Awatar Progressiw

cyfra - analog

Progressiw 53

Opiszcie największe zalety aparatów tradycyjnych,a czego nie mają aparaty cyfrowe.

Odpowiedzi 53

Awatar Jurek
Jurek

Dla mnie osobiscie najwieksza zaleta analoga jest to ze mi sie nie nudzi.

5 lat temu, tuz przed narodzinami kolejnego potomka (to znakomity moment, zeby przekonac nasza lepsza polowe na odswiezenie arsenalu) wydalem majatek na lustrzanke cyfrowa. To byla nie tylko dobra cyfrowka \-\- to byl w ogole najlepszy aparat jaki mialem w zyciu. Czekalem na ten moment, kiedy wreszcie nie bede musial wydawac kasy na filmy i bede mial pelna kontrole nad zdjeciem (kolor). Cieszylem sie nia jakies 2 - 3 lata. Pomijajac notoryczne zaleglosci w wywolywaniu setek zdjec, zwyczajnie mi sie znudzila.

Ktorejs niedzieli wyciagnalem z szafy swojego starego Nikona F70 i dalem go pierworodnemu. Poprosilem go tylko o pare klatek na filmie (cz-b) dla mnie.

Miesiac pozniej kupilem F100 dla siebie.

Za kolejne 2 miesiace mialem juz ciemnie.

Dzis cyfrowka sluzy mi tylko do allegro.



Simple Money Planner
Awatar Jurek
Jurek

michalwrobel napisał(a):
Przy okazji pytanie do szanownych forumowiczów. Bardzo lubię lustrzanki z dobrym wizjerem. Mój OM2 wysoko postawił poprzeczkę. Czy jakikolwiek małoobrazkowy cyfrak zbliżył się już chociaż do tego poziomu ?


Nie znam OM2, ale tradycyjnie Nikony maja jasne i wygodne wizjery. Nie wiem jak te najtansze modele, ale na pewno od D80 wzwyz jest bardzo dobrze.



Simple Money Planner
Awatar michalwrobel
michalwrobel

Jurek napisał(a)
Nie znam OM2, ale tradycyjnie Nikony maja jasne i wygodne wizjery.


Cześć.

Porównywałem Olympusa (lata siedemdziesiąte) z kilkoma innymi pełnoklatkowymi lustrzankami i wyniki są następujące:
- EOS 1N - mniejszy, ciemniejszy
- EOS 1DS - podobnie jak 1N
- EOS 5D - sporo gorszy od poprzednich
- Bronica ETRS (MF) - ciemniejszy, mniejszy

Nie robiłem porównania z pełnoklatkowymi Nikonami ale to nie moja liga cenowa...

Porównanie z cyfrówkami z małymi matrycami wypada dla nich tragicznie. Można nabawić się jakiejś traumy. Ogromny, jasny, bardzo wygodny wizjer OM robi z nich mielonkę.

pozdrawiam.

Awatar hobbes
hobbes

michalwrobel napisał(a):
Jurek napisał(a)
Nie znam OM2, ale tradycyjnie Nikony maja jasne i wygodne wizjery.


Cześć.

Porównywałem Olympusa (lata siedemdziesiąte) z kilkoma innymi pełnoklatkowymi lustrzankami i wyniki są następujące:
- EOS 1N - mniejszy, ciemniejszy
- EOS 1DS - podobnie jak 1N
- EOS 5D - sporo gorszy od poprzednich
- Bronica ETRS (MF) - ciemniejszy, mniejszy

Nie robiłem porównania z pełnoklatkowymi Nikonami ale to nie moja liga cenowa...

Porównanie z cyfrówkami z małymi matrycami wypada dla nich tragicznie. Można nabawić się jakiejś traumy. Ogromny, jasny, bardzo wygodny wizjer OM robi z nich mielonkę.

pozdrawiam.


Nie fetyszyzowałbym wizjerów.. czynnik wygody pracy - do rozpatrzenia rzecz jasna, ale bez przesady. Np. mnie się lepiej pracuje z Minoltą XG-M niż z OM-2n mimo, że minolta ma mniejszą matówkę (chociaż jaśniejszą!)

Awatar Pet
Pet

hobbes napisał(a):
mnie się lepiej pracuje z Minoltą XG-M niż z OM-2n mimo, że minolta ma mniejszą matówkę (chociaż jaśniejszą!)


Tu się dzieje lekka manipulacja! Miałem okazję porównać wizjerki w XD-7 i OM-1 i faktycznie ten w Minolcie o wiele fajniejszy (i jaśniejszy) niż w Olympusie, choć ciut mniejszy... ale... i tak oba biły na głowę klarownością wizjery we wszystkich aparatach cyfrowych, w które dane mi było zaglądać... z tym, że do współczesnych flagowych lustrzanek Canona i Nikona oka nie wsadzałem.

Post był edytowany 2012-05-11 13:35:13

Awatar hobbes
hobbes

bardzo ładnie (i lepiej od OMki) prezentuje się też wizjer Canona A-1; ale dalej są to raczej niuanse ergonomii pracy.. niż funkcjonalność.

Awatar Pet
Pet

hobbes napisał(a):
bardzo ładnie (i lepiej od OMki) prezentuje się też wizjer Canona A-1; ale dalej są to raczej niuanse ergonomii pracy.. niż funkcjonalność.


Niby tak, ale dla mnie osobiście komponowanie zdjęcia w wizjerze EOS-a 33 to prawdziwa męka, zaś telewizorek w ME-Super gwarantuje mi czystą satysfakcję i kiedy mam coś robić w małym obrazku to w 90% wybieram poczciwego staruszka, a nie całkiem wspołczesną puchę... wyłącznie ze względu na wizjer właśnie.

Awatar HrabiaMiod
HrabiaMiod

W kwestii wizjerów: OMy mają rzeczywiście wielkie i świetne wizjery, ale np wizjer w takim Canonie 5D też strasznie nie ustępuje. Podobnie Nikon D700 czy D3 czy D2H. Pod względem jasności, wyrazistości, kontrastowości, trudno zaś mi szukać konkurenta do wizjera z Canona 1DmIII. Dobre wizjery w cyfrze pojawiają się dopiero w droższych, profesjonalnych, głównie pełnoklatkowych konstrukcjach i również jakość generowanych obrazów stoi wysoko. Cropowych lustrzanek nawet nie ma co porównywać.

A co do zalet analoga - głównie wychodzą przy średnim lub wielkim formacie - w żadnej cyfrze nie znajdziemy takich możliwości, plastyki itd - głównie w fotografii kreacyjnej, portretowej czy krajobrazowej.

No i dochodzi kwestia fanu - obróbka żadnego zdjęcia cyfrowego nie da tyle frajdy co machanie łapkami pod powiększalnikiem : )

Wszystko ma swoje zalety, używam obydwu technologii z taką samą frajdą i dobrymi efektami : )



www.przemyslawmatlag.com
Awatar piotrus
piotrus

Porównywałem wizjery Canona A1, Nikona F3 z pryzmatem bez HP i Canona 40d. Nikon zostawił daleko w tyle konkurencje, 40d oczywiście najsłabszy.

Awatar rbit9n
rbit9n

hobbes napisał:
bardzo ładnie (i lepiej od OMki) prezentuje się też wizjer Canona A-1; ale dalej są to raczej niuanse ergonomii pracy.. niż funkcjonalność.

najlepszy wizjer w serii A miał AE-1P. tak mówi sołtys, on jest bogaty i był na saksach, to go stać na próby i testy.

Awatar michalwrobel
michalwrobel

hobbes napisał(a):
Nie fetyszyzowałbym wizjerów.. czynnik wygody pracy


Cześć.

Każdy fotografujący oceniając wygodę użytkowania aparatu zwraca uwagę na nieco inne aspekty. Jest to kwestia indywidualnych upodobań, do których posiadania mamy przecież prawo. Dla mnie akurat korpus aparatu to przede wszystkim wizjer. Jestem skłonny poświęcić najkrótsze czasy migawki, niewygodne kółko do ich ustawiania, brak pomiaru światła ale wizjer musi być super. Przecież to właśnie wizjer jest moim okiem podczas robienia zdjęć. Wygoda jego użycia (to chyba wprost proporcjonalne do punktu ocznego), łatwość ogniskowania, jakość obrazu (jasność, powiększenie) decydują o efektach, które uzyskuję na kliszy. Robiąc zdjęcia aparatem z kiepskim wizjerem szybko się męczę, ciągle coś mnie drażni, tracę radość fotografowania. Oczywiście jak już pisałem każdy odbiera to inaczej, i to dobrze, bo dzięki temu mamy różnorodność sprzętu.

pozdrawiam

Awatar Niunias
Niunias

rbit9n napisał(a):
hobbes napisał:
bardzo ładnie (i lepiej od OMki) prezentuje się też wizjer Canona A-1; ale dalej są to raczej niuanse ergonomii pracy.. niż funkcjonalność.

najlepszy wizjer w serii A miał AE-1P. tak mówi sołtys, on jest bogaty i był na saksach, to go stać na próby i testy.


To ja się z sołtysem zgodzę bo chłop wie co godo.
AE-1P nie dość, ze ma ogromny jasny wizjer to jeszcze nie jest zaśmiecony. Diody wskazujące przysłonę zapalają się tylko wtedy gdy się migawkę wciśnie. Kadruje się świetnie bo żadne świecidełka i cyferki nie przeszkadzają.

Przez ten wizjer nie mogę się przyzwyczaić do pracy kompaktami gdzie z reguły jest 0.45x powiększenia i z 80% kadru. Rozpieszczony przez AE-1P wydaje mi się, ze patrzę przez dziurę od klucza z jakaś bezsensowną ramką.

Awatar bavarsky
bavarsky

FlatEric napisał(a):
Wymieniono mi ją w ramach gwarancji na drugą, która z kolei jeszcze dwukrotnie gościła w serwisie gwarancyjnym (wymiana obiektywu i matrycy). Acz od tej pory aparacik mi służy.
Takie czasy...


Ja polecam mimo wszystko Samsunga EX1, acz z adapterem Kiwi 52 mm, i filtrem B+W 010 UV-HAZE. Przyznam, choć na początku byłem sceptycznie nastawiony, różnica w zdjęciu z filtrem i bez jest wyraźnie widoczna.
Używam również taniego Marumi, acz dla pogłębienia winiety Najlepiej zakładać "kitaja" w dni pochmurne i mgliste poranki jak poniżej:


Old "Stradom" manufacturer in Czestochowa. Founded by Goldstein, Oderfeld, Oppenheim in 1882. by Marcin F.M., on Flickr

Jedyną wadą takiego zestawu, jest to, iż z takiej cyfrowej "małpki" robi się nam gabarytowo "Yashica Electro".

Pozdrawiam!
Marcin

Post był edytowany 2012-06-08 09:24:45

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.