Awatar noritsu-koki

Babole przy wołaniu filmu.

noritsu-koki 67

Panowie, ostatnio coś takiego robi mi się przy wołaniu filmów. Znajduje się przy brzegu negatywu zwykle.



Wywoływacz rodinal 1:50, ten film akurat to trix, ale wcześniej to samo było na jakimś ilfordzie.

Moje pytanie jest następujące i usłyszycie je po naciśnięciu guziczka o tutaj:

guziczek z pytaniem



http://symbolicinteraction.wordpress.com

Odpowiedzi 67

Awatar cracusiac
cracusiac

ja z takim czyms tez sie spotykalem, radzilem sobie poprzez wstepne wyplukanie filmu w kapieli zwilzajacej. Byl swego czsu taki roztwor Fotonu, ktorego uzywalo sie po wywolaniu. Pomagalo. Dobrze tez bylo wstepnie wyplukac film w samej wodzie. To tez pomagalo.

Awatar Yoonson
Yoonson

temat ten był kilka razy omawiany na tym forum...
jeśli wybierasz rozwiązanie "nowy koreks" - to pamiętaj, że nie jest to sposób w 100% rozwiązujący problem, bo zagrożenie będzie zawsze, chyba, że kupisz koreks ze stalowym koszykiem (nikkor). przerobiłem kilka koreksów i nawet w Jobo takie purchle się mogą pojawić.
dlatego (dla mnie) rozwiązaniem było przejście na mieszanie ciągłe - zwłaszcza kiedy w koreksie ląduje ważny negatyw.
powodzenia

Awatar babcia
babcia

jesli ja moge cos dopisac, to ze purchle pojawialy mi sie tylko dlatego, ze nalewalam zbyt malo chemii, wiec teraz aby wywolac negatyw sredniego formatu wlewam 600ml i juz takich niespodzianek nie mam. Uzywam patersona i w zaleznosci jakiej chemii uzywam, ale przewaznie mieszam co minute przed 10 sek delikatnie odwracajac koreks do gory dnem.

Awatar januszM
januszM

Te plamy jakiś dziwne jak na purchle od szpuli. U mnie to były ciemne plamy na brzegu kadru. Tutaj są białe. Może to sprawka aparatu
Edit bo mi się jeszcze przypomniało.
Może też być sprawa wody przy płukaniu. Zobacz czy nie powbijały ci się jakieś paproszki do emulsji, powinna być bardziej szorstka w ty miejscu,
Ja tak ostatnio zepsułem dwa filmy. Teraz wodę do płukania najpierw przelewam przez filtr do kawy do karnistrów.

Post był edytowany 2012-04-03 09:12:16

Awatar Yoonson
Yoonson

a widzisz Babciu Kochana - to nie ma znaczenia, winowajcą są tutaj pęcherzyki powietrza, które przy specyficznej budowie szpulek osadzają się nie dopuszczając do powierzchni negatywu chemii.
ma to miejsce przy wywoływaczach, które a/. szybko pracują, b/. mają nieskie napięcie powierzchniowe (się zwyczajnie lekko pienią - jak czasami Yoonson na tym forum).
można oczywiście zaradzić a/. waląc obficie koreksem o blat, b/. mieszać delikatniej, tak by nie napowietrzać zbytnio r-ru
ale, ale... zawsze mogą się one (te purchle, pantofelki) pojawić.
niestety, o rety!

Awatar noritsu-koki
noritsu-koki

Zmiana koreksu mi nie zaszkodzi, szpulki w moim są naprawdę megakijowe, przez długi czas to tolerowałem, ale czas rzec stop, zwłaszcza po ostatniej walce z tym, żeby T-rix w ogóle chciał w nich zagościć.

Naprawdę winowajcami są pęcherzyki? To wołanie było wykonane dość pieczołowicie, bo mi zależało na tym filmie, stukania w blat było tyle co trzeba, aż powiększalnik podskakiwał (nie no, ubarwiam - z wyczuciem się starałem wszystko i ostrożnie, po każdej przewrotce bum).

W ogóle największa zagadka dlaczego do tej pory wszystko było gites, a dopiero od 3-4 filmów takie się atrakcje wyczyniają? I to w takiej ilości, że 3 klatki do kosza?

Pane Yonsoone, niech pan powie laikowi co pan rozumie przez ciągłe mieszanie? Że turlanie na rolkach, jak to gdzieś tu na forum widziałem?



http://symbolicinteraction.wordpress.com
Awatar Yoonson
Yoonson

mieszanie ciągłe to a/. przewrotki koreksu co 2,3 sek. b/. rotacja w przeznaczonych do tego koreksach..

a za tego

noritsu-koki napisał: Pane Yonsoone
masz po ryju...

Awatar Malczer
Malczer

noritsu-koki napisał(a):
...I to w takiej ilości, że 3 klatki do kosza?

Hm, chyba poprę tezę, że winne są brudne szpule.
Mam dwa koreksy, Krokus jest już tak zajeżdżony, że lepiej nie gadać, szpule się wyślizgały, że film wsuwam na dwa razy, nie kręcąc nimi w ogóle.
Ale zawsze są wypłukane, wysuszone.
Pomaga roztwór octu, podgrzany do 50°C, nie są potrzebne drogie środki.



Niemedialnie
Awatar Yoonson
Yoonson

ja czyszczę w chromiance

Awatar hobbes
hobbes

yoonson napisał(a):
ja czyszczę w chromiance


Ale Ty potem ją wypijasz z sokiem malinowym.. to się nie liczy..

Post był edytowany 2012-04-03 09:53:30

Awatar noritsu-koki
noritsu-koki

Malczer napisał(a):Hm, chyba poprę tezę, że winne są brudne szpule.
Mam dwa koreksy, Krokus jest już tak zajeżdżony, że lepiej nie gadać, szpule się wyślizgały, że film wsuwam na dwa razy, nie kręcąc nimi w ogóle.
Ale zawsze są wypłukane, wysuszone.
Pomaga roztwór octu, podgrzany do 50°C, nie są potrzebne drogie środki.


Ocet jest pod ręką, zawsze stosuję jako przerywacz, nie zaszkodzi spróbować.

yoonson napisał(a):
a za tego
noritsu-koki napisał: Pane Yonsoone
masz po ryju...


Czasem sobie tak myślę, że dobrze, że w tym kraju jeszcze chociaż wpie***l jest za darmo :P



http://symbolicinteraction.wordpress.com
Awatar Grisza
Grisza

noritsu-koki napisał(a):

Naprawdę winowajcami są pęcherzyki? To wołanie było wykonane dość pieczołowicie, bo mi zależało na tym filmie, stukania w blat było tyle co trzeba, aż powiększalnik podskakiwał (nie no, ubarwiam - z wyczuciem się starałem wszystko i ostrożnie, po każdej przewrotce bum).

Bo stukaniem nie dasz rady takim pęcherzykom, w innym wątku już ktoś kiedyś o tym pisał, że trzeba dosyć mocno obstukać dookoła z boków koreks najlepiej po fikołku i stuknięciu w blat pomiędzy kolejną turą mieszania i w ten sposób uwolnić się od bąbelków. Sprawdzone - na nowszym kaiserze - działa.

Awatar noritsu-koki
noritsu-koki

Malczer napisał(a):Hm, chyba poprę tezę, że winne są brudne szpule. (...)
Pomaga roztwór octu, podgrzany do 50°C, nie są potrzebne drogie środki.


Takie pytanie jeszcze - długo to moczyć tak?



http://symbolicinteraction.wordpress.com
Awatar Malczer
Malczer

Zalej, może nawet 60 stopni, 1:5, wystygnie - wylej, zalej jeszcze raz, zostaw na noc.



Niemedialnie
Awatar noritsu-koki
noritsu-koki

Mam ostatnio jakąś czarną serię, co nie wywołam filmu to coś spierdolę. Albo coś się spierdoli. Pardon my french, ale nieco wkurzony jestem.

Po wysuszeniu filmu dojrzałem na nim czarne plamki, które widać tutaj na skanie, w postaci białych robaczków (nie, to nie kurz). Wygląda to na jakąś awarię chemii. A może z filmem coś?

Wywojka D76 stock, film Rollei Retro 400s, przerwane octem, utrwalone Tetenalem Superfixem (przerobił jakieś 4-5 filmów, więc dla pewności czas 6min). Na koniec płukanka w wodzie z kilkoma kroplami Ludwika.





Co się stało? Co robić? Jak żyć?


EDIT

Właśnie zauważyłem, że kropeczki układają się w kształt... cyfer i symboli na papierze do którego przytwierdzony jest film. WTF? Teraz to już chyba nic naprawdę nic nie pomoże.



http://symbolicinteraction.wordpress.com
Awatar noritsu-koki
noritsu-koki

Wrzucę jeszcze crop ze skanu. Na całej powierzchni klaty jest jeszcz coś jakby nalot(?). Nie wiem, odpadam. Wiem, że kiedyś mi ktoś genialny na mieszkaniu zakręcił pokrętło od temperatury w lodówce do zera i na filmach osadziło się nieco wilgoci, jednak przy innych rolkach nie zauważyłem tego problemu, ponadto ten tu Rollei był w Rollei-Tubie.

Nic już nie wiem.

crop:



http://symbolicinteraction.wordpress.com
Awatar rbit9n
rbit9n

jakby uszkodzenia emulsji. może nawet jakby fabryczne.

Awatar noritsu-koki
noritsu-koki

implicite napisał(a):
Daj se kurna spokój z 400s Na innych klatkach miałem to samo, co Ty.


o.O Kilka propacków tego filmu zrobiłem, jeden jest jeszcze w lodówie. I dopiero teraz takie coś, yhh...

Czyli to raczej nie ja coś skopałem?

Post był edytowany 2012-05-09 13:20:56



http://symbolicinteraction.wordpress.com
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.