Awatar analogowiec

Prawa autorskie i ich łamanie...

analogowiec 75

Witam, czy ktoś z Was posiada jakieś konkretne doświadczenia w tej materii??
Właśnie odkryłem, że wydano album drukiem oraz na DVD zawierający zdjęcia m.in. mojego autorstwa,ale niestety bez mojej wiedzy i zgody .
Rozpatruję jak skutecznie i szybko rozwiązać tą sprawę.

Odpowiedzi 75

Awatar dzerry
dzerry

A wiesz, ze jak puscisz muzyke na weselu, ktore odbywa sie w restauracji, to powinienes odpalic dole na ZAIKS, bo w przeciwnym razie lamiesz prawa autorskie? Podobnie jesli na tym samym weselu wyciganiesz gitare i zaspiewasz popularna piosenke, to ZAIKS juz czeka na kolejne dole?

Uwzam, ze podchodzicie zbyt fundamentalnie. Zdjecie to tylko zdjecia. Nie kazde zdjecie jest z automatu natchnione magia fotografii. Zdjecie z NK uzyte bez pytania w folderze biura jest czystym chamstwem, jednak to nie jest zadna kradziez. Co taki autor traci?

Piszecie, ze nie pasujecie do obecnego swiata. Bład. Wasze wlasnosciowe postrzeganie praw autorskich jest wlasnie z tego swiata. Nawet nie zdajecie sobie sprawy, ile dziel kultury nigdy by nie powstalo, gdyby prawa autorskie mialy historycznie takie znaczenie jakie maja teraz. Chcesz by twoje prawa byly chronione? To chron je sam i szanuj swoje dziela. Chcesz sie nimi dzielic? Wiec sie dziel i badz konsekwentny!

Post był edytowany 2010-06-24 13:11:48



strawberryfields
Awatar Pietrek
Pietrek

Nie jesteśmy fundamentalistami. Należy zachować umiar- chcesz moje" dzieło"- zapytaj , po prostu, ja Ci prawdopodobnie je dam, ale zapytaj.
Nie cierpię wesel, ale jak działa zaiks wiem

Post był edytowany 2010-06-24 13:15:16

Awatar implicite
implicite

Przy okazji, nagrywając muzykę z radia łamiemy prawo, kradniemy, niewłaściwie używamy, etc.? Pytam jako meloman, który pasjami słucha koncertów w dwójce?



Wstęp do wątpienia
Awatar dzerry
dzerry

O ile nie podzielisz sie tym nagraniem poza krąg swoich znajomych, to nic zlego nie robisz.

Jakby co, to nie jestem zadnym prawnikiem :-) Interesuje sie tylko troche prawami autorskimi, a dokladniej zagrozeniami prywatnosci jakie plyna ze zbyt sumiennego egzekwowania tychze.

Post był edytowany 2010-06-24 13:22:24



strawberryfields
Awatar Pietrek
Pietrek

jzl napisał(a):
Przy okazji, nagrywając muzykę z radia łamiemy prawo, kradniemy, niewłaściwie używamy, etc.? Pytam jako meloman, który pasjami słucha koncertów w dwójce?

to trudny temat, zaraz zaczniemy gadać abonamencie rtv, który nie ma nic wspólnego z prawami autorskimi, o funkcjonowaniu zaiksu, o nagrywaniu dla celów własnych czy też komercyjnych. Zakopiemy się. Twórca musi z czegoś żyć by tworzyć, ale niestety wiążąc się i wikłając w systemy w celu zdobycia , powiedzmy, sławy, dostaje w zamian jakieś ułamki. To trudny temat. Ci, których stać wyzwalają si z systemu i robią to z niezłym skutkiem na własną rękę.

Awatar implicite
implicite

dzerry napisał:
O ile nie podzielisz sie tym nagraniem poza krąg swoich znajomych, to nic zlego nie robisz.

"O!" - że zacytuję klasyka.



Wstęp do wątpienia
Awatar rbit9n
rbit9n

Pietrek napisał:
...Twórca musi z czegoś żyć by tworzyć...


artysta głodny, jest o wiele bardziej płodny.

aha, pewien prokurator powiedział mnie, że zasadniczo ściągać można, byle nie puszczać w obieg dalej, zwłaszcza przez internety.

Awatar implicite
implicite

rbit9n napisał:
artysta głodny, jest o wiele bardziej płodny.

Nie mogę się zgodzić z twierdzeniem kol. R. Artysta głodny, jak każdy człowiek, myśli głównie o brzuchu. Artyście najbardziej służy bycie prześladowanym i cierpienie za sprawę.



Wstęp do wątpienia
Awatar Henry
Henry

jzl napisał(a):
Wytłumacz mi jednak, w jaki sposób - według prawa - stałem się właścicielem takiego zdjęcia? Nie ukradłem, nie kupiłem, nie dostałem w prezencie, a mam.


Nie stałeś się. Co najwyżej właścicielem egzemplarza utworu. Kserujac książkę stajesz się właścicielem książki czy kartek z kopią?
Broniącym "kradzieży" podam inny przykład - ktoś wchodzi do Twojego domu i widzi ładnie ułożóny przez Ciebie bukiet kwiatów - robi mu zdjęcie, a potem sprzedaje pocztówki. Ukradł wam ten buket? Nie - ale naruszył wasze prawa autorskie do kompozycji kwiatowej tworząc utwór zależny bez licencji i możecie żądać odszkodowania i wszystkiego co przewiduje prawo chorniące utwory autorskie (przykład autentyczny - pewna firma musiała zapłacić odszkodowanie za zdjęcie bukietu kwiatów zrobione na jakichś targach).

Awatar karczoch
karczoch

Henry napisał(a):

Nie stałeś się. Co najwyżej właścicielem egzemplarza utworu. Kserujac książkę stajesz się właścicielem książki czy kartek z kopią?
Broniącym 'kradzieży' podam inny przykład - ktoś wchodzi do Twojego domu i widzi ładnie ułożóny przez Ciebie bukiet kwiatów - robi mu zdjęcie, a potem sprzedaje pocztówki. Ukradł wam ten buket? Nie - ale naruszył wasze prawa autorskie do kompozycji kwiatowej tworząc utwór zależny bez licencji i możecie żądać odszkodowania i wszystkiego co przewiduje prawo chorniące utwory autorskie (przykład autentyczny - pewna firma musiała zapłacić odszkodowanie za zdjęcie bukietu kwiatów zrobione na jakichś targach).


zatem ukradł pomysł, czyli własność intelektualną, subtelna różnica w definicji przedmiotu kradzieży (jak już napisałem)



łapy precz od Trójki
Awatar dzerry
dzerry

Ukraść to mozna na przyklad projekt perpetum mobile, opatentowac pod swoim nazwiskiem i czerpac z tego dochod. Jak mozna ukrasc pomysl? Od tego momentu juz nie mozesz ukladac bukietu wg swojego pomyslu? To jest wykorzystanie pomyslu. Dlaczego wszyscy dajecie sie nabrac na te sztuczki semantyczne?

Post był edytowany 2010-06-25 14:30:14



strawberryfields
Awatar karczoch
karczoch

według własnego pomysłu możesz sobie układać setki bukietów, ale według zastrzeżonego wzoru, jedynie na użytek własny

naukowcy mają patenty, artyści prawa autorskie.. jednych i drugich okrada się tak samo, tylko ci druzy są mniej chronieni prawem.



łapy precz od Trójki
Awatar jarek
jarek

karczoch napisał:
według własnego pomysłu możesz sobie układać setki bukietów, ale według zastrzeżonego wzoru, jedynie na użytek własny

naukowcy mają patenty, artyści prawa autorskie.. jednych i drugich okrada się tak samo, tylko ci druzy są mniej chronieni prawem.

Bzdura i korporacyjny bełkot.
W dzisiejszych czasach absurdy doprowadziły nawet do handlu dwutlenkiem węgla.



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar dzerry
dzerry

Ta ochrona jest pozorna i wprowadza tylko niepotrzebne elementy do systemu wymiany dóbr. Patent to znacznie wiecej niz prawa autorskie do zdjecia. Ochrona dziel lezacych praktycznie na ulicy jest dla mnie po prostu niezrozumiala. Rozumiem ochrone praw do dziela pisarza, muzyka, czy nawet fotografa, ktory na przyklad potrzebuje ochrony przed nieuprawnionym uzyciem juz sprzedanych prac, ale ochrona zdjec wrzucanych w setkach kopii na bzdurne portale internetowe? Z jakiej racji?

Prawa autorskie przybieraja powoli monstrualne rozmiary i zaczynaja godzic bezposrednio w uzytkownikow. Kilkuset tysieczne odszkodowanie za sciagniecie kilku piosenek? Ograniczenie prawne konwertowania na inne formaty? (vide USA) Ciaganie po sadach, za przedstawienia oparte na Kubusiu Puchatku, do ktorego wylaczne prawa ma Disney? Monitorowanie calego ruchu w sieci w poszukiwaniu piratow? Takich absurdow jest coraz wiecej! Gdyby prawa autorskie istnialy za czasow Mozarta, do dzisiaj pewnie zagineloby wiekszosc jego dziel!

Post był edytowany 2010-06-25 15:50:56



strawberryfields
Awatar karczoch
karczoch

jarek napisał(a):

Bzdura i korporacyjny bełkot.
W dzisiejszych czasach absurdy doprowadziły nawet do handlu dwutlenkiem węgla.


jeżeli ktoś chce to kupować to proszę bardzo, są branże w których handluje się gównem (w dosłownym tego słowa znaczeniu)

jarek napisał(a):

Bzdura i korporacyjny bełkot.

nie mam ochoty wypisywać tutaj elaboratów o zasadności polityki koncernów multimedialnych lub jej braku, faktem jest że jako artysta chciałbym być uszanowany i jeżeli pozwalam na nieograniczoną dystrybucję, wymianę (jak zwał tak zwał) swoich prac, to bierzcie do woli, jeżeli natomiast mam inne podejście, każdy kto ma odrobinę szacunku do drugiego człowieka powinien to uszanować



łapy precz od Trójki
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.