazywa się to "preselekcją przysłony". Fotograf "zadaje" poprzez "komputer pokładowy" przysłonę, z jaką chciałby wykonać zdjęcie, a systemy odczytu światła "automatycznie" dobierają czas otwarcia migawki tak, by osiągnąć "optymalny" obraz.
Taką "preselekcję" o której piszesz - ma również Pentax 6x7, miała Practica LLC i zapewne wiele innych aparatów.
Dziękuję za pochwałę
ciężko
Grzesiek, z automatyką przesłony!
preselekcja przesłony polegała na tym, że po naciągnięciu i wybraniu czasu migawki:
1. nastawiałeś przesłonę, ale obiektyw pozostawał otwarty dla wyostrzenia
2. ostrzyłeś na 'pełnej dziurze' (bo wtedy cokolwiek widać!)
3. zmykałeś przesłonę do wybranej wartości, robiło się ciemno
4. strzał!
Ale fotkę