Awatar studhent

fajny tekst na KenRockwell

studhent 88

http://www.kenrockwell.com/tech/why-we-love-film.htm

Odpowiedzi 88

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

rbit9n napisał(a):

może chodziło o to, że kolega który wzywa do czytania ze zrozumieniem, zinterpretował wypowiedź Romka, tak jak mu pasowało. ze zrozumieniem rozumiesz.


To kolega niezrozumiał: napisałem "adaptacja" a więc parafrazowałem a nie interpretowałem.
Ale dajmy już spokój, ok?

Awatar noritsu-koki
noritsu-koki

romek napisał(a):
Wczoraj w moim laptopie bateria spuchła i nadęła się jak balon.
Komputer ma 13mc-y
Przed chwilą usłyszałem, w tzw 'store', 'storze' (żeby nie popełnić faux pas i nie użyć plebejskiego 'sklepie'), że tak się zdarza ale to nie jest wina produktu. Ani nawet nie sugerowano mojej winy.
Że bywa. (Sprawdzono po numerze seryjnym, że to nie jest wina produktu). Ciekawe bardzo.


Mam deja vu. Bateria w moim laptopie po roku używania jest w zasadzie nie do użytku. Lapek cały czas na zasilaczu, parę razy na tydzień może odpinany. Na logikę przy takim użytkowaniu powinna wzrastać żywotność baterii litowo jonowej. No ale nie ma jak projektowanie do awarii, nie?



http://symbolicinteraction.wordpress.com
Awatar rbit9n
rbit9n

romek napisał:
Całkiem nic się nie stało.
Nie mam nic do dodania i bez sensu by ktoś do mojej wypowiedzi dodawał coś czego nie powiedziałem.

Wczoraj w moim laptopie bateria spuchła i nadęła się jak balon.
Komputer ma 13mc-y
Przed chwilą usłyszałem, w tzw 'store', 'storze' (żeby nie popełnić faux pas i nie użyć plebejskiego 'sklepie'), że tak się zdarza ale to nie jest wina produktu. Ani nawet nie sugerowano mojej winy.
Że bywa. (Sprawdzono po numerze seryjnym, że to nie jest wina produktu). Ciekawe bardzo.
Ponieważ, zacząłem drążyć temat ów mistycznej 'złej karmy', wyjaśniając, że bateria ma niewiele ponad 60 cykli ładowania bo sprzęt 99% czasu pracuje na zasilaczu, to jednak delikatnie dano mi do zrozumienia, że to moja wina.
Bo baterie są po to żeby ich używać, a nie, nie używać.
Jak się je używa to się zużywają. A jak się ich nie używa to się psują. I dobrze że nie wybuchła.
W pierwszej chwili myślałem, że się przesłyszałem.
Mój argument, że to jest chuja warte ukojono zapewnieniami, że apple opatentowało baterię która nie wybucha.
Nie wybucha (!)

Taką to ładną poranną anegdotką chciałbym zakończyć temat porażek komunikacyjnych.
Przyznaje się z pokorą do takowych, winę biorę na siebie.

Na szczęście nic nie wybuchło.
Holla!


adoptuj, adaptuj i ulepszaj.
czyli tak, w sklepie pracują goście (nikogo nie obrażając) po marketingu i turystyce, którzy nie wiedzą, że bateria na kablu też pracuje, nawet jeśli nie wyciągasz wtyczki z gniazdka. co innego, gdybyś ją wyjął z laptopa, wtedy faktycznie byłaby nieużywana, aczkolwiek by się rozładowywała. ale nieważne, akumulator nie może sobie ot tak puchnąć, to nie bateria cynkowo-węglowa.

ale to tylko moja interpretacja. przepraszam, adaptacja.


noritsu-koki napisał:
Mam deja vu. Bateria w moim laptopie po roku używania jest w zasadzie nie do użytku. Lapek cały czas na zasilaczu, parę razy na tydzień może odpinany. Na logikę przy takim użytkowaniu powinna wzrastać żywotność baterii litowo jonowej. No ale nie ma jak projektowanie do awarii, nie?


ależ nie! ona cały czas jest ładowana i to skraca jej żywotność. w mojej to-szybie, po 6 latach takiego użytkowania, bateria trzyma prąd jakieś 13 minut. w sumie tyle ile potrzebuję pójść do ściemni, odpalić drukarkę i wydrukować co potrzebuję.

Post był edytowany 2012-12-05 10:51:05

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

noritsu-koki napisał(a):

Mam deja vu. Bateria w moim laptopie po roku używania jest w zasadzie nie do użytku. Lapek cały czas na zasilaczu, parę razy na tydzień może odpinany. Na logikę przy takim użytkowaniu powinna wzrastać żywotność baterii litowo jonowej. No ale nie ma jak projektowanie do awarii, nie?


Nie to nie zupełnie tak, bateria podpięta cały czas do zasilania, bez przerwy się doładowuje i traci swą pojemność. Z zasady oszczędności baterii wyjmuje się ją podczas takiego użytkowania jaki opisałeś.

Awatar noritsu-koki
noritsu-koki

rbit9n napisał(a):
ależ nie! ona cały czas jest ładowana i to skraca jej żywotność. w mojej to-szybie, po 6 latach takiego użytkowania, bateria trzyma prąd jakieś 13 minut. w sumie tyle ile potrzebuję pójść do ściemni, odpalić drukarkę i wydrukować co potrzebuję.


No ale mi po roku trzyma 25 minut, coś jest nie halo w takim układzie. W poprzednim lapie do takiego stopnia roztentegowania baterii doszedłem po dwóch i pół roku użytkowania.



http://symbolicinteraction.wordpress.com
Awatar rbit9n
rbit9n

w końcu zgoda między nami, bym się upił z tego powodu, ale śliska dzisiaj droga.

noritsu-koki napisał:
No ale mi po roku trzyma 25 minut, coś jest nie halo w takim układzie. W poprzednim lapie do takiego stopnia roztentegowania baterii doszedłem po dwóch i pół roku użytkowania.


marketing i zarządzanie. zależy Ci? to kupisz nową baterię za połowę ceny laptopa. nie zależy? kup sobie ups'a i wypnij baterię. przekładanie ogniw w baterii jest dość skomplikowane, jest wbudowany jeden układzik, który nie może się zresetować czy coś takiego. szwagier (elektronik) próbował i skończyło się na aresie 500.

Post był edytowany 2012-12-05 10:58:47

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

rbit9n napisał(a):
w końcu zgoda między nami, bym się upił z tego powodu, ale [url=https://www.youtube.com/watch?v=1LBSHDeREJg]śliska dzisiaj droga.


Ja tam zawsze do zgody dążę, naprawdę.
Pozdrawiam.

Awatar implicite
implicite

RagnarokIII napisał:
noritsu-koki napisał:

Mam deja vu. Bateria w moim laptopie po roku używania jest w zasadzie nie do użytku. Lapek cały czas na zasilaczu, parę razy na tydzień może odpinany. Na logikę przy takim użytkowaniu powinna wzrastać żywotność baterii litowo jonowej. No ale nie ma jak projektowanie do awarii, nie?


Nie to nie zupełnie tak, bateria podpięta cały czas do zasilania, bez przerwy się doładowuje i traci swą pojemność. Z zasady oszczędności baterii wyjmuje się ją podczas takiego użytkowania jaki opisałeś.

Czy to znaczy, że używając laptopa stacjonarnie można po prostu wyjąć baterię? Ot, tak? Że wręcz jest to zalecane?



Wstęp do wątpienia
Awatar Yoonson
Yoonson

a tak.
tak właśnie robię.

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

implicite napisał(a):

Czy to znaczy, że używając laptopa stacjonarnie można po prostu wyjąć baterię? Ot, tak? Że wręcz jest to zalecane?


Tak jest to zalecane, stosuję to od lat '90 od pierwszego mego IBMa - bateria tak używana po 4 latach wciąż 'trzymała' ponad godzinę - no ale wtety robiono jeszcze rzeczy na lata.

Post był edytowany 2012-12-05 11:34:08

Awatar implicite
implicite

Niedawno informatyk instalował u nas we fabryce drukarkę. Zapytałem go czy to prawda, że w drukarkach są instalowane specjalne chipy, które po zaprogramowanym czasie po prostu wyłączają sprzęt sprawiając, że nie nadaje się on do użycia. Informatyk powiedział, że to prawda, ale większość sprzętu i tak nie ma szans dożyć tego wieku.



Wstęp do wątpienia
Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

implicite napisał(a):
Niedawno informatyk instalował u nas we fabryce drukarkę. Zapytałem go czy to prawda, że w drukarkach są instalowane specjalne chipy, które po zaprogramowanym czasie po prostu wyłączają sprzęt sprawiając, że nie nadaje się on do użycia. Informatyk powiedział, że to prawda, ale większość sprzętu i tak nie ma szans dożyć tego wieku.


Tak to słynny "spisek żarówkowy", ktoś na forum (chyba Jurek) poruszał ten temat.
Polecany był wtedy film, bardzo ciekawy, również polecam.

Edyta doda że jest i w nim o drukarkach.

Post był edytowany 2012-12-05 11:43:35

Awatar rouge
rouge

noritsu-koki napisał(a):
No ale mi po roku trzyma 25 minut, coś jest nie halo w takim układzie. W poprzednim lapie do takiego stopnia roztentegowania baterii doszedłem po dwóch i pół roku użytkowania.


Bateria w moim 3 letnim laptopie pracuje około 60 minut. Lapek 90% czasu spędza będąc podłączonym do sieci i z baterią w środku. Ogniwo w baterii litowo-jonowej powinno być chronione przez elektronikę, która odcina ładowanie, gdy ogniwa mają swoje volty (czy jakoś tak). Nie dopuszcza też do pełnego rozładowania, bo takie baterie nie powinny być rozładowane do zera.

Post był edytowany 2012-12-05 12:07:11

Awatar romek
romek

Znajomy informatyk a bardziej tzw 'spec komputerowy' poradził mi to samo. Wyjąć baterię.
Odkręciłem 10 śrub z dołu komputera, Zdjąłem klapę obudowy pod którą schowana jest bateria.
Niestety sama bateria przymocowana jest do wnętrza komputera 8 śrubami typu którego nigdy nie widziałem na oczy i nie mam czym odkręcić. Mogę co najwyżej odpiąć kabel którym jest podłączona do obwodów.
Tak zrobiłem. Co się okazało?
Komputer na samym zasilaczu nie potrafi zapamiętać daty i godziny (dzień świstaka 1 stycznia 2001) i działa o połowę wolniej.

Awatar noritsu-koki
noritsu-koki

To jest mac, czy co? To w jabolach się nie da nawet baterii wymienić? Jakieś śrubki trzeba odkręcać? Toż w normalnym laptopie zwykle (jeszcze, póki spece od marketingu nie stwierdzą, że trzeba z tym skończyć) są dwa zatrzaski i bateria wolna.



http://symbolicinteraction.wordpress.com
Awatar jac123
jac123

romek napisał(a):
...
Komputer na samym zasilaczu nie potrafi zapamiętać daty i godziny (dzień świstaka 1 stycznia 2001) i działa o połowę wolniej.

Romku, a czy aby na pewno jest to bateria zasilająca cały komputer :-)?



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar romek
romek

takie o Ale tego tortexa też bym nie miał czym odkręcić.

EDIT: Jac123, Nie wiem. Wychodzi, że połowę komputera na pewno ;]

Post był edytowany 2012-12-05 16:24:11

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

romek napisał(a):

EDIT: Jac123, Nie wiem. Wychodzi, że połowę komputera na pewno ;]


E, a czasem nie odłączyłeś baterii od BIOS? - to ona odpowiada zasilanie kości BIOS a BIOS za datę i ustawienia podzespołów.

Awatar nipen
nipen

Romek, Romeczku, ROMAN, no, ale można gdzieś zobaczyć stworzone przez Ciebie zdjęcia, fotografie, czy jakieś inne ...grafie : )?

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.