Awatar Ramzes

Procesy wywoływania negatywów

Ramzes 76

Witam!

Jakiś czas już przymierzam się do samodzielnego wywoływania filmów czarno-białych, lecz wertując internet, czytając o tym i kompletując materiały natrafiłem na nurtującą mnie kwestie, której nie mogę sam rozwiązać. Chodzi mianowicie o zależność negatyw-chemia-proces.

Wiem, że istnieją różne procesy, jak na przykład C-41 itp., lecz nie wiem od czego zależy to, jaki pasuje do danego negatywu. Na pewno tego typu informacje można znaleźć na opakowaniu bądź na stronie producenta, lecz problem leży gdzie indziej - czy jeden zestaw chemii będzie pasował do wszystkich rodzajów filmów? Wydaje się być naiwne myslenie w ten sposób, więc zakładam, że nie. Jak zatem się do tego przygotowywać? Będę chciał wywołać Deltę 400, HP5 i Kodaka Tri-X - czy musze kupować wiele rodzajów chemii i wywoływać w wielu procesach, czy jest jakaś uniwersalna chemia, czy po prostu filmy czarno-białem woła się w ten sam sposób?

Odpowiedzi 76

Awatar Ramzes
Ramzes

Filmy które wymieniłeś najlepiej naświetlać w przedziale 200 a 800 ASA.
Jeśli pogoda pozwoli naświetl je na 200, a uzyskasz lepsze efekty, wartto je też naświetlić przez założony na obiektyw filtr żółtozielony lub żółty.

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

Ramzes napisał(a):
Filmy które wymieniłeś najlepiej naświetlać w przedziale 200 a 800 ASA.
Jeśli pogoda pozwoli naświetl je na 200, a uzyskasz lepsze efekty, wartto je też naświetlić przez założony na obiektyw filtr żółtozielony lub żółty.


Czemu powtarzasz?

Post był edytowany 2014-04-17 23:12:45

Awatar Ramzes
Ramzes

Miało być pytanie - czy naświetlanie filmu o czułości nominalnej 400 jak filmu 200 i wywołanie go w ten sposób daje lepszą jakość negatywu czy taki zabieg ma inny cel?

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

Ramzes napisał(a):
Miało być pytanie - czy naświetlanie filmu o czułości nominalnej 400 jak filmu 200 i wywołanie go w ten sposób daje lepszą jakość negatywu czy taki zabieg ma inny cel?


Przede wszystkim tak.
Wytłumaczenie jest proste: zwykle podana przez producenta czułość jest zawyżona.
Filmy też mają różną czułość w różnych wywoływaczach - to złożona kwestia nie na dziś...

Spokojnie możesz je naświetlać też na 400 i 800 - zależy w jakich warunkach będiesz fotografował, acz cały film trzeba naświetlić na jednakową czułość.

Naświetlając w okolicach 200 ASA będziesz celował m/w w rzeczywistą czułość tych filmów. Dostaniesz w zamian mniejsze ziarno (co w filmie małoobrazkowym jest raczej wskazane) wyższy kontrast oraz wyższą tonalność. (Te parametry też zależą od użytego wywoływacza, użytych filtrów przy fotografowaniu, rodzaju oświetlenia sceny, ect...).

Na dziś dobranoc.

Awatar cracusiac
cracusiac

polecam na poczatek, przynajmniej przeczytac;
Vademecum fotografa
Autor: Witold Dederko, Stanisław Sommer
mozna znalezc na Aledrogo...

Awatar ozjasz
ozjasz

Fotomanek napisał(a):
ozjasz napisał(a):
cała masa znakomitych fotografów o światowej sławie używała najczęściej jednego filmu i jednego wywoływacza
Za to wszystkie powiązania między tym wywoływaczem, filmem i sposobem jego naświetlania opanowała na najwyższym poziomie perfekcji!

***


Może nie zauważyłeś, ale wspominałem o tym. Jednakże, nie zgodzę się, że to obowiązek i nie wolno dotykać niczego innego. Na cyfrowejgównoprawdzie czy innych tego typu stronach jest masa informacji, co w czym, jak ciepło i jak długo, do tego dochodzi flickr, gdzie wystarczy wpisać w szukajkę nazwę filmu i wywoływacza (np: t-max 400 caffenol c-l :P) i mamy przynajmniej poglądowe obrazki, jak to wychodzi.

Sam zaczynałem od wołania APX-100 w Caffenolu C-M ale potem zrobiła się jesień i zima, no i potrzebowałem już coś szybszego, więc przesiadłem się na HP5+ i na "precyzyjną" wagę dzięki której mogę mieszać delikatny caffenol c-l

RagnarokIII napisał(a):
W/w filmów nie wołaj w Rodinalu kup sobie D-76 lub ID-11 pierwszy produkuje Kodak drugi Ilford jednak to identyczne wywoływacze oraz dowolny utrwalacz.


Nie słuchaj pierdół pooglądaj sobie efekty na flikrze i wybierz to, co Ci się spodoba. Ja polecam Caffenol :P

Post był edytowany 2014-04-18 13:49:18



📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷
Awatar ozjasz
ozjasz

Ramzes napisał(a):
Filmy które wymieniłeś najlepiej naświetlać w przedziale 200 a 800 ASA.
Jeśli pogoda pozwoli naświetl je na 200, a uzyskasz lepsze efekty, wartto je też naświetlić przez założony na obiektyw filtr żółtozielony lub żółty.


Najelpiej filmy naświetlać na ich nominalnej czułości Forsowanie powoduje wzrost kontrastu i utratę detali w cieniach, a pull (tzn forsowanie w dół) powoduje obniżenie kontrastu. Obie techniki mają swoje zastosowanie, ale wtedy trzeba tak naświetlać całą rolkę, no chyba że masz wielki format i każdą szitkę obrabiasz osobno (jeśli były oczywiście inaczej naświetlane)

Post był edytowany 2014-04-18 13:53:39



📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷
Awatar Ramzes
Ramzes

Właśnie jeśli chodzi o tą zależność między naświetlaniem, wywołaniem i chemią wpływającą na kontrast i ziarno - otóż powiedzmy, że decyduje się na jakiś 76, czy to kodaka, ilforda czy jakiś inny.

Zwiększając czas wywoływania zwiększam kontrast i ziarno.
Naświetlając film 400 na czułość 200 uzyskuje mniejszy kontrast i mniejsze ziarno.
Rozcieńczając wywoływacz 1+3 zamiast 1+1 uzyskuje mniejszy kontrast i mniejsze ziarno.

Czy takie czarowanie, czyli dłuższe niż nominalne wywoływanie filmu w bardziej rozcieńczonym roztworze pozwoli mi na lepsze kontrolowanie efektu końcowego i balansowanie między rozmiarem ziarna i kontrastem?

Uprzedzając złośliwców, na początek nie chce w ten sposób kombinować ale zastanawia mnie ta kwestia, więc pytam by lepiej poznać zasadę działania chemii.

Awatar ozjasz
ozjasz

Ramzes napisał(a):
Właśnie jeśli chodzi o tą zależność między naświetlaniem, wywołaniem i chemią wpływającą na kontrast i ziarno - otóż powiedzmy, że decyduje się na jakiś 76, czy to kodaka, ilforda czy jakiś inny.

Zwiększając czas wywoływania zwiększam kontrast i ziarno.
Naświetlając film 400 na czułość 200 uzyskuje mniejszy kontrast i mniejsze ziarno.
Rozcieńczając wywoływacz 1+3 zamiast 1+1 uzyskuje mniejszy kontrast i mniejsze ziarno.

Czy takie czarowanie, czyli dłuższe niż nominalne wywoływanie filmu w bardziej rozcieńczonym roztworze pozwoli mi na lepsze kontrolowanie efektu końcowego i balansowanie między rozmiarem ziarna i kontrastem?

Uprzedzając złośliwców, na początek nie chce w ten sposób kombinować ale zastanawia mnie ta kwestia, więc pytam by lepiej poznać zasadę działania chemii.


Największy wpływ na wielkość ziarna ma producent filmu Z tym rozcieńczaniem to też bywa różnie. Na przykład D-76 zawiera dużo siarczynu sodu, który w dużych stężeniach częściowo usuwa srebro z zewnątrz ziarna, ale to znowu wpływa na zmniejszenie ostrości. Takich niuansów jest mnóstwo, dla tego też odsyłałem do wspominanej przeze mnie wcześniej książki. Facet bardzo dokładnie opisuje proces wywoływania, na poziomie subatomowym



📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷
Awatar Ramzes
Ramzes

Mam jeszcze pytanie związane z ekonomią i trwałością wywoływacza. Mieszając stock w stosunku 1 do 1 otrzymuje 2 litry roztworu gotowego do wlania do koreksu. Aby wołać jeden film w Kaiserze trzeba jakoś 400ml, więc zazwyczaj woła się 2 w 650ml. Starcza to raptem na 3krotne zapełnienie koreksu.

Słyszałem, że wywoływacz rozrabiany w wyższych stężeniach (czyli stock i 1-1) może być użyty dwa razy do zalania koreksu, należy wtedy uwzględnić spadek jego mocy i odpowiednio wydłużyć czas. Czy producent podaje takie dane, czy trzeba samemu liczyć? Jeśli tak, to według jakiego wzoru bądź jakiej zależności?

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

ozjasz napisał(a):

RagnarokIII napisał(a):
W/w filmów nie wołaj w Rodinalu kup sobie D-76 lub ID-11 pierwszy produkuje Kodak drugi Ilford jednak to identyczne wywoływacze oraz dowolny utrwalacz.


Nie słuchaj pierdół pooglądaj sobie efekty na flikrze i wybierz to, co Ci się spodoba. Ja polecam Caffenol :P


Sam jesteś pierdoła, mówisz do artysty i rzemielśnika z 25 letnim doświadczeniem ze specjalizacją z Rodinalu. Te filmy wyjdą w rodinalu ale tylko akceptowalnie i tylko w rozcięczeniu 1/25, oprócz HP5+ na którego jest tylko jeden dobry przepis Dadana.

Post był edytowany 2014-04-19 11:18:09

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

ozjasz napisał(a):

Najelpiej filmy naświetlać na ich nominalnej czułości
A jaka ona jest cwaniaczku dla takiego HP5+ bo na pewno nie 400?
Wiesz czy nie wiesz?

Awatar Ramzes
Ramzes

RagnarokIII napisał(a):
ozjasz napisał(a):

Najelpiej filmy naświetlać na ich nominalnej czułości
A jaka ona jest cwaniaczku dla takiego HP5+ bo na pewno nie 400?
Wiesz czy nie wiesz?


RagnarokIII, masz może w swojej galerii jakieś zdjęcie z któegoś z filmu ilforda o nominanej 400, które naświetlałeś i wywoływałeś jak 200?

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

HP5 Może się gdzieś znajdzie ale to dziadoski film i raczej go nie używam.
Z Czterysetek małoobrazkowych używam:
Pierwsze miejsce: Kodak Trix
Drugie miejsce: Argenti Protopan 400
Trzecie miejsce: Fomapan 400.

Inne czterysetki 135 do zimnego procesu moim zdaniem nie są godne uwagi.

ED doda:

Tu masz rozgryzionego HP%+ przez najlepszego printera w tym kraju.

Tyle że to film 120 a to inna bajka.

Post był edytowany 2014-04-19 12:29:48

Awatar ozjasz
ozjasz

RagnarokIII napisał(a):
ozjasz napisał(a):

Najelpiej filmy naświetlać na ich nominalnej czułości
A jaka ona jest cwaniaczku dla takiego HP5+ bo na pewno nie 400?
Wiesz czy nie wiesz?


No weź mu jeszcze mieszaj bardziej HP5 ma 200 czy 320, Trix czy nawet acros 400 ma o ile pamiętam też 320 czy coś koło tego. Tyle że to już są rozważania na poziomie masturbowania się densytometrem do zdjęć tablic testowych.



📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷
Awatar Fotomanek
Fotomanek

RagnarokIII napisał(a):
Z Czterysetek małoobrazkowych używam:
Pierwsze miejsce: Kodak Trix
Drugie miejsce: Argenti Protopan 400
Trzecie miejsce: Fomapan 400.

Inne czterysetki 135 do zimnego procesu moim zdaniem nie są godne uwagi.


http://pentax.org.pl/viewtopic.php?t=36563

***

Awatar cracusiac
cracusiac

Fotomanek napisał(a):
RagnarokIII napisał(a):
Z Czterysetek małoobrazkowych używam:
Pierwsze miejsce: Kodak Trix
Drugie miejsce: Argenti Protopan 400
Trzecie miejsce: Fomapan 400.

Inne czterysetki 135 do zimnego procesu moim zdaniem nie są godne uwagi.


http://pentax.org.pl/viewtopic.php?t=36563

***

cz-b filmy Fuji byly doskonale, zwlaszcza 400...

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

ozjasz napisał(a):

No weź mu jeszcze mieszaj bardziej HP5 ma 200 czy 320, Trix czy nawet acros 400 ma o ile pamiętam też 320 czy coś koło tego. Tyle że to już są rozważania na poziomie masturbowania się densytometrem do zdjęć tablic testowych.


Tu jest opis kalibracji HP5+ prezentowany kiedyś tu na AT przez Dadana:

"negatyw skalibrowany wg koncepcji Philla Davisa - tworcy BTZS
dla chcacych dowiedziec sie cos wiecej polecam wejsc na youtube i kanal uzytkownika viewcamerastore
mam to wszystko i swiadcze taka usluge gdyby ktos chcial sie bezstresowo, byskawicznie i superdokladnie skalibrowac
HP5+ wolane w Rodinalu R09 produkcji Rolleia (te z fotonegatywu w nowych butelkach)
wstepne moczenie 3 min (przewrotki co 20sek)
wywolanie 1+25 6min (pierwsza min ciagle, pozniej 5obr/30sek)
przerywanie 1 min woda (wlac, 10obr, zostawic)
utrwalanie 3 min
czulosc dla swiatlomierzy gossena 160
dla reszty swiatlomierzy 200
dla aparatow Leica 160
dla reszty aparatow 200"

Dodam że Dadan naświetlał ten film przez żółty filtr x3 czyli zółty ciemny korekcja 1 i 2/3EV.

Post był edytowany 2014-04-19 13:46:46

Awatar ozjasz
ozjasz

A potem i tak się mierzy selenem z zenita E albo tak jak ja, sverdłowskiem



📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷
Awatar Ramzes
Ramzes

Pytam o to naświetlanie na 200 bo sam po którymś filmie widzę, że to 400 może być rzeczywiście trochę za dużo podane. Filmy mocno kontrastowe, duże ziarno, słaba rozpiętość tonalna. Druga rzecz, że mogli to spartolić w labie ale nie sądze, bo chłopaki raczej masówki nie walą. Albo może skan słaby, nie wiem.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.