Awatar PiotrCe

Kilka pytań - wołanie negatywu

PiotrCe 92

1. Jak bełtacie wywoływacz - obracacie trzpieniem czy robicie "fikołki" koreksem?
2. Czy jeśli wywołuję kilka filmów cięgiem - np. 5 - to mogę użyć tego samego przerywacza kilka razy? Jak długo się przerywa?
3. - j.w. - tylko w odniesieniu do utrwalacza. Jak długo się utrwala - czy to zależy od materiału?
4. Jak płukać? - na zasadzie przepływu ciągłego czy nalewać - bełtać i wylewać?
5. Nawilżacz - piszą że stosować w "ostatniej kąpieli" - tzn? - zalać koreks wodą z tym czymś i pobełtać na takiej zasadzie jak wywoływacz? Jak długo?

Odpowiedzi 92

Awatar figureliusz
figureliusz

Jak gdzieś czytałem (i się tego trzymam) płuczę wodą w okolicach temperatury wołania i utrwalania, żeby nie dręczyć emulsji.
A że wlewam pół wanny wody w ramach kąpieli temperaturowej to mam jej pod dostatkiem

Awatar czarek
czarek

PiotrCe napisał(a):
A płukanie powinno się tez odbywać z zachowaniem reżimu temperaturowego wody 'płuczącej? Bo się spotkałem z twierdzeniem że NIE i że równie dobrze można płukać wodą lodowatą co wrzątkiem. Poważnie.

Woda o temperaturze poniżej 18°C praktycznie nie wypłukuje produktów utrwalania. Moja ulubiona temperatura, to 24-26°C.



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar espresso
espresso

Ja po prostu nie zwijam do końca.

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

espresso napisał(a):
Ja po prostu nie zwijam do końca.


Ja wyciągam końcówkę za pomocą dwóch kawałków kliszy



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar ozjasz
ozjasz

PiotrCe napisał(a):
A płukanie powinno się tez odbywać z zachowaniem reżimu temperaturowego wody 'płuczącej? Bo się spotkałem z twierdzeniem że NIE i że równie dobrze można płukać wodą lodowatą co wrzątkiem. Poważnie.


Ja płuczę zwykle cieplejszą wodą, do 30 stopni nic nie powinno się stać.
C-41 odbielam w około 45-50C i też nigdy nic się nie stało.



📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷
Awatar PiotrCe
PiotrCe

Dziekuję za wiele cennych informacji.

Jeśli chodzi o wywoływacz? Co na początek? Fomadon? d76?(jakiego producenta?)W płynie czy z proszku?

Będę wołał Fomę 100.

Post był edytowany 2015-09-02 18:52:21 przez PiotrCe

Awatar ozjasz
ozjasz

PiotrCe napisał(a):
Dziekuję za wiele cennych informacji.

Jeśli chodzi o wywoływacz? Co na początek? Fomadon? d76?(jakiego producenta?)W płynie czy z proszku?

Będę wołał Fomę 100.


Jako że moim pierwszym wywoływaczem był caffenol to polecam rodinal (r09) na początek.

Post był edytowany 2015-09-02 18:53:58 przez ozjasz



📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷
Awatar Marian
Marian

cos w plynie. jak cie peeleny nie hamuja to ilford albo tetenal. a do fomy wypadalo by fomowski. cos tam dobrego maja. tylko nie skacz po materialach. wybierz pare i z rok wytrzymaj. zwykle fotograf jest slabym ogniwem.



"Apart po zalozeniu kliszy 120 jest gotowy do wykonywania zdjęć a to z tego powodu,ze ze jest on 100% sprawny"
Awatar cracusiac
cracusiac

PiotrCe napisał(a):
Dziekuję za wiele cennych informacji.

Jeśli chodzi o wywoływacz? Co na początek? Fomadon? d76?(jakiego producenta?)W płynie czy z proszku?

Będę wołał Fomę 100.


Ja przez caly czas gdy fotografowalem (ok 20lat) uzywalem Rodinalu ORWO R09 w roznych rozcienczeniach oraz sporadycznie Atomalu ORWO A49 - rowniez w wersji rozcienczonaj.
Eksperymentowalem z roznymi skladanymi wywolywaczami, niemniej R09 uwazalem za najlepszy. Fotografowalem m.innymi na ORWO, Foton, Agfa, Kodak, Ilford. R09 zawsze sie sprawdzal.

Awatar Marian
Marian

o taki a r09 też mają. ale ziarno jak dla gołębi

Post był edytowany 2015-09-02 21:55:53 przez marian



"Apart po zalozeniu kliszy 120 jest gotowy do wykonywania zdjęć a to z tego powodu,ze ze jest on 100% sprawny"
Awatar PiotrCe
PiotrCe

W sensie fomowski 09 jest gruboziarnisty?

Post był edytowany 2015-09-02 21:57:36 przez PiotrCe

Awatar PiotrCe
PiotrCe

A ten lqn jest ok rozumiem?

Awatar Marian
Marian

rodinal ogólnie ziarnisty, fenidonhydrochinonové vývojky jakby mniej. marka ważna ze względu na powtarzalność składu i trwałość. dla mnie foma jest ok. wiesz, tutaj fuzji zimnej atomowej nie ma. wszystko już obczajono... na allegro też chyba są, bo z czech buteleczki się nie opłaca. ale większy pakiecik, papiery, utrwalacz to już nawet nawet.



"Apart po zalozeniu kliszy 120 jest gotowy do wykonywania zdjęć a to z tego powodu,ze ze jest on 100% sprawny"
Awatar ozjasz
ozjasz

Nie przesadzajcie z tym ziarnem! Rodinal go nie zwiększa. Na średnioczułych filmach i tak nie będzie dużej różnicy.



📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷
Awatar PiotrCe
PiotrCe

Zrobiłem TO!!!! Dzisiaj

Post był edytowany 2016-01-04 23:46:49 przez PiotrCe

Awatar olowek74
olowek74

PiotrCe napisał(a):
Zrobiłem TO!!!! Dzisiaj

Na zdrowie

Awatar epoxy1
epoxy1

Ja też wywoływałem, z wody powytrącały się jakieś ścierwa, i po negatywach. Cztery do kosza.
Filtrowana, przegotowana, odstana, oryginalny wywoływacz, przerywacz Tetenala, utrwalacz szybki, płukanie w kranówie. I ona załatwiła moje negatywy.
Jak zaniosłem wodę do Sanepidu, to mnie nią olali. I tyle mojego. A wytrąca się kamień tak ostry, że aż nie do uwierzenia.
Zastosuję się do rady Czarka i będę płukał w zdemoralizowanej.

Post był edytowany 2016-01-04 23:53:41 przez epoxy1

Awatar Marian
Marian

czarek nas nie chce paczec.



"Apart po zalozeniu kliszy 120 jest gotowy do wykonywania zdjęć a to z tego powodu,ze ze jest on 100% sprawny"
Awatar WIATRAK
WIATRAK

epoxy1 napisał(a):
Ja też wywoływałem, z wody powytrącały się jakieś ścierwa, i po negatywach. Cztery do kosza.
Filtrowana, przegotowana, odstana, oryginalny wywoływacz, przerywacz Tetenala, utrwalacz szybki, płukanie w kranówie. I ona załatwiła moje negatywy.
Jak zaniosłem wodę do Sanepidu, to mnie nią olali. I tyle mojego. A wytrąca się kamień tak ostry, że aż nie do uwierzenia.
Zastosuję się do rady Czarka i będę płukał w zdemoralizowanej.


Na pewno problem leży po stronie wody?
W Lublinie jest twarda woda, pod względem zawartości CaCO3/l plasuje się w górnych stanach. Zawsze płukam w kranówie tzw. metodą ilforda, tylko ostatnia kąpiel w demineralce z kropelką mirasolu i nigdy żadnych problemów



szambo wybiło ... ciekawe kiedy przestaniemy się dziwić i zaczniemy się bać ...
Awatar epoxy1
epoxy1

Mamy studnię miejscową. Jakość wody jest w naszych stronach koszmarna. To nie jest tak, że zawsze coś jest źle. Ale od czasu do czasu ze stacji pomp puszczą w rury taki syf, że aż w oczach kwitnie wapno w szklance. Albo jest piasek, albo brązowe żelazo. Oboje z żoną już mamy wycięte woreczki żółciowe (z powodów dla lekarzy nieznanych, a ja się mogę jedynie domyślać - woda). I akurat trafiłem na coś takiego gdy płukałem negatywy. Od jutra płuczę w ciepłej czystej i zdemoralizowanej (Czarkowo) wodzie.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.