Awatar theatrePFF

Niższe nad Wyższym, Wyższe nad Niższym.

theatrePFF 69

Zakładam ten wątek, ponieważ wierzę jeszcze, że są tu osoby nie mające problemu z łączeniem technik tworzenia obrazu z wykorzystaniem starego i nowego, ale bez problemu udowadniania co lepsze a co gorsze. Być może jest ktoś, kogo bawi babranie się w formie bez obrażania się i wykazywania lepszości czy gorszości. Być może jest ktoś, kto nie obraża się za proste pytania? Być może jest ktoś, kto lubi dyskusje na ten temat, nawet burzliwe, ale mając odrobinę własnego, a nie kursowego oleju w głowie unika stwierdzeń typu omijam Cię bo cuchniesz? O co chodzi? Chodzi o znalezienie małej grupy osób zainteresowanych wykorzystaniem technik klasycznych bez wstrętu do nowoczesnych technologii.

Odpowiedzi 69

Awatar rbit9n
rbit9n

marian napisał:

ps. drewniane ołówki też się łapią, pióra, nakręcane zegarki, samochody bez elektroniki...


oczywiście, jeśli drewniane ołówki, to tylko firmy palomino, konkretnie model blackwing 602.



we came to wreck everything, and ruin your szambo.
Awatar DAAD
DAAD

Popieram zwłaszcza, że jest wykonany z drewna cedrowego.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar rbit9n
rbit9n

to jest oczywista oczywistość.



we came to wreck everything, and ruin your szambo.
Awatar Polon
Polon

Spomasz napisał(a):

Odkryłem część wspólną zbioru audiodeb... znaczy tych, no, audiofili i zbioru fotografistow tradycyjnych To co ktoś kiedyś niezwykle trafnie nazwał woodooaudio musi mieć jakieś głębsze korzeie, gdzieś w predyspozycjach psychicznych tkwiące.



Spomasz, toż to żadne odkrycie. Osobiście zdefiniowałbym to jako chęć obcowania
z wyrobami wysokiej jakości. Tak po prostu. Fotografuję analogiem gdyż podoba mi się solidne wykonanie aparatów i optyki z metalu i szkła, duże, jasne wizjery itd. Współczesny sprzęt (no może poza Leicą) zwyczajnie nie podoba mi się i uważam go za fatalnie wykonany w relacji do ceny. Poza tym nie jestem zainteresowany inwestowaniem w sprzęt który po 4 latach od kupna jest nic nie warty. Dodatkowo dużą frajdę daje mi wywoływanie, wyciągnięcie kolorowych slajdów z koreksu po godzinie pracy jest wspaniałym uczuciem. Ot co. Żadnej ideologii.
W audio jest podobnie. Gdy się buduje wysokiej klasy wzmacniacz audiofilski,
i przypuśćmy lampy, trasformatory, kable, srebrne luty itd razem kosztują 4 tyś PLN, to wiesz dokładnie co jest w środku i ile jest warte. Możesz nawet po roku sprzedać to za dwukrotnie większą cenę i ludzie będą zadowoleni, gdyż i tak gra lepiej niż jakikolwiek produkt ze sklepu. Natomiast jak kupisz za 4 tyś PLN wzmacniacz ze sklepu, to możesz być tylko pewien że jest w nim kilka chińskich płytek drukowanych i kondensatory i inne podzespoły tego samego sortu co w zmywarkach i pralkach Boscha.
No i oczywiście tak jak w przypadku DSLR po kilku latacha używania można za niego kupic kilka dobrych płyt. I tu jest cała filozofia jak dla mnie nic więcej się za tym nie kryje



EDIT: jak świetnie marian napisał, to samo dotyczny przyborów piśmienniczych Pisanie Pelikanem M400 Souverän, którego stalówka
i tłoczek po 20 latach codziennej pracy pracuja jak nowe też jest ciekawszym zajęciem niż używanie lejącego się od ciepła dłoni chińskiego długopisu. Na tej samej zasadzie.

Post był edytowany 2015-12-23 21:27:33 przez Polon



Olympus OM System

Awatar Marian
Marian

fuji x30 przypomina zwykły aparat. podoba się.



"Apart po zalozeniu kliszy 120 jest gotowy do wykonywania zdjęć a to z tego powodu,ze ze jest on 100% sprawny"
Awatar rbit9n
rbit9n

Polon napisał:
EDIT: jak świetnie marian napisał, to samo dotyczny przyborów piśmienniczych Pisanie Pelikanem M400 Souverän, którego stalówka
i tłoczek po 20 latach codziennej pracy pracuja jak nowe też jest ciekawszym zajęciem niż używanie lejącego się od ciepła dłoni chińskiego długopisu. Na tej samej zasadzie.
aczkolwiek nowego pelikana m400 bym nie polecał. strasznie im spadła kontrola jakości i nawet najwyższe suwereny potrafią słabować. w przedziale cenowym m400 polecałbym lamy 2000.



we came to wreck everything, and ruin your szambo.
Awatar Spomasz
Spomasz

Polon napisał(a):
Spomasz, toż to żadne odkrycie. Osobiście zdefiniowałbym to jako chęć obcowania
z wyrobami wysokiej jakości. Tak po prostu.


Napisałem odruchowo zanim przeczytałem Twoją wypowiedź, ktora wniosła nieco równowagi w wątku Ale sadzę, że nie chodzi tylko o to. Znaczy nie ma nic zdrożnego w miłości do dawniejszych wyrobów, z czasów kiedy wszystko konstruowano, produkowano wolniej, z większą starannością, kiedy inne były kryteria "długowieczności" produktu. Natomiast nie ma sensu próbować udowadniać, ze te cudne rzeczy nadają się lepiej do realizacji celów, dla jakich powstały. Wspólną dla fotografii i szeroko rozumianego audio jest fakt, że techniczna strona tych zagadnień opiera się wyłącznie na twardych i niezmiennych regułach nauk ścisłych. Nurt nazwany voodooaudio zaprzecza tym prawo niekiedy wręcz karykaturalnie i o to właśnie chodzi, wysoki sądzie
No i właśnie (pewnie nie pierwszy) odkryłem, że "voodoofoto" również istnieje w formie czystej, oraz że dotyka, zapewne nieprzypadkowo, osób mających jakieś inklinacje do voodoo w ogóle

Awatar Spomasz
Spomasz

hagakure napisał(a):
aczkolwiek nowego pelikana m400 bym nie polecał. strasznie im spadła kontrola jakości i nawet najwyższe suwereny potrafią słabować. w przedziale cenowym m400 polecałbym lamy 2000.


A to, przepraszam, jest również element owego "voodoo" Chodzi mi o ślepą wiarę w "marki". Niestety, obecnie na większości rynków zostały już tylko marki, produkty najczęściej z tych samych fabryk w Chinach pochodzą, choć to samo w sobie jeszcze nie stanowi o ich jakości. Tu kluczowe znaczenie ma to samo co zdecydowało o miejscu ich konstruowania i produkcji: zimna kalkulacja zysków i strat.

Awatar Polon
Polon

Spomasz napisał(a):
Znaczy nie ma nic zdrożnego w miłości do dawniejszych wyrobów, z czasów kiedy wszystko konstruowano, produkowano wolniej, z większą starannością, kiedy inne były kryteria 'długowieczności' produktu.





Spomasz napisał(a):
Wspólną dla fotografii i szeroko rozumianego audio jest fakt, że techniczna strona tych zagadnień opiera się wyłącznie na twardych i niezmiennych regułach nauk ścisłych. Nurt nazwany voodooaudio zaprzecza tym prawo niekiedy wręcz karykaturalnie i o to właśnie chodzi, wysoki sądzie






Wesołych!



Olympus OM System

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.