Awatar nord

Spowiedź powwszechna

nord 128

czy chodzisz do spowiedzi w pierwsze piątki miesiąca??

Odpowiedzi 128

Awatar czarek
czarek

I ja, z zaciekawieniem, obserwuję wątek. Żeby nie powiedzieć "śledzę" :->



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar Bruno
Bruno

nord napisał(a):
gdyby nie wielbłąd w avatarze..

a co do tematyki forum.. jesteś pewien tego co piszesz????

Tak mi sie wydaje. Zdarzaja sie watki o innej tematyce o offtopie nie wspomne, ale takich "wyspecjalizowanych" w innych dziedzinach nie kojarze.
Chyba zle mnie zrozumiales. Mi to lata czy ktos zalozy watek o spowiedziach czy o niebieskich migdalach. Dziwi mnie troche reakcja "towarzystwa", ale nie moj problem w sumie.
Ja nie chodze, bo po jakiego diabla mam chlopa, ktory siedzi w szafie swoimi problemami jeszcze obciazac...? Dziwi mnie natomiast reakcja duchownych gdy mowie "dziendobry".

Awatar nord
nord

sIc napisał(a):



Chyba zle mnie zrozumiales. Mi to lata czy ktos zalozy watek o spowiedziach czy o niebieskich migdalach. Dziwi mnie troche reakcja 'towarzystwa', ale nie moj problem w sumie.



a to pardon.. faktycznie inaczej to odebrałem.. a ten teges.. o dziwieniu.. mnie już nic nie zdziwi..

Post był edytowany 2010-07-14 20:20:25

Awatar cichy70
cichy70

a da dostałem z powrotem foto z lat 2002-2005 i idę sobie poczytać.
Czarek robię off-topa, ale płytka już się licytuje, dzięki za pomoc

Awatar implicite
implicite

cichy70 napisał:
Czarek robię off-topa, ale płytka już się licytuje, dzięki za pomoc

O fotografii? Na forum fotograficznym?



Wstęp do wątpienia
Awatar cichy70
cichy70

jzl napisał(a):
cichy70 napisał:
Czarek robię off-topa, ale płytka już się licytuje, dzięki za pomoc

O fotografii? Na forum fotograficznym?

sam widzisz Jacek jacy zboczeńcy na forum zaglądają

Awatar lolo
lolo

NIe spowiadałem się nigdy. Poza jednym przypadkiem, kiedy świadkowałem na ślubie kumpla. Wiedział o moim głębokim poważaniu dla kościola ale jednak chciał, żebym to JA był jego świadkiem. Zaimponowało mi to i mile połechtało próżność. Sowieso, wszedłem do konfesjonału i powiedziałem - "proszę pana, ja jestem niewierzący ale robię to dla przyjaciela. Dla niego to ważna sprawa. Spowiedź jest warunkiem dopuszczenia świadków do sakramentu. Co chce pan wiedzieć?" Ksiądz krótko odpowiedział - w zakrystii za godzinę. Poszedłem. Zapytał, czy nupturient jest wierzący - jasne, odpowiedziałem. Pan nie? Tak, ja nie ale nie ma to znaczenia - jeśli on wierzy i Pan wierzy, to i tak przed Bogiem wszyscy są równi. On patrzy na intencje, nie na formalności. Na to ksiądz, niech będą błogosławione dzieci jego, wyciągnął świstek, podpisał i powiedział "dziękuję". Głupia syuacja nastąpiła, kiedy po ślubie, zgodnie z rodzinną tradycją Młodzi i świadkowie poszli przyjąć komunię. No, ja też. Udzielał jej "spowiadający" mnie ksiądz. Nawet okiem nie mrugnął, zamarkował podanie hostii, wykonał jakiś nieokreślony gest i z całą powagą wygłosił stosowną formułę. Nie wiem do dziś, jak się nazywał. Wiem, że nadal uważam go za PRAWDZIWEGO księdza. W dalszej części życia, zatrudniłem się w bezpiece i to ja spowiadałem. Z różnych grzechów.



Jeśli Bóg jest wszechmogący to czy może stworzyć taki kamień, którego nie będzie mógł podnieść?
Awatar implicite
implicite

Moja historia zaczyna się podobnie: kumpel, którego nie widzałem od dwudziestu lat poprosił mnie... Ale dalej już nie jest tak porywająco. Poszedłem do spowiedzi, wyłożyłem sprawę i przyznałem się do konfuzji. Ksiądz albo miał refleks, albo był bardzo leniwy. Natychmiast przejął inicjatywę, wymienił jakieś grzechy, a mnie pozostało jedynie odpowiadać: tak, tak, tak. Po minucie było po sprawie. Do dzisiaj podziwiam sprawność z jaką zostałem "wyspowiadany" nie wyznając żadnego grzechu. Full serwis, ksiądz zrobił to za mnie.



Wstęp do wątpienia
Awatar rouge
rouge

nord napisał(a):
czy chodzisz do spowiedzi w pierwsze piątki miesiąca??


Spowiedź powszechna to część mszy świętej.

Awatar Tata
Tata

nie



Awatar zieloo
zieloo

Coraz dziwniejsze tematy na tym forum...

Awatar implicite
implicite

No dobra, przełamałem się. Zawsze chciałem o to zapytać. Jako, że nie mam odwagi założyć odrębnego wątku, więc pozwolicie, że się podepnę tutaj i zapytam: czy lubicie komedie romantyczne? A jeżeli tak to jaki to ma wpływ na fotografowanie?



Wstęp do wątpienia
Awatar nord
nord

jzl napisał(a):
No dobra, przełamałem się. Zawsze chciałem o to zapytać. Jako, że nie mam odwagi założyć odrębnego wątku, więc pozwolicie, że się podepnę tutaj i zapytam: czy lubicie komedie romantyczne? A jeżeli tak to jaki to ma wpływ na fotografowanie?



cykor

Awatar DAAD
DAAD

jzl napisał(a): czy lubicie komedie romantyczne? A jeżeli tak to jaki to ma wpływ na fotografowanie?


Ja nie bardzo lubię, stąd wielki wpływ na fotografię.
Uzasadnienie: gdy żona włącza telepatrzydło z komedią romantyczną rozcieńczam wywoływacz i utrwalacz by wywołać zalegające negatywy.
Silny związek przyczynowo skutkowy



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar czarek
czarek

Jeśli chodzi o komedie, to najchętniej Lederhosen.



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar Flawiusz
Flawiusz

bolas napisał(a):
Heh ja się nie wyspowiadałem nawet przed własnym kościelnym ślubem
Szepcąc jednocześnie po cichu 'Szatan, szatan 666'


777 - nowy lepszy szatan!



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar Jantar
Jantar

Jawohl!

Swoją drogą, dziwi mnie taka rzecz: na forum są nieraz wątki różne i różniste. I na ogół, nie ma specjalnych odzewów "anty", o ile - temat jest związany jakoś z wiarą/Kościołem. Przypadek?

Awatar zieloo
zieloo

W politycznym tez pisałem na nie

Awatar Pet
Pet

Do kościoła chodzę.

W pierwsze piątki kiedyś się spowiadałem, ale niestety od dawna nie kultywuję tego zwyczaju (za to post staram się utrzymywać w każdy piątek).

Lubię komedie romantyczne, ale nie mają one wpływu na moje fotografie (chyba).

Moja kolej:

Co wolicie: kaszankę czy smalec?

Awatar czarek
czarek

Pet napisał(a): post staram się utrzymywać w każdy piątek.


Ja też. Jako wegetarianin, co piątek umartwiam się, z obrzydzeniem wpierdalając schabowego, fuj.



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.