ciekawe co chce sfotografować...?
kwiecień 2015; aparat: Zenza BRONICA SQ-A, obiektyw: ZenzanonS 1:2.8, f=80 mm, z ręki, czas 1/30 sek., f4.0, ISO 400 (Ilford HP5+), wywołanie negatywu i opracowanie obrazu: obróbka własna (Rodinal: 1+50, 11 min.)
Komentarze 58
Na stronie:
znalazłem to:
1. HP5+ Rodinal 1+25 400 6 20C
2. HP5+ Rodinal 1+50 400 11 20C
3. HP5+ Rodinal 1+50 400 7.25 24C
4. HP5+ Rodinal 23+1000 400 13.5 20C
5. HP5+ Rodinal 1+100 400 16 20C
6. HP5+ Rodinal 1+100 400 80 21C
To co napisałeś zbliżone jest do pierwszej pozycji
Jeśli wstępne moczenie rozumieć jako płukanie negatywu wodą w koreksie przed wlaniem wywoływacza, to moja zabawa wyglądała następująco:
dla Rodinalu - Fomadon R09 oraz APH-09 (ADOX)
- wstępne moczenie: 1.5-2 minuty (przewrotki z obrotem cały czas, na minutę wychodzi przy moim tempie 24-26 przewrotek);
- wywołanie: 1+50 przez 11 minut (pierwsza minuta ciągle, później 5 przewrotek co minutę (co trwa ok. 10-15 sek.);
- przerywanie: 2 minuty (FOMACITRO) (pierwsza minuta ciągle, po drugiej 5 przewrotek);
- utrwalanie: 5 minut (przy "starszym" utrwalaczu, więcej niż 10 przepracowanych negatywów dłużej) (pierwsza minuta ciągle, później 5 przewrotek co minutę)
Dotychczas używałem światłomierza Swierdłowsk 4 - czułość ustawiana nominalna z opisu negatywu = 400.
Od października ubiegłego roku wszystkie negatywy HP5+ (zdjęcia są opisane i można obejrzeć w mojej galerii) wywoływałem w ten sam sposób jaki podałem wyżej.
W przypadku negatywów Retro Rollei 400S - różnił się czas wywoływania - 22 minuty.
Ostatnie dwie fotografie (te dziś pokazane) miały nastawy w oparciu o światłomierz Gossena
A to najlepszy przepis na ten film autorstwa Madefaka:
Cytuję cytat zapisany z komentarza:
'negatyw skalibrowany wg koncepcji Philla Davisa - tworcy BTZS
dla chcacych dowiedziec sie cos wiecej polecam wejsc na youtube i kanal uzytkownika viewcamerastore
mam to wszystko i swiadcze taka usluge gdyby ktos chcial sie bezstresowo, byskawicznie i superdokladnie skalibrowac
HP5+ wolane w Rodinalu R09 produkcji Rolleia (te z fotonegatywu w nowych butelkach)
wstepne moczenie 3 min (przewrotki co 20sek)
wywolanie 1+25 6min (pierwsza min ciagle, pozniej 5obr/30sek)
przerywanie 1 min woda (wlac, 10obr, zostawic)
utrwalanie 3 min
czulosc dla swiatlomierzy gossena 160
dla reszty swiatlomierzy 200
dla aparatow Leica 160
dla reszty aparatow 200
negatyw jest przecudowny. strasznie ostry i szalowo tonalny...klatka powyzej byla zrobiona z trzykrotnym zoltym filtrem
moglbym zmniejszyc troche rozcienczenie i mieszac co minute co podniosloby czulosc na 200-250 ale
nie lubie efektu brzegowego ani nie chce powiekszonego ziarna (ktore to sie oczywiscie powieksza gdy zwieksza sie czas wywolywania)'
(kiedyś nasz dadanmafak pod swoim zdjęciem)
Jednakowoż 4-setki w rodinalu lepiej wołać w proporcji 1+25.
Na razie "bawię się" w oparciu o zdobyte w internecie - na jednej ze stron - informacje.
E 22 minuty w tym stężeniu no będzie obróbka forsowna na jakieś 1600...
Faktyczna czułość nigdy tak nie rośnie.
Czy misie wydawało, czy mówiłeś wczoraj, że wołałeś wcześniej 22 minuty?
Faktycznie tak mówiłem - ale się myliłem. Pamiętałem, że 22 minuty dotyczy wołania Retro Rollei 400S w Rodinalu
Czy misie wydawało, czy mówiłeś wczoraj, że wołałeś wcześniej 22 minuty?
z uczciwej piczki.
Tu już przegiąłeś ździebko.
Z nieuczciwej bym nie śmiał. W dodatku nie chciałbym, żeby trafił misie jakiś odpad z sesji Pietrka. Wybaczysz?