Awatar cichy70

kolodion, co jak z czym i dlazcego.

cichy70 139

Jako, ze matoł ze mnie kompletny językowo, a chętnie bym sobie porobił w kolodionie, czy ktoś może mi jak krowie na rowie, w punktach co, jak, z czym ?
wdzięczność ma, dla uczynnego dobroczyńcy, będzie niepomierna, chętnie wyrażona w ciechanach czy też innych nalewkach

Odpowiedzi 139

Awatar iczek
iczek

No, ale to moze FF trza poprawić, bo u mnie dziala pod FF (3.6.12)..?!
Pod IE8.0 tyż.... wiec nie widze tego blędu.. zrzuc prosze screena na priv...
Piotr



FotoPropaganda
Awatar dadanmafak
dadanmafak

to moze Iczek napiszesz jak sie robi kolodion...Ci co maja przyjechac na warsztaty i tak przyjada.

Awatar bolas
bolas

dadanmafak napisał(a):
to moze Iczek napiszesz jak sie robi kolodion...Ci co maja przyjechac na warsztaty i tak przyjada.


... jestem za
Szczególnie przydałoby się coś od strony praktycznej, zapewne wiele osób z naszego grona coś tam już kombinowało samemu, albo na warsztatach różnorakich, ale co z tego ... skoro np. ja tonę w praktycznym podejściu do poszukiwania tych dziwnych nazw w swym codziennym środowisku. Z gotowcem pewnie bym bez problemu powtórzył, bo samo oblanie, uczulenie, naświetlenie i wywołanie jakieś specjalnie trudne nie były, ale ... te włosy mi stają dęba jak widzę te nazwy w stylu tiosiarczany, żelazopotworki itp ...

Post był edytowany 2010-12-07 00:14:53



Łódź okiem przechodnia
Awatar AdamSoczewka
AdamSoczewka

iczek napisał(a):
z całym szacunkiem dla tego, kto przygotował ten opis, roi się w nim od błędów i wprowadza w błąd każdego czytającego.
Już sam tytuł i pierwsze zdanie jest błędne i nielogiczne, bo ambrotypia to jest jedynie rodzaj podłoża wykorzystanego w mokrym kolodionie. Nie jest to INNA nazwa tej techniki - skąd taka informacja!? Totalne pomieszanie pojęć i kategorii pojęciowych.

Kolejne zdanie to kolejne błędy - szyb nie czyści się rozpuszczalnikiem...! A już z pewnością, nie daje to pożądanych efektów...

Zanim opublikuje się cokolwiek, warto jednak poświecić temu więcej niż 5 minut czy nawet godzinę czasu.

Opis używanej chemii jest zbyt ogólny i nieprecyzyjny - należy podawać nazwy związków chemicznych, aby uniknąć pomylenia np. tiosiarczanu II z III itp.

Czasy wołania sa jakieś przedziwne, bo wołanie 1 minutę powoduje totalne wypalenie materiału i czerni na płycie nie będzie. Przyjęty czas to 10-15 sekund !


Mam prośbę do autora - proszę o poprawienie tego, bo z całej roboty wyszło coś nieciekawego i naprawdę amatorskiego.

pzdr i zapraszam na warsztaty
www.kolodion-warsztaty.pl


piotr biegaj, iczek


Drogi kolego...
Skoro tak dobry jesteś z technik to napisz swój własny tutek...
Nie zrobisz tego...
bo krytykować każdy potrafi a boli cię chyba bardziej to, że wreszcie ktoś napisał jak to zrobić i że twój monopol na warsztaty i kolodion się kończy.
Osobiście wole popracować ze Stanisławem Fitakiem jak dla mnie najlepszym praktykiem klasycznych technik fotograficznych w Polsce w ZPAF-e niż z Tobą
W twoim przypadku możesz wołać naturalnie swoje 15 sekund bo robisz w innych proporcjach Przyjęty czas ...haha
chyba ty go przyjołeś....
Bardziej wieże przepisom Edera z 32 roku potwierdzonym doświadczeniami Dederki...
A tak na marginesie.co do nieprofesjonalnego tekstu...
Profesjonaliści zbudowali Titanic, a amatorzy Arkę Noego...
Ciał Pa
Dziękujemy serdecznie akwizycji !

Awatar AdamSoczewka
AdamSoczewka

bolas napisał(a):
dadanmafak napisał(a):
to moze Iczek napiszesz jak sie robi kolodion...Ci co maja przyjechac na warsztaty i tak przyjada.


... jestem za
Szczególnie przydałoby się coś od strony praktycznej, zapewne wiele osób z naszego grona coś tam już kombinowało samemu, albo na warsztatach różnorakich, ale co z tego ... skoro np. ja tonę w praktycznym podejściu do poszukiwania tych dziwnych nazw w swym codziennym środowisku. Z gotowcem pewnie bym bez problemu powtórzył, bo samo oblanie, uczulenie, naświetlenie i wywołanie jakieś specjalnie trudne nie były, ale ... te włosy mi stają dęba jak widzę te nazwy w stylu tiosiarczany, żelazopotworki itp ...


Drogi kolego raczej bym nie liczył na to.
Kolega niestety próbuje zrobić wszystko by tajemy kolodion lub też ambrotypia bo to zupełnie różne sposoby obrazowania, dla niego nie, nadal pozostała jego core biznessem...
Jeśli się mylę bardzo chętnie podzieli się swoim przepisem
jeśli ktoś potrzebuje by mu rozpisać dokładne wiązania chemiczne , da się zrobić
podejrzewam że kurs u pana iczka kosztuje tyle co 100 płyt które wykonamy sami w domu i nauczymy się dokładnie jak co z czym i dlaczego...już na samym początku napisałem że technika bardzo wymagająca i bez praktycznego ugryzienia tematu nie da się zrobić dobrego kolodionu.

Post był edytowany 2010-12-07 13:14:46

Awatar AdamSoczewka
AdamSoczewka

czekam z niecierpliwością na dobry przepis ;]

Post był edytowany 2010-12-07 13:15:48

Awatar iczek
iczek

Dadan, bolas - opisów metody, techniki i chemii jest w sieci mnóstwo.
Jeszcze 4 lata temu w Polce zajmowało się tym kilka osób. Kiedy zaczynałem przygodę, znałem w Polsce 2 osoby. Obecnie, ilość kolodionistów wzrosła bardzo (jak i analogowców), ale artystycznie zajmuje się tym kilka osób w Polsce. Edukacyjnie jeszcze mniej. Jednym z bardziej znanych jest Marek Szyryk w Łodzi (Filmówka) i polecany już tutaj organizator warsztatów - Grzegorz Klemantowski, który jest maniakiem starych technik fotograficznych, miłośnikiem chemii i z pewnością wyjaśni co i jak.

Szczegółowy opis metody napisany profesjonalnie i rzeczowo, bez kardynalnych błędów merytorycznych i po prostu po ludzku znajduje się tutaj... wystarczy skorzystać z Googla:
http://besa.redblog.gazetalubuska.pl/mokre-kolodium-wersja-3/
Na tym blogu mnóstwo innych wiadomości.

Dziwie sie, że nie możecie znaleźć info w sieci, tego jest mnóstwo. Na Youtube są filmu z każdego etapu metody kolodionowej... polecam wszystkim jedyne i najlepsze forum poświęcone Wet Collodion http://www.collodion.com/ oraz stronę jego twórcy, uznawanego za najlepszego kolodioniste Quinna Jacobsona: http://studioq.com/
Wczoraj forum działało, ale widzę ze maja dzisiaj problemy z serwerem.
Tam jest WSZYSTKO. Po angielsku, ale strawnie i poprawnie.

Domorosłym specjalistom, którzy nie za bardzo mają pojęcie o czym piszą, ale chcą zabłyszczeć nie swoją wiedzą - mówmy dziękuje! Bo z rzetelnego forum zrobimy przypadkową zbieraninę niesprawdzonych wiadomości.

Tyle i zachęcam Was do podjęcia wyzwania jakim jest kolodion, nie dajcie się zastraszyć, że jest on skomplikowany... Jest kapryśny i to jego podstawowa... zaleta!

Post był edytowany 2010-12-07 13:23:49



FotoPropaganda
Awatar AdamSoczewka
AdamSoczewka

Gorąco zalecam drodzy koledzy mocno się zastanowić nad używaniem bromku kadmu i jodku kadmu...
który w pięknym opisie na wyżej wymienionym blogu występuje, jest to substancja mega niebezpieczna w moim opisie zastąpiona bromkiem i jodkiem potasu,że nie wspomnę o dostępności takowych substancji...

A tu cytat z tekstu który sam kolega podał ... "Po naświetleniu płytę wywołujemy poprzez polewanie wywoływaczem. Czas wywołania według Piotra Nowaka to minimum 30 sekund, a dłużej po prostu się nie wywoła, czyli płyty nie da się przewołać."

Mi jednak zarzucił że się wytrawi całkowicie ;]
Osobiście nie jestem wielkim specem od tej techniki i wspomniałem że jestem po kilkunastu próbach i dość ciekawych rozmowach z osobami które maksymalnie uprościły ten proces tak by można go wykonywać w domowych warunkach...
Wam natomiast drodzy koledzy ktoś w świadomy sposób przedstawia recepturę bardzo wymagającą i niezwykle niebezpieczną oczywiście czego odradzam!!!
Zarzucasz mi że posługuje się czyimiś recepturami a sam podajesz cytaty i specy z Filmówki...coś chyba jest nie tak...Zaprezentuj nam swój własny przepis bo chyba masz jakiś wyjątkowy że tak skrzętnie go ukrywasz ;]
Szkoda tylko że domorośli jak to piszesz specjaliści podają identyczny przepis jak na blogu wyżej
mój maksymalnie uproszczony...
Zabłyszczeć nie muszę bo nie robię zdjęć dla kasy ani nie uczę dla zysku...
Dziele się swoją wiedzą praktyczną i teoretyczną a na pewno nie dla poklasku bo moich zdjęć nie znajdziesz na każdym nędznym portaliku internetowych.
Po angelsku koledzy sobie poczytajcie ;]
I po tak cudownym i składny poprawnym komentarzu nadal nie wiemy jak to ten kolodion robi kolega iczek

Pozdrawiam

Post był edytowany 2010-12-07 15:00:45

Awatar janus
janus

Powodem, dla którego Cichy rozpoczął wątek, była znikoma dostępność literatury w języku polskim. Wiemy, że w internecie roi się od opisów techniki po angielsku, ale nie to jest tematem wątku.

Opis techniki pióra (klawiatury?) Adama niewątpliwie pozostawia sporo do życzenia, jeśli chodzi o sam odbiór tekstu. W kwestii merytorycznej nie wypowiadam się, bo się nie znam. Trzeba jednak oddać Adamowi sprawiedliwość i powiedzieć, że przynajmniej zrozumiał, dlaczego Cichy założył niniejszy wątek.

Robienie wiedzy tajemnej z rzeczy ogólnie dostępnych pachnie mi komuną i kojarzy się jak najgorzej. Szkoda, że nie mam więcej czasu, inaczej wziąłbym na tapetę parę angielskich artykułów i zrobił z nich jakieś opracowanie po polsku.

Z innej nieco beczki. Jak radzicie sobie Państwo z tą oto szufladą?



Czy macie właśnie taką, jak ta z Vedos, czy też posługujecie się czymś innym?

Awatar iczek
iczek

Janus - czy ja nie pisze po polsku? Mam wrażenie, że sobie dośpiewujesz swoje prawdy. Przecież podałem Ci źródła do polskich specjalistów. Napisz do nich. Pooglądaj trochę net i znajdziesz setki tekstów o kolodionie po polsku, czy ja mam inny internet od Twojego?
Wygląda to jak klasyczne zachowanie w sieci - niech mi ktoś napisze jak to jest, bo ja nie wiem lub nie umiem po angielsku. Najlepiej, specjalnie dla mnie opisać całą technikę kolodionową. Gdyby ktoś poprosił aby mu napisać tekst-przewodnik o wywołaniu filmu czarno-białego to byłbyś pierwszym, który by odesłał gościa do Google...
Tymczasem, niestety znalazł się ktoś, kto postanowił pójść na skróty i w jeden dzień poznał kolodion i go opisał. Cóż... i nie chodzi tutaj o żadną technikę tajemną - co za brednie... o kolodionie napisano więcej niż o jakiejkolwiek innej technice szlachetnej... jaka wiedza tajemna?!

No plisss... to wszystko jest dostępne, a tworzenie czegoś akurat pod to forum kończy się jak w przytoczonym przykładzie - zlepek półprawd.

W sieci jest wszystko o kolodionie po polsku, ja dałem Wam konkretne namiary na ludzi. Jesteś zainteresowany napisz do nich, a nie przyjmuj teorii spiskowych.


co do Twojego pytania... to nie jest szuflada. To jest Silver Bath Tank. Pojemnik na uczulacz. Wkłada się tam płytę po wylaniu kolodionu w celu uczulenia.
Nie powinien byc przezroczysty. To, co pokazałeś to jedynie wsad. Powinien być osadzony w drewnianej (najlepiej) obudowie, aby móc np. zapalić swiatło w ciemni w czasie uczulania. Proces uczulania (jak 90% podobnych procesów w fotografii) zachodzi w ciemności lub z wykluczeniem pewnych długości fal świetlnych.
Nie ma konieczności stosowania tego urządzenia, bo jest niestety bardzo drogie w USA... jest kilku producentów. Najlepiej korzystać ze zwykłej kuwety i nie zapalać swiatła lub używać świeczki. A dlaczego świeczki..?
Warto poszukac odpowiedzi... W sieci..



FotoPropaganda
Awatar janus
janus

Piszesz, że "Wygląda to jak klasyczne zachowanie w sieci - niech mi ktoś napisze jak to jest, bo ja nie wiem lub nie umiem po angielsku." Sorry bardzo, ale nie widzę nic niedorzecznego w tym, że ktoś prosi o wyjaśnienie po polsku, jeśli akurat nie zna angielskiego. Funkcja internetu, a tego Forum w szczególności, polega między innymi na wzajemnej pomocy. Lenistwo nie ma tu nic nie do rzeczy.

To miło, że podałeś nazwiska dwóch osób, które na co dzień brukają sobie na czarno paluchy, ale jedyny polski link, jaki wkleiłeś, już znamy, bo podano go parę postów wcześniej. Tak że polskich źródeł wciąż nie mamy zbyt wiele.

No tak. To nie jest szuflada. Ani trolejbus. To oczywiście Silver Bath Tank. Nie skleciłem tego obrazka w Fotoszopie, ale znalazłem go na wartościowej, jak sądzę, stronie Vedos.

Czytamy tam: "The silver bath tank will need to be light-tight, OR made of transparent red material (if one wishes to work with lights on while the plate is being sensitized)" = "Koreks do kąpieli srebrowej musi być światłoszczelny ALBO wykonany z czerwonego przezroczystego materiału (jeśli ktoś chciałby pracować przy zapalonym świetle w czasie, kiedy uczula się płytę)."

Nie zrozum mnie źle, nie kwestionuję tego, co piszesz, ale sam widzisz nawet na powyższym przykładzie, jak wiele jest niejasności dotyczących metody. Myślę, że polski tutorial z prawdziwego zdarzenia mógłby rozwiać sporo wątpliwości. Dlaczegóż Polacy nie mieliby napisać czegoś sami, zamiast ciągle posiłkować się tłumaczeniami?

Awatar iczek
iczek

To nie jest niejasność...
To jest doświadczenie.... tego typu tanków nie stosuje nikt mi pośród znanych kolodionistów... również na świecie... Są po prostu pomysły, które się nie sprawdzają w użyciu.

Za to działa kuweta w ciemni lub pojemnik zakryty czymś (drewniane pudełko). Podaje Ci więc rozwiązanie wynikające z codziennej praktyki.


Od początku o tym piszę, ale mam wrażenie, że nie jestem zrozumiany. Przecież podałem link do bloga z polskim tekstem... Czy to nie jest doskonały i precyzyjny opis? Nie lepiej poprosić o zgodę tamtego uczestnika warsztatów i skopiować to? Przynajmnie wie o czym pisze.
Ale już nie chce bić piany.

Jeśli ktoś naprawdę jest zainteresowany kolodionem i nie jest to jedynie chwilowa fascynacja fajnym obrazkiem, to idąc tropem całej "filozofii estetycznej technik szlachetnych" (bo moim zdanie to jest pewna filozofia), znajdzie co chce obecnie bez problemu. A ja chętnie pomogę każdemu, niekoniecznie w formie publicznej użerając się z prostowaniem błędnie podanych informacji



FotoPropaganda
Awatar cichy70
cichy70

iczek napisał(a):

Wygląda to jak klasyczne zachowanie w sieci - niech mi ktoś napisze jak to jest, bo ja nie wiem lub nie umiem po angielsku. Najlepiej, specjalnie dla mnie opisać całą technikę kolodionową.


No o to mi chodziło, żeby opisać albo podać linka,
najlepiej wiarygodnego, od kogoś kogo znam i mu ufam.
Ale dziękuję Ci Iczku za to, że mimo, iż się nie znamy, tak gładko zakwalifikowałeś mnie do pasożytów sieciowych. Pewnie masz rację.
Cóż nie znam języka, nawet z polskim miewam problemy, wiem wiem, trza się było uczyć, ale akurat świnie pasałem jak uczyli i jakoś tak mi nie wyszło.
W każdym razie dziękuję Ci za ten miły ton i słowa zrozumienia.
Życzę dalszych sukcesów w pozyskiwaniu klientów na warsztaty.
W myśl zasady:
Nie ma co proponować lepszych produktów, trzeba znaleźć głupszego klienta.
Pozdrawiam
robert

Awatar implicite
implicite

Temat kolodionu, jest i będzie długo, a może i zawsze, dla mnie terra incognita. Ale gdybym się kiedyś jął interesować tą szlachetną techniką, to z prośbą o pomoc zwróciłbym się raczej do Iczka, niż do Googli. Do dzisiaj zresztą nie nabrałem tego nawyku, dosyć niepokojącego, moim zdaniem, że jak się czegoś nie wie, to trzeba sprawdzić w Googlach. To kwestia uzyskującej coraz większą supremację etyki i etykiety zarazem: najpierw poszukać odpowiedzi w internecie, a potem dopiero pytać. Czyż to nie jest chore? Dla mnie jest. Tracimy w ten sposób rzecz cenną: dialog. Przestajemy rozwiązywać swoje problemy poprzez kontakt z człowiekiem i przechodzimy w interakcję z maszyną. Rzeczona etyka (i etykieta zarazem) zmusza przy tym do czynności niekiedy absurdalnych: obawa przed upomnieniem ze strony internautów nakazuje nam przez godzinę "guglać" w poszukiwaniu informacji, którą kolega z forum ma w głowie i podzieli się nią w pięć minut. Niepokoi mnie to bezkrytyczne zdawanie się na internet. To prawda, bywa on dobrym i szybkim źródłem informacji, ale coraz częściej traktujemy go jako jedyne źródło informacji. Przyznaję, że ciągle się zapominam. Kiedy się chcę czegoś dowiedzieć, najpierw sięgam po książkę, słownik lub pytam człowieka, a potem przypominam sobie, że cholera, przecież mogę to sprawdzić w internecie.



Wstęp do wątpienia
Awatar cichy70
cichy70

nie na darmo Jacek zostałeś moim ulubionym pisarzem.
Sam bym lepiej to napisał, ale mi się nie chce.
W końcu jestem pasożytem.
ps
częstuję Cię w takim razie w nagrodę,
łomżą niepasteryzowaną w beczułce

Awatar janus
janus

Masz oczywiście rację, Jacku i oczywiście jej nie masz.

Myślę, że dobrze jest rozgraniczyć sytuacje takie, jak powyższa, gdzie o rzetelną wiedzę (w języku polskim) jest raczej trudno (i wtedy pytamy Iczka) od sytuacji, gdzie przeglądarka aż eksploduje informacjami, jakich szukasz (i wtedy pytamy Gugla).

Gdybym, mając na ręce zegarek, siedział w towarzystwie Dalajlamy (wybrałem go jako przykład dla mnie wzniosły) nie zapytałbym go, która godzina, tylko po to, by nawiązać dialog z tak szlachetnym człowiekiem.

Muszę przyznać ze smutkiem - i w tym masz rację - iż od momentu, kiedy internet zagościł w moim codziennym życiu, chyba przestałem się uczyć.

Awatar czarek
czarek

A ja przestrzegam przed "wiedzą" internetową...



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar cichy70
cichy70

czarek napisał(a):
A ja przestrzegam przed 'wiedzą' internetową...

Ty zamiast się mONdrowac coś byś napisał konstruktywnego w temacie

Awatar bolas
bolas

Janus ten tank to wynalazek amerykański, spokojnie uczulanie można robić w kuwecie, tak robiłem na zajęciach i nie miało to żadnego wpływu na efekt finalny. Własnie szukam skryptu, który gdzieś miałem z opisem ... chętnie bym go tu wrzucił w całości, ale troszkę mi głupio bowiem nie ja go napisałem, a z szacunku pracy dla p. Marka Szyryka (PWSFTViT Łódź)u którego miałem okazję się uczyć tej techniki, myślę że wręcz nie mogę. Jak odkopię chętnie podzielę się detalami. Jednak sprawa w moim odczuciu sprowadza się głównie do problemu praktycznego zdobycia środków i składników, reszta jest dość prosta, przynajmniej w zakresie w jakim zetknałem się z ta techniką.



Łódź okiem przechodnia
Awatar czarek
czarek

cichy70 napisał(a): Ty zamiast się mONdrowac coś byś napisał konstruktywnego w temacie


Jam człek ciemny w kulodiunie...



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.