Awatar jac123

Polska - Rosja ??? szybka sonda

jac123 181

Jak obstawiacie ?

no w końcu się udało z tą sondą ...

Post był edytowany 2012-06-12 14:59:19



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...

Odpowiedzi 181

Awatar Grisza
Grisza

romek napisał(a):
Nie ma problemu z tym, że Polska to nie Hiszpania. Nie przeszkadza to w kibicowaniu i przeżywaniu emocji. Szkoda tylko, całkowitego braku rzetelności w przekazach medialnych i tradycyjnego pompowania balonika z plastikową euforią i napychania kibiców kitem.
Człowiek ogląda męczarnie z jakąś Łotwą, Mołdawią, Bośnią, Białorusią, Węgrami... A na miesiąc przed turniejem dowiaduje się że Polska kadra to paka europejskich gwiazd. Że w kolejce ustawiają się najlepsze kluby świata.
Słyszałem milion razy, że Polacy będą czarnym koniem na ME i ani razu, że Polska jest najsłabszą ekipą na Euro. 62 miejsce w rankingu FIFA, że prawdopodobnie gdyby nie przywilej bycia współgospodarzem to by na tym turnieju nie grali. Irlandia chociaż się własnymi nogami wybiegała sobie kwalifikacje.
Przychodzi weryfikacja na boisku, trzeba grać a nie gadać i ten balonik pęka. A zamiast się fajnie bawić, robi się z tego narodową dramę, wyszukując gdzie się da podteksty polityczne. Strasznie to banalne.

Zgadzam się banalne to i smutne, ale chyba tylko tak umiemy odreagować flaczejący balonik. Co do medialnego hype'u, to poza oglądaniem meczów unikałem popularnych mediów, ale nawet jakość komentarza przed w trakcie i po meczu to dramat. Eksperci TVP, w tym jeden z trenerów do niedawna Polonii Warszawa zachwycający się meczem Anglia - Szwecja, który był piłkarsko słaby mówi o wszystkim, nie musiałem zaglądać do statystyk, żeby stwierdzić, że taktycznie to był słaby mecz, pełen błędów, ale za to atrakcyjny dla kibiców. Zacząłem wątpić w to co widziałem, zerknąłem do fachowych brytyjskich portali i .. okazało się, że jednak dobrze oceniłem sprawę. Nie jestem ekspertem, nigdy nie grałem wyżej niż w 5-6 lidze, a patrząc na mecz w TV od ekspertów trenerów nie dowiaduję się niczego poza banałami.

romek napisał(a):EDIT: Grisza. W Hiszpanii dzieciaki od małego wszystkie ćwiczenia wykonują z piłką, bieganie, nawet rozciąganie. Żeby operowanie nią wryło się w nogi, od dziecka ćwiczą na 7 metrowe bramki które mają tylko inną wysokość dostosowaną do wzrostu bramkarzy bo już wtedy zawodnicy kodują sobie w pamięci i mięśniach pewne ustawienia na boisku. W Polskim klubie za małolata uczysz się jak ekspresowo wytrzeźwieć autobusie na mecz.

Jak poszedłem w 1989 roku do trampkarzy to nic innego poza zajęciami z piłka nie mieliśmy, tak było na początku - trener był fachowcem od uczenia maluchów techniki. Później im starsze grupy tym było z tymi zajęciami z piłkami gorzej, a na początku gry w juniorach treningi się ograniczały do gierek - 1sza drużyna na rezerwowych, nikomu to nie przeszkadzało, bo drużyna lała wszystkim w lokalnej lidze. Przypuszczam, że tak wyglądało nie tylko tam gdzie ja grałem. Żeby było śmieszniej przechodząc do juniorów miałem 15 lat a grałem razem z 19 letnimi chłopakami, miałem jakieś 160 i 45 kg, graliśmy i trenowaliśmy na boisku żwirowym, każdy wślizg kończył się zdartym tyłkiem. Anegdotka jest taka, że dlatego mój rocznik wylądował z 19 latkami w jednej drużynie, bo któryś z działaczy nie doczytał że można było utworzyć grupę juniorską młodszą z 14 i 15 latków. W tym samym czasie 1sza drużyna seniorów grała w 3 lidze, każdy zawodnik miał pensje lub pracował na pół etatu na kopalni a dostawał pensję jak za cały plus premie meczowe. Z wychowanków w kadrze było 2 bramkarzy i z 2 zawodników z pola. Naprawdę mam nadzieję, że to się zmieniło.

Awatar Niunias
Niunias

hobbes napisał(a):
Wiesz co Grześ, nie sadze aby tu centralizm w czyms pomogl... bo mamy przeklenstwo dyktatu pogrobowcow systemu.. czyli te wszystkie Polskie Związki Czegokolwiek.. z 'działaczami' na czele.. amerykanie nie maja zadnego centralnego systemu i miliony medali z kazdej olimpiady przywożą...


Akurat Amerykanie mają swoje związki, zrzeszenie i federacje w każdej większej dziedzinie sportu. Piłka nożna, football, koszykówka, hokej itd. itp. mają w Stanach swoje związki, takie same jak PZPN. To jest wymóg brania udziału we wszystkich największych imprezach sportowych. Np. w mistrzostwach FIFA i UEFA formalnie nie biorą udziału państwa tylko federacji piłkarskie wystawiające "swoją" reprezentację. Wystarczy popatrzeć na koszulki piłkarzy. Większość drużyn ma na nich godło federacji piłkarskiej, a nie narodowe.
Centralizm w sporcie to chleb powszedni.

Awatar hobbes
hobbes

centralizm na poziomie federacji, kwalifikacji UEFA czy innych Lig Światowych tak.. mnie chodzilo o centralizm na poziomie szkolenia podstawowego..ze niby jedna recepta na wszystko.. nie sadze aby to sie sprawdzilo...

Awatar Grisza
Grisza

hobbes napisał(a):
centralizm na poziomie federacji, kwalifikacji UEFA czy innych Lig Światowych tak.. mnie chodzilo o centralizm na poziomie szkolenia podstawowego..ze niby jedna recepta na wszystko.. nie sadze aby to sie sprawdzilo...

Chodzi mi raczej o klarowny pomysł na to jak wyławiać najzdolniejszych młodych graczy, monitorować ich postępy, wyznaczać standardy szkolenia młodzieży i pilnować ich przestrzegania. Nie o jeden jedyny słuszny sposób z góry narzucony wszystkim.

Awatar Niunias
Niunias

hobbes napisał(a):
centralizm na poziomie federacji, kwalifikacji UEFA czy innych Lig Światowych tak.. mnie chodzilo o centralizm na poziomie szkolenia podstawowego..ze niby jedna recepta na wszystko.. nie sadze aby to sie sprawdzilo...


Jeśli przez szkolenie podstawowe rozumiemy sport w szkołach to, ktoś wytyczne pisać musi. Moim zdaniem chodzi bardziej o kompetencje i jakość tych programów/zaleceń produkowanych przez Ministerstwo Edukacji niż o to czy powinny właśnie z tego urzędu wychodzić.

EDYTA: Na poziomie centralnym na pewno da się stworzyć spójną i pożyteczną strategię rozwoju sportu... widać lata muszą minąć, musimy schrzanić jeszcze kilka ważnych turniejów i może ktoś otworzy oczy. na czele ministerstwa sportu musi stanąć ktoś kompetentny, a nie tylko ładny...

Post był edytowany 2012-06-17 19:17:22

Awatar hobbes
hobbes

Niunias napisał(a):
hobbes napisał(a):
centralizm na poziomie federacji, kwalifikacji UEFA czy innych Lig Światowych tak.. mnie chodzilo o centralizm na poziomie szkolenia podstawowego..ze niby jedna recepta na wszystko.. nie sadze aby to sie sprawdzilo...


Jeśli przez szkolenie podstawowe rozumiemy sport w szkołach to, ktoś wytyczne pisać musi. Moim zdaniem chodzi bardziej o kompetencje i jakość tych programów/zaleceń produkowanych przez Ministerstwo Edukacji niż o to czy powinny właśnie z tego urzędu wychodzić.


Hmm.. czy ja zle mysle? ..takie firmy jak Ajax A-dam, PSV, Real, Chelsea, Juventus, Borussia, czy HSV.. itp.. maja wlasne programy, wlasne metody.. personel itd. dlaczego? bo to wlasnie firmy, z wlascicielstwem, udzialowcami..wiec zalezy im aby biznes byl dochodowy, bez stalego i sensownego programu szkolenia od maluchow juz.. ten model biznesowy nie ma sensu.. u nas chyba jeszcze na taki model musimy poczekac.. wlasciciele przychodza i odchodza.. kupuja sprzedaja, wyprzedaja..byleby wyjsc z bisnezu z jakas kasa.. casusy Slaska, Pogoni, Polonii, Lechii, Cracovii.. co "wlasciciele" wyprawiali to jeszcze nie historia.. moze nie ma co od razu startowac z modelem Juve czy PSV, ciekawe jak to chocby w Czechach wyglada wlasnie..

Awatar Niunias
Niunias

hobbes napisał(a):


Masz racje, drużyny muszą zainwestować w szkolenie od podstaw piłkarzy. Jak wyszkolą gwiazdę to potem odprzedadzą ją za grubą kasę.

Poprzednio pisałem o sporcie w szkołach i tutaj nie powinno się używać metod biznesowych, i traktować dzieciaków jako przyszły towar na sprzedaż. Chodzi o zdrowie i kondycje przyszłego pokolenia, która więcej znaczy niż sukcesy i medale w sporcie. Jak się za to wezmą biznesmeni to postawią tylko na tych co dobrze rokują i mogą przynieść zysk, a reszta będzie odrzucona.

Awatar romek
romek

Tylko że poruszony w tym temacie problem dotyczy trochę innej bajki bo sportu zawodowego, a to promil społeczeństwa któremu zresztą sport wcale na zdrowie nie wychodzi. Model zawodniczy niewiele ma to związku ze zdrowiem i kondycją przyszłego pokolenia. A Ewentualna kwestia propagowania wzorców, też rzecz dyskusyjna.

Post był edytowany 2012-06-17 19:41:49

Awatar Grisza
Grisza

hobbes napisał(a):
Hmm.. czy ja zle mysle? ..takie firmy jak Ajax A-dam, PSV, Real, Chelsea, Juventus, Borussia, czy HSV.. itp..

Z ww tylko Ajax słynie z pracy z młodzieżą, Real nie gra swoimi wychowankami od lat, chociaż sporą ilość zawodników oddaje do innych klubów. Jako kontrprzykład podam centralną szkołę piłkarską we Francji, która wychowała m.in. Henry'ego, Trezegueta, Perquisa i kilku innych z pokolenia mistrzów świata z 1998 roku. Do niej trafiali najbardziej obiecujący młodzi piłkarze w wieku nastoletnim, to było coś na kształt sportu akademickiego w USA gdzie się dostaje stypendia sportowe na Uniwerkach. Koszt ich szkolenia i utrzymania wzięła na siebie federacja. Nie wiem jak jest w Niemczech, Anglicy chcą zrobić taka szkołę na wzór Francuzów, bo im w Premiership coraz mniej wychowanków gra a coraz więcej obcokrajowców i mają deficyt z kandydatami do gry w reprezentacji.

Awatar hobbes
hobbes

czyli z tego co mowisz.. wyglada, ze model biznesowy skrecil.. w strone szybszych zyskow i mniej dlugotrwalych inwestycji - czyli nie "wychowywac" a kupowac juz "wychowanych" ..no tylko wlasnie reprezentacja na tym cierpi.. i mamy wysyp ekpresowych naturalizacji ":/

Awatar jac123
jac123

A czy piłka nożna to nasz sport narodowy? Nie wiem czemu mielibyśmy być dobrzy w tym w czym nigdy nie byliśmy i dalej nie jesteśmy. Takie warunki do uprawiania piłki kopanej w Polsce jakie ma ta dyscyplina sportu to nie ma żadna inna. Przy każdej szkole boisko, teraz jeszcze doszły te tuskowe boiska + różne inne boiska pozaszkolne. Lechia w Gdańsku to ma teraz dwa stadiony i młodziki w tym klubie są od dawna.
Wg mnie powinniśmy stawiać na różne dyscypliny (przeważnie indywidualne), bo jak pokazuje doświadczenie można tam coś osiągnąć (choćby windsurfing, żeglarstwo). Ale nie, usilnie nam się wmawia ,że jesteśmy mistrzami w piłce i na to przeznacza się kupę kasy. Do niedawna liga w Polsce to był jeden wielki przekręt z ustawionymi meczami, więc jak mamy mieć dobrych piłkarzy skoro oni tylko umieją ustawiać mecze i mają jeszcze za to kupę forsy?



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar implicite
implicite

Marek Siwiec to ostatnio mój ulubiony komentator sportowy. Oto jego kolejny bon mot: "Z punktu widzenia całych mistrzostw, było po polsku: na ostatnią chwilę łatano dziury, ale zrobiono."



Wstęp do wątpienia
Awatar rouge
rouge

jac123 napisał(a):
A czy piłka nożna to nasz sport narodowy?


Otóż to.

Chciałem zauważyć, że siatkarze zrobili swoje, szczypiorniści też zrobili swoje.
Ale jakoś te super sukcesy odchodzą na plan dalszy. Lepiej znowu rozpamiętywać porażkę i chlać na smutno.

Awatar fiakier
fiakier

rouge napisał(a):
(...)
Chciałem zauważyć, że siatkarze zrobili swoje,(...)


Rzekłbym, że siatkarze zrobili znacznie więcej - trzy zwycięstwa (na cztery możliwe) z Brazylią robią wrażenie .

Awatar Marian
Marian

dałem polska-czechy 3:1, a jak było?



"Apart po zalozeniu kliszy 120 jest gotowy do wykonywania zdjęć a to z tego powodu,ze ze jest on 100% sprawny"
Awatar epoxy1
epoxy1

marian napisał(a):
dałem polska-czechy 3:1, a jak było?


Nie wiem.

Awatar DAAD
DAAD

A niby co mnie to obchodzi?



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar Marian
Marian

jak mecz to korki pieruńskie. kadrą żyje cała warszawa. czy chce, czy nie



"Apart po zalozeniu kliszy 120 jest gotowy do wykonywania zdjęć a to z tego powodu,ze ze jest on 100% sprawny"
Awatar DAAD
DAAD

Cała nie, bo ja się nie zaliczałem i nie zaliczam do grona jakichkolwiek kibiców i kibuców.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar Marian
Marian

ale do kierowców jak dobrze pamiętam się zaliczasz. a tu już mecz się czuje



"Apart po zalozeniu kliszy 120 jest gotowy do wykonywania zdjęć a to z tego powodu,ze ze jest on 100% sprawny"
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.