Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 41
I dla porządku-to opakowanie jest z terminem do kwietnia 45.
Czyli kup od Adolfa, wywołaj u Stalina :-)
Ja robiłem zdjęcia na Agfie z terminem wywołania do 1942 roku.
Byłem ciekawy czy wyjdzie. Wyszło.
To zapewne jeszcze na palnym podłożu - nie bałeś się, że się zapali?
Kurde, pelęta mi się gdzieś po szufladzie rolka Fotopana FF. Jaka w końcu konkluzja z tej przemiłej dyskusji; naświetlić za pomocą aparatu do rejestracji obrazów czy kolekcjonować??..
To zależy, co ma dla Ciebie większą wartość. Ciekawość, czy można na starym filmie zrobić JAKIEKOLWIEK zdjęcie. Czy wartość kolekcjonerska samego filmu, wszak fabryka już nie istnieje.
Ja robiłem zdjęcia na Agfie z terminem wywołania do 1942 roku. Byłem ciekawy czy wyjdzie. Wyszło.
Chyba Cię drogi DAAD nie ubodło. Nie miało prawa.
No co Ty, ja nikogo nie obrażałem ani nawet nie próbowałem.
Wyraziłem jedynie swój żal.
PS. Dzik jasne, że naświetlaj. A ponad to wywołaj i pokaż.
Czas na dobrą zabawę.
Byle granatem się nie bawić.
Chyba Cię drogi DAAD nie ubodło. Nie miało prawa.
podoba się
podcieranie tyłka papierem ściernym
a jaka powinna być optymalna gradacja?
Płyty graficzne (polskie) to nic innego jak dawna Omega.
Taka różnica, że w drukarni wywołuje się je w wywoływaczach typu "lith", które powodują silne zaczernienie i dużą ostrość brzegową.
Jeśli je wywoływać w np. Fenalu to zachowują się jak płyty do normalnej fotografii.
Nie mają warstwy antyhalo-taka różnica. Czułość między 12 a 15 DIN.
Czas na dobrą zabawę.
Byle granatem się nie bawić.
Fotografia na szczęście nie należy w całości do Was. Z całym szacunkiem dla Waszej pracy i pasji, ale są na świecie ludzie tak samo w niej zakochani jak i wy.
A to sobie pofotografują na czymś wiekowym, a to obiektywem "nie do przyjęcia", a to na materiale "nie z tej parafii". Itp Itd. Proszę pamiętać, że to amatorzy stworzyli fotografię, z czystej sympatii. Zawodowcy chcą od niej pieniędzy na życie. To są dwa różne światy. Nie mieszajcie ich ze sobą. Od perfekcji i doskonałości to teraz jest fotografia cyfrowa. W "analogu" wszystko już było. Czas na dobrą zabawę.
podcieranie tyłka papierem ściernym
a jaka powinna być optymalna gradacja?
Podobnie, jak pstrykanie portretów na materiałach graficznych. Co przypomina mniej więcej próbę zjedzenia zupy widelcem.
Przemyślałem sprawę. To kiepskie porównanie. Bardziej wygląda mi to na podcieranie tyłka papierem ściernym. Równie wielka przyjemność, a i cera po zabiegu wygląda podobnie.
KB
Rozumiem tzw mądrość życiową, ale przemądrzałości już nie. Bez urazy.
Bez urazy ale chyba nie rozumiesz.
Cóż, a ja uważam, że posiadanie sporej ilości hasseli, rollków, graflexów, sinarów, linhofów, mamijek, yashik, canonów, nikonów (_absolutnie_ bez modeli z demoludow), nie zawsze idzie w parze z jakością zdjęć
Podobnie, jak pstrykanie portretów na materiałach graficznych. Co przypomina mniej więcej próbę zjedzenia zupy widelcem.
Albo się jest kolekcjonerem, albo fotografem (chociażby amatorem).
Rozumiem tzw mądrość życiową, ale przemądrzałości już nie. Bez urazy.
Proszę - tu się można wyżywać:
https://plus.google.com/photos/109391334542815280659/albums/6157732608128611745
pozdrawiam
KB