przestrzeń techniczna (3)
z cyklu: subiektywne spacery powarszawskie, maj 2014; aparat: Zenza BRONICA SQ-A, obiektyw: ZenzanonS 1:2.8, f=80 mm, statyw, czas 1/15 sek., f2.8, ISO 125 (Ilford FP4 PLUS), wywołanie negatywu: Zakład Fotograficzny, opracowanie obrazu: obróbka własna.
Komentarze 23
Po prawie dwóch latach, Twój ulubiony zakład fotograficzny,
wyczaił metodę wołania Twoich filmów.
Teraz tylko wystarczy robić 'dobre' zdjęcia.
Czy ja wiem - chyba się mylisz w tej opinii. Zakład ten sam, wywołujący ten sam - w stosunku do zdjęć, które dwa lata temu prezentowałem, a które - jak wiesz - usunąłem i pomalutku je wystawiam ponownie - zmieniło się tylko jedno - negatywy nie są skanowane - a w ramach 'obróbki własnej' prawidłowo wywołane - dygitalizowane przy pomocy podświetlarki i cyfrowego aparatu.
Nie czepiam się - przekomarzam co nieco. Jeszcze nie okrzepłeś w tym zacięciu
fotograficznym. Ciśnienie na nadprodukcję zdjęć trzyma Ciebie mocno.
Nie ma w tym nic złego, jeżeli kiedyś nagle doznasz olśnienia...
Po prawie dwóch latach, Twój ulubiony zakład fotograficzny,
wyczaił metodę wołania Twoich filmów.
Teraz tylko wystarczy robić 'dobre' zdjęcia.
Czy ja wiem - chyba się mylisz w tej opinii. Zakład ten sam, wywołujący ten sam - w stosunku do zdjęć, które dwa lata temu prezentowałem, a które - jak wiesz - usunąłem i pomalutku je wystawiam ponownie - zmieniło się tylko jedno - negatywy nie są skanowane - a w ramach "obróbki własnej" prawidłowo wywołane - dygitalizowane przy pomocy podświetlarki i cyfrowego aparatu.
np. ta fotografia była wywołana w tym zakładzie prawie trzy lata temu. I też już była prezentowana. Tyle, że wtedy - w oparciu o skan...
ps
wyczaił metodę wołania Twoich filmów.
Teraz tylko wystarczy robić "dobre" zdjęcia.