Awatar jac123

Polska - Rosja ??? szybka sonda

jac123 181

Jak obstawiacie ?

no w końcu się udało z tą sondą ...

Post był edytowany 2012-06-12 14:59:19



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...

Odpowiedzi 181

Awatar MartaW
MartaW

marctwain napisał:
... Sen ...

Bajka!



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar hobbes
hobbes

rouge napisał(a):
No to już po wojnie. Teraz zajmiemy Zaolzie.


Sami oddadzą jak przegrają.. proponuję od razu ruszyć na Kowno! ;D

Awatar Pet
Pet

hobbes napisał(a):
rouge napisał(a):
No to już po wojnie. Teraz zajmiemy Zaolzie.


Sami oddadzą jak przegrają.. proponuję od razu ruszyć na Kowno! ;D


Jedna bomba, ino zdrowa i wracamy znów do Lwowa.

Awatar hobbes
hobbes

Pet napisał(a):
hobbes napisał(a):
rouge napisał(a):
No to już po wojnie. Teraz zajmiemy Zaolzie.


Sami oddadzą jak przegrają.. proponuję od razu ruszyć na Kowno! ;D


Jedna bomba, ino zdrowa i wracamy znów do Lwowa.


proponuję w ogóle wrócić do granic sprzed 1657 roku! ..ile plenerów byśmy zyskali!!

Awatar jac123
jac123

hobbes napisał(a):
rouge napisał(a):
No to już po wojnie. Teraz zajmiemy Zaolzie.


Sami oddadzą jak przegrają.. proponuję od razu ruszyć na Kowno! ;D

Eeee tam, mi się marzy Polska od morza do morza ...



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar DAAD
DAAD

Ja już wiem kto zwycięży.
Znalezione na e-kwidzyn.





"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar Grisza
Grisza

hobbes napisał(a):
w czasach 'nowożytnych' to chyba z trenerów kadry najbardziej przypadł mi p. Engel - inteligentny, normalny, sprytny i znający się na sprawie - poleciał chyba przez sponsorów, którzy naciskali by grali ci z reklam, a nie ci z ławki..z tego co pamiętam w Korei..dobrze pamiętam?

Źle pamiętasz... wtopił beznadziejnie 2 mecze a potem wpuścił kilku z ławki, bo chciał pokazać, że lepszych nie miał i mu zrobili Ci gorsi psikusa w meczu o nic, więc wyleciał z posady. Jak dla mnie to Engel bardziej miał gadane niż na prawdę był fachurą, ale trzeba mu przyznać, że na MŚ się zakwalifikował, a potem się pogubił. Swoją drogą to on wybitnych grajków nie miał, na poziomie europejskim lekko powyżej średnim miał bramkarza i napastnika (Dudek i Olisadebe), w obronie miał niby solidnych graczy (Koźmiński, Wałdoch, Hajto), ale jak przyszło co do czego to pękli. Taktykę miał tak mało wyrafinowaną (długa na Kałużnego on zbija w dół i Olsasdebe albo pomocnicy próbuja zebrać to zbicie, a potem się zobaczy), że to co grają zawodnicy Smudy to jest taktyczno - techniczny poziom wręcz niebotyczny dla tamtej drużyny.
A teraz refleksja odnośnie meczu.
Gra na 3 defensywnych pomocników z Rosją to było świetne posunięcie, przy odrobinie szczęścia (10 cm po główce Boenischa w bok) byśmy ten mecz wygrali. Kiedy takie niuanse decydują to jest już na prawdę gra na wysokim poziomie europejskim. Mam wrażenie, że wszyscy, którzy uważają, że Smuda nie wie co robi cały swój kontakt z piłką nożną i wiedzę o niej czerpią z gier komputerowych.

Awatar hobbes
hobbes

Grisza napisał(a):
hobbes napisał(a):
w czasach 'nowożytnych' to chyba z trenerów kadry najbardziej przypadł mi p. Engel - inteligentny, normalny, sprytny i znający się na sprawie - poleciał chyba przez sponsorów, którzy naciskali by grali ci z reklam, a nie ci z ławki..z tego co pamiętam w Korei..dobrze pamiętam?

Źle pamiętasz... wtopił beznadziejnie 2 mecze a potem wpuścił kilku z ławki, bo chciał pokazać, że lepszych nie miał i mu zrobili Ci gorsi psikusa w meczu o nic, więc wyleciał z posady. Jak dla mnie to Engel bardziej miał gadane niż na prawdę był fachurą, ale trzeba mu przyznać, że na MŚ się zakwalifikował, a potem się pogubił. Swoją drogą to on wybitnych grajków nie miał, na poziomie europejskim lekko powyżej średnim miał bramkarza i napastnika (Dudek i Olisadebe), w obronie miał niby solidnych graczy (Koźmiński, Wałdoch, Hajto), ale jak przyszło co do czego to pękli. Taktykę miał tak mało wyrafinowaną (długa na Kałużnego on zbija w dół i Olsasdebe albo pomocnicy próbuja zebrać to zbicie, a potem się zobaczy), że to co grają zawodnicy Smudy to jest taktyczno - techniczny poziom wręcz niebotyczny dla tamtej drużyny.
A teraz refleksja odnośnie meczu.
Gra na 3 defensywnych pomocników z Rosją to było świetne posunięcie, przy odrobinie szczęścia (10 cm po główce Boenischa w bok) byśmy ten mecz wygrali. Kiedy takie niuanse decydują to jest już na prawdę gra na wysokim poziomie europejskim. Mam wrażenie, że wszyscy, którzy uważają, że Smuda nie wie co robi cały swój kontakt z piłką nożną i wiedzę o niej czerpią z gier komputerowych.


No wlasnie, daleki jestem od ocen poszczegolnych trenerow merytorycznie Po prostu uwazam (to moje prywatne odczucie) Engela za jednego z lepszych ktorych mielismy do tej pory. Historie z reklamami i sponsorami znam tez rozne.. i moze to jest klucz do tego "pogubienia sie" w Korei.. Tez jestem podbudowany na razie nasza reprezentacja.. ale watpliwosci zostaja.. ze na Rosjan musielismy sklecic srodek z 7-ma defensywnymi graczami! przy nie istniejacym praktycznie lewym skrzydle. jak sie ustawia przy np. Niemcach? albo Dunczykach.. no, ciekawe to bedzie.. Kuba z Piszczkiem i Lewym to troszke za mało - nie dlatego ze sa slabi, tylko ze do bólu czytelni. Mysle tez ze nasza "piętą" jest troche psychika - chłopaki ani trener nie grali do tej pory pod presją (eliminacje) wiec teraz dopiero przechodzą próby ogniowe. No trzymam kciuki za Smudę & Co.

Awatar Grisza
Grisza

hobbes napisał(a):
Tez jestem podbudowany na razie nasza reprezentacja.. ale watpliwosci zostaja.. ze na Rosjan musielismy sklecic srodek z 7-ma defensywnymi graczami! przy nie istniejacym praktycznie lewym skrzydle. jak sie ustawia przy np. Niemcach? albo Dunczykach.. no, ciekawe to bedzie.. Kuba z Piszczkiem i Lewym to troszke za mało - nie dlatego ze sa slabi, tylko ze do bólu czytelni. Mysle tez ze nasza 'piętą' jest troche psychika - chłopaki ani trener nie grali do tej pory pod presją (eliminacje) wiec teraz dopiero przechodzą próby ogniowe. No trzymam kciuki za Smudę & Co.

Dominiku graliśmy 5 defensywnymi zawodnikami w środku 3 pomocników i 2 obrońców. Co do nieistniejącego lewego skrzydła, to wiesz Hiszpania nie posiada w ogóle skrzydłowych, Niemcy w zasadzie z Portugalią też zagrali bez skrzydłowych. Ich rolę przejmują w takim ustawieniu albo pól-boczni pomocnicy (rzadko) albo boczni obrońcy (częściej), problem to dosyć czytelny w grze do przodu Boenisch. Ale trio z Dortmundu niby jest przewidywalne ale to oni robią dla Nas bramki na tym turnieju, więc nie ma się co tym specjalnie martwić. Po tym jak zareagowali wczoraj i wyrównali to się o ich psychikę nie boję, myślę, że nie pękną. Drużyny Smudy nigdy nie pękały, raczej umiały odwrócić coś czego teoretycznie nie powinny vide Widzew z Broendby w el LM, czy pamiętny mecz z Legią na Łazienkowskiej.

Awatar hobbes
hobbes

no ja wiem jak graja i Hiszpanie i ich kluby w lidze.. ale oni jakos kurna szybciej biegaja i sa bardziej wszechstronni.. Kwestia szkolenia? bo przeciez niemozliwe zeby oni jakos genetycznie byli uwarunkowani wydolnosciowo i talentowo o cholera uciekl mi mecz! Jeszcze jednej rzeczy sie boje.. ze przy pierwszym potknieciu beda chcieli wymienic Smude... i znowu dwa lata plecy i wszystko od nowa - bo to tez jest pewne przeklenstwo naszej reprezentacji.

Awatar MartaW
MartaW

implicite napisał:
Mnie się taki obrazek trafił: ...

bardzo ładny

W ogóle z tej okazji wiele radości mamy, o:



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar hobbes
hobbes

czy jest sie z czego cieszyc? ..straszna żenada :/

Awatar MartaW
MartaW

hobbes napisał:
czy jest sie z czego cieszyc? ..straszna żenada :/

Dla niezorientowanych:
to była gorzka ironia



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar MartaW
MartaW

implicite napisał:
Widzę Marto, że też prenumerujesz Press?

A co to jest Press? :o



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar bavarsky
bavarsky

hobbes napisał(a):
rouge napisał(a):
No to już po wojnie. Teraz zajmiemy Zaolzie.


Sami oddadzą jak przegrają.. proponuję od razu ruszyć na Kowno! ;D


Na Kowno?!? Napoleon właśnie prowadzi wielką koncentracyję wojsk Wielkiej Armii nad Niemnem, niebawem ruszamy! Może zrazu nie na Moskwę, ale celem pobicia 1. i 2. Armii Zachodniej gdzieś w okolicach Wilna.

Nawet prusacy tak odpowiadają:
"Wiem, że wojna w której bierzemy udział, jest sprzeczna z interesami Prus - powiedział do pewnego polskiego oficera pułkownik Ziethen z oddziału pruskich huzarów - ale w razie konieczności dam się porąbać na kawałki, walcząc po waszej stronie, gdyż wymaga tego żołnierski honor."
[za A. Zamoyski, 1812 Wojna z Rosją, Wydawnictwo Znak, Kraków 2007, str. 93-94]

Zresztą jenerał Johann Adolf baron von Thielemann, syn saksońskiego urzędnika, walczył w kampanii 1806-7, najpierw przeciw Francuzom pod Jeną, a następnie wraz z Napoleonem pod Heilsbergiem i Friedlandem. W kampanii 1812 był dowódcą 1. brygady z 7. dywizji kirasjerów IV korpusu rezerwowego, w której to walczył dzielnie Nasz -niepełny- 14. pułk kirasjerów płk Małachowskiego.

7 września 1812 roku podczas bitwy pod Borodino 1. brygada Thielemanna, rozłożona była na szpicy 7. dywizji kirasjerów, jen. dyw. Jeana-Thomasa Guillaume Lorge, przy czym sascy kirasjerzy Guarde du Corps tworzyli front, Zastrow środek, a kirasjerzy Małachowskiego tył.
100 metrów za 1. brygadą ustawili się Westfalscy kirasjerzy 2. brygady von Lepela [odpowiednio 1. i 2. regiment kirasjerów Westfalskich]
Do tego na prawo od 7. dywizji, ustawiła się polska 4. dywizja lekkiej jazdy Różnieckiego.

I cytacja ze wspomnień Małachowskiego:
„[…] Nadeszła piechota francuska, my zaś w największym porządku maszerowaliśmy do środkowej baterii: jużeśmy o 300 kroków od niej byli oddaleni, gdy przelatuje jenerał francuski, służbę adiutanta przy cesarzu pełniący, wołając do mnie: Pułkowniku, w imię cesarza, szarżuj natychmiast!. Odpowiedź moja była: Niech żyje cesarz! Naprzód! I w mgnieniu oka bateria była okryta moim żołnierzem. Rowy, które ją opasywały, nie były żadną zawadą; koń zdawał się dzielić zapał i sławę jeźdźca, dobywał sił ostatnich, aby z drugimi w zawody idąc, pierwszy przeskoczył. Tam pułk mój wziął przeszło 300 jeńców i jedną armatę zagwożdżoną, którą zaraz oddałem do kwatery cesarskiej.[…]”
Bielecki R., Tyszka A., Dał nam przykład Bonaparte Wspomnienia i relacje żołnierzy polskich 1796-1815, tom 2, Kraków 1984, s. 99.

Vive l’empereur!

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.