przestrzeń techniczna (3)
z cyklu: subiektywne spacery powarszawskie, maj 2014; aparat: Zenza BRONICA SQ-A, obiektyw: ZenzanonS 1:2.8, f=80 mm, statyw, czas 1/15 sek., f2.8, ISO 125 (Ilford FP4 PLUS), wywołanie negatywu: Zakład Fotograficzny, opracowanie obrazu: obróbka własna.
Komentarze 23
Ałtor płodny jak Czingis Chan. Warto było?
??? a gdybym [na]pisał ...albo i nic nie [na]pisał
??? a gdybym pisał "skaner "dedykowany" negatywom średnioformatowym marki niewiadomojakiej", albo i nic nie pisał - to czy to by coś zaciemniło?
Powiedz - czy w istotne jest czy migawka była rzeczywiście 'walnięta'? Czy istotne jest, czy prezentowany jest skan odbitki, skan negatywu?
Grzesiu jesteś jeszcze młodym człowiekiem, ale wiedz już dzisiaj 'ważne jest wszystko' najdrobniejszy szczegół ma moc trotylu.
Ja potrzebowałem wielu lat by to zrozumieć.
Dzięki za komplement
Powiedz - czy w istotne jest czy migawka była rzeczywiście 'walnięta'? Czy istotne jest, czy prezentowany jest skan odbitki, skan negatywu?
Grzesiu jesteś jeszcze młodym człowiekiem, ale wiedz już dzisiaj "ważne jest wszystko" najdrobniejszy szczegół ma moc trotylu.
Ja potrzebowałem wielu lat by to zrozumieć.
ale czemuż koniecznie chcą bym swoje dostosował do ich?
Na tej samej zasadzie co Ty. Też chcesz by ktoś zrozumiał Twoją 'obróbkę własną' a tu ni cholery.
Powiedz - czy w tej fotografii istotne jest czy migawka była rzeczywiście "walnięta"? Czy istotne jest, czy prezentowany jest skan odbitki, skan negatywu?
ale czemuż koniecznie chcą bym swoje dostosował do ich?
Na tej samej zasadzie co Ty. Też chcesz by ktoś zrozumiał Twoją "obróbkę własną" a tu ni cholery.
Może mają zupełnie przeciwne usposobienie do Ciebie.
{[ciach...]Nie czepiam się - przekomarzam co nieco. Jeszcze nie okrzepłeś w tym zacięciu
fotograficznym. Ciśnienie na nadprodukcję zdjęć trzyma Ciebie mocno.
Nie ma w tym nic złego, jeżeli kiedyś nagle doznasz olśnienia...
Toż ja również wyłącznie się przekomarzam... W zacięciu fotograficznym nie wiem czy nie "okrzepnę" - znając siebie to raczej będę musiał stosować samoograniczenie... Z reguły kolejne hobby "trzyma mnie" tak około dziesięciu lat, z tym, że w większości przypadków to następne jest dłuższe. No a jeśli chodzi o fotografowanie - to właściwie nigdy nie zanikało, ot - najwyżej - konieczności życiowe powodowały ograniczenie. I tak jak dziwię się, że są ludzie, którzy mogą spędzić dzień bez przeczytania kilkunastu - kilkudziesięciu stron książki (nie gazety, podręcznika czy fachowej instrukcji), tak jak dziwię się, że są ludzie, którzy nie potrzebują w ciągu dnia chwili na posłuchanie muzyki (ale nie takiej "w tle" podczas innych zajęć), tak dziwię się, że - ludzie, którzy w jakiś sposób zajmują się fotografią (z dowolnych przyczyn i dla różnych celów) - nie fotografują, albo nie prezentują tych fotografii
dygitalizowane przy pomocy podświetlarki i cyfrowego aparatu.
Ta podświetlarka to sprzęt firmowy, czy wykonany metodą DIY? Mógłbyś umieścić zdjęcie tego urządzenia? Daje ciekawie dobre efekty.
To ten zestaw. Podświetlarka - nie wiem czy "profesionalna". Chyba gdzieś podawałem jej parametry - jak wrócę do Warszawy jeszcze raz napiszę...
ps
znalazłem opis przy tym zdjęciu, ale zamieszczonym na innym portalu:
""Parametry" techniczne zestawu: podświetlarka typu "slimlite Leuchtplatte" firmy Kaiser, powierzchnia podświetlania 10x12.7 cm (4x5 cala), temperatura światła: 5000 K (+/- 5%), statyw zaadaptowany z powiększalnika, aparat: Canon EOS 7D, obiektyw 17-50 mm (Tamron) "
dygitalizowane przy pomocy podświetlarki i cyfrowego aparatu.
Ta podświetlarka to sprzęt firmowy, czy wykonany metodą DIY? Mógłbyś umieścić zdjęcie tego urządzenia? Daje ciekawie dobre efekty.