Awatar wojteh

aorta

wojteh 121

jesteśmy skromni, jednak mimo tego nawet my przyznajemy - Aorta nr1 mimo nielicznych wpadek okazała się sukcesem (polecam artykuł w najnowszej Polityce o nas, oraz wywiad z Nowym w Gazecie Polskiej)

tak czy inaczej nie zasypujemy jabłek w popiele i zaczynamy prace nad nr2

zwracam się wiec do wybitnych i tych tylko całkiem niezłych fotografów
jeżeli uważasz ze masz ciekawy material ktory warto pokazac w naszym biuletynie pisz na :
Info@aortamag.pl

zdjęcia powinny być okraszone textem( max 12tys slow lub 96tys znakow)

(na początek prosimy małe jpgi i max 10zdjec)

dodatkowo pojawia sie tematy numeru gdzie beda prace zbiorowe

tematy nr2 to:

1. stolice świata vs analogowy street
2. dzieci w obiektywie
3. tradycyjnie juz cycki (brany był również pod uwagę pomysł na pośladki, już po nadesłaniu licznych prac wybierzemy stronę, która będziemy publikować - przód lub tył)

termin nadsyłania materiałów: godzina 23.18 30 kwietnia

pierwszy numer można zobaczyć i pobrać pod adresem : aortamag.pl, aortamag.org

o popularności mogę powiedzieć ze wykupiony transfer w ciągu jednego dnia został wykorzystany … tyle było pobrań magazynu

http://aortamag.pl/

Odpowiedzi 121

Awatar hobbes
hobbes

no właśnie.. poziom edytorski przydałoby się podnieść

Awatar mgmkom
mgmkom

DAAD napisał(a):
mgmkom napisał(a):

W popiele to się gruszki zasypuje


Tak naprawdę to się zasypia gruszki w popiele, ale kto by dzisiaj to pamiętał.

Słuszna uwaga!
Etymologia: Dawniej, część pieca zwana popielnikiem, służyła także do przygotowywania różnych produktów żywnościowych, m.in. suszono w nim gruszki. Aby nie zwęglić jedzenia należało czuwać, nie przespać momentu, kiedy należy je wyjąć.
edyta: dodany LINK cytatu.

Post był edytowany 2012-04-16 21:47:34

Awatar jac123
jac123

dadanmafak napisał(a):
Oni napiali, ze robia analogowo od poczatku do konca a nie robia...wystarczy to zmienic i strona niech funkcjonuje do konca swiata, bede sie cieszyl bo malo tego jest na dobrym poziomie. Oczywiscie, ze robienie w ten sposob mija sie z celem na dluzsza mete - skanowanie samych odbitek...
Wojtek zrozumial, dyskusja sie zakonczyla. Ty nie przeczytales dokladnie lub nie zrozumiales i wyklad piszesz o przeszlosci...


Z tego co wyczytałem w tym nr AO to dosłownie napisali cyt. "Bohaterowie pierwszego wydania spędzili niezliczone godziny wdychając opary chemikaliów w ciemni fotograficznej, tworząc prezentowane w tym numerze prace."
Równie dobrze można mieć tu na myśli wywołanie filmu i na tym poprzestanie. Czy to nie będzie fotografia analogowa? Jak najbardziej będzie. Czy zrobienie slajdu to fotografia analogowa, jak najbardziej. Jak mam zaprezentować np. slajd w gazetce inaczej niż poprzez jego zeskanowanie? Jeśli ktoś poprzestanie na zrobieniu samego filmu (jak czyni wielu tu obecnych) tzn nie ma prawa nazywać tego fotografią analogową?



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar dadanmafak
dadanmafak

Nie bede po raz ktorys tlumaczyl o czym rozmawialismy i jak sie to skonczylo. Mysle, ze jest to wystarczajaco wyjasnione, jesli Tobie sie wydaje inaczej to trudno, nie mam misji polepszania kazdej dziedziny zycia. Ja juz glosu nie zabieram...

Awatar mgmkom
mgmkom

jac123 napisał(a):
Jeśli ktoś poprzestanie na zrobieniu samego filmu (jak czyni wielu tu obecnych) tzn nie ma prawa nazywać tego fotografią analogową?

Oto jest pytanie!
Przyznam szczerze, że jeszcze niczego nie wrzuciłem do galerii bo jestem na etapie odkurzania warsztatu ciemniowego nie używanego od kilku lat. Chciałem uczciwie podejść do sprawy i zaprezentować fotki zeskanowane z odbitek. Dla mnie fotografia analogowa to: film > wywołanie > powiększalnik > odbitka.
Czym różni się plik raw "wywołany" w komputerze od skanu negatywu "obrobionego" w komputerze? Tym, że od razu w aparacie nie było widać "jak wyszło"?
Żeby nie było, że ja taki ortodoksyjny. To tylko moje wyłącznie subiektywne zdanie. Nikomu nie bronię docierać do dobrej fotografii różnymi drogami: przez matrycę, skaner, negatyw, powiększalnik. Wszystkie drogi są dobre, jeśli efekt końcowy jest dobry. Ja po prosu lubię ciemnię.

Awatar hobbes
hobbes

jac123 napisał(a):
Z tego co wyczytałem w tym nr AO to dosłownie napisali cyt. 'Bohaterowie pierwszego wydania spędzili niezliczone godziny wdychając opary chemikaliów w ciemni fotograficznej, tworząc prezentowane w tym numerze prace.'


Jeśli tylko wywołują - to wdychanie oparów w ciemni jest ..ściemą filmów nie wywołuje się w ciemni i ciężko coś wdychać zamkniętego w koreksie DD no litości.. no.

Awatar conik
conik

czytam ten watek i paw mi sie do gardla cisnie...

w ciagu miesiaca wydalismy album (drukiem zeby bylo jasne ok 200 stron)
zlozylismy cos na ksztalt magazynu w postaci elektronicznej

nie powiem zeby to bylo cacko bo robimy bledy, osobiscie mam duzo pokory i w temacie fotografii i poligrafii i skladu...

dadan ...osobiscie zaproponowalem chlopakom zaproszenie Ciebie do naszego przedsiewziecia jako eksperta od printu... widze jednak ze twoja "analogowosc" jest delikatnie mowiac raczej niereformowalna...trudno

czasy mamy jakies takie malo analogowe...analne powiedzialbym i nie ma co sie oszukiwac...chocbysmy bardzo sie spinali to czysta analogowa fotografia umarla lub umiera... a to czy w jakis sposob sie da skozystac z jej dobrodziejstw..zalezy od tego kto ma jakie mozliwosci adaptacji...uwazam ze ao i ludzie z tym zwiazani to jakis kompromis...mozna z tego skozystac lub sie na to obrazac.


tyle z mojej strony

Post był edytowany 2012-04-16 22:27:12

Awatar mgmkom
mgmkom

conik napisał(a):
zlozylismy cos na ksztalt magazynu w postaci elektronicznej

Niezależnie od toczącej się tu dyskusji uważam, że zrobiliście kawał dobrej roboty
conik napisał(a):
czysta analoghowa fotografia umarla lub umiera...

Nie umarło malarstwo olejne, pastel, grafika warsztatowa, nie umrze fotografia

Awatar dadanmafak
dadanmafak

Konrad, albo faktycznie ja pisze w sposob w ktory jestem zle rozumiany albo faktycznie jakies absurdalne nieporozumienie roztrzasamy. Przeciez ja tylko 'wnioskowalem' o zmiane wyrazenia "od poczatku do konca wszystko analogowo"
Projekt mi sie podoba i zadeklarowalem swoja pomoc w miare mozliwosci.
Nie moge sie zgodzic na taki tekst jesli publikowane zdjecia maja widoczne dla mnie ingerencje w ps. I nie to, ze mam wykatkowy wzrok, zapewne wielu ciemniakow to zauwaza rownie szybko jak ja. To poprostu nieuczciwe. Cala reszta jest ok, ja baaaaaaaardzo niechetnie sie do czegos wlaczam bo czasu mam malo a rzeczy godnych uwagii jest jeszcze mniej. Tu i to mi sie podoba. Niech tylko bedzie tak jak jest, bez naginania.

Awatar DAAD
DAAD

mgmkom napisał(a): nie umrze fotografia


Jasne, że nie. Całe życie fotografowałem tradycyjnie. Wypasione lustrzanki cyfrowe kupiłem do chałtury. Do śmierci zostanę przy fotografii tradycyjnej.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar conik
conik

niech bedzie nieporozumienie..przepraszam i zapraszam do wojtka...on tymczasem trzyma za ryj sprawy organizacyjno formalne (tak jakos wyszlo) ja calosc wspieram technicznie od strony skladu, druku i co tam jeszcze sie wymysli

Awatar harry
harry

DAAD napisał(a):
mgmkom napisał(a): nie umrze fotografia


Jasne, że nie. Całe życie fotografowałem tradycyjnie. Wypasione lustrzanki cyfrowe kupiłem do chałtury. Do śmierci zostanę przy fotografii tradycyjnej.



Uff, zatem masz zamiar pociągnąć jeszcze trochę

Awatar harry
harry

conik napisał(a):
czytam ten watek i paw mi sie do gardla cisnie...

...w ciagu miesiaca wydalismy album (drukiem zeby bylo jasne ok 200 stron)
zlozylismy cos na ksztalt magazynu w postaci elektronicznej...



A można gdzieś zobaczyć/dostać/kupić ten album?

Awatar romek
romek

conik napisał:
ja calosc wspieram technicznie od strony skladu, druku i co tam jeszcze sie wymysli


Sorry, ale Swoje własne zdjęcia wypuściłeś we wręcz tragicznej jakości. A mogły by dupę urywać.

Post był edytowany 2012-04-16 23:22:03

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

hobbes napisał(a):
jac123 napisał(a):
Z tego co wyczytałem w tym nr AO to dosłownie napisali cyt. 'Bohaterowie pierwszego wydania spędzili niezliczone godziny wdychając opary chemikaliów w ciemni fotograficznej, tworząc prezentowane w tym numerze prace.'


Jeśli tylko wywołują - to wdychanie oparów w ciemni jest ..ściemą filmów nie wywołuje się w ciemni i ciężko coś wdychać zamkniętego w koreksie DD no litości.. no.


Poresztą wywoływanie filmu raczej nie śmierdzi i oparów nie daje.
Ja tam kiedyś w szale oblałem się w-41, wypiłem szklankę wódki i popiłem u-11 i tylko sasiad na mnie dziwnie spojrzał bo nagi wyszedłem na balkon na klatce schodowej.
Opary to dopiero przy technikach szlachetnych i to wysublinowanych.
Bzdura na rysorach z tymi chemiami z oparami. Rodinal można swobodnie pić.

Awatar jac123
jac123

RagnarokIII napisał(a):
Poresztą wywoływanie filmu raczej nie śmierdzi i oparów nie daje.

No nie wiem, nie wiem, ale w moim Kaiserku opary chemiczne swobodnie się wydostają poprzez górne wieko (tam gdzie kręcimy szpulką).
A chemia dość szkodliwa może być, szczególnie ta do C-41.

Jednym ze składników w C-41 jest - siarczan hydroksyloaminy (siarczan(VI) hydroksyloaminy) – nieorganiczny związek chemiczny będący solą hydroksyloaminy i kwasu siarkowego(VI).
Związek drażniący, rakotwórczy i silnie toksyczny. Otrzymywany przez zobojętnienie hydroksyloaminy kwasem siarkowym(VI).
Główne zagrożenia:
Działa drażnišco na oczy, drogi oddechowe i skórę. Środek toksyczny, działa drażnišco na układ nerwowy, powoduje w organizmie rozpad czerwonych ciałek krwi...



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

jac123 napisał(a):
C-41.


Ja tam pisałem o chemii BW, bo chłopcy chyba C-41 to w labie wołali.
W-41 to był wywoływacz uniwersalny do filmu i papieru, o takie sprytne ustrojstwo .
Co do reszty to białaczka mi nie straszna.

Awatar jac123
jac123

Czy Ty nie śpisz w OGÓLE?



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

jac123 napisał(a):
Czy Ty nie śpisz w OGÓLE?


E teraz to ja sypiam czasami.
Katar mnie męczy ciężko usnąć.
A Ty co nie śpisz?

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.