Awatar feurstick

jakie lubicie oglądać filmy ze względu na zdjęcia

feurstick 195

1. Powrót.
2. Nóż w wodzie
3.Osiem i pół
4. Ukryte pragnienia.

Czekam na wasze propozycje

Post był edytowany 2007-04-02 12:11:40

Odpowiedzi 195

Awatar usunięty
usunięty

1 CONVERSATION
2 KES
3 FRENZY
4 PICKPOCKET
5 MIDNIGHT EXPRESS
6 CONTROL
7 SIODMA PIECZEC
8 BLOW-UP
9 FABRYKA kIESLOWSKIEGO

Awatar rbit9n
rbit9n

fotografa wojennego można obejrzeć na stronie itvp z lektorem, jest trochę z tym zachodu, ale się da. niestety jak pisano wcześniej, z 1,5h zrobiła się niecała godzina.

Awatar rbit9n
rbit9n

izolde napisał(a):
Jaa, dlaczego jeszcze nikt nie wspomniał o filmie 'FUR' ze wspaniałą i najpiękniejszą Nicole Kidman....
trailer


prawda czasu, prawda ekranu, jak zwykł mawiać reżyser Zagajny (a może to był asystent Chrostowicz?).

wczoraj oglądaliśmy z Żoną film pt.: Futro: portret wyobrażony Diane Arbus (Fur: Imaginary Portrait of Diane Arbus, An (AKA Arbus / Imaginary Portrait of Diane Arbus, An / Futro: Portret Diane Arbus / Fur) (2006)) i dwie rzeczy wybitnie zwróciły moją uwagę (może byłoby więcej, gdyby nie wyborny Egri Bikaver z winnicy pana Hagymasi Jozsef'a (właśnie ten). ale nie przynudzając o węgierskich fermentach przejdę do rzeczy.

pierwsza sprawa, to scena w której Diane ładuje film do rolleiflexa, zwróćcie uwagę na migawkę.



sprawa druga, to scena w której Alan Arbus wiesza wywołane filmy, zbliżenie na negatyw i widzimy... no zobaczcie sami i pomyślcie czy w latach 60-tych ubiegłego wieku były takie filmy.



a tu to samo, tylko wyżyletkowane (na jednym filmie)



jeśli nie mam racji i ktoś z Koleżeństwa mnie udowodni, że w latach 60-tych był Tri-X 400, to zjem papier zabezpieczający razem z rolką i popiję utrwalaczem.


ps. jest i trzecia. mąż Diane, w/w filmy wyciągał suche (sic!) ze szpuli koreksu (metalowego, bardzo elegancki, swoją drogą) i owe suche filmy wieszał na klamerkach przy podświetlarce, jakoby do suszenia.

Post był edytowany 2009-04-03 11:28:15

Awatar FlatEric
FlatEric

Podobna podróż w przyszłość ma miejsce na przykład w niedawno puszczanym "Byliśmy żołnierzami" - w roku 1965 fotoreporter używa czarnego nikona F. Typ aparatu wprawdzie właściwy, ale kolor wyprzedza epokę o sześć lat.

Pzdr

Grzesiu



Gdy wicher się zrywa...
Awatar janus
janus

Brawo, Piotrze! Gdybym był władny, na pewno zatrudniłbym właśnie Ciebie jako Najwyższego Inspektora Wszechrzeczy. Ale nie jestem, więc mogę jedynie wirtualnie wyrazić szacunek i podziw. To tyle z okolic wigilijnego tygodnia Wielkiej Nocy.

Awatar rbit9n
rbit9n

ach Drogi Marcinku, słowa pochwały wystarczą. w sumie niby nic, ale to jest lepsze niż w starych filmach suszenie barytu na sznurku.

dziękuje za życzenia i na wzajem i wesołego króliczka (koniecznie z Playboya, takiego dla kowboja).

Awatar Grisza
Grisza

Tri-X was released in 35mm and 120 in 1954. tako rzecze Wikipedia, ale czy te filmy tak wyglądały to inna bajka

Awatar romek
romek

w latach 60tych byla juz podobno wersja o czulosci 400.

EDIT: Z reszta ten film to wlasciwie tylko taka opowiastka, nie jest to przeciez zaden film biograficzny, jak sama nazwa wskazuje 'portret wyobrazony', jezeli ktos chcialby dociekac w sprzet i tego typu rzeczy to dowie sie ze Diane dostala od swojego meza leice i nia zaczynala robic zdjecia, dopiero pozniej przesiadzie sie na srednioformatowe yashici a jej zamilowanie do rolejfleksa nastapi dlugo dlugo potem.

Post był edytowany 2009-04-03 15:52:29

Awatar janus
janus

No właśnie o to chodzi, że pan Internet nie potwierdza tej wersji. Wypada raczej sądzić, że w latach sześćdziesiątych czterysetki Triksa jeszcze nie było.

Awatar Grisza
Grisza

A oto co wyszukałem w oficjalnych materiałach kodaka : Introduced November 1, 1954 as TRI-X roll film in 135 and 120-sizes(..). Originally available in ASA daylight 200 and Tungsten 160-speed, the film was modified once, in 1960. It is now available in 320 and 400-speed and continues to use the same D-76 processing that it used in 1954.

Awatar janus
janus

No właśnie.

Awatar romek
romek

w latach 60tych kodak trix 400 byl. Czego nie wyklucza oczywiscie to co wkleil grisza. Wygladal jednak calkiem inaczej niz na filmach.
Jak ktos chce czasem na ebaju mozna dostac nienaeksponowane egzemplaze do kolekcji, w ladnym zielono-zolto-czarnym pudeleczku. Napis na perforacji jest jednak inny, Kodak Tri-X Pan TX lub TXP. Oznaczenia na filmie "kodak 5063" dla 400tx formatu 135, "kodak 6043" dla 400tx formatu 120 i "kodak 6049 dla kodaka 320txp formatu 120 lub 220. Ciekaw jestem czy w ogole 320txp byl wtedy dla malego obrazka, skoro robert frank uzywal w tamtych czasach kodaka super-xx i wlasnie kodaka tri-x 400. sty-ko-we-czki.

Post był edytowany 2009-04-03 17:20:51

Awatar janus
janus

Oj, w takim razie biedny Rbit, kobyłka u płota. Słabo widzę dziś jego wieczerzę.

Awatar rbit9n
rbit9n

film filmem, sprzęt sprzętem, ale ładowanie aparatu z otwartą, a do tego zaciętą migawką, to lekka przesada.

co do tri-x'a, to znalazłemtaki pedeef, ale na kiedy on jest datowany to nie wiem (jest niby grudzień 1981, ale nie wiem, czy kiedyś były takie same kody na ulotkach). myślę, jeszcze tak, że skoro był wtedy tri-x 400, to po co żyletkowali czułość na dwóch filmach? czyżby ktoś się zorientował?

a z linku Griszy nie wynika, że był, wprost przeciwnie.

a tymczasem, na kolejowym szlaku

Post był edytowany 2009-04-03 19:49:28

Awatar jasio
jasio

O.. interesujący wątek. Pamiętam, że kiedyś duże wrażenie robiły na mnie zdjęcia Sachy Viernego do filmów Greenawaya, wizje rozkładu z "Zet i dwa zera" pamiętam do dziś, ale to było z dziesięć lat temu więc nie wiem jak zareagowałabym na to dzisiaj... Wtedy podobała mi się też muzyka Nymana, który zrobił później muzykę do "Jestem" D. Kędzierzawskiej, która raczej przeszkadzała niż pomagała w odbiorze za to pasowała do mz mocno przesłodzonych zdjęć. W ogóle nie lubię w filmach kolorowych fitrów i cudowania na siłę. Wyjątkowo przedobrzone były np. zdjęcia do filmu o św. Faustynie. Przy dziesiątym kadrze z chmurami we wszystkich kolorach tęczy opuściłam kino, przez co średnia wieku na pustawej widowni znacznie się podniosła

Awatar rbit9n
rbit9n

jasio napisał(a):
...wizje rozkładu z 'Zet i dwa zera' pamiętam do dziś, ale to było z dziesięć lat temu więc nie wiem jak zareagowałabym na to dzisiaj...


sprawdzałem ostatnio. reaguje się dobrze.

Awatar rafaln70
rafaln70

Fragment fotografa niedzielnego o Tri-x " Być jak Ansel Adams "
" Zacznijmy od tego, że wiele osób nie używało filmu, który myślało, że używa. Brzmi niezbyt jasno? Spieszę sklaryfikować - Tri-X to tak naprawdę dwa filmy. Pierwszy to Tri-X 400, oznaczany jako TX, można dostać w małym obrazku i średnim formacie. Nie jest to film, którego używał Adams. Z powodów, które na wieki pozostaną zagadką, Kodak postanowił zupełnie innemu materiałowi również nadać nazwę Tri-X. Ten z kolei miał czułość nominalną ISO 320 i można go było kupić w średnim formacie (zarówno 120, jak i 220) jako Tri-X Pro, czyli TXP, i w arkuszach do wielkiego formatu jako TXT. Są to dwa zupełnie różne filmy z różnymi krzywymi charakterystycznymi i odmiennymi właściwościami. Więc mimo najszczerszych chęci nikt, kto próbował zeswatać HC-110 z filmem TX 400, nie używał kombinacji polecanej przez Adamsa. "



śnię o melonie, śpię na peronie pod wiatr
Awatar rbit9n
rbit9n

cóż, czas namoczyć taśmę i szpule wygotować w stężonym fluorowodorze. co za sromota, ech.

pozostaje jeszcze pytanie, czy rolleiflex też robi dwa trójkąciki jak hasselblad? dla ułatwienia dodam, że są widoczne od strony napisu kodak.

swoją drogą, ciekawe, dlaczego tak trudno znaleźć w sieci informacje o tri-x 400.chyba, że już zdziadziałem i nie umiem szukać.

Awatar romek
romek



mmm, roleiflex nie robi takich krawedzi.

Awatar rbit9n
rbit9n

Romek, to twoja dziara? fajna, ale chyba wolałbym ORWO NP22.

do tej pory czepiałem się tylko filmów wojennych, ale widzę, że filmy o fotografach to też łakomy kąsek.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.