Awatar KAT
KAT

Berlin

Rolleiflex,apx 100,scan odbitki,

Zdjęcia-odpowiedzi

Odpowiedzi na to zdjęcie (0):

Nikt jeszcze nie odpowiedział zdjęciem.

Komentarze 34

Awatar rbit9n
rbit9n 10 lat temu
jaskiniar napisał:
owszem - oddział/pluton fotogrametryczny V SDPA (V Samodzielnego Dywizjonu Pomiarów Artyleryjskich)
Jako nauczyciela i inteligenta wcielono Go do artylerii


o proszę. zaś mój dziadek, jako prosty chłop z Zamojszczyzny, nabijał działo, aż doszedł do Berlina. a potem wrócił.
Awatar MartaW
MartaW 10 lat temu
Fascynujące!
Awatar jaskiniar
jaskiniar 10 lat temu
implicite napisał(a):
[ciach...]Zwraca uwagę zawadiacko zasunięta na bok czapka przyjaciela Twojego dziadka.

Pan Antonii - za życia - był szalenie energicznym człowiekiem. Tę fotografię zrobiłem w 2009 roku. Właściwie do ostatnich dni w pełni samodzielny i bezwzględnie inteligentny
Awatar jaskiniar
jaskiniar 10 lat temu
owszem - oddział/pluton fotogrametryczny V SDPA (V Samodzielnego Dywizjonu Pomiarów Artyleryjskich)
Jako nauczyciela i inteligenta wcielono Go do artylerii
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010 10 lat temu
implicite napisał(a):
tło zawieszone na żerdzi


tło, to pewnie jakaś brezentowa plandeka
Awatar rbit9n
rbit9n 10 lat temu
jaskiniar napisał:

(na marginesie - mój Dziadek po prawej, po lewej Jego Przyjaciel - zmarł w zeszłym roku w wieku 95 lat.).

czy szanowny Dziadek robił w artylerii? bo towarzysz broni ma jakby czarno-czerwony proporzec na kołnierzyku.
Awatar jaskiniar
jaskiniar 10 lat temu
implicite napisał(a):
[ciach...}
Zdjęcie zapewne zrobione przez jakiegoś frontowego fotografa - tło zawieszone na żerdzi i panowie mogą się fotografować. Zwraca uwagę zawadiacko zasunięta na bok czapka przyjaciela Twojego dziadka.

trafna interpretacja. Jest jeszcze kilka fotografii z tej "sesji" - już po "końcu" Wojny, na Łużycach.
Awatar DAAD
DAAD 10 lat temu
Coś jak z Pietią Gorasem.
Awatar rbit9n
rbit9n 10 lat temu
wiadomo, kuszetka (voiture-couchettes) to z kolei spadek po rosyjskim кушать, nieprawdaż.

zamiast wiki, polecam tu sprawdzić: definicja i etymologia.
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010 10 lat temu
jaskiniar napisał(a):
Wilkosz napisał(a):
[ciach...]
Pewnie przypominają, jak co komu... [ciach...]

Bardzo dobre pytanie - jak każde dobre pytanie bez jednoznacznej odpowiedzi.
Powyższe zdjęcie z pewnością - jakoś tam - przypomina mi losy mojego dziadka. Nie w 100% - bo do Berlina dotarł nie jako żołnierz Armii Radzieckiej - ale II Armii Wojska Polskiego, Berlina nie zdobywał, a w dodatku nie zginął.
Pamiątkowe zdjęcie z wojska zachował...


(na marginesie - mój Dziadek po prawej, po lewej Jego Przyjaciel - zmarł w zeszłym roku w wieku 95 lat.)


Fajne zdjęcia
Awatar implicite
implicite 10 lat temu
jaskiniar napisał:
Pamiątkowe zdjęcie z wojska zachował...

(na marginesie - mój Dziadek po prawej, po lewej Jego Przyjaciel - zmarł w zeszłym roku w wieku 95 lat.)
Zdjęcie zapewne zrobione przez jakiegoś frontowego fotografa - tło zawieszone na żerdzi i panowie mogą się fotografować. Zwraca uwagę zawadiacko zasunięta na bok czapka przyjaciela Twojego dziadka.
Awatar jaskiniar
jaskiniar 10 lat temu
Wilkosz napisał(a):
[ciach...]
Pewnie przypominają, jak co komu... [ciach...]

Bardzo dobre pytanie - jak każde dobre pytanie bez jednoznacznej odpowiedzi.
Powyższe zdjęcie z pewnością - jakoś tam - przypomina mi losy mojego dziadka. Nie w 100% - bo do Berlina dotarł nie jako żołnierz Armii Radzieckiej - ale II Armii Wojska Polskiego, Berlina nie zdobywał, a w dodatku nie zginął.
Pamiątkowe zdjęcie z wojska zachował...


(na marginesie - mój Dziadek po prawej, po lewej Jego Przyjaciel - zmarł w zeszłym roku w wieku 95 lat.)
Zachowały się nieliczne zdjęcia Dziadka z czasów przedwojennych:


(a także te, które niedawno prezentowałem)
Takie zdjęcia jak powyższe (to z Berlina) przypomina mi również losy innych członków mojej Rodziny ze strony Dziadka.

Morąg, rok 1961. __- Pierwsze - po ponad dwudziestu latach spotkanie dwóch braci (z dziesięciorga rodzeństwa Popielów). Ten pan w okularach i jasnym swetrze to Marian Popiel (1906-1974), brat pana w ciemnej marynarce - Hipolita Popiela (1901-1964). Po agresji rosyjskiej w 1939 roku Marian został - przypadkowo - aresztowany przez Rosjan, wywieziony na wschód, a potem - wraz z armią Andersa trafił do Anglii. Tam - po wojnie - ożenił się z panią w sukni w grochy (Maud Popiel) ). Hipolit, po kampanii wrześniowej wrócił (przez "zieloną granicę") na tereny objęte okupacją radziecką - do Żony (pani z lewej strony - leżąca na kocu, Helena Popielowa, z domu Rudeńska (1904-1963)) i dzieci (jedna z córek odwrócona, patrzy na Hipolita), udało Mu się przetrwać - bez wywiezienia okres okupacji radzieckiej i niemieckiej - wcielony do Wojska Polskiego dotarł do Berlina i na Łużyce. Ze szpitala wojskowego pod Budziszynem wrócił do przesiedlonej z Kresów Żony i dzieci - do Morąga (czyli - by być ścisłym - do wojska "poszedł" z domu rodzinnego, do którego już nigdy nie wrócił). Jak napisałem na wstępie - fotografia z pierwszej - po wojnie - wizyty Mariana i Maud w Polsce; skan z odbitki.

Fotografie - pomniki, groby - przypominają nam o NASZEJ historii.
A ta historia dla każdego jest inna. Waloryzowanie czyjejś historii uważam za skrajnie nieetyczne i niehumanitarne.
Awatar DAAD
DAAD 10 lat temu
Tak coś myślałem, że Niemcy bo inaczej Internetu i FB by nie było.
Awatar KAT
KAT 10 lat temu
DAAD napisał(a):
Przy okazji zapytam kto wygrał, bo ludzie różnie gadają.
Tez pytanie,a kto w pilke zawsze wygrywa?
Awatar DAAD
DAAD 10 lat temu
Przy okazji zapytam kto wygrał, bo ludzie różnie gadają.
Awatar KAT
KAT 10 lat temu
Jest to pomnik,poswiecony poleglym zolnierzom w czasie walk o Berlin.Stoi w dzielnicy Tiergarten przy Str.des 17 Juni ,oddalony paredziesiat metrow od Bramy Brandenburskiej i Reichstagu(kiedys sektor brytyjski).Za pomnikiem pochowano okolo 2.500 zolnierzy radzieckich .Wszystkich poleglo ok.80 tys.
Awatar Marian
Marian 10 lat temu
no jest warunek. trzeba być silniejszym... rosja może na glinianych nogach, ale kolos.
Awatar Wilkosz
Wilkosz 10 lat temu
Janeq-2010 napisał(a):
Wilkosz napisał(a):
Uszanować zmarłych - tak, ale te pomniki są jak wrzody.


One przypominają o naszych wadach i słabościach...


Pewnie przypominają, jak co komu... Mi na przykład los Dziadka, któremu "armia wyzwoleńcza" o mały włos życia o kilkadziesiąt lat nie skróciła...

Barbarzyńcom i mordercom pomników się nie stawia. A jak postawili sobie sami to je się burzy.
Awatar Marian
Marian 10 lat temu
w moim wielkim słowniku ludowym tow. mojmodłowa "bistro" to rodzaj restautarcji plebejskiej wymyślonej na początku XX wieku przez towarzyszy szyszkina i bistrojskiego. jako że szyszkin był również lekarzem, nie chciał być kojarzony z gastronomią. ot i cała tajemnica...

ps. a zdjęcie dobre. czarnego nieba na siłę nie ma.