Awatar janus

Za bary z barytem (zza baru)

janus 155

Dzien dobry. Zobaczylem ostatnio po raz pierwszy okiem w medrca szkielko niezbrojnym efekty wywolywania na papierze barytowym.

Jesli ktos zna w sieci jakis mikroprzewodnik po barycie, to mi uratuje zycie. No, moze przesadzilem, ale to gwoli stylu.

Dziekuje, pozdrawiam!

PS: Wlasnie umiescilem oczy na powrot w oczodolach, po tym jak zebralem je z podlogi. Przeczytalem kilka postow na Koreksie. Toz to cala osobna galaz wiedzy. Samo suszenie barytu przypomina rytualy godowe gadow kopalnych (ich skutecznosc mowi sama za siebie). Wiec nie jestem pewien, czy gra jest warta wyprawki (ewentualnie skora - swieczki). Hm...

Post był edytowany 2008-06-09 13:14:11

Odpowiedzi 155

Awatar petipua
petipua

przydają się do SZYBKIEGO suszenia emulsją do góry co jest jdenak dużą zaletą

Awatar mgmkom
mgmkom

dadanmafak napisał(a):
Uzywasz z sukcesem na blysk czy tylko opisujesz zalozenia producenta?
Mam podobna suszarke tylko pare razy wieksza...emulsja przykleja sie do bebna a jak sie czasem nie przyklei to i tak powierzchnia daleka jest od oczekiwanej. Oczywiscie beben jest w idealnym stanie i naciag szmaty odpowiedni.

Paręnaście lat na czymś takim suszyłem (trochę inny model). Trzeba było tylko pilnować ustawienia temperatury/termostatu i szybkości obrotów. Odbitki wychodziły idealnie, głównie papier cienki. Z kartonem bywało różnie. Emulsja nigdy mi się nie przykleiła.

Edyta: Papiery Fotonu, Forte Brom i Orwo. Inne wówczas to było finansowe szaleństwo.

Post był edytowany 2012-04-30 20:19:09

Awatar janus
janus

W zwiazku z tym, ze nie mam pewnosci, pytam:
Czy notoryczne pozostawianie papierowej odzwierzecej tasmy na marginesach odbitki moze miec negatywne skutki dla wlasciwosci archiwalnych tej drugiej?
Praktykuje ten proceder, bo jest mi latwiej (no i jest mi tez wiecej), ale prosze mnie poprawic, jezeli papierowa tasma moze moim odbitkom za dwadziescia lat zrobic kuku z przyczyn, ktorych teraz nie ogarniam.
Dziekuje.

Awatar rbit9n
rbit9n

nie znam się, więc napiszę.
ja mam taśmę z klejem roślinnym. ale go nie zostawiam. na wszelki wypadek.
kiedyś miałem z klejem kostnym, ale też nie zostawiałem. na wszelki wypadek.
jeśli bumaga będzie trzymana w suchu, to chyba nie powinno być problemów, gorzej jeśli trzymiesz zdjęcia w wilgotnej piwniczce. ale to chyba ogólnie nie jest dobre dla zdjęć.
zdravím!

Awatar janus
janus

To ciekawe.
Nie wiedzialem, ze jest roslinny odpowiednik tej tasmy i tez spelnia role.
Poka no to!

Nie no, wiadomo.
Wszystko jest trzymane w suchu, w pudelku po papierze, a kzada odbitka przelozona jest bezkwasowym pergaminem.

Nie chce mi sie tej tasmy odcinac, bo primo latwiej sie wtedy oprawia, a secundo mam dzieki temu wiecej zdjecia na zdjeciu, if you know what I mean.

Awatar rbit9n
rbit9n

coś jak tu. ja swoją kupiłem przypadkiem w sklepie dla plastyków. poszedłem po ołówek, a kupiłem dwieście metrów taśmy o szerokości 5cm za 19,90 zł. trzyma bardzo dobrze (tak dobrze, że wymaga dłuższego moczenia podczas usuwania). no i w przeciwieństwie do starej czechosłowackiej taśmy kostnej, nigdy mi nie pękła. no i nie śmierdzi.

Awatar janus
janus

Bardzo fajnie, dzieki za link.
Az 5 cm szerokosci kupiles?
To jakie Ty robisz powiekszenia?
:-O

Wymaga dluzszego moczenia, to jest ile?
Bo moj standard jest taki, jak przed chwila:
1. Ide z szyba do wanny i zlewam tasme wezem z goraca woda.
2. Wracam do komputera i cos tam pisze na AT przez 4 minuty.
3. Ide z powrotem do lazienki, jeszcze raz zlewam szybe goraca woda i praktycznie od razu sciagam tasme.

Awatar rbit9n
rbit9n

ja ją tnę na pół, rozumiesz. jak byłem w sklepie, to mieli jeszcze tylko czwórkę i szóstkę. czwórka sama za szeroka, a po przecięciu za wąska, tak mnie się zdaje, zwłaszcza do dużych papierów, a innych nie robię. natomiast szóstka... tak czy siak dwa i pół centometra do 30x40 trzyma fest.

jak długo? ciężko powiedzieć, bo ja spryskuję zimną wodą z kroplą ludwika, idę gotować kartofle, zapominam o taśmie i jak sobie przypomnę, że mam taśmę do zdjęcia, to ona już jest wyschnięta, więc znów spryskuję, idę jeść kartofle z kapustą...

Awatar janus
janus

Dzieki za przypomnienie, musze ugotowac fasole, bo juz sie moczy i moczy...

Tak, tez mi sie tak wydaje z tymi rozmiarami.

Swego czasu rowniez cialem wzdluz, ale jest to tak meczace, ze mi sie odechcialo i po prostu kupilem wezsza tasme.

Nic to, ide do wirtualnej Ikei, popaczec na ramy.

Awatar rbit9n
rbit9n

to tu mają dwójkę. mają też trójkę. także tego.

aha, w tym sklepie kupowałem matę i nożyk (obie rzeczy od OLFY). przesyłka zaginęła u kuriera, ale firma jest na tyle rzetelna, że przysłali mi duplikaty, także polecam.

Post był edytowany 2013-06-06 12:16:35

Awatar janus
janus

No, no.
Juz widzialem.
Tylko srebrna Strömby wchodzi w rachube, inne mi sie nie widza.
Zawsze mam satysfakcje, ze mieszkam w Poznaniu obok Ikei i mam blisko, bo ceny niemieckie mnie rozwalaja.
Ta sama rama kosztuje w Polsce 18 zyla, a w Niemczech 8 euro.
Phi!

A, ok, wezme to pod uwage.
Nozyk tez by mi sie przydal, bo ten, co mam, to zalosc.

Post był edytowany 2013-06-06 12:20:45

Awatar rbit9n
rbit9n

ja mam kołowy RTY-1/G do odcinania taśmy z odbitki:

jest on o tyle dobry, że nie strzępi kartonu, a dodatkowo technika cięcia powoduje, że krawędź jest zaokrąglono-wgnieciona.

mam też segmentowy do odcinania od szyby. oczywiście oba olfy. ten segmentowy to chyba a liceum będąc kupiłem, do celów modelarskich. swoją drogą to jeszcze mam dwa oryginalne zapasowe ostrza kupione razem z nożykiem.

ten drugi to olfa 18bt:

do zakupna w każdej ciastoramie za około 15 zbyli.

Awatar janus
janus

Bardzo smiesznie, bo oba zaprezentowane przez Ciebie utensylia spoczywaja akurat trzy metry ode mnie.
Olgi okazala sie szczesliwa posiadaczka obu.
:-)

Do samego odcinania zatasmowanych marginesow to ja mam gilotyne.
Kupilem ja na pchlim targu za piec euro i jestem z tego dosc dumny.
Ciesze sie, ze wreszcie byla okazja sie pochwalic.

Awatar rbit9n
rbit9n

jak mówią, najciemniej pod latarnią. przy okazji pozdrów Olgę. serdecznie.

u nas na pchlim targu mają tylko zardzewiałe kłódki i pstryczki elektryczki pamiętające jeszcze Piłsudskiego chyba.

Awatar janus
janus

Dziekuje i odsylam uklony w strone malzonki, Moniki oraz corki, Kingi.








(Ja mdleje, "Kind of Blue" ponad trzysta euronow kosztuje na ibeju, ide sprzedac ten caly gramofon w pipe!)

Post był edytowany 2013-06-06 13:37:37

Awatar Yoonson
Yoonson

mogę być pipą

Awatar rbit9n
rbit9n

janus napisał:
Dziekuje i odsylam uklony w strone malzonki, Moniki oraz corki, Kingi.








(Ja mdleje, 'A Kind of Blue' ponad trzysta euronow kosztuje na ibeju, ide sprzedac ten caly gramofon w pipe!)


bardzo dziękuję.

a skoro już o tym mowa, to napiłbym się piwa z pipy.

Awatar janus
janus

Nie, moj drogi Jubilacie...
Wczoraj wymienilem igle i gramofon idzie jak burza (moze powinienem przelaczyc z powrotem na 33?)

Jednak widze, ze zbyt wczesnie uderzylem w dzwon goryczy, bo "Kind of Blue" mozna bez trudu dostac w przyzwoitej cenie.

Jesli po cos ten gramofon jest, to wlasnie po to.
Zdaje sobie sprawe, ze pean nad ta plyta to szczyt banalu, ale nic nie poradze.
"Kind of Blue" pozostaje dla mnie muzycznym misterium i tworem doskonalym.

Awatar janus
janus

Azali gdybys raz choc tej pipy skosztowal, zaprawde powiadam Ci, zadnej innej pipy posiasc bys juz nie chcial.

Awatar rbit9n
rbit9n

alkoholfrei? chcesz mej zguby?

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.