Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 56
Pamiętaj mistrzowie mają to w dupie, mistrzowie robią swoje.
Zaprawdę Powiadam Ci, jak nie masz iskry Bożej - to choćbyś smarował dziesięciu Mistrzom na dwudziestu kursach nic z tego nie będzie.
Owszem.
Takie komentarze jak wyżej, smutna sprawa.
Dwa pięterka wyżej, oczywiście
Jacek może i jest Mohikaninem, ja raczej Wikingiem.
Obrazek z dziś, ostatni mohikanie:
Skrin tendencyjny, inni w tem czasie ciężko robily na chleb i negatywy
To forum jest nadal bardzo dobre (zasób świetnych fotografii olbrzymi, a ruch i tak większy niż na wiodącym cyfrowym...).
Ego, ego co poniktórych jest problemikiem ale to, to akurat można spokojnie olać. Pretensje o kiepskie zdjęcia należy mieć tylko do siebie.
Koledzy, którzy by mogli pomóc, bo posiadają odpowiednią wiedzę, nie robią tego.
Posuwają się tylko do niewybrednej krytyki (często nieuprawnionej) i zwykłego hejtu.
Nie widać tuzów w Fotoporadniku, ich obecność tutaj to tylko stroszenie pawiego ogona i pawi okropny krzyk. Samozazdrośni i nieproduktywni narzucają swój mierny stan 'pseudoprofesjonalistów' wszystkim wkoło. Oni są główną siłą ograniczającą rozwój tego miejsca, co gorsza duże grono Kolegów jak zaczarowana zapatrzona jest w to wsteczne grono i próbuje mu dorównać, będąc bardziej papiescy od papieża.
Widzę, że forum z fotograficznego zmienia się na literackie. Zaprawdę powiadam Ci, że jak nie znajdziesz mistrza/szkoły/kursu i nie zabulisz to się niczego nie nauczysz. Tym co wiedzieli cokolwiek ręce opadły bo każdy uważał właśnie że wyżej srają i na każdą próbę wytłumaczenia była reakcja jedna - samouwielbienie. Pozwolę sobie skrajnie się nie zgodzić z Tobą w kwestii przyczyn ograniczenia forum. Myślę, że nadszedł czas na to żeby forum się podzieliło. Szykują się zmiany i miejmy nadzieję każdy znajdzie miejsce dla siebie. Mam też nadzieje na wspólną płaszczyznę porozumienia.
Obrazek z dziś, ostatni mohikanie:
Czyli, wychodzi na to, że Bóg rozumu nie dał...
Napiszę to pod tym zdjęciem, by każdy mógł zobaczyć i zrozumieć, że bycie na Forum i Galerii powinno być właśnie koleżeństwem i pomocą, zrozumieniem i zachętą, swobodą i wolnością w różnorodności, i nawet zwykłym pochwaleniem siebie, Kolegów w drodze do rozwoju własnego - a co za tym idzie i naszego Forum.
Koledzy, którzy by mogli pomóc, bo posiadają odpowiednią wiedzę, nie robią tego.
Posuwają się tylko do niewybrednej krytyki (często nieuprawnionej) i zwykłego hejtu.
Nie widać tuzów w Fotoporadniku, ich obecność tutaj to tylko stroszenie pawiego ogona i pawi okropny krzyk. Samozazdrośni i nieproduktywni narzucają swój mierny stan 'pseudoprofesjonalistów' wszystkim wkoło. Oni są główną siłą ograniczającą rozwój tego miejsca, co gorsza duże grono Kolegów jak zaczarowana zapatrzona jest w to wsteczne grono i próbuje mu dorównać, będąc bardziej papiescy od papieża.
A napisanie ze zrozumieniem, że ktoś jest błazen - a mógłby być Marianem 3.0 - to już szczyt. I nie ma czego tłumaczyć. Marian się nie obraził, bo akurat 'jego to teraz gila'. Ale cała sytuacja jest 'żenua'.
I powtórzę za moją ś.p. Babcią - 'kto wyżej sra, jak dupę ma, ten ma zawsze brudne plecy'.
Napiszę to pod tym zdjęciem, by każdy mógł zobaczyć i zrozumieć, że bycie na Forum i Galerii powinno być właśnie koleżeństwem i pomocą, zrozumieniem i zachętą, swobodą i wolnością w różnorodności, i nawet zwykłym pochwaleniem siebie, Kolegów w drodze do rozwoju własnego - a co za tym idzie i naszego Forum.
Koledzy, którzy by mogli pomóc, bo posiadają odpowiednią wiedzę, nie robią tego.
Posuwają się tylko do niewybrednej krytyki (często nieuprawnionej) i zwykłego hejtu.
Nie widać tuzów w Fotoporadniku, ich obecność tutaj to tylko stroszenie pawiego ogona i pawi okropny krzyk. Samozazdrośni i nieproduktywni narzucają swój mierny stan "pseudoprofesjonalistów" wszystkim wkoło. Oni są główną siłą ograniczającą rozwój tego miejsca, co gorsza duża grupa Kolegów jak zaczarowana zapatrzona jest w to wsteczne grono i próbuje mu dorównać, będąc bardziej papiescy od papieża.
A napisanie ze zrozumieniem, że ktoś jest błazen - a mógłby być Marianem 3.0 - to już szczyt. I nie ma czego tłumaczyć. Marian się nie obraził, bo akurat "jego to teraz gila". Ale cała sytuacja jest "żenua".
I powtórzę za moją ś.p. Babcią - "kto wyżej sra, jak dupę ma, ten ma zawsze brudne plecy".
Inteligencja jest zwykłym śmieciem wobec zwykłej pokory.
Wiem, że tak uważasz chociażby z tego powodu nie przyjaźnimy się.
Ale przecież nie musimy. Ja się cieszę i mam nadzieję, że etap skakania sobie do gardeł również mamy za sobą. Strzała.
Inteligencja jest zwykłym śmieciem wobec zwykłej pokory.
Wiem, że tak uważasz chociażby z tego powodu nie przyjaźnimy się.
Na marginesie: zdjęcie słabe jak to u Mariana ale kto komu zabroni robić słabe zdjęcia, zdjęcia przecie to jeszcze większe śmieci niż inteligencja.
co obecnie nie jest zbyt częste.
Daad, masz jakiś sensowny papier na stawianie takich tez czy to jedynie osobiste wynurzenie wynikające z autosuperwizji?
Moim zdaniem Marian się nie obraził, jest na to zbyt inteligentny, co obecnie nie jest zbyt częste.
Ej, ale to nie było obraźliwe, Stańczyk to pozytywna postać. Proszę się wczytać w kontekst mojej wypowiedzi. Marian stroił sobie żarty na AT i była to świadoma kreacja. Robił to świetnie, dopóki narzędzie nie wymknęło mu się spod kontroli.
Ani mi w głowie obrażanie mariana, którego bardzo szanuję.
Moim zdaniem nazwanie kogoś błaznem jest obraźliwe, Twoją wypowiedź rozumiem tak jak i kreację Mariana który wielokrotnie rozbawiał mnie to łez.
Nie zamierzam opowiadać się po jakiejś stronie barykady bo mam to w nosie, wiosna przyszła i nie w głowie mi spory i waśnie. Prawda jest jednak taka że mało w nas dystansu i akceptacji drugiego człowieka dlatego mamy to co mamy.
Ani mi w głowie obrażanie mariana, którego bardzo szanuję.