spacer do miejsca pamięci
Legalną drogą (zakup na Allegro) wszedłem w posiadanie kilkunastu płytek szklanych z fotografiami. Historii ludzi widocznych na zdjęciach nie sposób jest odtworzyć. Historii tych zdjęć można się domyślać jedynie analizując stroje uwiecznionych osób. Nieznany jest ich Autor, typ aparatu ani okres wykonania zdjęć, choć wiele wskazuje na to, że zostały zrobione w okresie przed II Wojną Światową w rejonie podgórskim (Karpaty? inne góry?). Na zdjęciach prezentowane są ""roboty wiejskie"" - okres raczej późno-letni, wczesno-jesienny, na części - tak jak na powyższym sceny z życia rodzinnego ""państwa""(?)... Postaci występujące na zdjęciach się powtarzają. Płytka szklana 8x12 cm. Przefotografowana cyfrowo, obraz obrobiony przy pomocy ""cyfrowej ciemni"".
Komentarze 45
'Legalną drogą...'- a to co znowu? Chwalisz się, czy żalisz? A pieniądze, za które kupiłeś, były legalne? A możesz to udowodnić? Zeznanie składasz? Nie rozumiem... . To AT, nie prokuratura.
Ani się nie chwalę, ani nie żalę. Pieniądze, za które kupiłem - były legalne, otrzymałem je od swojego pracodawcy jako wynagrodzenie za miesięczną pracę na etacie, na którym jestem zatrudniony.
Mogę udowodnić - aukcje na Allegro "przechowywane są" w archiwach, na Allegro znajdują się moje dane identyfikacyjne, przelew z opłatą również znajduje się w cyfrowym archiwum - choćby mojego banku. A z udowodnieniem legalności zarobków również nie miałbym problemów...
Pisząc o drodze legalnej - być może niepotrzebnie - wskazuję, że w świetle obowiązującego w Polsce prawa mogę tę fotografię zaprezentować/upublicznić w takim jak to - wirtualnym - miejscu. Oczywiście - gdyby fotografia pochodziła z moich rodzinnych zbiorów i przedstawione na niej osoby były w jakiś sposób ze mną spowinowacone lub spokrewnione - takiego dodatku bym nie załączał. Co więcej - informacja zawarta w opisie wskazuje, że - oczywiście w ramach możliwości którymi dysponuję - starałem się zidentyfikować miejsce, czas, osoby. I jeśli w przyszłości uzyskam jakieś dodatkowe informacje (np. od któregoś z Użytkowników AT) - po pierwsze dołączę je do opisu, po drugie - postaram się przekazać te informacje np. krewnym osób widniejących na zdjęciu
Domyślam się, że sfotografowałeś negatyw, a czy nie lepiej byłoby go przepuścić przez dobry skaner (Arcus, Duoscan czy któryś z Epsonów V" Jakieś 1200 dpi i zobaczyć można takie ciekawostki z emulsji czego w stanie nie jest wyłapać matryca.
tego wymagała technika tamtych czasów - bardzo niskie czułości materiałów
'Legalną drogą...'- a to co znowu? Chwalisz się, czy żalisz?
W odróżnieniu od np. ściągnięcia takiej fotki ze stronki muzeum, czy kolekcjonera
A pieniądze, za które kupiłeś, były legalne? A możesz to udowodnić? Zeznanie składasz? Nie rozumiem... . To AT, nie prokuratura.
Dobrze chociaż, że napisałeś "Nie rozumiem..."
to jest bardzo dobre zdjęcie i wchodząc w jego posiadanie całkiem, całkiem się wzbogaciłeś.