opowieści zaklęte w kamieniu
sierpień 2014, Francja; aparat: Zenza BRONICA SQ-A, obiektyw: ZenzanonS 1:2.8, f=80 mm, z ręki, czas 1/125 sek., f8.0, ISO 80 (Retro Rollei 80S), wywołanie negatywu: Zakład Fotograficzny, opracowanie obrazu: obróbka własna.
Komentarze 42
Pogoda będzie do piątku.
Ja odpalam raniutko swoją Volusię i śmigam nad Jeziorak.
Więc pogoda będzie jak drut!
Zapewne tam gdzie jesteś będzie. Tu - pogoda zmienia się dosyć szybko, a prognozy, nawet te rzetelne mają "sprawdzalność" w granicach 50%. Zwłaszcza jesienną porą
To zdjęcie z wczoraj, mniej więcej z godziny 12-13. Godzinę później rzęsisty deszcz zgonił mnie do domu.
To i to z dziś, z godzin plus minus 15-16.
A na wczoraj opadów nie zapowiadano, natomiast dziś miało padać od 13...
Taka najbrzydsza,
A to nie znam. Tam dla mnie wszystko jest piękne, albo mam fioła.
Mógłbyś mi przy okazji chałupę zabić przed zimą i spuścić wodę co by rury nie powywalali?
Nie ma sprawy, tylko nie wiem która to.
Bo jak zacznę po kolei wszystkie zabijać, to i mnie wreszcie zabiją.
Pogoda będzie do piątku.
Ja odpalam raniutko swoją Volusię i śmigam nad Jeziorak.
Więc pogoda będzie jak drut!
Mógłbyś mi przy okazji chałupę zabić przed zimą i spuścić wodę co by rury nie powywalali?
Ja odpalam raniutko swoją Volusię i śmigam nad Jeziorak.
Więc pogoda będzie jak drut!
A poza tym - pozostając w niepewności co do jutrzejszej pogody, usiłuję poprawić sobie humor
Mnie coś ujęło… i tylko tyle.
Mnie również, ale w moim przypadku jest to sam Autor.
Powiem szczerze wolę z Nim się spotkać i rozmawiać, niż podziwiać jego prace.
Może bierze się to z faktu, że Go lubię.
A może z tego, że ja sztuki nie czuję.
'opowieści zaklęte w kamieniu'; po tak nadętej zapowiedzi... dupa, nic.
[ciach...]
Wymowa ilustracji biblijnych rzeźbionych na portalach katedr, (jak tu, w Strasburgu),
dociera do widza który może dotknąć kamienia. Fotograficzność takich obiektów jest przecież żadna. Nie jesteś pierwszym fotografującym, który doznaje w tym temacie
porażki. Przedstawianie na fotografii dzieł sztuki innych ludzi, służy czasami
celom dokumentacyjnym i niczemu więcej. A jaki był Twój cel, publikowania tej fotki ?
Nadętym tytułem zasugerowałeś, że cel jest szczególny. No to jaki, hęę....
Być może jestem ostatnio przewrażliwiony ale w obu Twoich komentarzach widzę przysłowiowy kij, który zawsze jest pod ręką, gdy się koniecznie chce uderzyć psa...
Mimo to postaram się - w miarę poważnie - Ci odpowiedzieć.
Nie jestem biegły w historii średniowiecza, ale nie spotkałem się dotąd z tezą, że ilustracje biblijne "odczytywano" poprzez dotyk. Zdjęcie zrobione jest - mniej więcej - z pozycji osoby podchodzącej do portalu, do wrót świątyni. To oczywiście wyłącznie moje wyobrażenie tego - w jaki sposób kiedyś tam, w przeszłości, pielgrzymi, pątnicy, penitenci, wierni spoglądali na "wizualizację" świętych opowieści.
Co rozumiesz pod określeniem "fotograficzność" - mógłbyś trochę szerzej objaśnić? Masz o wiele większe doświadczenie ode mnie - zechciej się podzielić wiedzą...
Piszesz, że doznałem "w tym temacie porażki". W jakim temacie? Dokumentacji? Przekazania własnego spojrzenia? Nie podoba Ci się tytuł - uważasz, że jest "nadęty". I, że tak "nadęty" tytuł sugeruje szczególny cel prezentacji. Czy gdybym "zatytułował" fotografię: *** - trzema gwiazdkami, albo "szczyt portalu głównego wejścia do katedry w Strasbourgu widziany od dołu", odbiór byłby inny?
Pytasz - z przekąsem - jakiż cel chciałem osiągnąć prezentując tę fotografię. Bez przekąsu odpowiadam - taki sam, jaki chcą osiągnąć wszyscy Użytkownicy tego Portalu (włącznie z Tobą), jak również wszyscy prezentujący swoje fotografie publicznie.
ps
Dodatek w sprawie tytułu. Gdybym na spacerze po Strasbourgu miał ze sobą obiektyw o dłuższej ogniskowej i statyw, zapewne na zdjęciu widać byłoby wyłącznie centralną część, z opowieścią o Chrystusie. Ale nie miałem...
Wersja powyższa- krótsza, dla tych co nie maja czasu na czytanie powyższych wypocin. Poeta pisze: "Miej serce i patrzaj w serce".
Mnie coś ujęło… i tylko tyle.
pozdrawiam
Oczywiście, że warto.
Powiem Ci dodatkowo w tajemnicy, że podczas oglądania się nie pocę, co innego już w akcji.
Podobało by mi się bardziej, gdybym wcześniej nie widział 278945 zdjęć podobnych do tego.
'opowieści zaklęte w kamieniu'; po tak nadętej zapowiedzi... dupa, nic.
To nie żadna 'nadęta' zapowiedź. To wyłącznie stwierdzenie/potwierdzenie rzeczywistości. Jak się zapewne świetnie orientujesz na portalach większych świątyń umieszczane były sceny z Biblii. Między innymi. W formie płaskorzeźb ilustrowano rozmaite sceny, życie świętych. Dla tych wszystkich, którzy nie umieli czytać, pisać ani nie mieli internetu
Wymowa ilustracji biblijnych rzeźbionych na portalach katedr, (jak tu, w Strasburgu),
dociera do widza który może dotknąć kamienia. Fotograficzność takich obiektów jest przecież żadna. Nie jesteś pierwszym fotografującym, który doznaje w tym temacie
porażki. Przedstawianie na fotografii dzieł sztuki innych ludzi, służy czasami
celom dokumentacyjnym i niczemu więcej. A jaki był Twój cel, publikowania tej fotki ?
Nadętym tytułem zasugerowałeś, że cel jest szczególny. No to jaki, hęę...
zresztą to było być może dobre dawno temu w średniowieczu