Odpowiedzi 89

Awatar eRJot
eRJot

psore napisał(a):
Po co robić zdjęcia analogowo nie mając ciemni i nie robiąc odbitek.
Czy nie szkoda czasu i pieniędzy?

Mnie nie szkoda, a to przecież mój czas i moje pieniądze. Kiedyś rozstawiałem w łazience sprzęt i zajmowałem ją na pół wieczora i całą noc, a dzisiaj wkładam do skanera kliszę. I w jednym, i w drugim wypadku mam identyczną radochę, że sobie coś tam tworzę. A dlaczego aparatem tradycyjnym? Bo w postprocessingu powstaje coś, co staram się, aby do złudzenia przypominało mi papierową odbitkę. Z rejestracji obrazu na matrycy cyberaparatu takiego efektu nigdy nie uzyskam. Inna tonalność, brak ziarna itd. itp. I ani nie nazywam tego fotografią tradycyjną, ani nikt mi nie zabroni tak postępować.

Ja rozumiem szlachetne intencje ortodoksów. Tyle tylko, że ich krucjata to taka trochę niezgoda na to, że świat się zmienił i w kwestii fotografii jest inny niż 30 czy 70 lat temu. Ale to jest kopanie się z koniem i zawsze będzie się kończyć tylko frustracją.

Awatar psore
psore

Jasne że to Twój czas i pieniądze.I jeśli skanowanie daje Ci taką samą frajde to też super.Ja nie jestem ortodoksem.Cenie sobie jednakowo obydwie techniki ale
wole posiedzieć w ciemni niż przed kompem,wole przejrzeć kilka fot na papierze niż te same foty na monitorze.I analog dla mnie ma sens tylko wtedy gdy od początku do końca robie wszystko sam.Nie wyobrażam sobie dać komukolwiek mój negatyw do wywołania.
Wołanie i skanowanie w zakładzie foto to już wogóle jakieś nieporozumienie.
A co do symulowania cyfrą analoga,to wierz mi że da się.

Awatar eRJot
eRJot

psore napisał(a):
Cenie sobie jednakowo obydwie techniki ale
wole posiedzieć w ciemni niż przed kompem,wole przejrzeć kilka fot na papierze niż te same foty na monitorze.

Ja siedzę przed kompem, a nie w ciemni trochę z wygodnictwa, trochę z braku czasu, trochę z braku warunków lokalowych. Negatywy wołam sam i skanuję sam. Nawet w tej okrojonej wersji tradycyjnej fotografii nie wyobrażam sobie, żebym mógł to dać do zrobienia komuś obcemu. Uzyskam co chcę, no i ten dreszczyk emocji po wyjęciu filmu z koreksu jest nie do zastąpienia. Ale się nie zapieram, że kiedyś do ciemni nie wrócę.

Sedno tego nieszczęsnego sporu jest chyba dla nas jasne i traktowanie jako profana kogoś, kto zeskanuje sobie negatyw to nieporozumienie. Owszem, on byłby profanem, ale tylko w wypadku, jeśli by twierdził, że się para tradycyjną fotografią postępując w ten sposób. A co jest na końcu takiego ortodoksyjnego myślenia? Postulaty zamykania internetowych galerii z fotografiami wykonanymi tradycyjnym aparatem? Ustawowe konfiskaty skanerów? Wysokie Komisje ds. Czystości Fotografii Tradycyjnej? Absurd.

Awatar noritsu-koki
noritsu-koki

A ja lubię skanowanie negatywów.
I robienie odbitek też lubię i uskuteczniam chętnie i z zapałem.

Przy analogu przynajmniej mam wybór, mogę użyć komputera i uzyskać co tylko dusza zapragnie w fotoszopie (jak przy cyfrze), albo włożyć negatyw do Opemusa i cieszyć michę patrząc, jak na papierze tworzy się 100% tradycyjno-ortodoksyjny obrazek.

W cyfrze masz od razy komputer.

No i nie masz negatywu. Czyli jak Ci padnie karta czy dysk z cyfrowymi obrazkami, to kaplica. A przy tradycyjnym nośniku sobie zeskanujesz po prostu.

I jakoś częściej mi przez tych kilka lat jak param się fotografią padały dyski, niż niszczyły/ginęły się negatywy. Hm.



http://symbolicinteraction.wordpress.com
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

noritsu-koki napisał(a):
A ja lubię skanowanie negatywów.

I jakoś częściej mi przez tych kilka lat jak param się fotografią padały dyski, niż niszczyły/ginęły się negatywy. Hm.


Mnie padła karta microSD w smartphonie zrobionych fotek nie zdążyłem skopiować.



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar noritsu-koki
noritsu-koki

Mi padły 3 dyski zewnętrzne pod rząd. A ponoć całkiem dobry model Seagate'a. Stare RAWy cyfrowe odeszły w ten sposób do krainy wiecznych pstryków, a to co miałem tradycyjnego, to sobie po prostu zeskanowałem.



http://symbolicinteraction.wordpress.com
Awatar jaskiniar
jaskiniar

noritsu-koki napisał(a):

W cyfrze masz od razy komputer.


Dlatego - dygitalizuję negatywy, a z drugiej strony nadal zamawiam odbitki ze zdjęć wykonanych aparatem cyfrowym



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar jaskiniar
jaskiniar

Cały czas pracuję



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.