Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 105
No jacha, że działa w obie strony. Tylko, że tolerancja to nie klaskanie. Nikt Ci nie odbiera prawa do posiadania jakichś poglądów, ale też nikt nie musi sie z nimi zgadzać. No i przede wszystkim Twoja interpretacja zdjęcia nie jest jedyną możliwą. Gdyby tam z tyłu stał facet, to orzekłbyś, że związki damsko-męskie są jałowe i bez przyszłości?
A cóż to za tolerancja, która mi wytyka moje poglądy i za nie prześladuje?!
Mam prawo uważać pewne związki za jałowe, a Wy musicie mi klaskać i się cieszyć, bo jesteście tolerancyjni. W innym przypadku nazwę Was nietolerancyjnymi.
Na tym to chyba polega.
Oczywiście możecie mieć swoje poglądy, ale moje poglądy są równie ważne jak wasze.
Na tym polega tolerancja, działa w dwie strony, nie tylko w tą o której mówią w reżimowych mediach.
Mam prawo uważać pewne związki za jałowe, a Wy musicie mi klaskać i się cieszyć, bo jesteście tolerancyjni. W innym przypadku nazwę Was nietolerancyjnymi.
Na tym to chyba polega.
Oczywiście możecie mieć swoje poglądy, ale moje poglądy są równie ważne jak wasze.
Na tym polega tolerancja, działa w dwie strony, nie tylko w tą o której mówią w reżimowych mediach.
v=OFFBx32kVY0&index=2&list=PLjss8ZZUbUNs3setZM4aFMtVONCB3rESq]owoców mego życia[/url]
Dobry powrót do muzyki dawnej - się znaczy z młodości - podoba się.
Trochę też nowa Anathema przychodzi na myśl...
Piękne sformułowanie: 'doniesienie o uzasadnionym podejrzeniu powzięcia zamiaru popełnienia przestępstwa' - skojarzyło mi się z kiedyś oglądanym filmem SF...
PS: nawet podpisują się Krucjata, ale jaja - niedługo na wzór Państwa Islamskiego w naszej kochanej ojczyźnie być może powstanie bliźniacza organizacja Państwo Katolickie - a być może już istnieje.
Dobra ale koniec już, bo to balans na krawędzi i może zacząć się jatka.
Zatem ja basta i cicho sza.
Tak, Jac, tak. Gdyby za pierwszoplanową modelką stał mężczyzna, można by rzec, że 'Takie związki są jałowe i bez przyszłości. Ta pani na dole już to wie, stąd taki a nie inny wyraz twarzy. Ten pan u góry jeszcze żyje złudzeniami.'
A może ona się boi, że ich piękny związek wszyscy wokół będą chcieli zdeptać? A może to jej pierwszy raz z kobietą i jest tak samo ciekawa, co wystraszona? A może chce zerwać, tylko nie ma pojęcia jak to zrobić, bo nadal czuje się bardzo związana z partnerką? A może jest policjantką i została wysłana do seryjnej morderczyni jako przynęta i martwi się czy jej oddział specjalny zdąży wejść na czas? Albo sama jest seryjną morderczynią i kiedy ofiara nie patrzy, nie musi grać namiętności? A może to próba sztuki teatralnej i aktorki jeszcze nie są oswojone ze sobą, albo mają tak grać? Historii tu można dopisac mnóstwo. Możliwości mamy prawie nieograniczone
Ano właśnie, ale terrorysta mentalny zawsze myśli jakby tu przypieprzyć, albo też głodnemu chleb na myśli.
Nie widzę zbytniej różnicy, poza fizis, a ta ma jednak ciut mniejsze znaczenie.
Mam to samo zdanie.
Ale widocznie wyznawcy wstecznego KK już nie, lepiej już by zamilkli niż taką laurkę wbrew swym doktrynom sobie wystawiać.
Dobrze że jutro niedziela, będziesz mógł się udać na kolejny jałowy, bezemocjonalny
rytuał.
Acha i od razu odpowiem: mam prawo nazywać rytuały KK jałowymi i bezemocjonalnymi ponieważ jak umysł mi się jeszcze nie otworzył to brałem w nich udział.
Jeśli Jacku byłeś w związku homoseksualnym to też masz prawo je tak nazywać.
Inaczej pleciesz jak ślepy o kolorach i zwyczajnie jesteś uprzedzony przez 'autorytety'.
A może ona się boi, że ich piękny związek wszyscy wokół będą chcieli zdeptać? A może to jej pierwszy raz z kobietą i jest tak samo ciekawa, co wystraszona? A może chce zerwać, tylko nie ma pojęcia jak to zrobić, bo nadal czuje się bardzo związana z partnerką? A może jest policjantką i została wysłana do seryjnej morderczyni jako przynęta i martwi się czy jej oddział specjalny zdąży wejść na czas? Albo sama jest seryjną morderczynią i kiedy ofiara nie patrzy, nie musi grać namiętności? A może to próba sztuki teatralnej i aktorki jeszcze nie są oswojone ze sobą, albo mają tak grać? Historii tu można dopisac mnóstwo. Możliwości mamy prawie nieograniczone
Nie Ty. W zasadzie to Cię nie znam, więc jak mogę mówić takie rzeczy do Ciebie.
A robota to głupota
No tak.
Pamiętaj piekła nie ma.
Nie bój się, Koniec Świadomości kiedyś Cię wyzwoli.
Nie Ty. W zasadzie to Cię nie znam, więc jak mogę mówić takie rzeczy do Ciebie.
A robota to głupota
Tego nie wiemy, komentujemy sytuację ze zdjęcia, tworząc do niej różne historie.
Homofobem też nie jestem, nie mam żadnych lęków. Natomiast lubię nazywać rzeczy po imieniu, bez posługiwania się nowomową poprawności politycznej i wykrzywiania rzeczywistości.
A robota to głupota
Dobrze że jutro niedziela, będziesz mógł się udać na kolejny jałowy, bez emocjonalny rytuał.