Awatar usunięty

Prosze o rade!!!

usunięty 48

witam serdecznie.Ostatnia znalazlem sie na wsi u rodzinki i mieli aparat zenita 122,porobilem nim zdjecia i bardzo mi sie spodobalo,rzecz w tym ze jako poczatkujacy zamierzam kupic jakis aparat w tym stylu(bo nie podoba mi sie jak np.cyfrowa ustawia wszystko za mnie)tylko nie bardzo wiem jaki bylby najlepszy dla poczatkujacego tak do 200zl,prosze o jakas rade,czy sa lepsze opcje od zenita 122? z gory dziekuje i pozdrawiam

Odpowiedzi 48

Awatar Pete
Pete

Polecam Prakticę ponieważ mam ją od nowości, na niej nauczyłem się fotografować i służy mi do dziś i pewnie jeszcze mi posłuży. Pozdrawiam :-)

Awatar usunięty
usunięty

dnia 2007-08-24 17:54:58, użytkownik romek napisał(a):
o rany... nie zgodze sie kolezanki i koledzy jasne wzierniki pieknie ladnie ale to nie wszysko. t80 zostal stworzony z mysla o onanistach sprzetowych, kosztowal w skladnicy harcerskiej koszmarne pieniadze a canon chwalil sie ze aparat jest tak madry ze sam za ciebie zrobi zdjecie, a raczej chwialili sie tym jego posiadacze. i co wyszlo? aparat z kilkoma idiotycznymi programami, mozliwoscia podpinania hybryd af (super ale kto kupuje t80 z mysla o tych niezwykle drogich dzis obiektywach majacych wartosc raczej kolekcjorska) uznano ze manuala ekspozycja jest niepotrzebna, a nie... wroc mozna nastawic 3 czy 4 jakies dziwne czasy w trybie panoramowania. przyjaciolka wymienila go z t70 nie moglem wyjsc ze zdumienia ze ktos wypuscil takie cos. klasyczny przyklad jak z amatorskiej lustrzanki zrobic jeszcze bardziej amatorska lustrzanke, raczej unowoczesnienie kompletnej malpy t50 niz cos kreatywnego. (choc t50 do ciezko mi jest ocenic gdyz w porownaniu z pozostalymi T nigdy go nie uzywalem ani nawet nie mialem w rece) t70 niz t80oferowal fotografowi wiecej,ale...
nigdy do konca nie rozgryzlem tego aparatu jego obsluga jest nielogiczna i poczatki canona z 'guziczkami' zamias 'pokretel' sa w mojej opinii takie sobie. mozna tym aparatem robic zdjecia ale na temat swobody moglbym polemizowac. oba aparaty mozna kupic ponizej 100zl moze to atut... Jesli uparles sie na fd to za te pieniadze moge polecic ci AE-1P (koledzy na forum moga ci opowiedziec o tym aparacie wszystko czego bedziesz potrzebowal) badz mi np bardzo do gustu przypadl AV-1, fotografowanie na preselekcji przeslony i korekcja to dla mnie najwygodniejszy sposob fotografowania w wiekszosci sytuacji zdjeciowych, ale kwestia gustow i nawykow. bo dla kogos innego takie funkcje to moze byc wyrok skazujacy. aparat nie jest drogi i jak mowi moja siostra 'sliczniutki'


Oj nie popadajmy ze skrajności w skrajność, ja sam mam aparat który ma tylko preselekcję przysłony, i jedyne czego mi brakuje to właśnie matówka o dobrej rozdzielczości (bo jasnośćc jest w miarę, w miarę)

Jeźeli autor tematu miał do czynienia z zenitem to jeszcze nie zdaje sobie sprawy co to znaczy wizjer który "oka nie złamie"

Z sensownie wypasionych apartów o jako taki wizjeże dobre są wspomniane ricoh'y właśnie zero głupich, bajerówa sam miodzio.

Awatar rbit9n
rbit9n

dnia 2007-08-24 17:54:58, użytkownik romek napisał(a):
...mi np bardzo do gustu przypadl AV-1, fotografowanie na preselekcji przeslony i korekcja to dla mnie najwygodniejszy sposob fotografowania w wiekszosci sytuacji zdjeciowych...


Kurza fota, a mi do gustu przypadł AL-1QF, który podarowałem żonie i teraz go raczej nie odzyskam . Preselekcja przysłony i ostrzenie przy pomocy diod to taki luksus dla okularnika, że mnie czasem AE-1P mierzi. No ma jeszcze czasy (AL-1QF) nastawiane ręcznie od 1/15s do 1/1000s. Ale to już mniej ważne.

Awatar Homan
Homan

Wiecie co? Ja bym polecił na początek jednak np eosa 300 bzdurą jest mit o jego awaryjnosci sam miałem kilka eosów w tym dwie 300tki...ale porozdawałem w prezencie...i służą miło tam dokąd poszły...teraz mam jedną która słuzy mi od prawie dwóch lat a kupiłem uzywkę......mój brat też taką ma i słuzy mu od ponad 5 lat...bez najmniejszej awarii i oba są w ciągłym uzytku...puszka jest plastikowa ale nie delikatna nic nie peka i nie kruszy się...jesli wartością aparatu ma być jego cięzar i odpornosc na uderzenia to może lepiej zacząć od sprawdzenia głowy w ten sposób...nie jest to żaden automat a normalna lustrzanka z kilkoma programami i automatyką lub półautomatyką jak KAŻDA DZISIEJSZA LUSTRZANKA...do wyboru..chcesz automat masz automat chcesz manual przełączasz i masz całkowity manual...jest łatwy i intuicyjny i to dla każdego...co może być skomplikowanego w nastawianiu większości fukncji jednym pokrętłem??? to jest tak proste jak właczanie swiatła w łazience... koszt to w tej chwili od 90zł...i jest to apart młodszy od tego co proponujecie i obawiam się że więcej wytrzyma...niestety nikt jeszcze nie wynalazł wiecznej migawki...do tego mozna kupić przejściówkę na m42 i nie ma problemu z ostrzeniem wiem bo sam tego uzywam na codzień...koszt przejsciówki ok 40zł a więc za ok 140-150zł mamy zestaw i teraz tylko przypiać obiektyw jakiś na m42..są tanie i całkiem niezłe bo zgodzić się muszę że systemowe tanie obiektywy Canona to szajs...a dobre to koszt pow. 2000zł...
Ja uzywam canon eos300 z zeissowskim sonnarem 3,5/135...ale jest wiele fajnych i tańszych szkieł na m42 wystarczy zajrzeć na Allegro...REASUMUJAC:
Obsługa jest banalnie prosta, dobry pomiar swiatła działajacy z obiektywami manualnymi, parametry techniczne przewyzszajace wszytkie modele które polecacie choc przyznam że wiekszosć z tych aparatów to szlachetne i piekne "sztuki" ...sam posiadam Exę z 1957 roku i robię nią zdjęcia ale jej parametry wystarczyły mi na początek teraz trzeba czegoś więcej...eos z podpietym obiektywem na m42 (np) i ustawiany na tryb manualny to aparat w którym robisz wszytko ręcznie...czas, przesłona, korekta ekspozycji....wszystko ręcznie...mozna też uzywać preselekcji czasu...czasy są precyzyjne migawka lamelkowa bo polecanie aparatów ze szmatą to delikatnie mówiąc sabotaż...gumowy impregnat się utlenia i powstają mikrootwory widoczne pod swiatła które psują klatkę...lutro zamykające się delikatnie i nie powodujące wstrząsów ajk np w zenicie...92% kadru w wizjerze a nie 60 jak w zenicie... czego więcej trzeba? ano decyzji czy taki aparat mi się podoba, czy mi odpowiada...ale to juz decyzja uzytkownika...ja ze swej strony polecam takie rozwiazanie jako opcję zdecydowanie najlepszą z tu proponowanych ale to tylko moje zdanie...

Awatar Homan
Homan

dorzucę tylko jeszcze...mozliwosc multiekspozycji do 9 naświetleń jednej klatki...mozna robic ciekawe efekty...czy bardziej przydatny do nauki autobracketing...znawcy wiedzą co to jest ale dla początkujacego mozliwosc naświetlenia trzech klatek jednej "normalnie" drugiej prześwietlonej i trzeciej niedoświetlonej o zadane wartości Ev i potem sprawdzenie sobie jak to wyglada w efekcie to naukowo dosyć pomocne moim zdaniem

Awatar Lemek
Lemek

No a kolega już coś wybrał?
Bo jakoś tu głucho i nie wiem w końcu czyje argumenty pograły

Post był edytowany 2007-08-29 09:43:24



ja cóż... włóczęga niespokojny duch
Awatar danmacz
danmacz

romek napisał(a):
o rany... nie zgodze sie kolezanki i koledzy jasne wzierniki pieknie ladnie ale to nie wszysko. t80 zostal stworzony z mysla o onanistach sprzetowych, kosztowal w skladnicy harcerskiej koszmarne pieniadze a canon chwalil sie ze aparat jest tak madry ze sam za ciebie zrobi zdjecie, a raczej chwialili sie tym jego posiadacze. i co wyszlo? aparat z kilkoma idiotycznymi programami, mozliwoscia podpinania hybryd af (super ale kto kupuje t80 z mysla o tych niezwykle drogich dzis obiektywach majacych wartosc raczej kolekcjorska) uznano ze manuala ekspozycja jest niepotrzebna, a nie... wroc mozna nastawic 3 czy 4 jakies dziwne czasy w trybie panoramowania. przyjaciolka wymienila go z t70 nie moglem wyjsc ze zdumienia ze ktos wypuscil takie cos. klasyczny przyklad jak z amatorskiej lustrzanki zrobic jeszcze bardziej amatorska lustrzanke, raczej unowoczesnienie kompletnej malpy t50 niz cos kreatywnego. (choc t50 do ciezko mi jest ocenic gdyz w porownaniu z pozostalymi T nigdy go nie uzywalem ani nawet nie mialem w rece) t70 niz t80oferowal fotografowi wiecej,ale...
nigdy do konca nie rozgryzlem tego aparatu jego obsluga jest nielogiczna i poczatki canona z 'guziczkami' zamias 'pokretel' sa w mojej opinii takie sobie. mozna tym aparatem robic zdjecia ale na temat swobody moglbym polemizowac. oba aparaty mozna kupic ponizej 100zl moze to atut... Jesli uparles sie na fd to za te pieniadze moge polecic ci AE-1P (koledzy na forum moga ci opowiedziec o tym aparacie wszystko czego bedziesz potrzebowal) badz mi np bardzo do gustu przypadl AV-1, fotografowanie na preselekcji przeslony i korekcja to dla mnie najwygodniejszy sposob fotografowania w wiekszosci sytuacji zdjeciowych, ale kwestia gustow i nawykow. bo dla kogos innego takie funkcje to moze byc wyrok skazujacy. aparat nie jest drogi i jak mowi moja siostra 'sliczniutki'



Mimo że temat stary ,przeglądam i muszę stanąć w obronie t80. Posiadam go i jest to mój podstawowy analog, jedyna jego wada wg mnie to brak blokady ekspozycji i tyle.Programy wcale nie są idiotyczne , bo w praktyce sprawują się zadziwiająco dobrze, tak naprawdę pod tymi programami-znaczkami ktyją priorytety i przyslon i czasów, af z obiektywem ac 50 jest naprawdę szybki i celny, poza tym można podpinać wszystkie obiektywy z fd, gdzie także z manualami działa dźwiękowe potwierdzenie ostrości!!!.Aparat ma wyjątkowo dużą i jasną matówkę.Program naświetlania wg mnie działa najlepiej ze wszystkich aparatów jakie miałem,o dziwo jest bezbłędny - i za to cenię ten aparat.Muszę tylko kontrolować czy literka P nie miga w wizjerze, i to wszystko.

Awatar romek
romek

Matówka nie jest wg mnie 'wyjątkowo jasna i duża', co słyszy się z resztą o co drugim aparacie. Jest ok.
W kwestii rewelacyjnego działania AF pozostanę sceptycznym.
Na pewno sprzęt jest głośny. Moim zdaniem koncepcja tych aparatów nie broni się po latach.
Nie musisz stawać w obronie. To tylko moje zdanie. Nie dostrzegam skoku jakości w ustawiania aparatu na piktogram biegnącego ludzika lub 'P' i kontrolowanie czy coś nie zamruga w wizjerze. Mam inną definicję bezbłędności.
Pozdrawiam.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.