historia jednej fotografii...
z cyklu: subiektywne spacery powarszawskie, sierpień 2015; aparat: Rolleiflex, obiektyw: Zeiss-Opton Tessar 1:3.5, f=75 mm, z ręki, czas 1/50 sek., f5.6, ISO 100 (Acros 100), wywołanie negatywu i opracowanie obrazu: obróbka własna (Rodinal 1+50, 13.5 min.).
Komentarze 24
[ciach...]
Grzesiek,
Powtórzenie tamtej fotografii nie jest wogóle możliwe. To nie technika, otoczenie ani warunki ją tworzą, a klimat tamtych czasów. Klimat dostępny dla ludzi, którzy te czasy przeżyli, albo bardzo dużo o nich wiedzą. Tłumy na przejściach z nieodgarniętymi zaspami śniegu, kałuże solanki wysychającej na wiecznie przemoczonych butach, widoczna liczba ludzi w mundurach lub formalnych uniformach, wiele post-wojskowych ciężarówek z plandekami khaki, etc. Wszystko to długo wstrzymywało nas od powrotu. Dobrze, że te czasy minęły.
Ja świetnie wiem, że takie powtórzenie "wprost" jest niemożliwe. Co więcej - równie świetnie wiem, że i powtórzenie tego "czegoś" jest bardzo trudne. Być może już takie zdjęcie zrobiłem - ale nie mam tego świadomości. Zdjęcie Włodka - dla mnie - oddaje charakter/ducha/atmosferę tamtego miejsca, czasu, oczywiście tak jak ja ją zapamiętałem. Być może - podświadomie - szukam kolejnego "zapamiętania" tej specyficznej atmosfery Warszawy... Może któreś ze zdjęć zrobionych teraz, czy kilka lat temu - za dziesięć, dwadzieścia - tę obecną atmosferę przypomni... Ale raczej nie mnie
A oto rzeczona historia...
Dawno, dawno temu jeden z moich - wirtualnych - znajomych, fotograf i fotoreporter, Włodzimierz Barchacz zrobił tę fotografię
Grzesiek,
Powtórzenie tamtej fotografii nie jest wogóle możliwe. To nie technika, otoczenie ani warunki ją tworzą, a klimat tamtych czasów. Klimat dostępny dla ludzi, którzy te czasy przeżyli, albo bardzo dużo o nich wiedzą. Tłumy na przejściach z nieodgarniętymi zaspami śniegu, kałuże solanki wysychającej na wiecznie przemoczonych butach, widoczna liczba ludzi w mundurach lub formalnych uniformach, wiele post-wojskowych ciężarówek z plandekami khaki, etc. Wszystko to długo wstrzymywało nas od powrotu. Dobrze, że te czasy minęły.
Gratuluję.
Dawno, dawno temu jeden z moich - wirtualnych - znajomych, fotograf i fotoreporter, Włodzimierz Barchacz zrobił tę fotografię . Sporo lat później za namową znajomych (częściowo i ja się do tego przyczyniłem) Włodek założył konto na Plfoto i rozpoczął prezentację swoich zdjęć. Muszę przyznać, że większość z nich bardzo na mnie "działa", to - szczególnie. Od momentu gdy je zobaczyłem - co jakiś czas - próbuję powtórzyć ujęcie. Początkowo próbowałem "złapać" podobne warunki atmosferyczno-pogodowe, później koncentrowałem się na "odtworzeniu" samego układu ujęcia. Do tej pory powstało kilka takich prób: Próba 1 (cyfrowa) , Próba 2 Jest jeszcze kilka - ale nie prezentowałem ich publicznie. Przedstawione powyżej zdjęcie - to kolejna "wariacja" na ten temat...
____________
[na marginesie - zdjęcia Włodka aż się "proszą" o współczesne "powtórki"... inne takie zestawienie:
zdjęcie Włodka - moja próba...
Zachęcam wszystkich do odwiedzenia portfolio Włodzimierza Barchacza na Plfoto. Zwłaszcza tych Kolegów, którzy "odkrywają" "street photo" w wersji 'tradycyjnej... - koniec marginesu]