Awatar theatrePFF

Niższe nad Wyższym, Wyższe nad Niższym.

theatrePFF 69

Zakładam ten wątek, ponieważ wierzę jeszcze, że są tu osoby nie mające problemu z łączeniem technik tworzenia obrazu z wykorzystaniem starego i nowego, ale bez problemu udowadniania co lepsze a co gorsze. Być może jest ktoś, kogo bawi babranie się w formie bez obrażania się i wykazywania lepszości czy gorszości. Być może jest ktoś, kto nie obraża się za proste pytania? Być może jest ktoś, kto lubi dyskusje na ten temat, nawet burzliwe, ale mając odrobinę własnego, a nie kursowego oleju w głowie unika stwierdzeń typu omijam Cię bo cuchniesz? O co chodzi? Chodzi o znalezienie małej grupy osób zainteresowanych wykorzystaniem technik klasycznych bez wstrętu do nowoczesnych technologii.

Odpowiedzi 69

Awatar Marian
Marian

czyli wątku nie czytał... o 13:39 padło to stwierdzenie. a reszta jest asocjacyjnie pochodną...



"Apart po zalozeniu kliszy 120 jest gotowy do wykonywania zdjęć a to z tego powodu,ze ze jest on 100% sprawny"
Awatar theatrePFF
theatrePFF

To ustalone i wiadome. Ale, gdyby ktoś wiedział o nieużywanym katolickim, to ja chętnie.

Awatar jaskiniar
jaskiniar

GomerPyle napisał(a):
[..] [wypowiedź asocjacyjna uległa dysocjacji]


[...negatywna weryfikacja poprawności, jakości lub zasadności wypowiedzi...]



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar Marian
Marian

u stolarza na przymiarkę się przebierz...



"Apart po zalozeniu kliszy 120 jest gotowy do wykonywania zdjęć a to z tego powodu,ze ze jest on 100% sprawny"
Awatar theatrePFF
theatrePFF

Zaraz mi marianu kościół zbudować zalecisz...

Awatar Marian
Marian

ja bym na bezczela poszedł o piętnastej między maszami. ale już nie robię takich rzeczy...



"Apart po zalozeniu kliszy 120 jest gotowy do wykonywania zdjęć a to z tego powodu,ze ze jest on 100% sprawny"
Awatar theatrePFF
theatrePFF

wiesz, ja oporów nie mam, ale modela narażał nie będę.

Awatar m6nj
m6nj

Adriano napisał(a):
Myślę, że to trochę jak z analo-gicznym audio. Kupiłem gramofon i po jakimś czasie jakoś przestał brzmieć. Kupiłem CD Cambridge Audio i zniknęły mi kolumny, dźwięk wzorcowy. Zmieniłem igłę w gramofonie i jest ok choć i tak nie mam takiego brzmienia jak z CD.....i dobrze bo po co mi drugie takie samo. Gramofon to pewien rytuał, dźwięk odtwarzany mechanicznie, pewna filozofia.


Ja trochę nie na temat bo w tym temacie raczej mnie nie będzie.

Nie masz z analoga takiego dźwięku jak z cd? hmmm ustaw najpierw gramofon- prostopadłości, azymut, równoległość ramienia, siłę nacisku wkładki, antyskating itp, ale na początku go wypoziomuj i postaw na platformie antywibracyjnej, wygłusz od środka i jeśli nie masz mechaniki na pasku to zmień na takową. Później umyj wszystkie płyty w odpowiedni sposób. Do tego wszystkiego kupuj tylko nieużywane płyty starych wydawnictw.
Jeśli to zrobisz i dalej nie będziesz miał jakości cd to wróć do początku.
U mnie cd brzmi żałośnie w porównaniu do analoga..Oczywiście jest to spowodowane wszystkimi tymi zabiegami, ale też tasowaniem lampami, kablami czy przedwzmacniaczami..Ale polecam, bo scena, jakość i przestrzeń zabija.

Znajomy przyszedł ostatnio do mnie na ok 20 min kiedy grzałem właśnie nowe lampy. Dopiero jak wychodził zauważył, że płyta się kręci- TO GRA Z ANALOGA???? Zapytał z ogromnym zdziwieniem.. MYŚLAŁEM ŻE TO LECI Z CD...Chłopina był w szoku, a jest muzykiem i sprzedaje sprzęt audio na co dzień..

Sytuacja rodem z fotografii.. Tyle czasu spędzone, ale efekt jest, można też postawić cd i zagra poprawnie, ale frajda z analoga nie do opisania. Tak samo jest z cyfrą i analogiem w fotografii. Ciemnia to coś dla cierpliwych, mających czas i przede wszystkim mających z tego frajdę.

Jeśli nie wierzysz zapraszam na odsłuch przy winku.



http://64asa.wordpress.com/
Awatar theatrePFF
theatrePFF

Nie używam co prawda wzmacniaczy lampowych- bo nie mam na to warunków lokalowych takich, jakich bym sobie zyczył do idealnego odsłuchu. Okablowanie mam wysokiej jakości. Gramofon wypoziomowany, wkładka z igłą ustawione, napęd paskowy. Gra i buczy, znaczy- nie buczy. Osdsłuch wystarczający. Jakośc inna niż n CD. Nie każdy lubi. Muzyka klasyczna faktycznie- z płyt nowych i bardzo czystych. Z tego powodu wolę jej słuchać z formatu SACD, o ile mam możliwość. Winyle lubię z pierwszego tłoczenia. Taka zachcianka.

Awatar m6nj
m6nj

theatrePFF napisał(a):
Nie używam co prawda wzmacniaczy lampowych- bo nie mam na to warunków lokalowych takich, jakich bym sobie zyczył do idealnego odsłuchu. Okablowanie mam wysokiej jakości. Gramofon wypoziomowany, wkładka z igłą ustawione, napęd paskowy. Gra i buczy, znaczy- nie buczy. Osdsłuch wystarczający. Jakośc inna niż n CD. Nie każdy lubi. Muzyka klasyczna faktycznie- z płyt nowych i bardzo czystych. Z tego powodu wolę jej słuchać z formatu SACD, o ile mam możliwość. Winyle lubię z pierwszego tłoczenia. Taka zachcianka.


Temat bardzo szeroki, bo kable wysokiej jakości nic mi nie mówią, kable dobieramy pod resztę sprzętu i czasami okazuje się że w jakimś torze tanie grają lepiej. To samo z pre czy kolumnami.
Jaki masz gramofon i wkładkę? Jeśli Ci się chce możesz napisać cały tor- z chęcią popatrzę



http://64asa.wordpress.com/
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

theatrePFF napisał(a):
Nie używam co prawda wzmacniaczy lampowych- bo nie mam na to warunków lokalowych takich, jakich bym sobie zyczył do idealnego odsłuchu. Okablowanie mam wysokiej jakości. Gramofon wypoziomowany, wkładka z igłą ustawione, napęd paskowy. Gra i buczy, znaczy- nie buczy. Osdsłuch wystarczający. Jakośc inna niż n CD. Nie każdy lubi. Muzyka klasyczna faktycznie- z płyt nowych i bardzo czystych. Z tego powodu wolę jej słuchać z formatu SACD, o ile mam możliwość. Winyle lubię z pierwszego tłoczenia. Taka zachcianka.



"W warunkach podwójnie ślepej próby, przy normalnych poziomach głośności, żaden ze słuchaczy nie był w stanie odróżnić SACD od CD-Audio" - źródło Wikipedia



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar theatrePFF
theatrePFF

Bez wodotrysków, Denon DP 300F, obecnie AT100E, stary harman, jeszcze pod kino domowe, ale nie pamiętam jego symboli, jakieś głośniki elaca, z których tylko woofer mi odpowiada, reszta średnio. W sumie- zależy czego slucham. Klasyczna do kitu. Klubowa dobrze, jazz średnio. W planach przestawienie się na studyjne monitory.

Janku- raczej to nie tak, jak wiki podaje. SACD masz nagranie wielokanałowe. CD nie nalezy tak słuchać. Nie czytałem wiki w tym temacie, ale w SACD odsłuch jest nieregulowany. Masz podane na tacy. W sumie można w CD też liniowo ustawić. Coraz częściej tak słucham.

Post był edytowany 2015-12-21 17:41:28 przez theatrePFF

Awatar m6nj
m6nj

Janeq-2010 napisał(a):
theatrePFF napisał(a):
Nie używam co prawda wzmacniaczy lampowych- bo nie mam na to warunków lokalowych takich, jakich bym sobie zyczył do idealnego odsłuchu. Okablowanie mam wysokiej jakości. Gramofon wypoziomowany, wkładka z igłą ustawione, napęd paskowy. Gra i buczy, znaczy- nie buczy. Osdsłuch wystarczający. Jakośc inna niż n CD. Nie każdy lubi. Muzyka klasyczna faktycznie- z płyt nowych i bardzo czystych. Z tego powodu wolę jej słuchać z formatu SACD, o ile mam możliwość. Winyle lubię z pierwszego tłoczenia. Taka zachcianka.



'W warunkach podwójnie ślepej próby, przy normalnych poziomach głośności, żaden ze słuchaczy nie był w stanie odróżnić SACD od CD-Audio' - źródło Wikipedia


Takie próby obarczone są wieloma błędami..



http://64asa.wordpress.com/
Awatar m6nj
m6nj

theatrePFF napisał(a):
Bez wodotrysków, Denon DP 300F, obecnie AT100E, stary harman, jeszcze pod kino domowe, ale nie pamiętam jego symboli, jakieś głośniki elaca, z których tylko woofer mi odpowiada, reszta średnio. W sumie- zależy czego slucham. Klasyczna do kitu. Klubowa dobrze, jazz średnio. W planach przestawienie się na studyjne monitory.


No z tym ramieniem to nigdy nie będzie grało smacznieUbogo tam jest, dodatkowo cięższa wkładka do niego powinna być bo z tego co widzę to lekkie ramie. Kolumny też są restrykcją dla analoga, o wzmaku nie wspomnę choć trzeba by było posłuchać.



http://64asa.wordpress.com/
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

m6nj napisał(a):
Janeq-2010 napisał(a):
'W warunkach podwójnie ślepej próby, przy normalnych poziomach głośności, żaden ze słuchaczy nie był w stanie odróżnić SACD od CD-Audio' - źródło Wikipedia


Takie próby obarczone są wieloma błędami..



O proszę, a to ciekawe - kwestionować jest łatwo - dowieść swojej racji trudno

Meyer, E. Brad; Moran, David R.: Audibility of a CD-Standard A/DA/A Loop Inserted into High-Resolution Audio Playback (ang.). aes.org. [dostęp 2013-01-31].



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar Adriano
Adriano

m6nj napisał(a):

Ja trochę nie na temat bo w tym temacie raczej mnie nie będzie.

Nie masz z analoga takiego dźwięku jak z cd? hmmm ustaw najpierw gramofon- prostopadłości, azymut, równoległość ramienia, siłę nacisku wkładki, antyskating itp, ale na początku go wypoziomuj i postaw na platformie antywibracyjnej, wygłusz od środka i jeśli nie masz mechaniki na pasku to zmień na takową. Później umyj wszystkie płyty w odpowiedni sposób. Do tego wszystkiego kupuj tylko nieużywane płyty starych wydawnictw.
Jeśli to zrobisz i dalej nie będziesz miał jakości cd to wróć do początku.
U mnie cd brzmi żałośnie w porównaniu do analoga..Oczywiście jest to spowodowane wszystkimi tymi zabiegami, ale też tasowaniem lampami, kablami czy przedwzmacniaczami..Ale polecam, bo scena, jakość i przestrzeń zabija.

Znajomy przyszedł ostatnio do mnie na ok 20 min kiedy grzałem właśnie nowe lampy. Dopiero jak wychodził zauważył, że płyta się kręci- TO GRA Z ANALOGA???? Zapytał z ogromnym zdziwieniem.. MYŚLAŁEM ŻE TO LECI Z CD...Chłopina był w szoku, a jest muzykiem i sprzedaje sprzęt audio na co dzień..

Sytuacja rodem z fotografii.. Tyle czasu spędzone, ale efekt jest, można też postawić cd i zagra poprawnie, ale frajda z analoga nie do opisania. Tak samo jest z cyfrą i analogiem w fotografii. Ciemnia to coś dla cierpliwych, mających czas i przede wszystkim mających z tego frajdę.

Jeśli nie wierzysz zapraszam na odsłuch przy winku.


Ja z muzyką nie od dziś Gramofon wyjustowany, igła od wczoraj nowa. Jak się cieplej zrobi to sobie dorobię ładną plintę z drewna.Cieszę się że masz satysfakcjonujący Cię sprzęt. Lampa nie jest gwarantem brzmienia. Sam mam hybrydę. Na takie płyty mnie nie stać. Płyty mam pomyte. Zapomniałeś o rzeczy arcyważnej o samym pomieszczeniu....na razie zbliżam się do optimum ale jeszcze wiele prób bo mam dziwny wariant...a i zakup większych kolumn na pewno mnie czeka. Winko w połączeniu z jakimś plenerem bardzo chętnie.

Awatar m6nj
m6nj

Nic nie jest trudno udowodnić trzeba znać pewne zależności. Jakie były warunki odsłuchu? Jaki był stan fizyczno-psychiczny słuchaczy, jaka muzyka była odtwarzana i gdzie tłoczona, jaki tor został użyty do odsłuchu, lepszy nośnik wymaga odpowiedniego toru, żeby można było usłyszeć różnicę..wyobraź sobie że słuchasz sacd i zwykłego cd na pc z głośników na biurku i załóżmy że słyszysz- jakie są twoje szanse na zauważenie różnicy w nośnikach?
Aż wreszcie to że Pan Kaziu nie słyszy to nie znaczy że ja nie słyszę..

Takie próby muszą być bardzo dobrze przemyślane żeby były miarodajne..jednocześnie nie piszę że ta próba była kiepska - napisałem to na zasadzie ogólnego stwierdzenia.

edit: to odpowiedz dla Janka.

Post był edytowany 2015-12-21 18:17:32 przez m6nj



http://64asa.wordpress.com/
Awatar m6nj
m6nj

Adriano napisał(a):
m6nj napisał(a):

Ja trochę nie na temat bo w tym temacie raczej mnie nie będzie.

Nie masz z analoga takiego dźwięku jak z cd? hmmm ustaw najpierw gramofon- prostopadłości, azymut, równoległość ramienia, siłę nacisku wkładki, antyskating itp, ale na początku go wypoziomuj i postaw na platformie antywibracyjnej, wygłusz od środka i jeśli nie masz mechaniki na pasku to zmień na takową. Później umyj wszystkie płyty w odpowiedni sposób. Do tego wszystkiego kupuj tylko nieużywane płyty starych wydawnictw.
Jeśli to zrobisz i dalej nie będziesz miał jakości cd to wróć do początku.
U mnie cd brzmi żałośnie w porównaniu do analoga..Oczywiście jest to spowodowane wszystkimi tymi zabiegami, ale też tasowaniem lampami, kablami czy przedwzmacniaczami..Ale polecam, bo scena, jakość i przestrzeń zabija.

Znajomy przyszedł ostatnio do mnie na ok 20 min kiedy grzałem właśnie nowe lampy. Dopiero jak wychodził zauważył, że płyta się kręci- TO GRA Z ANALOGA???? Zapytał z ogromnym zdziwieniem.. MYŚLAŁEM ŻE TO LECI Z CD...Chłopina był w szoku, a jest muzykiem i sprzedaje sprzęt audio na co dzień..

Sytuacja rodem z fotografii.. Tyle czasu spędzone, ale efekt jest, można też postawić cd i zagra poprawnie, ale frajda z analoga nie do opisania. Tak samo jest z cyfrą i analogiem w fotografii. Ciemnia to coś dla cierpliwych, mających czas i przede wszystkim mających z tego frajdę.

Jeśli nie wierzysz zapraszam na odsłuch przy winku.


Ja z muzyką nie od dziś Gramofon wyjustowany, igła od wczoraj nowa. Jak się cieplej zrobi to sobie dorobię ładną plintę z drewna.Cieszę się że masz satysfakcjonujący Cię sprzęt. Lampa nie jest gwarantem brzmienia. Sam mam hybrydę. Na takie płyty mnie nie stać. Płyty mam pomyte. Zapomniałeś o rzeczy arcyważnej o samym pomieszczeniu....na razie zbliżam się do optimum ale jeszcze wiele prób bo mam dziwny wariant...a i zakup większych kolumn na pewno mnie czeka. Winko w połączeniu z jakimś plenerem bardzo chętnie.


Nowa igła nigdy nie zagra. Igłę jak i lampy oraz kable trzeba "wygrać-wygrzać".

Oczywiście że lampa nie jest gwarantem, ale znacznie jej bliżej brzmieniowo do analoga niż do cd i dlatego słuchając analoga, wzmacniam lampą.
Dodatkowo najważniejsza rzecz w lampie to możliwość regulowania brzmienia za jej pomocą.. wyobraź sobie że żeby zmienić brzmieniowo tranzystor musisz kupić nowy albo przerobić stary za grube setki, ja tasuje lampami i dodatkowo biasem. W tej chwili mam kaprys na zimne brzmienie więc napięcia ustawiłem pod takowe brzmienie.

Lampa daje dużo możliwości i pięknie wygląda jak gra



http://64asa.wordpress.com/
Awatar theatrePFF
theatrePFF

Pracowałem. Wiem m6, że. Od kilku lat , poza wkładką nic nie kombinowałem, zajęty byłem odchowem dorastającej młodzieży . Teraz też nie bardzo mam czas. Ponadto nie mam miejsca na solidny pokój odsłuchowy. Może też pewne filstwa mi przeszły?

Awatar Adriano
Adriano

m6nj napisał(a):


Nowa igła nigdy nie zagra. Igłę jak i lampy oraz kable trzeba 'wygrać-wygrzać'.

Oczywiście że lampa nie jest gwarantem, ale znacznie jej bliżej brzmieniowo do analoga niż do cd i dlatego słuchając analoga, wzmacniam lampą.
Dodatkowo najważniejsza rzecz w lampie to możliwość regulowania brzmienia za jej pomocą.. wyobraź sobie że żeby zmienić brzmieniowo tranzystor musisz kupić nowy albo przerobić stary za grube setki, ja tasuje lampami i dodatkowo biasem. W tej chwili mam kaprys na zimne brzmienie więc napięcia ustawiłem pod takowe brzmienie.

Lampa daje dużo możliwości i pięknie wygląda jak gra


Oczywiście więc zadowolony z jej grania czekam na więcej. Oprócz wiedzy fotograficznej jaką dane mi było przyjąć od Mistrza Mariana Schmidta....to jeszcze trochę rozmawialiśmy na tematy muzyczne i sprzętowe. Jemu jako osobie z wiedzą i słuchem absolutnym wiodące firmy przysyłają prototypy sprzętów do zopiniowania Wymiana lamp i ramienia w gramofonie do muzyki z fletem a do muzyki ze skrzypcami inny zestaw....te sprawy Można wydać sporo i mieć sporo satysfakcji....moją zabił Leszek Możdżer. W momencie zakupu nowego sprzętu i całej transformacji miał akurat w sali obok u mnie w pracy próby z orkiestrą.....nie muszę chyba mówić że żadna nawet lampa itp....orkiestra na zywo to jest kosmos. Z reszta mu to powiedziałem spotkawszy na korytarzu

Pamiętam jak kiedys w salonie audio dane mi było słyszeć sprzet Coplanda podpiety pod końcówki Krella z kolumnami Vienna Acoustic Mahler....jak widac mimo 17 lat nadal to pamietam.

Chciałem jeszcze poruszyć kwestie realizacji dźwieku. Osoby remasterujące stare nagrania powiesił bym za mikrofon. Wyrównywanie dynamiki i zgłasnianie wszystkiego....koszmar. I pod tym względem zgadzam się, że pierwsze tłoczenia w dobrym stanie sa the best. Najlepiej brzmiąca moja płyta jest płyta kanadyjskiego barda którą mój tata sprowadził od wuja w latach sześdziesiatych.

Puszczałem moim dzieciom remasterowany ukochany Clannad z CD i normalny w winyla....oczywiscie wybrały jakość winylową. Ale to jeszcze puszczałem na starym struclu technicsa.

I jeszcze kwestia uniwersalności, na moim sprzęcie świetnie brzmi jazz i klasyka....w rocku czasem brakuje pazura ale w moim odczuciu jak cos jest uniwersalne to jest do ....py. Kompromisy.

Fajny masz na pewno sprzęt jednak nie każdego stać na takie klocki. Ja zrobiłem wszystkie zmiany po 16 latach grania na jednym budżetowym sprzecie. Na razie basta. wszystko mi pasuje tylko żeby usłyszec klase wzmacniacza jaki mam musze uzbnierać na dobre kolumny....może Dynaudio....

...fajnie że człowiek nie jest sam pokopany i ktos go choc troche rozumie. Moja żona ma dziwna mine patrząc jak kupuje kolejne kable a spimy po przeprowadzce na materacu na ziemi

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.