Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

ze smażalni jaskiniara #2

zdjęcie wykonane na filmie Fortepan Super z datą 1974r o czułości 80ASA naświetlanym na 50ASA pochodzącym ze smażalni jaskiniara - wynik starań niestety niezbyt zachęcający - film o większej czułości wykazuje w porównaniu do Fortepanu 40ASA daleko poważniejszą utratę parametrów (kadry powtarzałem na AGFA PankineK - nie przepadły) Canon EOS-5 EF 28-135IS FortepanS 80@50ASA FX-37 1+7 7:30min 22C MicroTec i800

Zdjęcia-odpowiedzi

Odpowiedzi na to zdjęcie (0):

Nikt jeszcze nie odpowiedział zdjęciem.

Komentarze 93

Awatar jaskiniar
jaskiniar 10 lat temu
Czy na tę "jakość" ma/mógł mieć - sposób przechowywania?
Awatar Marian
Marian 10 lat temu
otóż robimy



i to nie jest nasze ostatnie słowo. to jest nasze, przez nas zrobione...

poza japonią ktoś w ogóle robi? chiny?
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010 10 lat temu
epoxy1 napisał(a):
Tego marudy nie powiedzą, ale procesy w Warszawskim Fotonie przeprowadzano bardzo rzetelnie. Szkoda, że nasze fabryki padły...



Też bardzo żałuję - powinniśmy też produkować lustrzanki.
Awatar Marian
Marian 10 lat temu
ff zawsze lubiłem. hl mi kupa wychodziła. ale było, minęło... i pudełeczka ładne były. ff
Awatar epoxy1
epoxy1 10 lat temu
Emulsje F w Fotonie, to polska myśl techniczna. Po zakupie licencji od Ilforda do jednej literki F dodano drugą i tak powstał Fotopan FF. Mam katalogi i opisy techniczne tych materiałów (sam ich jeszcze nie czytałem). Robiliśmy najlepsze materiały w demoludach, tylko, że bardzo mało. No i na wewnętrzny, polski rynek, zostawały odrzuty z eksportu typu: etykieta zastępcza pakowane w zawijki od margaryny Palma. Takie coś nie wyrabia dobrej marki.
Awatar epoxy1
epoxy1 10 lat temu
Dokładnie teraz nie powiem, ale są zasadniczo dwie metody produkcji emulsji fotograficznej. Szczegółów nie znam, ale emulsje przygotowane tymi metodami różnią się trwałością. Ponadto chodzi o czystość przeprowadzanych procesów i przechowywanie gotowego produktu. Dziś w handlu znajdują się negatywy wyprodukowane przez Kodaka w 1963 roku, i spisują się świetnie. Ponadto lepiej znoszą czas emulsje o niskiej czułości. Tego marudy nie powiedzą, ale procesy w Warszawskim Fotonie przeprowadzano bardzo rzetelnie. Szkoda, że nasze fabryki padły...
Awatar Marian
Marian 10 lat temu
bo to już chyba gierkowska licencja. ale mały byłem i nie pamiętam. może epoksi wie?
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010 10 lat temu
jaskiniar napisał(a):
Janeq-2010 napisał(a):
[ciach...]


jeszcze: jakiej jakości oczekiwał Autor - odp. lepszej od znanej AT AGFA PankineK.

Ale to akurat opisałeś Nie stanowiło to zatem niewiadomej. Co więcej - fragment: 'film o większej czułości wykazuje w porównaniu do Fortepanu 40ASA daleko
poważniejszą utratę parametrów (kadry powtarzałem na AGFA PankineK)' jasno przedstawia Twoją opinię


Co ciekawe, FotopanF 50ASA z 1976r wychodzi poprostu rewelacyjnie (porównywalnie do filmów współczesnych).
Dlatego też oczekiwałem jakości znacznie lepszej.
Awatar Marian
Marian 10 lat temu
limit kupię. tanio. oferty na mejla.
Awatar jaskiniar
jaskiniar 10 lat temu
epoxy1 napisał(a):
Odczuwam potrzebę napisania tego zdania:

O Jezusie Nazaretański!!! Zwariować można z Wamy wszystkiemi wariatamy!

Uff..

Był czas przywyknąć
Awatar jaskiniar
jaskiniar 10 lat temu
Janeq-2010 napisał(a):
[ciach...]


jeszcze: jakiej jakości oczekiwał Autor - odp. lepszej od znanej AT AGFA PankineK.

Ale to akurat opisałeś Nie stanowiło to zatem niewiadomej. Co więcej - fragment: "film o większej czułości wykazuje w porównaniu do Fortepanu 40ASA daleko
poważniejszą utratę parametrów (kadry powtarzałem na AGFA PankineK)" jasno przedstawia Twoją opinię
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010 10 lat temu
jaskiniar napisał(a):
Uporządkujmy dyskusję:
1. czy Autor uzyskał efekt oczekiwany czy nie?
2. jaki efekt chciał uzyskać Autor?
3. czy umiejętności Autora są wystarczające by mógł - samodzielnie - wywołać przeterminowany negatyw?
4. jak ocenić owe umiejętności, skoro nie wiadomo, czy Autor uzyskał efekt, który zamierzał uzyskać?
5. kto mógłby - ewentualnie - ocenić, czy Autor posiada umiejętności wystarczające by samodzielnie wywoływać przeterminowany negatyw, skoro NIKT - poza Autorem takiego negatywu nie wywoływał?
itd...



jeszcze: jakiej jakości oczekiwał Autor - odp. lepszej od znanej AT AGFA PankineK.
Awatar epoxy1
epoxy1 10 lat temu
Odczuwam potrzebę napisania tego zdania:

O Jezusie Nazaretański!!! Zwariować można z Wamy wszystkiemi wariatamy!

Uff..
Awatar jaskiniar
jaskiniar 10 lat temu
DAAD napisał(a):
Zdecydowanie krytyka powinna być surowo zabroniona.
[ciach...]

Niektórzy (korzystając z "ustawowych praw" ateistycznych) ewentualna krytykę eliminują W zarodku. Czyżbyś miał zamiar do nich dołączyć?
Awatar DAAD
DAAD 10 lat temu
Zdecydowanie krytyka powinna być surowo zabroniona.
Zobaczylibyśmy jakie jaja z tego mogły by wyniknąć.
Dzisiejszy limit zdjęć mam nienaruszony, postaram się coś zaprezentować.
Awatar jaskiniar
jaskiniar 10 lat temu
ps.
Postawiłem kilka przykładowych pytań, które powinny tę dyskusję uporządkować.
W moim odczuciu - efektem, który Janek chciał uzyskać - i który uzyskał - było wykonanie zdjęcia na tak przeterminowanym negatywie. Wykonanie - tak ja rozumiem w tym przypadku to określenie - czyli - naświetlenie, wywołanie i opracowanie pozytywowego obrazu.
To czy ów obraz swoim "klimatem" odpowiada/będzie odpowiadał niektórym oglądającym - czy nie - nie było (tak mi się wydaje) istotne aż tak bardzo. A ponieważ odpowiada = podoba się - to jest to "wartość dodana", której w naszych produkcjach tak bardzo szukamy Jeszcze jedną "wartością dodaną" jest to, że Janek miał/ma odwagę, by efekty swoich działań prezentować na tym - stosunkowo szerokim - forum i odbierać wszelkie opinie.
Awatar epoxy1
epoxy1 10 lat temu
Ja wiem, że DAAD droczy. Taki styl. I on (ten styl) jest budujacy.
Ale to nie wszystko.
Autor ma prawo przedstawić serwetkę po wytarciu widelca jako swoje dzieło. Nikomu nic do tego.
Ale tu był zamysł świadomy. I to wypełnia całkowicie definicję autorstwa i dzieła artystycznego. I przedstawienie takiego obrazu było uprawnione. Krytyka powinna być umiarkowana i powinna dotyczyć dzieła. A tu się porobiło co?

Swoją drogą pouczająca dyskusja.
Awatar DAAD
DAAD 10 lat temu
Przecież to całe fotografowanie tutaj, to czysta zabawa.
Zabawa taka sama jak rozmowy prowadzone tutaj.
Bawmy się dalej, możemy nawet nie fotografować.
Awatar jaskiniar
jaskiniar 10 lat temu
Miałem już wracać do domu - ale pojawił się rozsądny głos

DAAD napisał(a):
[ciach...]
Sama umiejętność namoczenia kliszy w dwóch płynach, nie jest umiejętnością wywoływania tylko moczenia kliszy w dwóch płynach.
O umiejętności wywoływania, mówią jego efekty.
Tu z całym szacunkiem efekty milczą, a wręcz zaprzeczają.

Oczywiście, zwłaszcza, że większość czynności składających się na "wywołanie" negatywu to w sumie proste działania.
O umiejętności wywoływania mówi wyłącznie to, czy po wykonaniu tych czynności na "wywołanym" negatywie widnieje obraz, który - poprzez dalsze czynności - można zamienić w pozytywowy. Odrębną sprawą jest kwestia doboru płynów/substancji w których klisza jest moczona. Jednak - w przypadku negatywów ("materiału" ) przeterminowanego nie o czas krótki (rzędu miesięcy czy nawet lat) ale przeterminowanego o dziesiątki lat, w dodatku przechowywanego w niewiadomych warunkach - ów dobór rzeczywiście wymaga umiejętności. Na tyle dużych - by cokolwiek było widać gdy już zostanie podjęta decyzja co do wyboru (i sposobu mieszania) tych substancji. Dodatkowym "kłopotem" może być również fakt, że współcześnie dostęp do owych substancji - takich jakie zalecane były w czasach produkcji owego "materiału" - dla amatora jest mocno utrudniony.

DAAD napisał(a):
A już całkiem na marginesie, gdyby Janek świetnie fotografował na świeżych materiałach, rozumiał bym Jego odjazdy fotograficzne na badziewiu.
Jest jednak inaczej, więc uważam to za rodzaj schizofrenii.
To cos jak pisanie poezji w języku, którego zupełnie się nie zna.

Również na marginesie - kwestia "fotografowania na świeżych" materiałach również wymaga uściślenia. I nie jest to kwestia tożsama z sukcesem wywołania - współcześnie - materiału przeterminowanego o nieomal pół wieku. Nie mylmy pojęć.

Reasumując - Janek ulegając swojej pasji - wykonał współcześnie fotografię na "materiale", który dla większości nie zasługiwał na żadne zainteresowanie. Samodzielnie, na podstawie jakichś tam przemyśleń, porównań - a być może wyłącznie na zasadzie improwizacji - dobrał czułość i czas naświetlania wybranej sceny/krajobrazu, przeprowadził proces wywołania negatywu i opracowania końcowego obrazu pozytywowego. Co więcej - pokusił się o pewne porównania w odniesieniu do innych, wcześniej przez Niego wykonywanych eksperymentów tego typu.
Całość przedstawił w sposób analogiczny do prezentacji, które tu na tym Portalu - wzbudzają podziw i aprobatę.
Doprawdy nie rozumiem coraz cięższej artylerii wytaczanej - i używanej przez niektórych Kolegów (z wyłączeniem kol. DAAD-a - bo On, jak zwykle się droczy i żartuje)...
Awatar epoxy1
epoxy1 10 lat temu
jaskiniar napisał(a):
Uporządkujmy dyskusję:
1. czy Autor uzyskał efekt oczekiwany czy nie?
2. jaki efekt chciał uzyskać Autor?
3. czy umiejętności Autora są wystarczające by mógł - samodzielnie - wywołać przeterminowany negatyw?
4. jak ocenić owe umiejętności, skoro nie wiadomo, czy Autor uzyskał efekt, który zamierzał uzyskać?
5. kto mógłby - ewentualnie - ocenić, czy Autor posiada umiejętności wystarczające by samodzielnie wywoływać przeterminowany negatyw, skoro NIKT - poza Autorem takiego negatywu nie wywoływał?
itd...


I TO jest czytanie ze zrozumieniem. I co do intencji i co do umiejętności.
Niektórzy panowie robią na drzewo w sposób niecywilizowany, to jest przykre.
Ja nie oceniam umiejętności ilością przeczytanych książek jak jeden z użytkowników forum. Albo nie chlastam ku.. gdzie popadnie.
Świat ma swoje ramy, ale jest szerszy niż one. Wyjrzą Panowie za ramy, to zauważą.
Jesteście geniuszami systemów strefowych i skanów liniowych, tudzież odbitek pod powiększalnikiem, i jesteście w tym niezwykle monotonii ("używał Kolega czerwonego? - nie ciemnopomarańczowego! - a, to szacunek!" - rzygać się chce) ale to nie wszystko. Na szczęście.

W sumie Wasze umiejętności (w większości) składają się na monotonię i nieznośne maniery graficzne, kompozycyjne i każde. Po prostu nieszczęście. A ludzi, którzy szukają, poszukują i maja wymagania - lub po prostu są ciekawi świata uważacie za nieuków i dyletantów. To jednak czerwony filterek Kolega dał? No piękne "chmórki"...

Jedyne co buduje to Wasza szorstka przyjaźń i nić sympatii, która Was łączy, cała reszta jest jeszcze do naprawienia. Mam nadzieję. Szacunek.