Awatar kubajot

ilford perceptol a forsowanie?

kubajot 57

Dzień dobry.
Mam pytanie, forsowałem film ilford hp5 plus do iso1600. posiadam tylko wywoływacz ilford perceptol, no i nie potrafię znaleźć żadnych danych odnośnie tego procesu, może ktoś pomóc? mam 2 tekturowe pudełka po tym filmie jedno jest czarne, drugie białe, na czarnym w tabelce jest uwzględnione dla tego wywoływacza tylko iso 400(11min), a na białym tylko iso 250(13min) dziwne to trochę dla mnie, zawsze myślałem żę im większe iso tym sie dłużej woła?

Odpowiedzi 57

Awatar czarek
czarek

jzl napisał(a): [...] Prawdy rozumianej nie w sensie rzymskiego veritas, gdzie prawda jest czymś stałym i zamkniętym w swoim sensie


Chyba w winie?

[...] prawda jest dynamiczna


Jak wiemy, są trzy prawdy; którą masz na myśli?



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar Yoonson
Yoonson

czarek napisał(a):
Jak wiemy, są trzy prawdy; którą masz na myśli?


jest tylko jedna prawda - liczba 1

Awatar implicite
implicite

Ależ Czarku, one się wymieniają miejscami!

A mówiąc poważnie: veritas to prawda raz ustalona. Żyjemy w kulturze, w której dominuje właśnie prawda jako veritas. Grecy lepiej rozumieli, że nasze pojęcie świata nie może być sztywne i że winniśmy umieć kształtować je w odniesieniu do zmieniającego się świata.



Wstęp do wątpienia
Awatar czarek
czarek

Jak to powiedział pewien ...*:

Prawda nie jest kwestią semantyczną lecz egzystencjalną. Prawda to szok, nokaut. Pozna ją tylko ten, kto upada na ringu - a nie zewnętrzny obserwator.

* - tu chciałem napisać "mędrzec", ale obraziłbym go tym epitetem.



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar implicite
implicite

Aż taki ...* wtedy byłem? W gruncie rzeczy daleko mi od mędrca, choćby dlatego, że na głupotę reaguję agresją. Malczerowi w komentarzu do bloga przywoływałem przypowieść Seneki o kundlu obszczekującym wędrowca. Najlepszą rzeczą, jaką może zrobić wędrowiec, to zignorować szczekanie. Tymczasem ja zbyt często zniżam się do poziomu kundla i odszczekuję. A potem idę się upić, żeby udawać, że ten kac - to nie moralny.



Wstęp do wątpienia
Awatar czarek
czarek

"Mędrzec - jedyna istota w świecie, po mistrzowsku potrafiąca czynić swoją wiedzę bezuzyteczną."

"Mędrzec, to ostatnia osoba, której złożyłbym uszanowanie." [...]

"Mędrzec. Jak można szanować kogoś, kto miał czelność przestać być człowiekiem?"

Wobec powyższego, jakżeż bym śmiał nazwać Cię medrcem?



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar Grisza
Grisza

czarek napisał(a):
No dobra, jak chłop krowie :-) Widzimy światło wyłącznie wtedy, gdy padnie bezpośrednio na siatkówkę; czyli: a) gdy widzimy źródło światła, b) gdy światło odbije się od czegoś i padnie na siatkówkę. W przypadu, gdy światło przebiega nam nawet koło nosa, ale od niczego się nie odbija - nie widzimy go.

Dawno większej bzdury z pktu widzenia fizyki nie czytałem. Zasada Huyghensa dotyczy również fal EM w tym światła, stąd każdy kawałek przestrzeni przez jaką przelatuje światło jest źródłem nowej fali.

Awatar czarek
czarek

Znaczy widzimy światło, które nie wpada do oka?



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar Yoonson
Yoonson

oj Czarku, Czarku...
raz piszesz:
"(...)Bo światła, mówiąc w uproszczeniu, nie widać."
a zaraz potem:
"(...)Widzimy światło wyłącznie wtedy, gdy padnie bezpośrednio na siatkówkę(...)"

no to widzimy te światło, czy nie widzimy?

Awatar Grisza
Grisza

jak przelatuje obok to w każdym punkcie przez który przechodzi generuje we wszystkie strony falę która wpada potem do oka - zrób eksperyment weź wskaźnik laserowy poświeć obok twarzy.

Awatar implicite
implicite

Polecam książkę Ludwika Flecka, Powstanie i rozwój faktu naukowego. Flecka, na przykładzie pojęcia kiły bada nasze schematy myślowe i sposób rozumienia pojęć, wydawałoby się łatwych do określenia. Używacie, panowie pojęcia "światła" w różnym znaczeniu. Grisza podchodzie do światła par excellence fizycznie i traktuje je jako falę. Czarek, epistemologicznie, jako warunek widzenia. Uzgodnijcie panowie zeznania, to się porozumiecie.



Wstęp do wątpienia
Awatar Grisza
Grisza

epi co? nie rozumiem.

Awatar implicite
implicite

Epistemologia jest dziedziną zajmującą się warunkami możliwości poznania. Jej przedmiotem, najogólniej są sposoby na jakie możemy poznawać świat. To zresztą w Waszej dyskusji wątek drugorzędny, to po prostu mój filozoficzny łeb nakazał mi Was ponazywać i zaszufladkować. Chodziło mi o to, że używacie pojęcia "światło" w różnych znaczeniach i to poddaję pod rozwagę.
A tutaj Kopaliński w rzeczonym temacie.

Post był edytowany 2010-02-07 21:57:38



Wstęp do wątpienia
Awatar czarek
czarek

Grisza napisał(a):
zrób eksperyment weź wskaźnik laserowy poświeć obok twarzy.


Taki "eksperyment" potwierdzi tylko to, co powiedziałem; światło odbije się od drobinek kurzu czy pary wodnej i będziemy je widzieć. Żeby eksperyment miał sens, musiałby być przeprowadzony w idealnie czystej próżni.



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar Grisza
Grisza

tja takiej próżni nie ma

Awatar czarek
czarek

Dlatego widzimy np. łaskę pańską :-) Znaczy Pańską, a nie pańską, panie Grisza.



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar Grisza
Grisza

Taaaaa, ten poziom abstrakcji jest ponad moje zwoje

Awatar Yoonson
Yoonson

pamiętaj Czarku, że Bóg jest Absolutnie Obojętny i takie przymioty jak łaskawy, groźny, pamiętliwy, wybaczający są mu obce...
Alle!

Awatar viper1986
viper1986

Jedną rzecz mi wytłumaczcie: wyczytałem, że te rzekome 18%szarości dla szarej karty, zbliżone będzie do pomiaru dokonanego na wewnętrzną część dłoni. I tak: jestem na łące którą słonko oświetla równomiernie. Mierząc światło PADAJĄCE światłomierzem skierowanym na dłoń otrzymuje jakiś tam wynik, który choćbym poszedł 10metrów w lewo będzie taki sam. Z drugiej strony: mierząc na dłoń uzyskuje bardziej wiarygodny wynik, niż kierując światłomierz na śnieg.

Awatar czarek
czarek

Tomku, każdy bóg, a nawet Bug, jest takim, jakim go zrobią jego wyznawcy.



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.