wiosenny widoczek
marzec 2014, aparat: Zenza BRONICA SQ-A, obiektyw: ZenzanonS 1:3.5, f=150 mm, ze statywu, czas 1/250 sek., f22.0, ISO 400 (Retro Rollei 400S), wywołanie negatywu: Zakład Fotograficzny, opracowanie obrazu: obróbka własna.
Komentarze 27
ja nie mam maski z firankami
lepiej sobie odpocznij
jeśli ktokolwiek ma frajdę w dopatrywaniu się i w wyszukiwaniu - choćby i 'firanek' na moich fotografiach - to cóż... mogę jedynie być zadowolony, że moje 'produkcje' - ich oglądanie - sprawia temu komukolwiek
Wiemy, wiemy, to wielki postęp
a firanki, to albo z PSa, albo z 'nieprawidłowego' wywołania, jac123 o tym pisał
wywołuj sam - z fikołkami i 'potrząsami', to się pozbędziesz - popraw utrwalaczem
ja nie mam maski z firankami
lepiej sobie odpocznij
jeśli ktokolwiek ma frajdę w dopatrywaniu się i w wyszukiwaniu - choćby i "firanek" na moich fotografiach - to cóż... mogę jedynie być zadowolony, że moje "produkcje" - ich oglądanie - sprawia temu komukolwiek
lepiej sobie odpocznij
Ot, i delikatne firaneczki na nieboskłonie się ujawniły …{cytat_koniec
Na wiosnę i firanki kiełkują, rosną, kwitną…